Strona 1 z 1

Odrabianie płatnych zastępstw.

: piątek 30 sty 2015, 16:25
autor: ewita13
Witam!
Mam pytania dotyczące odrabiania moich zastępstw w bibliotece. Po długim czasie udało mi się wywalczyć płatne zastępstwa i wiem, że czas spędzony na zastępstwie muszę odpracować w bibliotece. I teraz moje pytanie: czy sama sobie ustalam kiedy odrabiam te zastępstwa czy ustala to dyrektor? Szczerze mówiąc już ścięłam się z dyrekcją bo chce żebym odrabiała ten czas przed pracą a ja wolę po pracy. Moja sytuacja rodzinna jest dość skomplikowana i przyjście wcześniej do pracy jest bardzo utrudnione ale po pracy nie ma problemu. A następne pytanie: czy mogę wyznaczyć jakiś limit tych zastępstw bo przy 30 godzinach ciężko będzie odrobić dużą ilość godzin. Mogę jakieś 2-3 w tygodniu, więcej nie dam rady. Mogę odmówić większej ilości?

Re: Odrabianie płatnych zastępstw.

: piątek 30 sty 2015, 19:16
autor: Aqa
Nie powinnaś przekroczyć 40 godzin pracy tygodniowo, o ile wiem. Zastępstwa powinny być odpracowane w możliwie najkrótszym czasie, ale decydujące zdanie ma dyrektor, nie pracownik, nalezy się porozumiec.

Re: Odrabianie płatnych zastępstw.

: poniedziałek 02 lut 2015, 18:08
autor: bomila
Ja zwykle zostaję po pracy. Informuję dyrekcję, kiedy odpracowuję. Nie mam żadnego problemu.
Myślę, że na spokojnie i bez emocji trzeba dyrekcji wyjaśnić sytuację. Może zrozumie...?

Re: Odrabianie płatnych zastępstw.

: wtorek 03 lut 2015, 16:39
autor: ewita13
Może zrozumie...? No pełna jestem obaw gdyż z tego co zrozumiałam to dyrekcja tak to widzi: ja chodzę na zastępstwa i one mi się tak zbierają i jak dyr. będzie mnie potrzebować to wtedy wykorzysta te godziny. Tylko kiedy? Po tygodniu, miesiącu...? Rano, w nocy, w sobotę, święta...? Raczej wolałabym wiedzieć bo takie nagłe wezwanie do pracy nie zawsze jest możliwe do wykonania. Przecież do cholery nie jestem niewolnikiem gotowym na każde gwizdnięcie, też mam swoje życie osobiste! I jeszcze przy okazji czy ktoś może mi podpowiedzieć czy bibliotekarz może chodzić na bezpłatne zastępstwa jeśli nie chce ich odrabiać? Ja przeczytałam, że bibliotekarz musi odrobić zastępstwo za które musi mieć zapłacone ale moja znajoma lubi zastępstwa i zgodziła się na bezpłatne w zamian za nieodrabianie. I tym sposobem ja wyszłam na tą złą i niepokorną a ona jest cacy. Ciekawa jestem czy to zgodne z przepisami?

Re: Odrabianie płatnych zastępstw.

: poniedziałek 16 lut 2015, 09:06
autor: Dorota79
No to jak to w końcu jest - opieka nad klasą przez bibliotekarzy jest płatna czy nie? (właśnie mam zastępstwo :) )

Re: Odrabianie płatnych zastępstw.

: poniedziałek 16 lut 2015, 12:22
autor: madan
Proszę zajrzeć na stronę aktualności TNBSP. Mamy tam pod datą 22.01.2015 r. rezultaty interwencji oddziału TNBSP w Toruniu - odpowiedź MEN i Państwowej Inspekcji Pracy na stanowisko KSOiW NSZZ Solidarność w sprawie nieodpłatnej realizacji doraźnych zastępstw przez pedagogów szkolnych, nauczycieli bibliotekarzy bibliotek szkolnych i nauczycieli świetlic http://tnbsp.oeiizk.waw.pl/info.html

Re: Odrabianie płatnych zastępstw.

: czwartek 26 lut 2015, 10:13
autor: urania1
Zastępstwa powinny być odrobione w tym samym tygodniu. Sama mam w ten sposób liczone, inna sprawa, że odkąd muszę mieć zastępstwa płatne (po kontroli PIP jakiś czas temu), mam ich mało lub wcale, za to nauczyciele wciąż latają. Inna sprawa, że w tym roku zabrali mi część etatu biblioteki na świetlicę...

Re: Odrabianie płatnych zastępstw.

: środa 02 mar 2016, 20:42
autor: KaJu
Czy zastępstwa mogą być "odrobione" wcześniej? Jeśli w ubiegłym tygodniu musiałam przyjść do pracy wcześniej, bo taka była w szkole potrzeba i sytuacja... to z mojego punktu widzenia logiczne byłoby, że bieżącego zastępstwa już nie odrabiam. A tu się okazuje, że nie, bo "przecież każdy nauczyciel przychodzi wcześniej, jeśli trzeba..."

A ile macie płatne zastępstwa? Wg wyjaśnienia PIP "wynagrodzenie wypłaca się wg stawki osobistego zaszeregowania", czyli niestety 1/30 pensji. Nauczyciel przedmiotowiec dostaje 1/18, a ja prowadząc za niego np. język polski, otrzymam mniej. :| Chociaż spotkałam się również z odmienną interpretacją (nie w mojej szkole!)

Re: Odrabianie płatnych zastępstw.

: piątek 04 mar 2016, 17:18
autor: Aqa
Zastępstwo należy odpracować niezwłocznie, najlepiej tego samego dnia. Nie sądzę, by dało się przyjąć interpretację, że kiedyś się pracowało więcej. Niestety.

Po paru rozmowach z kolejnymi dyrektorami wyjaśniłam sprawę nielegalnych zastępstw, konieczności płacenia.
1. Pytanie /retoryczne/- czemu JA mam to wyjaśniać sprawę/przepisy dyrektorowi? Czy to nie ON powinien je znać i stosować nie dążąc jedynie do wykorzystywania nieludzkiego mnie /nas/?
2. Jak rozumieć taki twór:
a/ mamy 32 godziny zegarowe / mnie dyr. jasno i agresywnie oświadczyła, że obowiązuje mnie 60 minut zegarowych pracy w ramach zajęć KN/ pracy, nie możemy mieć dodatkowych godzin ponad etat- niby czemu stworzono takie "uczciwe" przepisy? Stąd m.in.
wynika też brak dla nas jakichkolwiek nadgodzin. To jedno, drugie:
b/ jednocześnie MOŻEMY mieć setki godzin "opieki nad uczniami, klasami" w ramach.. no właśnie, czego?? /nie ma już ani ścieżek, ani lekcji bibl. i dobrze z wielu powodów/
Nie możemy mieć nadgodzin, nie chce się nam płacić za zastępstwa, równocześnie zsyła się nam klasy "pod opiekę", co nas czyni pracownikiem .. "gorszego sortu", hym. Dydaktyk ZARABIA, my "się opiekujemy".
3. Jak to możliwe, że dyrektor, który był kiedyś nauczycielem, często bibliotekarzem, CZUJE SIĘ DOBRZE wykorzystując nas bezgranicznie?
Nie byłoby to wykorzystywaniem, gdyby WSZYSCY dydaktycy dostawali po równo zastępstwa niepłatne, darmowe i jak my "opiekowali się" klasami bez zapłaty...

Co mnie kolejny raz tak rozwścieczyło: bezgraniczne lekceważenie mojej pracy ze strony dyrekcji, milionowy raz /a bardzo wiele nadal robię, acz coraz mniej, ograniczam swoje idiotyczne ambicje, czyli ... rozum odzyskuję/
jedna z setek scenek:
jestem wezwana do władcy świata, otrzymuję nakaz "opieki nad klasami"- po kolei dwoma
w tym czasie mam w lokalu ok. 15 uczniów z róznych klas, z trudnych środowisk, siedzą do zamknięcia lokalu
wypozyczam wielu uczniom, dziennie w granicach 80-100, tego dnia 168
wchodzą rodzice z dziećmi do wypożyczalni, nauczyciele po coś na lekcje..
.. prowadzę przymusowe zajęcia, podwójne, już po ok. 80 wypożyczeniach, siedzą owi moi uczniowie /biedni, zaniedbani/ w centrum,
jest też klasa na zastepstwie u mnie, nielegalnym, niepłatnym
muszę wydać podręczniki 2 klasom pierwszym, ponieważ "skończyli materiał i muszą wymienić", a ja kolejnego dnia kończę pracę zanim oni zaczną /czyli o 13.30/ i jednej drugiej /j.w./
.. wydając podręczniki zbieram poprzednie, rejestruję wydawanie, USPOKAJAM KLASĘ NA ZASTĘPSTWIE, co chwilę, podnoszę głos, dzwonię dzwoneczkiem...
A jestem w trakcie przygotowywania sporej akcji dla klas 0-3, czym się dyr nawet nie interesuje /moje akcje to chyba tylko moja "zabawa", to dydaktyk pracuje, ja się bawię
Po przerwie powtórka z rozrywki... Wysiada mi zdrowie, nerwy, puls skacze.
... w tym czasie w pokoju nauczycielskim zastaję po swojej szopce z moją i nie moją pracą, kilkoro nauczycieli na okienkach, których nie obdarzono nielegalnym, niepłatnym zast..

Żyjemy w chorym kraju, gdzie zbyt często zapomina się o wzajemnym poszanowaniu się i zależności poszanowania się od jakości pracy!
Jedno w moim życiu mnie cieszy, NIE pozwoliłam córce iść w moje ślady- została informatyczką analityczką, NIE pozwoliłam synowi zostać nauczycielem czegokolwiek, został informatykiem- emigrował z kraju, podobnie jak jego druga siostra, żyją na ludzkim poziomie.
Odliczam czas, kiedy zamknę za sobą drzwi tego cyrku. Jeszcze kilka lat.

Re: Odrabianie płatnych zastępstw.

: piątek 04 mar 2016, 23:16
autor: KaJu
No właśnie... myślałam, że to kwestia dogadania się; wpisania w dzienniku, kiedy na przykład zostałam dłużej/przyszłam wcześniej... potem zbilansować wszystkie godziny. Jednak dla własnego dobra pozostaje mi pilnować, żeby te nadpracowane godziny szybko odebrać, a zastępstwo osobno odrobić.

Jeszcze jedna rzecz, której nie mogę pojąć, to polecenie, że 45 minut zastępstwa mam odrabiać przez 60 minut (!) w bibliotece... A niby dlaczego? Przecież z mojej bibliotecznej pracy ubyło z powodu zastępstwa tylko 45 minut, a do tego jeszcze zapłacone mam mniej niż przedmiotowiec. Czy u was też tak jest???

Aqa, u ciebie to już kompletne wariactwo... chyba atmosfera bardzo nerwowa, chyba dyrekcja bardzo apodyktyczna i nieprzejednana. U mnie bywa nerwowo i bywa miło, dyrektorka nie tak bardzo pilnuje tych wszystkich poleceń i trochę się w nich sama gubi :wink:

Co do godzin karcianych to w związkach mi wyjaśniono, że godzina karciana jest godziną zegarową, jeśli jest "opiekuńcza", a godziną lekcyjną (45-minutową), jeśli prowadzone są zajęcia dydaktyczne. Moja dyrektorka tego nie neguje, ale z kolei upiera się, że zajęcia artystyczne nie są dydaktycznymi. Ja swoje, ona swoje, a uczniowie i tak równo z dzwonkiem wybiegają do szatni. Kto ich zatrzyma? Te godziny nie są wliczone w czas otwarcia biblioteki.