Pola z Opola
Posty: 57
Rejestracja: wtorek 23 sty 2007, 01:56

Re: Biblioteki szkolne w Narodowym Programie Rozw. Czytelnic

czwartek 05 lut 2015, 01:49

A ja się cieszę z tych zapowiedzi programów. Mam nadzieję, że dojdą do skutku.
Cieszę się, bo będę miała nowe książki. Dobre i 1200 zł. A potem perspektywa, że przez kilka lat, co rok, też będą jakieś kwoty.
W dodatku tyle się dzięki temu mówi o roli bibliotek szkolnych, że to przekłada się też na zainteresowanie bibliotekami w mojej miejscowości. Jest lepszy klimat. Dziwię się stwierdzeniom, że to "farsa". Gdy nie było w ogóle z żadnych programów, to narzekaliśmy. Teraz narzekamy, że mają być programy dla bibliotek szkolnych? Owszem, mało tych pieniędzy jak na potrzeby, ale lepiej mało niż wcale. Nie zamierzam się obrażać.
Wcale mnie nie przeraża konsultowanie zakupów z biblioteką publiczną, bo współpracuje z biblioteką publiczną na co dzień. Koleżanki z biblioteki publicznej nie raz konsultowały ze mną, jakie książki mają kupić. Więc nie traktuję tego warunku konsultacji jako jakiegoś pytania się, co mogę kupić, lecz jako lepsze gospodarowanie pieniędzmi i wspólne zwiększenie oferty bibliotek w naszej miejscowości. Gdy jest mało pieniędzy, to trzeba je racjonalnie wykorzystywać.
Nie przeszkadza mi też wcale wymóg zorganizowania wspólnej imprezy czytelniczej, bo i bez tego wymogu robię z koleżankami z publicznej wspólne imprezy. Szkoły nie stać na zapłacenie przyjazdu pisarza. Dzięki współpracy z biblioteką publiczną gościliśmy już w szkole kilku pisarzy i dziennikarzy.
Mam nadzieję, że atrakcyjność mojej biblioteki wzrośnie.

libia11
Posty: 337
Rejestracja: środa 07 lis 2012, 09:13

Re: Biblioteki szkolne w Narodowym Programie Rozw. Czytelnic

czwartek 05 lut 2015, 10:09

"A ja się cieszę z tych zapowiedzi programów. Mam nadzieję, że dojdą do skutku.
Cieszę się, bo będę miała nowe książki. Dobre i 1200 zł. A potem perspektywa, że przez kilka lat, co rok, też będą jakieś kwoty."

Pewnie, że to jakiś krok naprzód. Pierwszy od kilkunastu lat w wykonaniu MEN. Przydałby się nam ktoś kompetentny w strukturach władzy, ktoś kto by znał nasz zawód i wiedział czego potrzebujemy itp. Dużo pracy przed nami. Zapraszam wszystkich zainteresowanych promocją naszych bibliotek na stronę Biblioteki Szkolne Online :lol: Małymi kroczkami do przodu.
http://biblioteki-szkolne.blogspot.com
Biblioteki Szkolne Online

Aqa
Posty: 2279
Rejestracja: niedziela 26 sie 2007, 19:46

Re: Biblioteki szkolne w Narodowym Programie Rozw. Czytelnic

czwartek 05 lut 2015, 10:31

Polu z Opola, bez urazy, nie patrzysz głębiej.
Wszyscy się cieszą z możliwości rozwoju, w tym zakupów zbiorów. Przynajmniej powinni się cieszyć. Tu jednak sprawa jest bardzo niejasna, nieczytelna i podszyta innymi zamierzeniami MEN i pan wie kogo jeszcze /w tym samorządów/: żądania współpracy z publicznymi, organizacji wspólnie imprez, współdecydowania o zakupach, obowiązkowe konsultacje, obowiązek wypożyczeń na wakacje /zawsze byłam za, do tego nie potrzeba łączenia z publiczną/ etc., u mnie rodzą od razu podejrzenia bardzo uprawnione /patrząc na dotychczasowe działania rządu i samorządów / o zakulisową chęć łączenia szkolnych z publicznymi. Tyle, że ludzie władzy rozłożyli sobie tę "chęć" na dłuższy okres. A to bardzo złe dla szkół, procesu edukacji, tragiczne dla nauczycieli bibliotekarzy /jak wiemy, wielu z nas wylądowało na bruku lub w najlepszym razie na najniższym stopniu rozwoju w publicznych czy Domach Kultury/

Obowiązkowe konsultacje?? Pomyśl, jak działa szkolna biblioteka, jakich ma odbiorców, jaki zakres literatury zbiera, czemu służy w codziennej pracy szkoły. Jaki zakres czytelników ma publiczna i jakie zbiory są jej potrzebne? Te byty działają w innych zakresach, czasem się zazębiając z minimalnym stopniu.

Niedawno żądano od nas, byśmy "współpracowali" z publicznymi, informując je, co ONE MOGĄ kupić "dla uczniów" szkół.
Możliwe, że zrobiłam się bardzo podejrzliwą osobą w tej materii, ale cele MEN i samorządów widać gołym, nieuzbrojonym okiem. Nawet minister edukacji nie odpowiada JASNO i przecinając spekulacje, jakie są jej plany względem bibliotek szkolnych i nauczycieli bibliotekarzy.

Sam Program Rozwoju Czytelnictwa jest nam potrzebny, w tym każdy tysiąc zł. Jednak absolutnie nie powinno to być związane z jakimikolwiek zobowiązaniami, żądaniami etc. Najwyżej ze spisaniem zwyczajnej analizy działania programu w szkole- np. na koniec roku. Do tego jak czytam, że mamy tworzyć kolejne statystyki, wyliczanki, ogarnia mnie nerwica.

Mówię o tym, że walczyliśmy o włączenie do tego programu, sama się wypowiadałam publicznie na spotkaniu z dyr BN, chcemy w nim uczestniczyć, ale jak zauważyła Bogna też, podobnie jak ja, absolutnie nie do przyjęcia są wszelkie warunki, księżycowe, obciążające nas i tak już obciążonych masą zadań i papierów kosztem ucznia i zdrowia.
A jesteśmy do tego zmuszani, nie rozumiem zupełnie, dlaczego. Mam tylko jeden wniosek, j.w.
Podkreślam, że zadaniem OP jest finansowanie podległych jednostek, bez stawiania warunków. Informatyk, plastyk, technik,/mam na myśli nauczycieli/ ma stawiany warunek, że dostanie nowy sprzęt /warsztat z młotkami, programy komputerowe edukacyjne dla klas/uczniów, plansze kolorowe../, pod warunkiem współpracy z tokarnią, zakładem usług xy, Doliną Krzemową.., urządzeniem wspólnych imprez itp.?

Na zakończenie- współpracuję z Biblioteką Publiczną od zawsze, umawiam się na zajęcia od lat /raz w roku/, nie potrzebuję do tego wytycznych MEN, OP, wyłącznie zgody dyrektora, ale są to wizyty i współpraca niezależnych bytów, równorzędnych. Nie potrzebuję jednak imprez w publicznej, do której mam kilkanaście kilometrów autobusem.
Imprezy robię sama, dostosowane do szkoły i jej zadań. Kilka rocznie, 2 całoroczne. I mam serdecznie dość większej ilości zadań, z minimalnym dodatkiem motywacyjnym.

Jak już kipię złością, niedawno " w telewizorze" dziennikarze zaczepili dwie panie o podwyżki dla nauczycieli: minister edukacji oraz p. Piterę. Minister zaskoczona- bez zmiany KN? podwyżki? Ale jakim nauczycielom??? /w domyśle chyba: tylko wybitnym/. P. Pitera: podwyżki? ale chyba NIE wszystkim??? /oburzenie/
Nie,nie wszystkim..., powinniśmy do emerytury być na zamrożonej płacy, rozkładać dywany przed władzą w podziękowaniu za to, że pozwalają nam zdobywać pieniądze na służbowe zadania. Tu ogarnia mnie śmiech.

Idę do pracy w uśmiechem na ustach /sarkazm/

Margorzeta
Posty: 101
Rejestracja: poniedziałek 11 lut 2013, 15:23

Re: Biblioteki szkolne w Narodowym Programie Rozw. Czytelnic

czwartek 05 lut 2015, 11:22

Założenia programu są tak skonstruowane, że my będziemy się musieli nagimnastykować. Rozmawiałam na razie z jedną nauczycielką o tym, że może będą pieniądze, opisując pokrótce zasady. Skwitowała "daj sobie spokój, więcej może być z tego kłopotów niż zysków". To jest tak zrobione, żeby jak najwięcej osób zniechęcić. Potem będzie, że bibliotekarze szkolni narzekali, że nie dostali kasy, włączyliśmy do programu i nadal narzekają. Nie dogodzisz takim...
Dyrektorowi jeszcze się nie chwaliłam, po pierwsze jeszcze nie wyszło oficjalne rozporządzenie, po drugie, chcę najpierw od niego wyciągnąć chociaż trochę pieniędzy. Ale ogólnie myślę, że będzie za. On też szuka pieniędzy na wszystko. Znalazł sponsorów na wymianę okien, na różne inne remonty, działa stowarzyszenie które kupiło komputery do pracowni. To też nie jest tak, że miasto dało pieniądze na wszystkie potrzeby szkoły.
A co do współpracy, rozmawiałam z bibliotekarkami w bibliotece wojewódzkiej, nie interesują się, na razie nic nie słyszały, a Kraków duże miasto, szkół od metra, myślę, że nagle wszyscy będą chcieli z nimi współpracować.
W miejscowości z której pochodzę biblioteka publiczna znajduje się w tym samym budynku co szkoła i biblioteka szkolna, tyle że osobne wejście ma. I te biblioteki współpracują od zawsze, więc dla nich to nic nowego.

Każda szkoła ma trochę inne warunki i tu jest błąd, bo program narzuca na wszystkich jednakowy sposób działania, nie biorąc pod uwagę, że bibliotekarze mogliby sami zdecydować dobrze, co im jest potrzebne.

Juliusz Wasilewski
Posty: 711
Rejestracja: niedziela 09 kwie 2006, 16:06
Kontakt: Strona WWW

Re: Biblioteki szkolne w Narodowym Programie Rozw. Czytelnic

czwartek 05 lut 2015, 12:33

Na tej stronie: http://legislacja.rcl.gov.pl/projekt/12268451#12268451 jest projekt programu, a
pod napisanym na czerwono tytułem po lewej stronie jest mała koperta, która służy do zgłaszania uwag ;) Oczywiście najlepiej wcześniej przeczytać projekt.

madan
Posty: 157
Rejestracja: poniedziałek 26 mar 2007, 14:06

Re: Biblioteki szkolne w Narodowym Programie Rozw. Czytelnic

czwartek 05 lut 2015, 23:39

A na tej stronie http://tnbsp.oeiizk.waw.pl/dokumenty/uwagi-2015.pdf są uwagi, które wysłałam do MEN-u w imieniu Towarzystwa Nauczycieli Bibliotekarzy Szkół Polskich

Maria
Posty: 3335
Rejestracja: środa 12 kwie 2006, 08:55
Kontakt: Strona WWW

Re: Biblioteki szkolne w Narodowym Programie Rozw. Czytelnic

piątek 06 lut 2015, 10:53

Juliusz Wasilewski pisze:Nie chce być rzecznikiem MEN. Nie mam na to ani ochoty, ani powodu, ani często argumentów, by bronić zapisów projektu tego czy innego programu. MEN ma do tego swoje służby (rozbudowane), do których można się zwracać.

W poprzednim poście chciałem tylko przestrzec przed pojawiającymi się w tym wątku oczekiwaniami rozwiązania wszystkich problemów z zaopatrzeniem bibliotek w książki za pomocą programu.
To dla mnie oczywiste
Ale akurat to, że samorządy muszą dołożyć 20%, to chyba dobrze. Dzięki temu pieniędzy będzie więcej. Nic się nie stanie burmistrzowi czy staroście jak dołoży trochę pieniędzy na książki dla "swoich" dzieci (może wejdzie mu to w nawyk :D). Zresztą przy tego typu programach zawsze zakłada się (i słusznie) udział samorządów. Np. przy programach na zakup książek dla bibliotek publicznych był warunek, że udział środków organizatora biblioteki nie będzie niższy niż 25%.
Oczywiście nie ma obowiązku brania udziału w tego typu programach, ale przecież tylko wyjątkowo nierozsądny samorządowiec nie skorzystałby z okazji, by za 200 zł (razy liczba prowadzonych szkół) otrzymać 1000 zł (razy liczba prowadzonych szkół).
Jasne, że bardzo dobrze, że muszą dołożyć, ale czy muszą? Chyba nie i tu jest problem, bo z rozsądkiem u samorządowców (i nie tylko), nie jest najlepiej i jest to bardziej reguła niż wyjątek, zresztą podobnie jak z dojrzewaniem, dla niektórych to proces, ciągnący się w nieskończoność :(

Maria
Posty: 3335
Rejestracja: środa 12 kwie 2006, 08:55
Kontakt: Strona WWW

Re: Biblioteki szkolne w Narodowym Programie Rozw. Czytelnic

piątek 06 lut 2015, 10:55

madan pisze:A na tej stronie http://tnbsp.oeiizk.waw.pl/dokumenty/uwagi-2015.pdf są uwagi, które wysłałam do MEN-u w imieniu Towarzystwa Nauczycieli Bibliotekarzy Szkół Polskich
Kawał roboty..., dziękuję, że czuwasz Danusiu, pozdrawiam :)

Juliusz Wasilewski
Posty: 711
Rejestracja: niedziela 09 kwie 2006, 16:06
Kontakt: Strona WWW

Re: Biblioteki szkolne w Narodowym Programie Rozw. Czytelnic

piątek 06 lut 2015, 13:35

Maria pisze: Jasne, że bardzo dobrze, że muszą dołożyć, ale czy muszą? Chyba nie i tu jest problem, bo z rozsądkiem u samorządowców (i nie tylko), nie jest najlepiej i jest to bardziej reguła niż wyjątek, zresztą podobnie jak z dojrzewaniem, dla niektórych to proces, ciągnący się w nieskończoność :(
Oczywiście, że przymusu nie ma ;) Nie przeceniam samorządowców, ale nie przesadzajmy. Taki elementarny rachunek (że warto za 200 zł wziąć 1000 zł) to chyba jednak w większości potrafią zrobić. Pokazuje to zresztą doświadczenie z innymi programami - raczej jest więcej chętnych niż pieniędzy do przekazania. Poza tym ktoś te samorządy wybiera ;)

Maria
Posty: 3335
Rejestracja: środa 12 kwie 2006, 08:55
Kontakt: Strona WWW

Re: Biblioteki szkolne w Narodowym Programie Rozw. Czytelnic

piątek 06 lut 2015, 14:39

Mój punk widzenia jest skażony funkcjonowaniem powiatów jako OP szkół ponadgimnazjalnych, wiem, że na poziomie miast, gmin wygląda to inaczej.

Juliusz Wasilewski
Posty: 711
Rejestracja: niedziela 09 kwie 2006, 16:06
Kontakt: Strona WWW

Re: Biblioteki szkolne w Narodowym Programie Rozw. Czytelnic

piątek 06 lut 2015, 14:51

A ja pewnie trochę "teoretyzuję" ;)

Aqa
Posty: 2279
Rejestracja: niedziela 26 sie 2007, 19:46

Re: Biblioteki szkolne w Narodowym Programie Rozw. Czytelnic

piątek 06 lut 2015, 16:47

Wysłałam swój komentarz, w dwóch częściach- nie umiałam streścić w 3-4 tys znaków.
Mnie nie odpowiadają zupełnie stawiane warunki.

Anna
Posty: 769
Rejestracja: wtorek 26 wrz 2006, 10:28

Re: Biblioteki szkolne w Narodowym Programie Rozw. Czytelnic

piątek 06 lut 2015, 22:02

Też wysłałam, może bardziej zwięźle bo byłam tak zła po przeczytaniu tego projektu, że nie miałam siły na ubieranie w słowa.

Aqa
Posty: 2279
Rejestracja: niedziela 26 sie 2007, 19:46

Re: Biblioteki szkolne w Narodowym Programie Rozw. Czytelnic

sobota 07 lut 2015, 11:12

Anno, ja też należę do grona, które straciły cierpliwość do do radosnej twórczości prawnej urzędników i decydentów.
Jeszcze raz sobie pozwolę na wypowiedź /wiadomo, pisanie wiele razy tego samego jest bezsensowne/.
P. Danuta z TNBSP zadała sobie wiele trudu, by dotrzeć informacyjnie do władz. Dzięki, że nadal jej się chce /zbyt wielu z nas już nie/. Dobrze, że Pani zamieniła z propozycji: konieczność współpracy z publiczną na.. z pedagogiczną. Ale i to jest dla mnie osobliwe i nie odpowiadające potrzebom ani szkolnej biblioteki ani pedagogicznej- obydwie są zapracowane na swój sposób.

Nie rozumiem, dlaczego mamy być zmuszeni do konsultacji zakupów z publiczną - nikt rozsądny tego nie zrozumie. Pracując na miejscu w szkolnej bibliotece to MY wiemy, co jest uczniom, nauczycielom, rodzicom potrzebne, jaki mamy zakres zbiorów, czego oczekują czytelnicy-absolutnie nie biblioteka publiczna. Tak samo jak ja nie wiem co jest potrzebne u nich.
A są konieczne do otrzymania pieniędzy i dokonywania szałowych zakupów za 1 tys. 200 zł.
Czy, wg urzędników, jesteśmy idiotami na tym etacie? /poziom mojej nerwicy niestety, rośnie, z winy urzędów, które przeszkadzają mi w pracy/
Do tego owa konieczność organizacji 2 imprez we współpracy- ktoś pomyślał głębiej nad tym??
I owa sprawozdawczość w postaci np. kuriozalnego wyliczania: ile % razy więcej nowa pozycja była udostępniana, a MUSI być więcej. Czyli uczniów też musimy potraktować jak przedmioty, czyli nie pozwalać na swobodny wybór, ale wskazywać "nowość", do tego jeszcze więcej tworzyć wyliczanek /elementarz, masa części ćwiczeniówek, dojdą kolejne/

Mnie permanentnie brak czasu, z coraz większym trudem uśmiecham się do uczniów - a to jest obowiązkowy element pracy. My mamy obowiązek pracować tak, by biblioteka szkolna była wsparciem dla dydaktyki, rozwijała czytelnictwo wśród uczniów, wspomagała ich zainteresowania odpowiednią lekturą. Nikt z nas nie potrzebuje dodatkowych, wymuszonych, udziwnionych, pokazowych działań. Ktoś z urzędników wreszcie powinien odpowiedzieć prawnie za tą twórczość: wymuszanie spełnienie warunków w postaci współpracy: nawet w zakresie wyboru literatury! czy imprez z zupełnie inną jednostką- kilometry od własnej szkoły, tymczasem jedynym warunkiem powinno być współfinansowanie programu przez gminy i to nie bezdyskusyjnym /nadrzędnym celem powinno być dobro ucznia/
OP, MEN mają obowiązek finansowania edukacji, w tym bibliotek szkolnych, a jedynym celem powinno być normalne wzbogacenie księgozbiorów, by uczeń w nich znalazł to, czego szuka.


Napisałam o tym wszystkim do MEN, jednak zauważyłam, że wszelkie "konsultacje" z tą instytucją działają tylko w jednej sytuacji: pod naciskiem mediów, osób znanych, pospolitego ruszenia.

Kalina
Posty: 64
Rejestracja: środa 27 lut 2013, 12:19

Re: Biblioteki szkolne w Narodowym Programie Rozw. Czytelnic

poniedziałek 09 lut 2015, 11:30

Jestem pod wrażeniem wywiadu z ostatniego numeru ,,Biblioteki w Szkole" , który Redaktor przeprowadził z naszą p. minister . Udało się poruszyć tak wiele tematów i nawet skontrum:) .To ważne, że minister wie o wielkim zamieszaniu w związku z tym i głośno o nim mówi. Co na papierze, to może nie zginie ...miejmy nadzieję, że sprawa potoczy się dla nas pomyślnie. Zgadzam się z zamieszczonymi tu opiniami, że pieniądze na książki po prostu nam się należą bez żadnego wykazywania się i tak też powiedziała moja dyrektor na radzie ( to, że się dzieje w bibliotece widać- dodała), także nie jesteśmy osamotnieni w tych sądach. Mimo tych dziwnych wymagań, czuję , że jesteśmy lata świetlne od atmosfery z ubiegłego roku przy okazji afery z likwidacją bibliotek szkolnych. Dziękuję za wywiad :D

Wróć do „Biblioteka w Szkole - Forum Ogólne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot], Google [Bot] i 10 gości