Strona 67 z 77

Re: WSZYSTKO O PODRĘCZNIKACH

: wtorek 12 cze 2018, 12:53
autor: aan
patti pisze:Hej,
potrzebuję szybkiej informacji a szukam, i nie mogę znaleźć.. Jaka jest kwota za zniszczony podręcznik do klasy III gimnazjum (a konkretniej - do j. ang.)? U mnie dyrektor podejmuje ostateczną decyzję, czy uczeń płaci za podręcznik i o ewentualnym dokupieniu np. lektury (wszak kwoty za podręczniki są śmiesznie małe).
Kwota za zniszczony podręcznik jest taka, jaką masz w inwentarzu.

Nie bardzo rozumiem, dlaczego za zniszczony podręcznik uczeń ma nie tylko zapłacić ale też dodatkowo dokupić coś jeszcze :?:
Jakbym była rodzicem to na pewno bym protestowała

Info na stronie MEN:
"Uprzejmie informujemy, że w przypadku uszkodzenia, zniszczenia lub niezwrócenia podręcznika lub materiału edukacyjnego, szkoła podstawowa może żądać od rodziców ucznia zwrotu kwoty nieprzekraczającej kosztu zakupu podręcznika lub materiału edukacyjnego.(...)Zwrot kosztu zakupu podręcznika lub materiału edukacyjnego stanowi dochód organu prowadzącego szkołę.
Podstawa prawna:
Art. 64 ust. 1 ustawy z dnia 27 października 2017 r. o finansowaniu zadań oświatowych (Dz. U. z 2017 r, poz. 2203)."
https://men.gov.pl/zycie-szkoly/program ... wej-2.html

Re: WSZYSTKO O PODRĘCZNIKACH

: wtorek 12 cze 2018, 13:48
autor: Rokfor
W mojej szkole dzieciaki za zniszczone podręczniki wpłacają na konto szkoły. A szkoła zamawia brakujące jej podręczniki.

Re: WSZYSTKO O PODRĘCZNIKACH

: wtorek 12 cze 2018, 15:46
autor: Julia65
Dorota79 pisze:
Julia65 pisze:Podręczniki można ubytkować po 3 latach.
Czy potrzebuję na ubytkowanie jakiejś specjalnej zgody dyrektora? Rozumiem, że podręczniki mam przekazać na makulaturę?
U mnie dyrektor wydaje zarządzenie i powołuje komisję. Ja spisuję protokół selekcji, podpisy komisji i dyrektora wraz z decyzją gdzie przekazać nieaktualne podręczniki.

Re: WSZYSTKO O PODRĘCZNIKACH

: wtorek 12 cze 2018, 17:03
autor: as66
@Kurana:
możemy żądać od rodzica odkupienia takiego podręcznika
W przepisach MEN-owskich napisane jest, że "może żądać", a nie że "musi":
Informacja w sprawie zwrotu...
czy tylko dyrektor o tym decyduje?
Nam sekretariat podał dane konta do wpłat. Każdy kto zniszczył książkę, dostaje te dane wraz z kwotą do wpłaty i numerem ubytkowanej książki/podręcznika.
@Dorota79:
Czy potrzebuję na ubytkowanie jakiejś specjalnej zgody dyrektora?
Nie zacytuję przepisów, ale za cały majątek szkoły odpowiada dyrektor, więc do niego należy zarządzaniem majątkiem (także) biblioteki. Bierze pensję, niech rządzi...

Re: WSZYSTKO O PODRĘCZNIKACH

: wtorek 12 cze 2018, 21:28
autor: Beata8
U nas odkupują zniszczony lub zalany podręcznik. Trochę to trwa. Niektórzy rodzice przychodzą dyskutować, że przecież tekst można odczytać, a podręcznik to jadłospis: przyklejone resztki jedzenia, pleśń.
Tradycyjnie na ostatnie dwa tygodnie zostałam sama, na 30 oddziałów, prawie 700 uczniów. Brak komputeryzacji. Zebrałam teoretycznie klasy 3-7, jutro klasy 1 i 2. Z każdej klasy donoszą podręczniki, kogoś nie było, ktoś ma odkupić, albo zapomniał...
Od 7 czerwca wcale nie było za wcześnie. Zamykam oczy i widzę podręczniki :twisted: .
Jeżeli mogę coś podpowiedzieć, to po każdej klasie ( zwrot podręczników) zostaje kilku uczniów i odnoszą na półki. Biurko i okolice mam puste. Pojedyncze osoby, po odpisaniu podręczników sami dokładają na półki. Teraz trzeba policzyć i zrobić zbiorówkę, nie wiem, czy się doliczę... Uczniowie podliczyli statystykę.
Mam prywatne nagrody książkowe za pomoc przy układaniu książek i podręczników, bo nawet dyrekcji nie pytam, czy można ze szkolnych. Bez pomocy uczniów byłby artystyczny chaos :lol:
Jeszcze karta pracy, sprawozdania, nagrody książkowe i chyba jakiś wyjazd jako opiekun do teatru z jakąś klasą.
Lubię jak coś się dzieje, ale dwa etaty dla jednego etatu na koniec roku to za dużo :roll:

Re: WSZYSTKO O PODRĘCZNIKACH

: środa 13 cze 2018, 21:07
autor: Anna
O tak, u mnie w tym roku też tekst o tym ze przecież wszystko widać. Oddaje matka podręcznik do klasy 1, zalany czymś żółtym, pofałdowany, obrzydliwy. Ja o odkupieniu a ona, że dlaczego, przecież da się przeczytać. Ja - czy chciałaby by jej dziecko dostało taki podręcznik, ona, że nie jest taką wariatką i jej nie zależy.

Re: WSZYSTKO O PODRĘCZNIKACH

: poniedziałek 18 cze 2018, 09:03
autor: xandre
Trwa u nas właśnie komisyjna selekcja przydatności podręczników. Cieszę, że nie jestem z tym sama, bo dylematów jest mnóstwo. W najbardziej opłakanym stanie wróciły książki z klas 4, po jednym roku użytkowania. Płakać się chce, a ja działam w gumowych rękawiczkach bo po prostu brzydzę się wziąć niektórych do rąk. Już widzę kolejki oburzonych rodziców, że muszą coś zwrócić w zamian za te "szmatki" co wróciły do biblioteki. Muszę być bezwzględna, bo przecież te książki mają jeszcze być w użytku 2 lata, a za rok, nie będę miała co dać młodszym uczniom. :?

W związku z tym mam pytanie i prośbę. Dyrektor zarządził u nas ,że zamiast pieniędzy, w tym roku rodzice mają przynieść odkupiony podręcznik. Czy istnieje taka praktyka u którejś z Was w szkole? I czy macie wzór stosownego do tego pisemka/wezwania? Będę wdzięczna za pomoc.

Pozdrawiam Was serdecznie w tym trudnym dla nas czasie. :)

Re: WSZYSTKO O PODRĘCZNIKACH

: poniedziałek 18 cze 2018, 10:12
autor: EMT
Robię tak od początku horroru podręcznikowego, z tym że pracuję w gimnazjum, więc w stosunku do szkoły podstawowej zaczęłam pewnie trochę później. Nie mam żadnego druku wezwania, po prostu mówię uczniowi, że oddawana przez niego książka nie nadaje się do użytku i polecam odkupić. Jeżeli podręcznik rokuje jeszcze jakiekolwiek nadzieje na przetrwania, informuję, żeby spróbowano go podkleić/wyczyścić/uprasować/poodginać mu rogi itp., z tym że zaznaczam, że moja przyszła decyzja zależy od wyników tych działań. Czasem sam uczeń rezygnuje z tak ciężkiej pracy i przynosi nowy. Przez te wszystkie lata miałam jedną interwencję rodzica (zresztą w tym roku już z podstawówki), ale książkę odkupił. Czy będzie mnie ciągał po sądach - to się okaże :) .

Re: WSZYSTKO O PODRĘCZNIKACH

: poniedziałek 18 cze 2018, 11:38
autor: sylv
My dostaliśmy pismo z KO, że nie można żądać odkupienia podręcznika, a jedynie wpłatę - dokładnie taką, ile zapłaciła szkoła przy zakupie.

Re: WSZYSTKO O PODRĘCZNIKACH

: poniedziałek 18 cze 2018, 16:58
autor: as66
@xandre:
że zamiast pieniędzy, w tym roku rodzice mają przynieść odkupiony podręcznik.
Informacja na stronie MEN:
Uprzejmie informujemy, że w przypadku uszkodzenia, zniszczenia lub niezwrócenia podręcznika lub materiału edukacyjnego, szkoła podstawowa może żądać od rodziców ucznia zwrotu kwoty nieprzekraczającej kosztu zakupu podręcznika lub materiału edukacyjnego.
Art. 64 ust. 1 ustawy z dnia 27 października 2017 r. o finansowaniu zadań oświatowych (Dz. U. z 2017 r, poz. 2203)

U nas, uczeń ma zwrócić na konto organu prowadzącego kwotę, jaka widnieje na fakturze.
Mamy na tą okoliczność przygotowane karteczki z numerem i danymi konta (OP), na odwrocie wpisujemy numer książki, kwotę i nazwisko ucznia.
Uczeń zabiera (zniszczony) podręcznik, a rodzic ma wpłacić wskazaną kwotę na właściwe konto.
Gdy przyniesie potwierdzenie, książkę zdejmujemy z konta ucznia i ubytkujemy. Jedynie dla książek które nie będą już używane (brak danego poziomu edukacji w przyszłym roku), dyrekcja zasugerowała, aby je przyjmować, gdyż będą one ubytkowane.

Re: WSZYSTKO O PODRĘCZNIKACH

: poniedziałek 18 cze 2018, 20:05
autor: Anna
U nas dzieciaki odkupują. nie mam wezwania. Dzieciak otrzymuje informację, że książkę trzeba odkupić ze wskazaniem gdzie i jak to zrobić. Informuję też, ze bez rozliczenia tego roku nie otrzyma nowych podręczników. Wiem, ze powinno się wpłacać na konto OP. Nie wiem jak u was ale u nas wyciągnięcie potem tych pieniędzy by podręcznik odkupić to szalona i niełatwa procedura.

Re: WSZYSTKO O PODRĘCZNIKACH

: poniedziałek 18 cze 2018, 21:10
autor: as66
Anna pisze:wyciągnięcie potem tych pieniędzy by podręcznik odkupić
Czy trzeba "wyciągać pieniądze"? Nie lepiej - zamawiając brakujące podręczniki - uwzględnić podręczniki wycofane?

Re: WSZYSTKO O PODRĘCZNIKACH

: poniedziałek 18 cze 2018, 21:46
autor: EMT
Anno - widać, że tak jak ja, masz podejście zdroworozsądkowe. W razie czego - mała szkodliwość społeczna czynu :D . No i w więźniu podręcznikami nie każą się nam zajmować.

as66 - a może co roku dać wszystkim nowe, niech sobie niszczą? Podręczników można zamawiać tyle, ile wynika z arkusza organizacyjnego. Za każdą dodatkową "sztukę" szkoła musi sama zapłacić. Ja tam wolę wydać te pieniądze na nowości, zamiast odpuszczać niechlujom.

Re: WSZYSTKO O PODRĘCZNIKACH

: wtorek 19 cze 2018, 00:21
autor: as66
EMT pisze:a może co roku dać wszystkim nowe, niech sobie niszczą?
Jaki wpływ - według Pani - na szanowanie bądź nieszanowanie podręcznika przez ucznia, ma różnica w sposobie zwrotu kosztów podręcznika: przelew na konto względem samodzielny zakup podręcznika?
EMT pisze:Podręczników można zamawiać tyle, ile wynika z arkusza organizacyjnego. Za każdą dodatkową "sztukę" szkoła musi sama zapłacić.

Za podręczniki płaci organ prowadzący (nie szkoła), stąd pieniądze pochodzące z zapłaty za zniszczone podręczniki wpływają na konto OP, z których mogą zostać zakupione brakujące podręczniki.
EMT pisze:Ja tam wolę wydać te pieniądze na nowości
Zakup teksów kultury (lektur) do bibliotek szkolnych nie może być finansowany ze środków dotacji celowej przeznaczonej na zakup podręczników, materiałów edukacyjnych i materiałów ćwiczeniowych dla uczniów.
Odpowiedź na pytanie 12

Na jakiej podstawie miałby taki zakup się opierać? Ustawa mówi, że zwrot kosztów za (zniszczony) podręcznik lub materiał edukacyjny stanowi dochód organu prowadzącego szkołę, a nie dochód szkoły, a tym bardziej, nie jest to "dochód" biblioteki. Dlaczego OP miałby pytać bibliotekę o zdanie jak ma rozdysponować swój dochód?

Re: WSZYSTKO O PODRĘCZNIKACH

: wtorek 19 cze 2018, 10:44
autor: xandre
as66 pisze: U nas, uczeń ma zwrócić na konto organu prowadzącego kwotę, jaka widnieje na fakturze.
Gdyby u nas tak było, też bym podała numer konta. Nie będę walczyć z wiatrakami. Ja nie zajmuję się zamawianiem podręczników. U mnie ma się zgadzać stan faktyczny. Ułożyłam już stosowny komunikat do rodziców i wysłałam przez wychowawców na e-dzienniku. Ustne przekazanie uczniom byłoby niemożliwe, bo frekwencja w szkole jest bardzo mała.
Jak widać przepisy swoje a praktyki w różnych szkołach swoje.