Pati
Posty: 28
Rejestracja: czwartek 17 sty 2008, 23:44

Re: c.d. inwentaryzacja a skontrum

sobota 18 sty 2014, 19:37

Dziękuję Mario za słowa wsparcia, ponieważ jestem obecnie w ogromnym stresie. Spróbuję jeszcze raz porozmawiać z dyrektorem i wyruszam z moją sprawą do OP. Przedstawiłam księgowej także stanowisko RIO z Wrocławia. Stwierdziła w odpowiedzi, że my podlegamy pod RIO w Poznaniu, które ma inny pogląd w tej sprawie i tak karuzela absurdu trwa. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nikt nie liczy się z moimi wyjaśnieniami. Wszyscy panicznie boją się urzędowej kontroli i tylko to ich interesuje. Ja po studiach humanistycznych nie mam prawa prowadzić lekcji polskiego, ale panie z przedszkola mogą komputeryzować bibliotekę . To co ja tam jeszcze robię?!

Pozdrawiam. Pati :(

Maria
Posty: 3356
Rejestracja: środa 12 kwie 2006, 08:55
Kontakt: Strona WWW

Re: c.d. inwentaryzacja a skontrum

sobota 18 sty 2014, 21:14

Mało prawdopodobne, żeby RIO w Poznaniu i Wrocławiu inaczej interpretowały prawo, zawsze można zapytać.

Anna
Posty: 783
Rejestracja: wtorek 26 wrz 2006, 10:28

Re: c.d. inwentaryzacja a skontrum

poniedziałek 20 sty 2014, 10:52

Może TNBSP powinno zwrócić się z prośbą o interpretację do Krajowej Rady RIO.

Maria
Posty: 3356
Rejestracja: środa 12 kwie 2006, 08:55
Kontakt: Strona WWW

Re: c.d. inwentaryzacja a skontrum

poniedziałek 20 sty 2014, 23:48

A wydawałoby się, że wyjaśnienia ministerstwa i wrocławskiej RIO zamieszczone w BwSz wystarczą, ale widać nie. Jak widać używanie umysłu wychodzi z mody, wiem z doświadczenia, że jedynym skutecznym straszakiem na księgowe jest RIO, więc może to jest dobry pomysł.

ewita13
Posty: 5
Rejestracja: czwartek 21 lis 2013, 13:10

Re: inwenatryzacja a skontrum

wtorek 21 sty 2014, 17:56

Witam!
Poczytałam sobie na forum wszystkie wypowiedzi na temat inwentaryzacji i skontrum bo mnie też problem dotyczy. Mam wątpliwości co do wyjaśnienia z RIO o którym mowa. Na samym końcu tego pisma jest napisane: "Reasumując, "skontrum", o którym mowa w rozporządzeniu w sprawie sposobu ewidencji materiałów bibliotecznych jest - w swej istocie - inwentaryzacją księgozbioru. Biblioteki pedagogiczne (również szkoły posiadające biblioteki szkolne) w ocenie Izby nie są zobowiązane do stosowania przepisów wykonawczych do ustawy o bibliotekach. Inwentaryzacja księgozbioru powinna być przeprowadzana zgodnie z przyjętymi przez kierownika jednostki zasadami jej przeprowadzania, w określonym w tych zasadach okresie inwentaryzacyjnym." Już słyszę jak moja księgowa cytuje, że "nie są zobowiązane" więc mogą stosować ustawę o rachunkowości. W naszym statucie jest napisane, że do obowiązków bibliotekarza należy "udział w kontroli zbiorów (skontrum)". Czy to wystarczy żeby iść na wojnę z księgową? :-)

Pati
Posty: 28
Rejestracja: czwartek 17 sty 2008, 23:44

Re: c.d. inwentaryzacja a skontrum

wtorek 21 sty 2014, 18:25

Witam, byłam właśnie dzisiaj w OP u pań księgowych w celu wyjaśnienia odwiecznego problemu inwentaryzacja czy skontrum. Zabrałam ze sobą plik dokumentów z ostatniego skontrum, żeby im pokazać jak to właściwie wygląda. Panie absolutnie nie były tym zainteresowane. Jedna- mniej wojownicza- powiedziała, że może być skontrum byleby było to zapisane w statucie szkoły. Druga oświadczyła, że jeśli nawet w statucie umieścimy zapis o skontrum, to i tak nie będzie to zgodne z Ustawą o rachunkowości i za to odpowie dyrektor.Mówiłam, że system komputerowy ma opcję inwentaryzacji, ale oczywiście dostosowaną do skontrum. Panie stwierdziły, że to źle. Były też zdumione , że książki w księdze inwentarzowej nie są denominowane jednostkowo - to też źle(!), a najlepiej, żeby wszystkie książki wydane przed denominacją usunąć , bo po co nam takie starocie. Moja wizyta w OP zakończyła się smutnym wnioskiem z ich strony, że biblioteki szkolne to takie ni to ni owo.(Autentycznie!) Jutro mam rozmowę z moją księgową, ręce opadają i jak chcą niech sobie robią ten spis z natury. Po co ja mam zdrowie tracić. Maria może się cieszyć, ma inne otoczenie, bardziej światłych ludzi ale prawda jest taka, że bibliotekarz niewiele ma do powiedzenia w tej sprawie choćby nawet był i profesorem oświaty. Ja skupiam się na tym, żebym mogła dalej komputeryzować bibliotekę bez wymuszonego zastępstwa pań z przedszkola.

Pozdrawiam Pati

Maria
Posty: 3356
Rejestracja: środa 12 kwie 2006, 08:55
Kontakt: Strona WWW

Re: inwenatryzacja a skontrum

wtorek 21 sty 2014, 18:27

Udział w skontrum tak, ale nie jako członek komisji. Mam nadzieje, że masz normalna księgową i nie będziesz musiała toczyć wojny.

Maria
Posty: 3356
Rejestracja: środa 12 kwie 2006, 08:55
Kontakt: Strona WWW

Re: c.d. inwentaryzacja a skontrum

wtorek 21 sty 2014, 18:49

Pati bardzo mi przykro, wcale się nie cieszę, wręcz przeciwnie już nie wiem czy wkurza mnie czy smuci, że coś co powinno być NORMALNE, nie jest, że nie ma jasno określonych przepisów prawnych i norm dla bibliotek szkolnych, choć moim zdaniem powinny nas obowiązywać branżowe, czyli biblioteczne. Wystarczy jedno zdanie dopisać gdzie trzeba...Jak Polska długa i szeroka, każdy robi co chce. A może wystarczyłoby trochę samokrytyki ze strony owych księgowych, że może nie wszystko jest takie oczywiste, że może czegoś nie wiem, może były i są inne przepisy (a takie były, kiedy denominowano zbiory na koniec 1993r. właśnie zbiorowo nie jednostkowo). Trochę zastanowienia się, dobrej woli i życzliwości, że może bibliotekarze szkolni coś tam wiedzą, skoro przedstawiają konkretne argumenty, że może będzie szybciej, skuteczniej, lepiej... Czyżby to była kwadratura koła?

Aqa
Posty: 2295
Rejestracja: niedziela 26 sie 2007, 19:46

Re: inwenatryzacja a skontrum

wtorek 21 sty 2014, 19:52

Nie wiem KTO jest odpowiedzialny imiennie za nakaz przeprowadzenia spisu z natury w bibliotekach szkolnych, ktoś być musi, sprawa jest ogólnopolska. W "mojej" szkole nic nie dały art. w Bibliotece w Szkole- księgowa ma je fizycznie w swoim gabinecie. Treści nie przyswoiła. Ja nie byłam świadkiem spisu /nie byłam w pracy w ciągu spisu, 1,5 mies./

Wynik spisu z natury, nie wiem jak u was, u mnie jest taki:
- spisano na druki ścisłego zarachowania ponad 20 tys woluminów, "wszystko " spisano
- pominięto /jak?/ 300 pozycji, trzeba było ich szukać fizycznie, siedziałam przez 2 tygodnie codziennie po 10 godzin, w tym 6-7 normalnie prowadząc czynną bibliotekę. Co zatem spisano?? /"wszystko"/
- spis z natury nie obejmuje tzw. zbiorów odzyskanych, normalne zjawisko w każdej bibliotece, nie do zrozumienia dla księgowej. Spisano to, co widziano- nie było możliwości odłożenia na bok zbiorów dawno wykreślonych, tzw. odzyskanych
/zatem JAK MA SIĘ ZGODZIĆ SUMA NA KONIEC???/
- liczne błędy zmęczonej komisji: np. wielokrotne wpisanie tych samych zbiorów - dostrzegłam przypadkowo, powtarzajacych się nr, poprosiłam o pokazanie owych licznych książek o tym samym nr /komisja stwierdziła z żartem, że pewnie były podwójnie/- nie znaleziono.. , spisanie zbiorów specjalnych bez oznaczenia zbsp, w dodatku części tylko, co oznacza, że to zostało zakwalifikowane jako zbiór główny. Co zostało spisane a co nie?? Komisja nie pamięta
- nie są naniesione zbiory "u czytelnika", sam spis w październiku/ listopadzie z nieczynną biblioteką to już jest paranoja, wręcz .. mam mocniejsze słowa na myśli, głupota??? Władz?? mówiąc delikatnie
- przekręcane cyfry ze zmęczenia ludzi spisujacych, co świetnie rozumiem. Ale jaka cyfra byc powinna?? Skąd ja mam wiedzieć?? W bazie danych nie ma jak dopasowac ceny do takiego numeru- nie zgadza się

Błędów znalazłam wiele.
Dyrekcja nakazała prowadzenie jednocześnie skontrum NA KARTACH PAPIEROWYCH, CHOCIAŻ MAMY BAZĘ MOL, równolegle ze spisem, ale.. przenoszenie numerów na podstawie owych druków komisji. W trakcie przenoszenia okazało się, że
- są spisane pozycje usunięte kiedyś, czyli "odzyskane", ale przecież komisja ich nie odkładała bo jak?
- są spisane wielokrotnie te same numery, nanoszone są raz na kartki skontrum, jakie zatem numery są źle spisane?? Pan raczy wiedzieć
- pominięte 300 poz, których szukałyśmy- SAM SPIS z natury BY NIE UJAWNIŁ TEGO, ŻE SĄ POMINIĘTE
- nie spisane zbiory specjalne- nie ma ich na drukach ścisłego zarachowania, ale komisja spisała ..wszystko.. JAK?
itp.
W drukach skontrum wszystko się zgadza, bo RAZ wprowadzone, bo pomijane w nanoszeniu spisane zbiory wykreślone, bo odszukane pominięte /jakim kosztem????/ Kto odpowiada za to w kraju??? za to polecenie idiotyczne o spisie??
Po jaką anielkę mamy komputerowe programy biblioteczne???

Dziś dostałam polecenie, po awanturze wręcz z ksiegową, którą przypłacić mogę dosłownie życiem /mam problemy z sercem już, palpitacje mało mnie nie zabiły/, że mam znaleźć błędy w spisie! JAK?? Wszyscy praktycy wiedzą, że to niemożliwe, j.w. opisałam. Jest 20 tys woluminów, druki ścisłego zarachowania mają wielkość dość wysokiej sterty. Mimo moich rzeczowych argumentów, które jeszcze wczoraj swietnie rozumiała dyrekcja, księgowa twardo domaga się 'znalezienia błędów i uporządkowania danych w spisie z natury", rozmowa nasza na zasadzie: ping- pong, z tym, że ona bez oznak wyczerpania, a ja na granicy wylewu/zawału. Bo to NIE jest możliwa sprawa do uporządkowania.

Jak mówię, słyszę od listopada, że to kwestia ogólnopolska i że TAK BĘDZIE TERAZ PROWADZONA KONTROLA W BIBLIOTEKACH SZKOLNYCH. Cudnie. /sarkazm na granicy wyczerpania nerwowego/
Mam w związku z tym pytanie, sugestię- czy nie możemy zbiorowo jakoś zwrócić się do .. ? MEN? /nie wiem do kogo/ by odgórnie zastanowił się na zbiorową głupotą? w kwestii zarządzania spisu z natury?

Panie Juliuszu, ja wiem, że były rzeczowe art. w naszym piśmie /pisma nie widziałam, zalega u księgowej nie służąc niczemu, jak widać/, ale jak widać po Forum, wielu z nas ma ten problem z głupotą władz, czy możliwe jest jakieś działanie, byśmy dali sobie radę z kolejną olbrzymią przeszkodą w normalnym funkcjonowaniu bibliotek szkolnych i mieli SKONTRUM raz na iles lat /wg statutów/ a nie co rok spis z natury???
Do kogo można napisać w tej kwestii?
Czy TNBSP może wysłać ..gdzie?.. pisma jako stowarzyszenie, z jasnymi argumentami? Pojedynczy nauczyciel nie ma znaczenia.

Anna
Posty: 783
Rejestracja: wtorek 26 wrz 2006, 10:28

Re: inwenatryzacja a skontrum

wtorek 21 sty 2014, 23:40

Obawiam się,że w MEN nie ma nikogo kto zrozumiałby cokolwiek z tego o czym tu piszemy.Kiedyś dawno temu był w men specjalista od spraw bibliotek szkolnych.Potem stwierdzono, że to zbędne i od tego czasu powoli wszystko się sypie. Powinnam zrobić skontrum ale się boję wychylać. Powinnam zakończyć sprawę zmian w statucie ale to przecież zatwierdza Op i boję się, że ktoś tam się ocknie i wymyśli ten spis z natury. Tak jak ewita13 uważam, że opinia RIO jest bardzo niejednoznaczna i każdy może ją zinterpretować jak chce.

Maria
Posty: 3356
Rejestracja: środa 12 kwie 2006, 08:55
Kontakt: Strona WWW

Re: inwenatryzacja a skontrum

środa 22 sty 2014, 01:20

Juliusz Wasilewski pisze:Proszę nie dać się wrabiać w spis wg. ustawy o rachunkowości. Biblioteki szkolne mogą zgodnie z prawem i zdrowym rozsądkiem stosować Rozporządzenie Ministra Kultury w sprawie ewidencji materiałów bibliotecznych (czyli skontrum). Jedynym warunkiem jest to, by zapis o przyjęciu takiego rozwiązania był w dokumentach szkolnych (np. w statucie).
Rada Główna Towarzystwa nauczycieli Bibliotekarzy Szkół Polskich uzyskała z MEN jednoznaczną opinię w tej sprawie. W najbliższym czasie (może jeszcze dziś) opublikujemy tę opinię na naszej stronie www. Jest ona opublikowana w "Bibliotece w Szkole" 2/2013 (własnie jest rozsyłany do prenumeratorów). W tym samym numerze jest też artykuł na ten temat z powołaniem się również na opinię Regionalnej Izby Obrachunkowej we Wrocławiu, która tez jednoznacznie stwierdza, że jedynym sensownym i zgodnym z prawem rozwiązaniem dla bibliotek szkolnych jest skontrum.
Cytuje post p. Juliusza z 1 strony tego tematu, dla przypomnienia, prosząc o pomoc w sprawie ujednoliconego stanowiska Krajowej Rady RIO w sprawie skontrum w bibliotekach szkolnych.

madan
Posty: 157
Rejestracja: poniedziałek 26 mar 2007, 14:06

Re: inwenatryzacja a skontrum

środa 22 sty 2014, 02:17

Moi drodzy, nie porzucajcież nadzieję ... TNBSP wie, co się dzieje! Wszak my nie z kosmosu, również takiego losu doświadczamy, ale zaszczuć się nie damy!
Tak poza tym, to wszystko w porządku :) To tylko późna pora :wink:
Jesteśmy przed spotkaniem z nową ekipą MEN - obiecano ustalić termin zaraz po Trzech Królach ... Ze starą ekipą też rozmawialiśmy o skontrum, nic jednak nie zdziałaliśmy. Może niezbyt sensownie wyraziliśmy bezsens spisu z natury w bibliotece szkolnej :?
W Ministerstwie Finansów sympatyczna Pani z Departamentu Rachunkowości nie podzielała naszego krytycznego stosunku do zaleceń ustawy o rachunkowości (jak ustawa jest, to obowiązuje!). Ale przecież są różne rodzaje spisów z natury. Poprosiłam o pisemne wyjaśnienie, może w czytaniu ze zrozumieniem będę lepsza, przecież ćwiczę :)
W Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego w Departamencie Mecenatu Państwa nasze zdegustowanie wyobcowaniem spod bibliotecznego prawa było w pełni podzielane. Ale w odpowiedzi na prośbę, by przygarnięto nas do sieci, zaproponowano, byśmy składali wnioski do MKiDN - jednostkowo (ok. 16700 bibliotek). Oczywiście wniosek wraz z dokumentacją musi złożyć organizator biblioteki, czyli szkoła.
Być może pani minister od edukacji, jak dobra mama, zechce złożyć wniosek, by zapisać hurtowo do sieci wszystkie biblioteki szkolne?
Do RIO jeszcze nie pisaliśmy. Pewnie spróbujemy.

Zuzanna J.
Posty: 8
Rejestracja: czwartek 28 lut 2013, 12:02

Re: inwenatryzacja a skontrum

środa 22 sty 2014, 12:13

Witam, mam pytanie do madana. Co to znaczy zapisać wszystkie biblioteki szkolne hurtowo do sieci? Rozumiem dobre intencje, ale żebyśmy przy okazji sami się w coś nie wkręcili ! Jak wtedy od strony prawnej będzie wyglądała nasza sytuacja? Czy to nie oznacza wyprowadzenie bibliotek ze szkół? To trzeba dobrze przemyśleć i zasięgnąć rady doświadczonych prawników tak, żeby obowiązywało nas tylko skontrum, ale żebyśmy pozostali w szkołach i żeby chroniła nas Karta Nauczyciela! Przecież sami widzicie gołym okiem jak traktują nas samorządy. W gruncie rzeczy najchętniej zlikwidowaliby biblioteki szkolne i połączyli z publicznymi! Nie można w jakiś nieprzemyślany sposób im tego zadania ułatwiać. Niech TNBSP walczy w tej sprawie, ale pytając prawników! Bo my bibliotekarze szkolni naprawdę jesteśmy w sprawie inwentaryzacji kozłami ofiarnymi! (Sama jestem na lekach uspokajajacych). Brońcie nas, ale z głową!

Serdecznie pozdrawiam. Pati

madan
Posty: 157
Rejestracja: poniedziałek 26 mar 2007, 14:06

Re: inwenatryzacja a skontrum

środa 22 sty 2014, 14:09

Pati, zapewniam, że mimo lekkiego tonu poprzedniego postu, na ogół myślimy racjonalnie. Zachowanie bibliotek szkolnych w szkołach jest dla nas absolutnym priorytetem.
Wiemy, że w tej chwili są w sieci dwie biblioteki publiczno-szkolne. Pokazaliśmy nie raz, że taka forma zupełnie nas nie interesuje. Nie zamierzamy rezygnować z Karty Nauczyciela za cenę ułatwienia przeprowadzania skontrum. Szukamy innych rozwiązań - logicznych i przejrzystych, najlepiej ponad lokalną samorządnością.

Aqa
Posty: 2295
Rejestracja: niedziela 26 sie 2007, 19:46

Re: inwenatryzacja a skontrum

środa 22 sty 2014, 17:01

Jak widać po postach licznych ludzi na forum, jasna wykładnia prawa dotyczącego bibliotek szkolnych nie działa na sporą część księgowych i dyrektorów, którzy, niestety / w moim przypadku np/ decydują o rodzaju spisu. My jesteśmy zwykłymi pracownikami od realizacji idiotycznych rozporządzeń.

Decyzję o spisie z natury podejmuje dyrektor, on powołuje komisję. My /ja/ w niej nie uczestniczymy.
Żadne stawianie się by było to skontrum a nie spis nie wchodzi w rachubę. To decyzja dyrekcji na podstawie żądań 'władz"

Jak podałam- na moim przykładzie- w gabinecie księgowej leży numer Biblioteki w Szkole, którego ja na oczy nie widziałam dzięki temu, że ona go ma, skutek żaden, bo "to zarządzenie władz oświatowych, "gazeta" nie jest tu władzą.

Od księgowej słyszę to samo: spis zarządziły władze i trzeba się stosować. Na moje pytanie: jakie władze?? - odpowiedź brzmi: władze oświatowe. Zadałam kolejne pytanie: kto konkretnie wydał takie rozporządzenie? /z myślą, że może napiszę coś osobie prawnej/ - to samo, jak katarynka: władze oświatowe.

Cierpimy my, zupełnie bezsilni,
Ja jestem w stanie posiedziecć w pracy po 10 godzin kolejnych, ale jak to ma sens! A tu go nie ma. Żądanie od nas /ode mnie np./ byśmy "odszukali właściwy stan finansowo - księgowy" oraz błędy w spisie z natury to kuriozum.

Madan, ja dziś kolejny raz tłumaczę księgowej jeden z przykładów, dla którego absolutnie nie może się zgodzić stan finansowo- księgowy spisu z natury:
- w spisie nie są uwzględnione zbiory 'u czytelnika". Księgowa po sekundzie namysłu: to proszę je nanieść!
Powiedzcie mi /to pytanie retoryczne/ jaki sens ma spis z natury- tworzący księgi inwentarzowe papierowe kolejne do istniejących! tylko poszatkowane numerami i stanem przed i po denominacji jak kapusta kiszona, jeśli komisja ma spisywać teraz z druków skontrum /polecono nam robić dodatkowo skontrum na kartach, mimo istnienia systemu MOL/ zbiory "u czytelnika" ??
- zamknięty spis 1 XI otworzono znów polecając dopisać zbiory z zakupów grudniowych. Co niczego nie zmienia poza kolejnym wyliczaniem stanu na inny dzień.

"Stan finansowo-księgowy ma się zgodzić z danymi ustalonymi z księgową"- logika nikogo nie obchodzi.

Stojąc naprzeciwko szklanej sciany, bez logiki w rozumowaniu, z nakręconym jak katarynka tekstem "ma się zgodzić stan..." - i nakazaniem mi odszukania błędów - zażyłam dziś zbyt wiele leków. Jeśli wyląduję w szpitalu z nerwów, napisałam "testament" /dla rodziny/- co jest tego przyczyną, z nakazem upublicznienia tego cyrku.
Ja mam jedno życie /podobnie jak wszyscy na Forum, może mądra inaczej władza ma więcej szans życia.

Wróć do „Biblioteka w Szkole - Forum Ogólne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 6 gości