Marianna
Posty: 112
Rejestracja: piątek 29 cze 2007, 17:25

niedziela 16 wrz 2007, 12:05

Kurczę własnie sobie uświadomiłam, czytając ten wątek, że ja sobie sama wyceniłam książki znalezione w szafie, nawet nie wiedziałam,ze powinna byc jakas komisja. Czy mogę gdzieś odnotować,ze te ceny są orientacyjne? Jeśli tak, to gdzie?
Dorka,wiem, co czujesz. Ja sie tak samo niepewnie czuję. To jest takie dziwne, podejmować tyle działań i tak do końca nie mieć pewności, czy są właściwe i zgodne z przepisami :wink: Teraz zaczęłam ukłądac książki na półkach według obecnej listy lektur, bo dotychczas obok Tego Obcego mozna było znaleźć Marcina Kozerę.. ale nawet dziś zastanawiam się, jak rozplanować sensownie całą resztę. Zastanawiam się np nad tym, czy mogę te nieaktulane książki gdzieś wynieść, do jakiegoś magazynu? Bo założę się,że po Dym mi nikt nie przyjdzie..

Maria
Posty: 3330
Rejestracja: środa 12 kwie 2006, 08:55
Kontakt: Strona WWW

poniedziałek 17 wrz 2007, 13:46

Spokojnie, oczywiście nic sie nie stało jak sama wyceniłaś książki i z pewnością możesz książki nie wypożyczane przenieść do magazynu.

Marianna
Posty: 112
Rejestracja: piątek 29 cze 2007, 17:25

poniedziałek 17 wrz 2007, 14:59

A nie powinnam gdzies odnotować,ze te ceny są orientacyjne?

Maria
Posty: 3330
Rejestracja: środa 12 kwie 2006, 08:55
Kontakt: Strona WWW

poniedziałek 17 wrz 2007, 17:43

Wyceniając ksiązki, należy o ile to możliwe zorientować się( ksiegarne, hurtownie, antykwariaty)jakie są ceny książek, żeby nie było absurdów. Kiedy sporządza się protokól nie może być około, proawdopodobnie, wydaje mi się, trzeba podjąc decyzję, wpisać, wycenić i nie przejmować się. Chodzi o to, że ksiązki które otrzymujemy w darze tez powiększają księgozbiór, zarówno jakościowo jak i wartościowo, dlatego trzeba je wyceniać.

Dorka

poniedziałek 17 wrz 2007, 19:32

Ojojoj! Straszno mi się zrobiło, bo nim się połapię, przyzwyczaję i stanę "mistrzem" w swoim fachu, to dużo wody w rzece upłynie.... Ile ja tu bałaganu zdążę zrobić! Włos się na głowie jeży:) Ale dziękuję za wsparcie i rady. na pewno często tu będę zaglądać, bo widzę, ze dużo można się od Was dowiedzieć. Oby kontrole nigdy nas nie dosięgły:)

Marianna
Posty: 112
Rejestracja: piątek 29 cze 2007, 17:25

poniedziałek 17 wrz 2007, 19:55

Dziękuję Mario. Oczywiście wyceniając zorientowałam się w cenach, więc może tragedii nie będzie;)

fiori
Posty: 1025
Rejestracja: wtorek 05 wrz 2006, 18:48
Kontakt: Strona WWW

poniedziałek 17 wrz 2007, 21:13

Ja jeszcze dodatkowo na dowodzie wpływu dodaję, że jest to cena szacunkowa.
Piszę po prostu: "Cenę szacunkową ustaliła komisja w składzie".
:)

sylv
Posty: 178
Rejestracja: czwartek 25 sie 2016, 14:18

Re: Co z zagubionymi książkami

piątek 06 paź 2017, 10:05

Odświeżam, bo mam problem z wyceną.
Pracuję drugi rok w szkole i moje poprzedniczki wyceniając książki z darów wpisywały zawsze 0,00 zł. Księgowej to pasuje. Dyrekcji też. Teraz widząc to zgłupiałam...

Rokfor
Posty: 71
Rejestracja: wtorek 05 maja 2015, 14:08

Re: Co z zagubionymi książkami

piątek 06 paź 2017, 10:12

I księgowość na to się zgadza. Pracowałem w paru bibliotekach (publiczna i szkolne), ale nigdy się nie spotkałem z czymś takim. Każda książka przyjmowana na stan biblioteki miała swoją wartość (albo 1 złotówkę, albo robiliśmy jej wycenie na zasadzie sprawdzenia jej ceny w księgarniach, allegro czy antykwariacie.

sylv
Posty: 178
Rejestracja: czwartek 25 sie 2016, 14:18

Re: Co z zagubionymi książkami

piątek 06 paź 2017, 10:27

Słyszę tłumaczenie typu "Książka używana, więc nie da się ustalić wartości".

Dorota79
Posty: 548
Rejestracja: czwartek 28 lut 2013, 09:42

Re: Co z zagubionymi książkami

piątek 06 paź 2017, 12:15

Więc powiedz tak: a na kiermaszu książek czytelnicy biorą za darmo używane książki czy kupują za minimum złotówkę?

sylv
Posty: 178
Rejestracja: czwartek 25 sie 2016, 14:18

Re: Co z zagubionymi książkami

piątek 06 paź 2017, 12:26

Ręce mi opadają :cry: Czyli przy darach powinnam wartość książek wpisywać chociaż 1 zł? Czy mogę sama taką "wycenę" zrobić? I potem to przekazuję do księgowej? Bo jak do tej pory mieliśmy zawsze dary 0,00 zł to nie trafiało nic do księgowości.
Czasami chciałabym pracować w "normalnej" bibliotece, gdzie wszystko było zawsze robione zgodnie ze sztuką...

Dorota79
Posty: 548
Rejestracja: czwartek 28 lut 2013, 09:42

Re: Co z zagubionymi książkami

piątek 06 paź 2017, 13:50

Wszelkie dary czy książki przekazane w zamian, niezależnie od tego, czy są nowe, czy stare, wyceniam sama. Nigdy nie wpisuję kwoty 0 zł. Najczęściej sprawdzam cenę interesującej mnie książki na allegro. Biorę oczywiście pod uwagę, w jakim jest stanie fizycznym. A skoro wpisuję do inwentarza jakąś cenę, to wartość księgozbioru się zwiększa, więc księgowa musi o tym wiedzieć.

Wróć do „Biblioteka w Szkole - Forum Ogólne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot], Google [Bot] i 15 gości