Kate
Posty: 463
Rejestracja: wtorek 09 maja 2006, 21:34
Kontakt: Strona WWW

Re: Książki naszych marzeń - jak realizuję wymagania program

środa 01 cze 2016, 10:05

Anna pisze:Aqa ja się w zasadzie z tobą zgadzam. Ale z dyrekcją uznałyśmy, ze jak policzymy tak jak piszesz to urzędnik gotów potraktować, że się nie wywiązaliśmy bo klas 20 to i projektów ma być 20.
Dokładnie tak :) Myślę, że oni tak to rozumieją. Pamiętajcie, że to tylko liczby, które oni wrzucą do sprawozdania zbiorczego i już.
Pozdrawiam serdecznie
Kate

ZAPRASZAM: http://www.sp37.bytom.pl/index.php/wwsb

Margorzeta
Posty: 101
Rejestracja: poniedziałek 11 lut 2013, 15:23

Re: Książki naszych marzeń - jak realizuję wymagania program

środa 01 cze 2016, 10:09

Wniosek podstawowy - jednorazowa akcja, rozdmuchana na wielką skalę, gdzie od złożenia wniosku do wypożyczenia pierwszej książki minęło ponad pół roku nie zdaje egzaminu. Mniejsze kwoty, ale w pewnych odstępach czasu, pozwalające reagować na bieżące potrzeby i nowości rynkowe - to by miało sens.

Dostałam KNM, nie dostałam NPRCz, rodzice mają darmowe podręczniki i obiecaną darmową edukację, więc zbuntowali się i w tym roku nie zasilają kasy Rady Rodziców. Nie wiem kiedy wobec tego dostanę jakiekolwiek znów pieniądze, żeby kupić coś nowego. Zostają żebry, a nuż ktoś coś da. Ale w takiej sytuacji nie ma mowy o płynności, czy organizacji zbiorów.

Wniosek drugi - prostą rzecz można skomplikować do granic. Dla nas nie jest żadną tajemnicą, że z aktualnych zbiorów, ładnych, niezniszczonych książek dzieci korzystają chętniej. Możemy uczyć, że wartość jest w treści, ale wielokrotnie stare wydanie tej samej książki przegrywa z nowym. Lektura obowiązkowa, która w dodatku rozpada się w rękach czytającym dużo nie zaszkodzi, opornych jeszcze bardziej zniechęci. Tymczasem musimy to udowadniać w niesamowitej papierologii i przechodzić przez konsultacje z duchem świętym nieomal, żeby móc kupić kilka nowych książek.

xandre
Posty: 629
Rejestracja: piątek 02 cze 2006, 11:16

Re: Książki naszych marzeń - jak realizuję wymagania program

środa 01 cze 2016, 10:12

Anna pisze:Aqa ja się w zasadzie z tobą zgadzam. Ale z dyrekcją uznałyśmy, ze jak policzymy tak jak piszesz to urzędnik gotów potraktować, że się nie wywiązaliśmy bo klas 20 to i projektów ma być 20.
Ja również. Rozumowałam jak Aqa, ale z dyrekcją ustaliłyśmy że będziemy liczyć w każdym oddziale projekt oddzielnie, mimo, że realizowany był ten sam.
Do statystyki natomiast nie doliczałam wypożyczeń podręczników, bo raczej nie o to urzędnikom chodziło. Mam zaledwie 6 wypożyczeń więcej niż w zeszłym roku, ale cóż... Trudno, żeby 134 książki (tyle kupiłam za dotacje) na ponad 450 uczniów, jakoś cudownie wpłynęło na czytelnictwo. Nie oszukujmy się. :roll:
Należę do tych szczęściarzy, którzy mają rocznie ok 5 tys. na książki. Powoli, ale systematycznie czytelnictwo rośnie, ale na pewno nie dzięki jednorazowej akcji.
Ostatnio zmieniony środa 01 cze 2016, 10:22 przez xandre, łącznie zmieniany 1 raz.

Kate
Posty: 463
Rejestracja: wtorek 09 maja 2006, 21:34
Kontakt: Strona WWW

Re: Książki naszych marzeń - jak realizuję wymagania program

środa 01 cze 2016, 10:16

Margorzeta pisze:Wniosek podstawowy - jednorazowa akcja, rozdmuchana na wielką skalę, gdzie od złożenia wniosku do wypożyczenia pierwszej książki minęło ponad pół roku nie zdaje egzaminu. Mniejsze kwoty, ale w pewnych odstępach czasu, pozwalające reagować na bieżące potrzeby i nowości rynkowe - to by miało sens.

Dostałam KNM, nie dostałam NPRCz, rodzice mają darmowe podręczniki i obiecaną darmową edukację, więc zbuntowali się i w tym roku nie zasilają kasy Rady Rodziców. Nie wiem kiedy wobec tego dostanę jakiekolwiek znów pieniądze, żeby kupić coś nowego. Zostają żebry, a nuż ktoś coś da. Ale w takiej sytuacji nie ma mowy o płynności, czy organizacji zbiorów.

Wniosek drugi - prostą rzecz można skomplikować do granic. Dla nas nie jest żadną tajemnicą, że z aktualnych zbiorów, ładnych, niezniszczonych książek dzieci korzystają chętniej. Możemy uczyć, że wartość jest w treści, ale wielokrotnie stare wydanie tej samej książki przegrywa z nowym. Lektura obowiązkowa, która w dodatku rozpada się w rękach czytającym dużo nie zaszkodzi, opornych jeszcze bardziej zniechęci. Tymczasem musimy to udowadniać w niesamowitej papierologii i przechodzić przez konsultacje z duchem świętym nieomal, żeby móc kupić kilka nowych książek.

Całkowicie się zgadzam :D no ale tego we wniosku chyba nie wpiszemy co? :mrgreen:
Pozdrawiam serdecznie
Kate

ZAPRASZAM: http://www.sp37.bytom.pl/index.php/wwsb

Kate
Posty: 463
Rejestracja: wtorek 09 maja 2006, 21:34
Kontakt: Strona WWW

Re: Książki naszych marzeń - jak realizuję wymagania program

środa 01 cze 2016, 10:23

xandre pisze: Do statystyki natomiast nie doliczałam wypożyczeń podręczników, bo raczej nie o to urzędnikom chodziło. Mam zaledwie 6 wypożyczeń więcej niż w zeszłym roku, ale cóż... Trudno, żeby 134 książki (tyle kupiłam za dotacje) na ponad 450 uczniów, jakoś cudownie wpłynęło na czytelnictwo. Nie oszukujmy się. :roll:
A wiesz ... u mnie zupełnie inaczej. Czytelnictwo wzrosło i to sporo. Na "Dzienniki cwaniaczka", "Harrego Pottera", "Hobbita" czy "Magiczne krzesło", serię "Pamiętnik nastolatki" młodzież rzuciła się jak przysłowiowe sępy :mrgreen: a młodszym cała seria Scooby Doo, Star Wars, Czytam sobie, Martynki, Holly Webb - strasznie przypadła do gustu, że miałam po kilkanaście rezerwacji na dzień (zapisy, kolejki itp.) :D

Uczniów mam mniej niż ty bo 280, a książek kupiłam 176.
Pozdrawiam serdecznie
Kate

ZAPRASZAM: http://www.sp37.bytom.pl/index.php/wwsb

xandre
Posty: 629
Rejestracja: piątek 02 cze 2006, 11:16

Re: Książki naszych marzeń - jak realizuję wymagania program

środa 01 cze 2016, 10:32

Kate pisze:
xandre pisze: Do statystyki natomiast nie doliczałam wypożyczeń podręczników, bo raczej nie o to urzędnikom chodziło. Mam zaledwie 6 wypożyczeń więcej niż w zeszłym roku, ale cóż... Trudno, żeby 134 książki (tyle kupiłam za dotacje) na ponad 450 uczniów, jakoś cudownie wpłynęło na czytelnictwo. Nie oszukujmy się. :roll:
A wiesz ... u mnie zupełnie inaczej. Czytelnictwo wzrosło i to sporo. Na "Dzienniki cwaniaczka", "Harrego Pottera", "Hobbita" czy "Magiczne krzesło", serię "Pamiętnik nastolatki" młodzież rzuciła się jak przysłowiowe sępy :mrgreen: a młodszym cała seria Scooby Doo, Star Wars, Czytam sobie, Martynki, Holly Webb - strasznie przypadła do gustu, że miałam po kilkanaście rezerwacji na dzień (zapisy, kolejki itp.) :D

Uczniów mam mniej niż ty bo 280, a książek kupiłam 176.
No to gratuluję. To cieszy :D Może ja robię coś nie tak? Nie wiem. Cały czas walczę z podstawowym u mnie problemem zwiększeniem godzin otwarcia biblioteki. To nadal tylko 10 godzin :cry:

Kate
Posty: 463
Rejestracja: wtorek 09 maja 2006, 21:34
Kontakt: Strona WWW

Re: Książki naszych marzeń - jak realizuję wymagania program

środa 01 cze 2016, 11:11

No to wszystko jasne!!! Tylko 10 godzin? To jest nienormalne! I w ogóle ilość zakupionych książek w twojej szkole ma się nijak do ilości dzieci :?
Może powinni zrobić taki program: 1 książka na 1 ucznia. I wtedy ty kupujesz 450 książek, a ja 280. Proste :)
Pozdrawiam serdecznie
Kate

ZAPRASZAM: http://www.sp37.bytom.pl/index.php/wwsb

Aqa
Posty: 2273
Rejestracja: niedziela 26 sie 2007, 19:46

Re: Książki naszych marzeń - jak realizuję wymagania program

środa 01 cze 2016, 11:56

Abyście się może przez chwilę ubawiły głupotą..
Sprawozdanie, które zrobiłam, jest odsyłane już chyba 4 raz, za każdym razem z innego powodu, ostatniego zupełnie nie rozumiem, ponieważ nie przytoczono mi żadnych danych żądanych przez jaśnie urzędnika tylko nakazano: poprawić zapoznając się z punktem rozporządzenia. Najpierw się wściekłam, potem rozbawiłam /nerwowo/. Normalnie cyrk:
"proszę poprawić wg punktu x rozporządzenia" - zero informacji o jaki punkt chodzi i czego oraz w jakim zakresie. TYLKO TYLE mailem, co napisałam. Kto tu jest idiotą?

Poprawiałam: ilość uczniów w zespole na TAKĄ samą ilość uczniów /którzy zostali "dofinansowani"/, bo niby co mam z nimi zrobić?, ilość projektów - w ogóle nie jest możliwe ustalenie z osobą odbierającą sprawozdania CO SOBIE ŻYCZY, wg jakich kryteriów, zero odpowiedzi jak chcą i CO interpretować, pogubili się w tym, co zostało im "poprawione" i odesłane z co ponownie nakazali poprawić/poprawione. Urzędnicy ponoć komentują, że ... oni są kompetentni a "na dole" nikt nic "logicznie" nie rozumie i stąd setki poprawek. Mam serdecznie dość: programu, projektów na siłę /PROWADZĘ SPORO AKCJI I IMPREZ bez projektów/, rozliczania, na czele z KONSULTACJAMI ze wszystkimi na co wydać 2700
Straciłam rachubę, co u nich jest przyjęte po poprawieniu a co wysyłają ponownie nie wiem w jakim celu.

Ocena tzw. programu Książki..? Plus jeden, dane fundusze, reszta to sprawa dla dziennikarzy, cyrk na kółkach- karuzela, dla kogo??? Pisałam nie raz.
Jeśli tworzą takie druki sprawozdań, nich zrobią szkolenia dla tych "nielogicznych " jak my ciemni na dole.

Aqa
Posty: 2273
Rejestracja: niedziela 26 sie 2007, 19:46

Re: Książki naszych marzeń - jak realizuję wymagania program

czwartek 02 cze 2016, 11:58

Muszę wam przyznać rację w tym, co w głowie ma urzędnik w materii sprawozdania- wbrew logice. Po 5 razach odsyłania sprawozdania, weszłam "w kontakt osobisty" z osobą odsyłającą sprawozdanie- za każdym razem z INNYM elementem do poprawy- na raz nie może widocznie zeznać co chce, podobnie jak opracować instrukcji, krótkiej dla nauczycieli bibl. co sobie życzy urzędnik w sprawozdaniu. To różne światy są, różne byty, pani w ogóle nie jest w stanie myśleć w jaki sposób w szkole realizuje się cokolwiek. Dla niej ilość projektów to ilość klas w szkole.
Podobnie jak ilość uczniów, którzy "dostali dofinansowanie"- to ilość czytelników i to w klasach 1-6, a nie uczniów. Bez zerówek, które wypożyczają najwięcej. Zanim się porozumiałam z panią ważną, minęło ponad pół godziny, płatne w prywatnego mojego telefonu. Pani nie umiała na raz powiedzieć jasno rzeczy proste:
np. proszę wpisać liczbę klas, które były objęte projektami, proszę wpisać ilość czytelników, którzy korzystali z wypożyczania nowych zbiorów.. Czy to jest tak trudne??

Serdecznie dość mam programu, projektów, sprawozdań, na czele z kontaktami z urzędnikami, którzy chyba się rozmnożyli do tych programów.
Czekam na cyrk z NPC.

Julia65
Posty: 149
Rejestracja: piątek 12 cze 2015, 17:37

Re: Książki naszych marzeń - jak realizuję wymagania program

czwartek 02 cze 2016, 13:18

Nie wiem jeszcze jak będzie wyglądało "moje" sprawozdanie. Na stronie kuratorium nic się nie pojawiło (Wielkopolska). Jak czytam Wasze posty to jestem porażona głupotą urzędników i martwię się co wymyśli OP.

Panibiblioteczka
Posty: 43
Rejestracja: poniedziałek 17 lis 2014, 11:11

Re: Książki naszych marzeń - jak realizuję wymagania program

piątek 03 cze 2016, 12:48

Wniosek? tylko jeden - NIGDY WIĘCEJ UDZIAŁU W ŻADNYCH RZĄDOWYCH PROGRAMACH! Mam już dość - tych całych ceregieli z wnioskami, sprawozdaniami i głupotą tych "wyższych". Od tygodnia, po złożeniu sprawozdania w OP, codziennie telefon: "ten punkt poprawić, tu dopisać, tam skreślić", itp. itd - flaki się wywracają :evil:
I wszystko w imię czego??? Że książki należą się KAŻDEJ szkolnej bibliotece jak psu buda?
Ja też mam to szczęście, że każdego roku na zakupy nowości przyznawano mi ok. 2-3 tyś., starałam się na biężąco, przez lata wymieniać lektury i kupować dziecięce bestselllery, więc u mnie nie było wielkiego zachwytu nad książkami kupionymi w ramam KNM, stytystyki mi imponująco nie wzrosły... :cry:

Aneta74
Posty: 4
Rejestracja: środa 18 maja 2016, 11:35

Re: Książki naszych marzeń - jak realizuję wymagania program

piątek 03 cze 2016, 12:52

Sprawozdanie do poprawy:
1) 1 projekt realizowany we wszystkich 19 oddziałach, to 19 projektów.
Próbowałam tłumaczyć, ale usłyszałam: "Jak to mam 1 projekt, skoro podałam 3 przyklady realizacji?!"
Zmieniłam, nie będę walczyć z wiatrakami.

2) Dofinansowanie - juz pisałam wyżej, ze celowo wpisuję 0, bo określenie "wsparcie finansowe" oznacza dla mnie coś zupełnie innego, niz zakup książek do biblioteki. Ale tutaj od samego poczatku wiedziałam, że jestem na straconej pozycji. Niemniej, to wciąż dla mnie nie jest wsparcie finansowe.

3) Jak współpracowałam z bibliotekami? Na przykład we wrześniu otrzymałam kserówkę kartki A4 z biblioteki miejskiej z ich bestsellerami. Listę dziewczyny z miejskiej przygotowały dla nas jako "polecankę' przy zakupach. Super sprawa, skorzystalam, i głupia, wyrzuciłam tę nieszczęsną kartkę. Błąd, wg pani z urzędu to był ważny dokument i powinnam go zostawić. Bo jak teraz udowodnię tę współpracę?
Ręce opadaja.

I najlepsze: jak dostosowałam bibliotekę do potrzeb uczniów - wpisałam, że wypożyczamy na czas wakacji. To dobrze, ale przecież uczniowie mogą chcieć wymienić książki w czasie wakcji. Czy mam zaplanowane dyżury?!
Nie, nie mam.
Zaczyna się :(

Aqa
Posty: 2273
Rejestracja: niedziela 26 sie 2007, 19:46

Re: Książki naszych marzeń - jak realizuję wymagania program

piątek 03 cze 2016, 13:16

Taaak, na dziś to: wakacje i ferie to czas urlopu nauczycieli. Absolutnie nie jest możliwa praca bez specjalnie podpisanej umowy z dyrekcją na wykonywanie jakichkolwiek czynności i zapłacenie dodatkowo. Gdyby coś się stało osobie pracującej w czasie urlopu, nie dostanie np. odszkodowania, może /i pewnie będzie/ mieć takie czy siakie postępowanie władz, czemu pracowała. To, że część dyrektorow zachęca do dyżurów to inna bajka. My mamy dość problemów zawodowych, nawiedzenia w pracy nie są wcale zdrowe.

Ja, w ramach współpracy z publiczną wpisałam wzajemne powiadamianie się o imprezach i czasie pracy danej biblioteki. To było minimum wymagań. I do dziś mnie "bawi" m.in. "powiadamianie o imprezach" - nie mam publicznej w pobliżu, kilka km dalej jest, nie mamy ani jednego wspólnego czytelnika- TO PO CO??
Ja mam jedno spostrzeżenie: po to, by władze miały argumenty o sztucznej potrzebie współpracy ODMIENNYCH bytów, prawdopodobnie udowadniając "dublowanie się" bibliotek, co już bywało.

Wszyscy mamy sporo gorzkich refleksji, władze utrudniają nam pracę coraz bardziej i szarpią zdrowie.

ksanna
Posty: 118
Rejestracja: wtorek 17 lut 2009, 23:48

Re: Książki naszych marzeń - jak realizuję wymagania program

piątek 03 cze 2016, 21:43

Ponieważ w sprawozdaniu należy podać, czy czytelnictwo wzrosło czy spadło w stosunku do ub. roku - moje pytanie - jakie macie czytelnictwo - średnią na 1 ucznia? W mojej szkole (podstawowa) to 23,7 na 1 ucznia (oczywiście bez podręczników) i zastanawiam się, jak to się ma w stosunku do innych szkół podstawowych? Bardzo proszę o wymianę w tym temacie.

tola
Posty: 91
Rejestracja: wtorek 19 mar 2013, 15:07

Re: Książki naszych marzeń - jak realizuję wymagania program

piątek 03 cze 2016, 23:16

Ksanna Miałaś w sprawozdaniu podać statystykę na ucznia czy porównać ogólnie statystykę czytelnictwa z ubiegłym roku? Masz sprawozdanie ze str. MENiS?

Wróć do „Biblioteka w Szkole - Forum Ogólne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 16 gości