libia11
Posty: 337
Rejestracja: środa 07 lis 2012, 09:13

dzisiejszy wpis pod listem otwartym

środa 26 cze 2013, 07:47

55410. Maria Wilk (Studentka)26.06.2013, 02:59

Szanowny Panie Ministrze,

Uznaję to za powód do radości, że mam możliwość poparcia listu otwartego do Pana, za pomocą podania swoich argumentów przeciwko likwidacji szkolnych bibliotek.
Jestem zdania, iż przekazywanie wiedzy przynosi liczne i trwałe owoce wówczas, gdy uczniowie są zachęcani do kreatywnego i stopniowo coraz samodzielnego jej odkrywania. Warto kształtować w nich podstawę badacza. Inaczej, nauka dzieci i młodzieży opierać się będzie na zasadzie ,,trzech z', co postawiłoby pod znakiem zapytania sens istnienia szkoły. Tymczasem, to właśnie szkolne biblioteki bardzo często są miejscem twórczej pracy uczniów, miejscem, gdzie indywidualnie bądź też w grupach poszukują odpowiedzi na pytania, m.in. postawione przez nauczyciela. Szkolna Biblioteka nie służy wyłącznie do wypożyczania i zwracania lektur! To miejsce swoistych badań, gdzie dzieci dochodzą do wniosku, że uczenie się to coś więcej, niż tylko wkuwanie na pamięć formułek, które podyktowała pani w szkole bądź też poleciła przepisać z tablicy. Wiem to z doświadczenia, ponieważ gdy byłam uczennicą, polonistka w ramach lekcji polecała nam odwiedzenie biblioteki szkolnej, uprzednio podając nam pytanie, na które tam właśnie poszukiwaliśmy odpowiedzi. Nasze działania wieńczone były sukcesami. Rzecz jasna, w dalszym ciągu zajęć odbywających w sali lekcyjnej, polonistka dokładnie omawiała z nami problem, nad którym przed chwilą samodzielnie zastanawialiśmy się nad książkami. Jestem przekonana, że lekcje tego typu są bez porównania bardziej owocne aniżeli zajęcia, podczas których nauczyciel podaje uczniom gotowe informacje niczym na talerzu, nie wymagając samodzielnego myślenia. Edukowany w ten sposób uczeń przyswoi w prawdzie partię wiedzy, Zniknie ona jednak z jego głowy wraz z kolejnym sprawdzianem. Natomiast zachęcając uczniów, by zgłębiali wiedzę w szkolnej bibliotece bazując na różnorodnych źródłach, oczywiście przy późniejszym uzupełnieniu informacji ze strony nauczyciela, Przygotowujemy ich w ten sposób do dorosłego życia za pomocą wszczepiania w nich umiejętności twórczego rozwiązywania problemów, krytycznego spojrzenia na różne przekazy( źródła historyczne, na przykład, nieraz są pełne sprzeczności. Warto, by uczeń je dostrzegł bez wskazania przez nauczyciela. Potem zaś podczas kontynuacji zajęć w klasie przyczyny tych sprzeczności zostałyby wyjaśnione) oraz cierpliwości. Ponadto, na tego typu zajęciach młodzież nieraz uczy się wspólnego stawiania czoła różnym problemom. Umiejętności te są niezbędne w dorosłym życiu każdego z nas.
Chciałabym wyjaśnić teraz, dlaczego według mnie biblioteki miejskie nie są w stanie zastąpić tych szkolnych. Otóż prawdopodobnie nie było by możliwości, by odpowiednio często prowadzić uczniów na lekcje omawianego typu do biblioteki miejskiej. Szczególnie, że towarzyszyłyby temu różne utrudnienia, jak chociażby konieczność spełnienia wymogu, obecnego zwłaszcza, gdy biblioteka miejska jest daleko od szkoły, by wychodzącym w ramach dzieciom towarzyszyła przynajmniej dwójka nauczycieli. Warunek ten niekiedy mógłby być na prawdę trudny do zrealizowania . Zaś biblioteka miejska też nie zawsze miałaby możliwość przyjęcia takiej ,,wycieczki'.
Jakie są dalsze argumenty przemawiające za tym, że miejska biblioteka nie zastąpi szkolnej? Nie wszyscy bibliotekarze miejscy mają predyspozycje pedagogiczne i dysponują czasem, by organizować dla dzieci kółka teatralne, zespoły muzyczne, wystawy dziecięcego rękodzieła czy konkursy recytatorskie. Zaś bibliotekarze szkolni-owszem. Jeszcze jako uczennica sama nieraz uczestniczyłam w konkursach recytatorskich w szkolnej bibliotece, jak również podziwiałam tam wystawę obrazków, narysowanych przez uczniów, moje koleżanki i moich kolegów. Oprócz tego aktualnie nieraz słyszę o kółkach teatralnych i zespołach muzycznych dzieci, które organizują i prowadzą z widocznym zaangażowaniem właśnie nauczyciele-bibliotekarze. Mogą być również prowadzone kółka historyczne. Śpiewana może być poezja, wystawiane mogą być klasyczne dramaty-czy przekazywane w ten sposób utwory nie zapadną uczniom w pamięć bardziej, aniżeli omawianie wierszy i dramatów wyłącznie w klasie? Bywa również, że kółka historyczne skuteczniej zaszczepiają pasję ku tej dziedzinie w uczniach, niż normalne lekcje tego przedmiotu.
Teraz pragnę zatrzymać się nad kwestią przemiany nauczyciel-bibliotekarzy w pracowników administracyjnych. Podstawowym według mnie argumentem przeciwko realizacji tego projektu jest fakt, iż jako wyłącznie pracownik administracyjny bibliotekarz straciłby prawo do organizowania i prowadzenia dla uczniów wspomnianych kółek teatralnych, muzycznych, , historycznych etc. Uważam, że byłaby to poważna strata dla naszego kraju, gdyż za zgodną z prawdą uznaję stale cytowaną przez moją byłą nauczycielkę języka polskiego myśl: ,,Naród żyje tak długo, jak długo żyje jego kultura'. Prowadzone przez nauczycieli-bibliotekarzy kółka mogą też ugruntowywać w młodzieży wiedzę historyczną, m.in. przez przygotowywania przez uczniów adaptacji polskich dramatów w ramach kół teatralnych czy recytację rodzimej poezji na ,,spotkaniach z poezją' organizowanych przez szkolne biblioteki. Jest to ważna sprawa dla losów naszego kraju, gdyż zgodnie z widniejącym na ścianie muzeum obozu koncentracyjnego w Sztutowie napisem ,,Ojczyzna to ziemia i groby. Narody tracąc pamięć, tracą życie."Szkoda zaś, byśmy stracili to, za co wielu naszych rodaków złożyło największą ofiarę- własne życie.Sama likwidacja szkolnych bibliotek nie stanie się w prawdzie przyczyna zaniku kultywowania polskiej kultury i pamięci historycznej, lecz zapewne będzie krokiem w tym kierunku. Tym bardziej, że zapracowani nauczyciele często nie mają czasu na prowadzenie wspomnianych kółek zainteresowania czy spotkań.
Chciałabym teraz pochylić się nad pytaniem: Czy zaprzestanie dawania szkolnym bibliotekarzom dwumiesięcznych wakacji będzie opłacalne dla polskiego budżetu? Teoretycznie jak najbardziej tak! Dłuższa praca bibliotekarzy przysporzy korzyści finansowych. W praktyce jednak, kwestia ta przedstawia się nieco inaczej; Praca wśród dzieci i młodzieży jest niezwykle stresująca. Higiena umysłu wymaga odpowiednio długiego wypoczynku od tego stresu, zregenerowania sił i nerwów. Jeśli pozbawimy go pracujących z dziećmi i młodzieżą bibliotekarzy, może to spowodować ich uszczerbek na zdrowiu, lub nawet regularną chorobę. Czy warto ,,zapewnić' polskiej Służbie Zdrowia, która nie jest jak powszechnie wiadomo w najlepszej formie,,,dodatkowych' pacjentów? I czy służyło by polskiemu budżetowi?
Pozwolę sobie podtrzymać wątek budżetowy. Słyszałam, że planowana likwidacja szkolnych bibliotek zmotywowana jest względami finansowymi, chęcią oszczędzania. Uważam, że są to niezwykle ważne kwestie. Nie mniej jednak najlepszym lekarstwem na problemy finansowe państwa jest dobra inwestycja. Zaś dobra inwestycja, oznacza przede wszystkim niosąca za sobą trwałe korzyści. Taka byłaby z całą pewnością inwestycja w naukę, w jej rozwój. Wszak wymyślając, ulepszając i eksportując nowe wynalazki i rozwiązania technologiczne przyczyniamy się do znacznego wzbogacenia naszego kraju. Podobnie uczestnicząc w polskiej kulturze, promując ją, ubogacając i przedstawiając ludziom z innych krajów, wspomagamy wzrost bogactwa Polski. Opłacalna jest zatem inwestycja w naukę, która to jest nieodłącznie powiązana z inwestycją w edukację. Oszczędzając na edukacji Polska nie tylko nic nie zyska, ale nawet zaprzepaści wiele szans i sposobności na polepszenie swej sytuacji finansowej, zgodnie z przysłowiem: ,, oszczędny dwa razy traci'. Tym bardziej, że doświadczenie uczy, iż zaoszczędzone na niej pieniądze zostaną przeznaczone na przedsięwzięcia niosące korzyści o znikomej trwałości. Za takie uważam inwestycje włożone w prezydencję Polski w Unii Europejskiej czy przygotowania do Euro 2012. Jestem przekonana, że postawienie na edukację przyniesie znacznie trwalsze korzyści, niż przedsięwzięcia wymienione wyżej. A skoro na ich realizację nasze państwo przeznaczyło nie tak znów małe sumy, zapewne znajdą się również środki na utrzymanie szkolnych bibliotek.
Z poważaniem, Maria Wilk
http://biblioteki-szkolne.blogspot.com
Biblioteki Szkolne Online

Wróć do „Biblioteka w Szkole - Forum Ogólne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 13 gości