Strona 1 z 2

rezygnacja z MOL

: środa 13 lis 2013, 09:56
autor: kamin11
Proszę o podpowiedź, moja szkoła nie ma pieniędzy na przedłużenie opłaty za korzystanie z MOL, jak będzie wygladała sytuacja po wygaśnięciu umowy? Czy będą mogla dalej pracować na programie, tylko nie będę mogła korzystać z aktualizacji?

Re: rezygnacja z MOL

: środa 13 lis 2013, 19:00
autor: Kate
Tak. Pozostaniesz z ostatnio zaktualizowaną wersją Mola (bez wsparcia serwisowego) ale i tak upewniłabym się w firmie Vulcan jak formalnie to powinno wyglądać w momencie rezygnacji z opłaty abonamentowej. Trzeba uniknąć sytuacji, w której kończy ci się okres abonamentu i wyskakuje komunikat: Program nie zarejestrowany. Uruchomi się demonstracyjna wersja programu.

Re: rezygnacja z MOL

: poniedziałek 18 lis 2013, 14:38
autor: kamin11
Dzisiaj odpowiedziano mi z Vulkana, że nie będzie można korzystac z Mol. Nie ma szansy na zakup innego programu i migrację. Co zrobić w takiej sytuacji, by nie utracić bazy? Może ktoś podpowie?

Re: rezygnacja z MOL

: wtorek 19 lis 2013, 09:43
autor: Dorota79
A ja przy okazji rozważań o Molu zapytam: mam wprowadzone wszystkie dane do tego programu; już wypożyczam za jego pomocą, ale wciąż prowadzę karty czytelników, do których wpisuję wypożyczenia. Powiedzcie mi, czy według was powinnam już skończyć z papierową robotą? A co z papierowymi księgami inwentarzowymi? Czy w jakiś sposób ją "zamykacie" i wprowadzacie dane już tylko do Mola?

Re: rezygnacja z MOL

: wtorek 19 lis 2013, 10:52
autor: Augustowianka
MOL jest po to, żeby nam ułatwić pracę. Papierowe karty książek i czytelników należy zniszczyć i wyrzucić. Papierowe księgi inwentarzowe oczywiście zostawić, ale niczego już do nich nie wpisywać.

Re: rezygnacja z MOL

: wtorek 19 lis 2013, 11:08
autor: Hanka1000
ja bym tam tak szybko nie likwidowała papierowych kart wypozyczeń i nie namawiała nikogo do tego, ponieważ w razie np braku doplywu energii ( a nie bedzie lepiej tylko gorzej sledząc nasz przemysł energetyczny) czy też przerw w systemie z powodów..... czy innych rozmaitych niedogodności sami sobie stworzymy klopoty. Po za tym w szkole wazny jest ten kontakt z uczniem, a nie tylko gapienie sie w ekran i wklikiwanie numerów.

Re: rezygnacja z MOL

: wtorek 19 lis 2013, 11:26
autor: Augustowianka
Drugi rok wypożyczam w MOL-u i niczego nie wkilkuję, tylko przeciągam czytnikiem po kodzie kreskowym na karcie ucznia, a potem po kodach kreskowych na książkach. W ten sposób czas przeznaczany kiedyś na wypełnianie papierowych kart książek i czytelników, teraz mogę przeznaczyć na zajęcia z uczniami.
Po co tracić czas na wypełnianie papierowych kart i pieniądze na ich zakup? Jeśli dalej prowadzi się papierowe księgi i papierowe karty, to po co nam MOL i ogromny wysiłek włożony w komputeryzację zbiorów? Codziennie powinniśmy archiwizować bazy danych MOL-a, które mamy obowiązek przechowywać na kilku nośnikach zewnętrznych i to one mają nas ratować w razie awarii komputera.

Re: rezygnacja z MOL

: wtorek 19 lis 2013, 12:55
autor: Anna
Mam inny program komputerowy, na szczęście bez abonamentu. Wypożyczam po starodawnemu czyli na papierze. W kwietniu padł nam komputer na którym jest program. Poszedł dysk główny i coś tam jeszcze. Komputer i dane odzyskałyśmy dopiero w październiku. Za nic w świecie nie przejdę na wypożyczanie komputerowe. Jak mi się zwala cała klasa po lekturę na przerwie to sprawniej idzie podpięcie karty książki do karty czytelnika niż nawet zczytywanie kodów. Legitymacje czytelnika z kodem może zdają egzamin w liceum ale nie w podstawówce czy gimnazjum (zresztą nie ma na to pieniędzy). Wprowadzę jedynie do wypożyczalni komputerowej nauczycieli (i tak zostaną ich koperty a w nich karty wypożyczonych książek) A do czego program - katalog i skontrum, zestawienia i upomnienia dla nauczycieli bo mam dość wypisywania takich zestawień kilka razy w roku.

Re: rezygnacja z MOL

: wtorek 19 lis 2013, 13:27
autor: Augustowianka
Sczytywanie kodów jest dużo szybsze niż podpinanie kart i szczególnie się tę szybkość docenia właśnie wtedy, kiedy w kolejce po lekturę stoi cała klasa. Ja pracuję w szkole podstawowej, dzieci nie mają legitymacji z kodem, tylko bardzo tanie karty czytelnika zakupione na stronie MOL-a (25 zł za 100 sztuk). Będę się upierała, że wypożyczanie komputerowe jest lepsze od papierowego, tak jak pralka automatyczna od prania w balii, a zmywarka od zmywania ręcznego. Papierowe karty książek, czytelników, papierowe karty katalogowe i papierowe księgi inwentarzowe znikną z rynku szybciej, niż się tego spodziewamy i wtedy taka dyskusja w ogóle nie będzie miała sensu.

Re: rezygnacja z MOL

: wtorek 19 lis 2013, 13:58
autor: Maria
Dorota79 pisze:A ja przy okazji rozważań o Molu zapytam: mam wprowadzone wszystkie dane do tego programu; już wypożyczam za jego pomocą, ale wciąż prowadzę karty czytelników, do których wpisuję wypożyczenia. Powiedzcie mi, czy według was powinnam już skończyć z papierową robotą? A co z papierowymi księgami inwentarzowymi? Czy w jakiś sposób ją "zamykacie" i wprowadzacie dane już tylko do Mola?
Tradycyjne karty zlikwidowałam z chwilą rozpoczęcia wypożyczania elektronicznego. Do ksiąg papierowych nie wpisałam już nowej pozycji od pierwszego wpisu nowej książki do MOL-a - w styczniu minie 12 lat. Księgę podkreśliłam podsumowałam ilościowo i wartościowo i zaopatrzyłam w stosowna adnotację. Od tej pory raz w roku drukuje karty księgi inwentarzowej z MOL-a , które są kontynuacją ksiąg papierowych. Podobnie z kartami do katalogu, dla nowych nie drukowałam, katalog elektroniczny był w sieci szkolnej równolegle z papierowym (stare zbiory).
To co robiłam na papierze były ubytki, dopiero, kiedy wprowadziłam wszystkie zbiory, wprowadziłam tez w formie uproszczonej ubytki po to, aby dokładnie sprawdzić stan ilościowo wartościowy księgozbioru i ujednolicić z księgowością. Po tym ostatecznie wpisałam w księgach papierowych ilościowy i wartościowy stan, który jest kontynuowany w księgach elektronicznych.

Re: rezygnacja z MOL

: wtorek 19 lis 2013, 14:08
autor: Maria
Anna pisze:Mam inny program komputerowy, na szczęście bez abonamentu. Wypożyczam po starodawnemu czyli na papierze. W kwietniu padł nam komputer na którym jest program. Poszedł dysk główny i coś tam jeszcze. Komputer i dane odzyskałyśmy dopiero w październiku. Za nic w świecie nie przejdę na wypożyczanie komputerowe. Jak mi się zwala cała klasa po lekturę na przerwie to sprawniej idzie podpięcie karty książki do karty czytelnika niż nawet zczytywanie kodów. Legitymacje czytelnika z kodem może zdają egzamin w liceum ale nie w podstawówce czy gimnazjum (zresztą nie ma na to pieniędzy). Wprowadzę jedynie do wypożyczalni komputerowej nauczycieli (i tak zostaną ich koperty a w nich karty wypożyczonych książek) A do czego program - katalog i skontrum, zestawienia i upomnienia dla nauczycieli bo mam dość wypisywania takich zestawień kilka razy w roku.
Ja nie mam legitymacji, ale zapewniam Cię, że nawet elektroniczne ręczne wpisywanie numerów jest szybsze od podpinania i wpisywania na kartę, że o czytniku nie wspomnę. A cała statystyka wypożyczeń, łącznie z wydrukiem zaległości dla uczniów, przecież nauczycieli jest mniej niż uczniów. Przemyśl sprawę, przy codziennej archiwizacji nie ma się czego obawiać a ułatwienie pracy i oszczędność czasu wielka, że o zmianie wizerunku biblioteki nie wspomnę.

Re: rezygnacja z MOL

: wtorek 19 lis 2013, 14:49
autor: bomila
Ja też nie wprowadziłam kart dla czytelników (SP). Czas, który poświęcałabym na pisanie kart i liczenie statystyk mogę przeznaczyć na rozmowę z czytelnikami, pomoc w lekcjach, rozwiązywaniu problemów. Łatwiej sprawdzić w komputerze, czy dana książka jest wypożyczona i od kiedy, czy powinna stać na półce (dzięki wydatnej pomocy uczniów czasami nie znajduje się dokładnie tam, gdzie powinna :D ).
Mam tak już 13 rok i zdaje to egzamin. Raz zmieniłam komputer na nowszy.

Re: rezygnacja z MOL

: wtorek 19 lis 2013, 19:43
autor: Anna
No cóż, gdybym wypożyczała komputerowo to miałabym się z pyszna na koniec roku. Pewnie większości ksiażek bym nie odzyskała. Jak pisalam od kwietnia do października miałam awarię komputera - najpierw wmontował się wirus i zablokował nam całkowicie komputer a po kilku dniach od naprawy poszedł dysk i coś tam jeszcze. Naprawa, odzyskiwanie danych, przy okazji uzyskanie nowej wersji programu trwało do października I co wtedy? Ja już mniejsze awarie przeszłam kilka razy. Czekanie na naprawę trwało minimum 2 tyg. Pewnie by mogło szybciej gdyby nie kasa, której ciągle brak, informatyk wynajęty za grosze do obsługi sprzętu (jak mu płacą tak pracuje). A co do szybkości nikt mi nie wmówi, że kiedy stoi 20 lub więcej niecierpliwych uczniów to pdpięcie spinaczem karty do karty trwa dłużej niz wklepanie nazwiska delikwenta czy tam jego numeru i wklepanie numeru książki czy nawet zczytanie kodu. Owszem po przejściu nawałnicy muszę to wszystko wpisać ręcznie i to czas zajmuje, z tym się zgodzę. Mimo to wolę po przerwie wpisać te wypożyczenia niż walczyć z kompem (nie pierwszej prędkości zakup chyba z 2000 roku), spieszącymi się uczniami gimnazjum, którzy przyszli po lekturę i w tym czasie jeszcze rozmawiać z maluchami, żądającymi pomocy. Podpinając karty mam ich z głowy w kilka minut. No i awarie sprzętu mi niestraszne. Ciekawa jestem co robicie w przypadku awarii komputera. Zawieszacie wypożyczanie?
Co z tego, że archiwizuję, poszedł komputer na którym był program, nic mi z danych bez programu a to jedyny komputer, ktory się do czegoś nadaje. Firma powiedziała mi zresztą, że nie mam po co archiwizować bo mam teraz dysk lustrzany i odzyskanie danych jest łatwe (tylko ta kasa za naprawy i czas). Reszta to złom z ICIM - do czego on jest to nie chcę się tu wyrażać. Na nic nowego nie mogę liczyć bo totalnie brak kasy w szkole. OP wisi nam pieniądze obiecane za naprawy dokonane ze środków własnych i chyba się nie doczekamy. Materiały piśmienicze kupuję za własne, kończy mi sie folia nowej nie dostane i tak mogę mnożyć bez końca więc o nowym komputerze nie mam co marzyć.

Re: rezygnacja z MOL

: wtorek 19 lis 2013, 19:52
autor: asik
Wypożyczam komputerowo, nie boję się awarii komputera. Codziennie robię archiwizację (to dosłownie chwilka) i zapisuję ją w folderze, który jest powiązany z kontem w chmurze. Dzięki temu nawet w przypadku uszkodzenia dysku twardego mogę bez problemu odzyskać bazę i uruchomić wypożyczanie na innym komputerze.

Re: rezygnacja z MOL

: wtorek 19 lis 2013, 20:01
autor: Anna
Nie jestem biegła w komputerach. Mam swoje lata i jestem zwykłym użytkownikiem. No i jak pisałam nie mam Mola. Firma od mojego programu coś tam dyskutowała z informatykiem na temat umieszczenia danych na serwerze ale wszystko rozbiło się o sprzęt i kasę (300 zł to problem nie do przeskoczenia). Asik jeśli uruchamiasz wypozyczenia na innym komputerze to rozumiem, że masz tam zainstalowany program bo jak inaczej skorzystasz z zarchiwizowanych danych? Ja tak niestety nie mogę mieć. Wszystko jest na jednym kompie. Jak padło to padło.
A jeśli chodzi o chmurę nie za bardzo znam się na tym ale chyba usługa dla firm jest płatna to raz a dwa jak umieszczanie danych osobowych w chmurze ma sie do ochrony tych danych. Coś ktoś wie na ten temat?