Badas
Posty: 316
Rejestracja: środa 17 maja 2006, 11:11
Kontakt: Strona WWW

Re: Zastępstwa w bibliotece szkolnej

środa 09 gru 2015, 14:47

Od strony prawnej dyrektor powinien zapewnić opiekę uczniom w dniach, które są wolne na wniosek "tzw dni do dyspozycji" czyli nie są zapisane jako przerwa świąteczna. W pozostałe dni nauczyciel powinien być do dyspozycji( to takie modne ostatnio przez te medialne nagonki) dyrekcji i wykonywać inne czynności związane z pracą. Słowa nie ma o tym, że w czasie przerwy świątecznej szkoła ma zapewnić jakąś opiekę - powinno być to głośno powiedziane. Poprzednia pani minister nadużyła prawa i dała rodzicom "głos" w sprawie dopominania się o opiekę w tych dniach. . Jest to nadużycie prawa.

Szkoła nie musi w tych dniach zapewniać uczniom opieki!!!!
Pozdrawiam, Beata

kard
Posty: 35
Rejestracja: poniedziałek 20 lip 2009, 09:05

Re: Zastępstwa w bibliotece szkolnej

środa 09 gru 2015, 15:32

W mojej szkole rozpisane są dyżury od 6:30 do 16:30, czyli w godzinach pracy świetlicy, we wszystkie wolne dni, poza świątecznymi. Siedzimy, bez względu na to, czy dzieci przyjdą, czy nie. A co z podstawą prawną, którą można się podeprzeć? Napisałam również do MEN z tym samym pytaniem. Czekam na odpowiedź. Czy OP może naciskać na nauczycieli za pośrednictwem dyrekcji i wymuszać np. takie dyżury? Czy ma takie prawo?

Badas
Posty: 316
Rejestracja: środa 17 maja 2006, 11:11
Kontakt: Strona WWW

Re: Zastępstwa w bibliotece szkolnej

czwartek 10 gru 2015, 09:34

Ustawa wyraźnie mówi o tym kiedy mamy zapewnić opiekę i co robić w pozostałe dni. A reszta to przyzwyczajenie rodziców, że jesteśmy na każde skinienie i zawołanie, przyzwolenie dyrektora na takie coś. Powinno to być głośno powiedziane rodzicom - a przynajmniej to, że ta opieka to tylko ukłon z naszej strony, a nie obowiązek. . ale dzisiaj jest taka postawa roszczeniowa rodziców, że coś okropnego.

... zgodnie z KN:

Art. 42.
1. Czas pracy nauczyciela zatrudnionego w pełnym wymiarze zajęć nie może przekraczać 40 godzin na tydzień.
2. W ramach czasu pracy, o którym mowa w ust. 1, oraz ustalonego wynagrodzenia nauczyciel obowiązany jest realizować:
1) [...]
2) [...]
3) zajęcia i czynności związane z przygotowaniem się do zajęć, samokształceniem i doskonaleniem zawodowym.

dyrektor może "zlecić/wyrazić zgodę" nauczycielowi by w tym okresie realizował "zajęcia i czynności związane z przygotowaniem się do zajęć, samokształceniem i doskonaleniem zawodowym" poza miejscem pracy.
Ostatnio zmieniony czwartek 10 gru 2015, 13:29 przez Badas, łącznie zmieniany 2 razy.
Pozdrawiam, Beata

kard
Posty: 35
Rejestracja: poniedziałek 20 lip 2009, 09:05

Re: Zastępstwa w bibliotece szkolnej

czwartek 10 gru 2015, 13:25

Dziękuję :wink: A co na to Jacko? Zawsze traktujemy go jako arbitra w sprawach kontrowersyjnych, tych, które budzą nasze wątpliwości. Czy mogę prosić o komentarz? Z góry dziękuję.

megi
Posty: 135
Rejestracja: środa 12 kwie 2006, 20:54

Re: Zastępstwa w bibliotece szkolnej

czwartek 10 gru 2015, 15:29

ja mam zastępstwa tylko w ramach moich godzin i sama się o nie dopominam
na tych zastępstwach realizuje Cała Polska Czyta Dzieciom i uczniowie przywykli do tego że zawsze mam dwie książki i czytamy fragmenty
może Wy też tak róbcie
wiem,że nie każdy to lubi ale można je wykorzystać i przeprowadzić swoje zajęcia
...entliczek pentliczek czerwony stoliczek
Miłość i śmierć
na kogo wypadnie entliczek pentliczek
na tego bęc....

bogna3
Posty: 665
Rejestracja: środa 27 sie 2008, 15:03

Re: Zastępstwa w bibliotece szkolnej

czwartek 10 gru 2015, 16:38

Z pewnością jest to sposób na ,,wygospodarowanie" czasu na zajęcia czytelnicze czy tzw. lekcje biblioteczne. Jednakże uważam, że nie jest to najlepsze rozwiązanie, bo takim działaniem realizując dziś jakiś projekt dajesz wyraźny sygnał, że możesz realizować bezpłatne zastępstwa w każdym czasie. Na marginesie dodam, że jestem w tej szczęśliwej sytuacji, że zastępstwa mam sporadycznie (oczywiście bezpłatnie). Nie buntuję się, bo są naprawdę rzadko i zawsze poprzedzone telefonem z uprzejmą prośbą. Za to świetlica pęka w szwach i mogę sobie ,,pożyczać" dzieci na realizacje projektów.

Aqa
Posty: 2294
Rejestracja: niedziela 26 sie 2007, 19:46

Re: Zastępstwa w bibliotece szkolnej

czwartek 10 gru 2015, 18:40

Nie, megi, to nie jest metoda godna polecenia, z całym szacunkiem do ciebie. Bogna mówi rozsądniej.
Dydaktyk ma zapłacone za każde zastępstwo, dlaczego uważasz, że ty masz chodzić na niepłatne i kombinować co na nim z sensem realizować? Dlaczego masz mieć goły etat przy 32 godzinach zegarowych, gdy dydaktyk ma zawsze jakieś płatne godziny?
Nie ma już żadnych lekcji bibliotecznych, prawo nie przewiduje ich. Wszelkie zajęcia z klasami powinny być realizowane w normalny cywilizowany sposób:
nauczyciel bibliotekarz zaprasza klasę z nauczycielem uczącym klasę, wychowawcą, polonistą, innym,który jest obecny na lekcji, nauczyciel bibliotekarz realizuje jakieś swoje, zaplanowane i uzgodnione z wych. klasy zajęcia, niekoniecznie 45 minutowe, czasem wystarczą np. 25 minutowe /np. przeczytanie fragmentów niektórych rodzajów zbiorów, pokazanie nowości/ .

Skończmy z tym stereotypem, że nauczyciel bibliotekarz siedzi sobie 32 zegarowe godziny /do IX 2016 2 dodatkowe/ i ma psi obowiązek prowadzić zastępstwa za nieobecnych. Wykładnia MENiS jasno i wyraźnie określa czym jest zastępstwo, powinno być płatne, KAŻDE, odpracowane- każde zajęcia BEZ obecnego nauczyciela- NIEOBECNEGO, to zastępstwo, niepłatne jest nielegalne, nie ma lekcji bib. ani ścieżek.

Oczywiście, j.w., planujemy zajęcia z klasami, uzgadniamy wizyty z dydaktykami, prowadzimy rozmaite zajęcia.
Jeśli ktoś marzy o zastępstwach niepłatnych i uważa je za normę, nic mi do tego, jednak jeśli pisze oficjalnie, że sie z tego cieszy, bo ma np. możliwość kontaktu z klasami i prowadzenia zajęć... to działa na szkodę nas wszystkich, borykających się z nielegalnymi zastępstwami, zdrowiem płacących za nielegalne zastępstwa, użerających się z władzą w kwestii nielegalnych procederów.

Prowadzę wiele zajęć, w ubiegłym roku doklejałam kartkę bo się nie zmieściły na 2 stronach dziennika /na końcu/, ŻADNA nie była nielegalnym zastępstwem, wiele z nich było projektami w ramach "Czytam sobie" - za co dostałam pismo od organizatora i certyfikat.
Oczywiście, mam goły etat, nie mam nagród, nie znam w szkole dydaktyka , który też nie ma żadnych dodatków za np. zastepstwa. Przynajmniej nie jestem zapchajdziurą /jak bywało latami/,nie wiem jak długo.

Miałam 2 płatne zastępstwa w ciągu 3 lat ostatnich- z 1/30 etatu.

Basia
Posty: 375
Rejestracja: wtorek 11 kwie 2006, 08:16

Re: Zastępstwa w bibliotece szkolnej

piątek 11 gru 2015, 12:19

Jeszcze jeden artykuł o zastępstwach:
http://www.samorzad.lex.pl/czytaj/-/art ... zastepstwo

megi
Posty: 135
Rejestracja: środa 12 kwie 2006, 20:54

Re: Zastępstwa w bibliotece szkolnej

piątek 11 gru 2015, 15:22

macie rację
ja realizuje "swoje" rzeczy na zastępstwach bo na zaproszenie klasy z nauczycielem mam małe szanse (owszem przychodzą ale zgrać wszystkie klasy pierwsze na projekt jest bez szans)
dlatego biorę co leci
i nie mam całego etatu
...entliczek pentliczek czerwony stoliczek
Miłość i śmierć
na kogo wypadnie entliczek pentliczek
na tego bęc....

Bibliofil72
Posty: 29
Rejestracja: piątek 09 paź 2015, 10:14

Re: Zastępstwa w bibliotece szkolnej

środa 16 gru 2015, 14:12

Zgadzam się z "Aqa".Bibliotekarze chcą być traktowani tak jak przedmiotowcy. W mojej szkole gdy biblioteka jest zamknięta to można powiedzieć,że następuje paraliż. Nie ma osoby, którą można ot tak wysłać na zastępstwo, bo albo nie może albo nie chce. Ostatnio czytając na stronie MEN dowiedziałam się, że odbyło się spotkanie Pani Minister Edukacji z oświatową Solidarnością w sprawie godzin karcianych. Może należałoby porozmawiać w sprawie nielegalnych zastępstw, co na to Pani Minister. Poprzednia wypowiedziała się, że są nielegalne ale walczyć musimy sami. Jakieś oficjalne pismo z MEN do Organów prowadzących i dyrektorów przydałoby się .Co wy na to? :D

asiak75
Posty: 13
Rejestracja: wtorek 02 gru 2014, 20:23

Re: Zastępstwa w bibliotece szkolnej

czwartek 17 gru 2015, 20:01

Myślę,że najwyższy czas zawalczyć na górze-nie wiem-media czy coś w tym stylu, sami nie mamy szans... W cuda raczej nie wierzę, ale gdyby ktoś choć nagłośnił sprawę, poszłabym na kolanach do Częstochowy za to.
My niestety możemy sobie ponarzekać na tym forum, lata płyną i nic się nie zmienia.

betka25
Posty: 65
Rejestracja: sobota 05 cze 2010, 21:07

Re: Zastępstwa w bibliotece szkolnej

czwartek 17 gru 2015, 23:08

Na jutro mam wpisane na jednej godzinie lekcyjnej opieki w dwóch klasach - jedna sp druga gimnazjum (pracuję w zespole). U mnie nie używa się określenia "bezpłatne zastępstwa", opieka podobno brzmi lepiej. Są dwie wice, każda ustala w swojej szkole nie patrząc na drugą. Poprosiłam o zabranie jednej klasy i co wtedy usłyszałam: przecież sobie posiedzą. Każda z tych klas liczy prawie 30 uczniów, w bibliotece jedna klasa ma problem ze znalezieniem dla siebie miejsca, po prostu dzieci siedzą na podłodze. Kategorycznie poprosiłam o zabranie jednej klasy. Gdy wychodziłam po pracy do domu opieki miałam nadal wpisane :( Zastanawiam się co ja mam robić, prawie 60 uczniów w małej sali, jak ma wyglądać kwestia ich bezpieczeństwa?

Aqa
Posty: 2294
Rejestracja: niedziela 26 sie 2007, 19:46

Re: Zastępstwa w bibliotece szkolnej

piątek 18 gru 2015, 08:55

Smutne, przytłaczające, przykre, co można powiedzieć? Standardy jak z obozu pracy.
Niestety, trzeba rozważyć rozmowę rzeczową z dyrekcją, przygotowując sobie artykuły, cytowane na forum wielokrotnie. W tym art. mówiące o opinii PIP - oprócz art. w Bibliotece w Szkole, były art. w gazecie łódzkiej, jak potrzebujesz, wyślę ci konkretne numery pisma/ Trzeba być przygotowanym na niezrozumienie dyrekcji, oburzenie, być pewnym SWOICH racji popartych prawem.
Niestety, nie ma innej formy ucywilizowania sytuacji, zbyt wielu dyrektorów pojmuje "oszczędności" niewłaściwie, narażając siebie na kontrole PIP i MANDATY.
W skrajnej sytuacji rozważyłabym powiadomienie PIP. KAŻDE zastępstwo jest zastępstwem, jeśli klasą w danej chwili nie opiekuje się uczący w niej nauczyciel, jako takie powinno być zastępstwem płatnym, odpracowanym 45 min.
Nie ma czegoś takiego jak opieka nad CAŁĄ klasą na raz.

Niestety, nasza praca jest coraz trudniejsza. Wiesz, wprawdzie nie mam nielegalnych-po moich paru "rozmowach" z dyrekcjami, ale i tak mam codziennie destabilizowaną pracę innymi specyficznymi działaniami dyrekcji. Wprowadzane są dzieci ze świetlicy, "bo jest za dużo na jedną panią"- nieważne, że za dużo sama mam pracy: stos kolejnych zbiorów do wypisania z kart, nowe zbiory do ewidencji, parę setek, brak tzw. pracy administracyjnej /oddzielnych godzin/, praca w hałasie i tłoku, grupki nauczycieli prowadzących zajęcia dodatkowe z uczniami w kącikach do takiej pracy itp.
Wprowadzane są klasy " na parę minut, bo nauczyciel musi" to i tamto /klasy zostają długo, jak kończę pracę bez pardonu odprowadzam do świetlicy.
Jestem wysyłana na dyskoteki parogodzinne, mimo moich 32 godzin zegarowych oraz faktu że jestem zbędna jak zeszłoroczny śnieg /widocznie dyrekcji lżej jak mi dołoży/
Jestem też wysyłana do kina, teatru, innych szkół ... lokal zamykany..
Nadal prowadzę sporo programów i akcji, siłą rozpędu, mam bardzo dużo wypożyczeń, pracowałam na to latami, m.in. zachęcając rodziców do współpracy. To wszystko co robię wydaje mi się teraz być .. śmieszne, co najmniej. Goły etat, motywacyjny szczątkowy, nagrody nie pamiętam. A.. dziękują mi rodzice :) co ma znaczenie pewne.
Powiem ci, jeszcze kilka lat i zamknę za sobą drzwi szkoły nie oglądając się za siebie, zamknę z ulgą niewyobrażalną. Ponieważ coraz trudniej samej sobie tłumaczyć, że nadal jestem człowiekiem.
Za kilka lat rzucę to wszystko i pożegnam forum /to forum akurat jasna storna sprawy/

betka25
Posty: 65
Rejestracja: sobota 05 cze 2010, 21:07

Re: Zastępstwa w bibliotece szkolnej

sobota 19 gru 2015, 01:12

Aqa, rozmawiałam z dyrektorstwem na temat tych "zastępstw". Były to rozmowy nie poparte dokumentacją prawną. Tłumaczenie zawsze było jedno - oszczędności. Na razie nie mam sił na wytaczanie dział dużego kalibru ale kiedy dojrzeję do tego poproszę Cię o podstawy prawne.
Nasza praca w takich warunkach jest trudna. Ja usłyszałam, że nie mam prawa do płatnych nadgodzin ( chociaż jest ich sporo, rozeszły się gdzieś po szkole), do płatnych zastępstw (podobno jednego i drugiego KN zabrania) ale za to mam prawo (a nawet obowiązek) jeździć na wycieczki, do kina i teatru (to akurat lubię), chodzić na egzaminy, dyżurować w wolne od nauki dni itp. W zeszłym roku szkolnym na 30 godzin tygodniowo tylko 2 (słownie dwie) biblioteka była pusta. U mnie w bibliotece są uczniowie, którzy nie chodzą na wf, religię, j. niemiecki (czasami jest to spora grupa szczególnie uczniów gimnazjum). Uczniowie, którzy czekają na etykę, chór, sks, plastykę i wiele innych zajęć dodatkowych. Codziennie od południa mam bibliotekę pełną dzieci ze świetlicy, które uciekają przed hałasem. Na każdej przerwie są tłumy - biblioteka jest jedna a szkoła liczy prawie 700 uczniów. Również nie mam godzin administracyjnych, chociaż w niektórych szkołach środa jest jeszcze dniem zamkniętym dla wypożyczeń. W szkole pracuję kilkanaście lat, w bibliotece 3. Lubię swoją pracę ale czy w takich warunkach dotrwam do emerytury...

asiak75
Posty: 13
Rejestracja: wtorek 02 gru 2014, 20:23

Re: Zastępstwa w bibliotece szkolnej

czwartek 07 sty 2016, 18:07

Do Aqa: też z każdym rokiem nosze się z zamiarem odejścia,ale w wyobraźni słyszę gadanie typu gdzie znajdziesz lepszą, wszędzie jest tak samo. Bo taka jest prawda. Gdzie pójdę? Ciężko żyć tak poniżając się ciągle i w niezrozumieniu.
Siedząc i biadoląc sami nic nie zrobimy. Trzeba pomyśleć kto by się za nami wstawił gdzieś na górze, albo zebrać się w kupę i walczyć. Kto się na to odważy?Kto z Was?

Wróć do „Biblioteka w Szkole - Forum Ogólne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 9 gości