bogna3
Posty: 662
Rejestracja: środa 27 sie 2008, 15:03

Godziny karciane

czwartek 25 sie 2016, 20:27

Czy w szkołach realizujecie w nowym roku szk. ,,karcianki", bo u nas dalej 2 godziny.

marlena23
Posty: 71
Rejestracja: czwartek 27 sie 2015, 15:54

Re: Godziny karciane

czwartek 25 sie 2016, 21:29

U nas także poza nazwą nic się nie zmieniło

Anna
Posty: 772
Rejestracja: wtorek 26 wrz 2006, 10:28

Re: Godziny karciane

piątek 26 sie 2016, 00:47

U nas także. Teoretycznie w przepisach zniknęły w praktyce dyr dała do zrozumienia, że oczekuje ich kontynuacji. Oczywiście nikt się nie sprzeciwił choć wszystkich z wściekłości skręciło. Raz wprowadzone mimo odwołania nie zniknie.

Aqa
Posty: 2283
Rejestracja: niedziela 26 sie 2007, 19:46

Re: Godziny karciane

piątek 26 sie 2016, 13:45

U nas też dyrektor oczekuje kontynuacji, ale ja nie mam takich planów, niezmuszona wprost. 30 godzin zegarowych, obciążenie podręcznikami idącymi w tysiące, mam serdecznie dość.
Nie zgłosiłam zamiaru prowadzenia zajęć, wiem, że wielu robi je "dla zasług". Niektóre owszem, są niezbędne dla dzieci- zajęcia wyrównawcze, rozszerzające zdolności /czemu nie płatne?/, prowadzone przez dydaktyków. O 2 godzinach nie ma mowy.
Są imprezy, co miesiąc jakaś akcja, są konkursy, ciekawe liczne zajęcia z klasami, jest współpraca z dydaktykami. Dosyć tego.

KaJu
Posty: 237
Rejestracja: czwartek 25 maja 2006, 21:01

Re: Godziny karciane

piątek 26 sie 2016, 18:32

Pewnie dowiemy się na konferencji. Ja od zawsze prowadzę Koło Teatralne, tylko pytanie, czy mam to nadal robić w 32 godzinach, czy może w 30 - tak jak jeszcze dawniej?
W czerwcu dyrektorka mówiła, że zmienił się tylko "sposób rozliczania" tych godzin, a zajęcia mają być w ramach 40-godzinnego tygodnia pracy nauczyciela :twisted:
POZDR:) Kaja

JAM155
Posty: 33
Rejestracja: czwartek 27 sie 2015, 16:21

Re: Godziny karciane

piątek 26 sie 2016, 19:09

Aqa
Całym sercem jestem z Tobą :lol: :lol: :lol: :lol:
Ja zrobiłam tak samo i nie mam zamiaru zdania zmienic
Jako , że mam pracowac do końca życia wiec musze szanowac swoje zdrowie psychiczne....
Pracuje w Zespole Szkół i jestem sama w Bibliotece
( Przepraszam za literówke , mam laptop zaGramaniczny i nie ma znaków polskich - niektórych )

annna
Posty: 3
Rejestracja: piątek 25 wrz 2009, 10:31

Re: Godziny karciane

piątek 26 sie 2016, 20:47

Witam
Nas na radzie poinformowano, że pracujemy 40 godzin. Dzisiaj usłyszałam, że oprócz 30 mam "przepracować" jeszcze 5 opiekuńczych, w ramach 40 oczywiście (oczywiście dlatego, że u nas 20 klas ma okienka ze względu na nie uczęszczanie na religię/etykę). Zdębiałam, czuje, że to się skończy u prawnika związków zawodowych. Czyli jest jeszcze gorzej.
annna

Beata8
Posty: 257
Rejestracja: piątek 15 sie 2014, 18:33

Re: Godziny karciane

wtorek 30 sie 2016, 21:50

U nas nieobowiązkowo jedna godzina. Wszyscy dydaktycy będą prowadzić (wyrównawcze albo kółka) i cieszą się, że nie dwie.

Maria
Posty: 3337
Rejestracja: środa 12 kwie 2006, 08:55
Kontakt: Strona WWW

Re: Godziny karciane

wtorek 30 sie 2016, 22:57

U mnie tak jak było tylko bez papierologii, ale cyt. "nie zajęcia w typie korepetytorskim, ale ciekawe zajęcia, nawet nie koniecznie zgodnie z nauczanym przedmiotem" oczywiście mamy podać tematykę i termin bo dyrekcja bedzie nas kontrolować. Szkoła ponadgimnazjalna - może jakiś pomysł na fajerwerki dla licealisty...

Jacko
Posty: 685
Rejestracja: niedziela 18 mar 2007, 18:43

Re: Godziny karciane

wtorek 30 sie 2016, 23:23

a pozwolę sobie na komentarz :-)

Prawda jest taka (w sensie zapisów KN), że wracamy w zasadzie do tego co było przed 1 września 2009 r. zanim weszły karciane. A jak wtedy było?
Nauczyciele realizowali swoje pensum (bibliotekarz również) i dodatkowo najczęściej prowadzili dodatkowe zajęcia dla uczniów w różnych formach. I nie dlatego, że ktoś kazał, ale potrzeby takie ze względu na uczniów były. Tak samo jest i dziś, choć być może tych potrzeb uczniów jest więcej.

PM mówi, czy tam w listach pisze, że dyrektor, samorząd nie może wymuszać na nauczycielach dodatkowych zajęć i dokumentowania. Prawda i fałsz jednocześnie w tym co mówi. Np. tzw. opieka świetlicowa faktycznie winna być zapewniona odpowiednią obsadą przez OP, czyli jakieś dodatkowe godziny dla wychowawcy świetlicy jeśli jest potrzeba (z tym, że to dodatkowy wydatek dla OP, który do tej pory mógł to realizować karcianymi przez ładnych parę lat. MEN o tym się nie zająknął i nie jest to wina samorządów, bo korzystały z obowiązującego prawa).

Kolejna sprawa to dokumentowanie zajęć pozalekcyjnych i jest na to stosowne rozporządzenie, które precyzuje jak takie zajęcia dokumentować, czyli prowadzić stosowny dziennik. Zatem dokumentacja pozostaje wbrew temu co mówi PM. Ciekawym jak się zdarzy wypadek w szkole ucznia na zajęciach pozalekcyjnych. Kto za to odpowie, jak nie ma dokumentacji?

Część moich nauczycieli przedmiotowców po ogłoszeniu zmian w KN przez PM od razu powiedziała, że "przecież i tak trzeba będzie robić zajęcia dodatkowe, konsultacje dla potrzebujących tego". Szacun wielki dla nich, bo wiedzą kim jest nauczyciel i jakie ma obowiązki. Dlatego (wg mnie) jak poprowadzą konsultacje dla uczniów to wystarczy mi lista obecności na tych zajęciach jako jedyna forma dokumentacji. Jeżeli zechcą poprowadzić kółko dla zdolnych lub potrzebujących wsparcia to już trzeba prowadzić dziennik zajęć.

A bibliotekarz? Też jest nauczycielem, choć nie prowadzi zajęć z danych zajęć edukacyjnych, co nie oznacza, że nie ma potrzeby w szkole i zgodnie ze statutem, by jakieś zajęcia dla uczniów prowadził (nie przesądzam jakie). Oczywiście w ramach wynagrodzenia zasadniczego + ewentualny procent dodatku motywacyjnego (wiem, że często ten motywacyjny w danym OP jest żałosny).

Nie pisałem tego by prowokować :-)

PS. i naprawdę znam pracę bibliotekarzy i ją doceniam (zresztą dzięki bibliotekarzom, którzy pracowali i pracują u mnie oraz w sp mieszczącej się w tym samym budynku, za co im dziękuję)

Jacko
Posty: 685
Rejestracja: niedziela 18 mar 2007, 18:43

Re: Godziny karciane

wtorek 30 sie 2016, 23:27

Jacko pisze:a pozwolę sobie na komentarz :-)

Prawda jest taka (w sensie zapisów KN), że wracamy w zasadzie do tego co było przed 1 września 2009 r. zanim weszły karciane. A jak wtedy było?
Nauczyciele realizowali swoje pensum (bibliotekarz również) i dodatkowo najczęściej prowadzili dodatkowe zajęcia dla uczniów w różnych formach. I nie dlatego, że ktoś kazał, ale potrzeby takie ze względu na uczniów były. Tak samo jest i dziś, choć być może tych potrzeb uczniów jest więcej.

PM mówi, czy tam w listach pisze, że dyrektor, samorząd nie może wymuszać na nauczycielach dodatkowych zajęć i dokumentowania. Prawda i fałsz jednocześnie w tym co mówi. Np. tzw. opieka świetlicowa faktycznie winna być zapewniona odpowiednią obsadą przez OP, czyli jakieś dodatkowe godziny dla wychowawcy świetlicy jeśli jest potrzeba (z tym, że to dodatkowy wydatek dla OP, który do tej pory mógł to realizować karcianymi przez ładnych parę lat. MEN o tym się nie zająknął i nie jest to wina samorządów, bo korzystały z obowiązującego prawa).

Kolejna sprawa to dokumentowanie zajęć pozalekcyjnych i jest na to stosowne rozporządzenie, które precyzuje jak takie zajęcia dokumentować, czyli prowadzić stosowny dziennik. Zatem dokumentacja pozostaje wbrew temu co mówi PM. Ciekawym jak się zdarzy wypadek w szkole ucznia na zajęciach pozalekcyjnych. Kto za to odpowie, jak nie ma dokumentacji?

Część moich nauczycieli przedmiotowców po ogłoszeniu zmian w KN przez PM od razu powiedziała, że "przecież i tak trzeba będzie robić zajęcia dodatkowe, konsultacje dla potrzebujących tego". Szacun wielki dla nich, bo wiedzą kim jest nauczyciel i jakie ma obowiązki. Dlatego (wg mnie) jak poprowadzą konsultacje dla uczniów to wystarczy mi lista obecności na tych zajęciach jako jedyna forma dokumentacji. Jeżeli zechcą poprowadzić kółko dla zdolnych lub potrzebujących wsparcia to już trzeba prowadzić dziennik zajęć.

A bibliotekarz? Też jest nauczycielem, choć nie prowadzi zajęć z danych zajęć edukacyjnych, co nie oznacza, że nie ma potrzeby w szkole i zgodnie ze statutem, by jakieś zajęcia dla uczniów prowadził (nie przesądzam jakie). Oczywiście w ramach wynagrodzenia zasadniczego + ewentualny procent dodatku motywacyjnego (wiem, że często ten motywacyjny w danym OP jest żałosny).

Nie pisałem tego by prowokować :-)

PS. i naprawdę znam pracę bibliotekarzy i ją doceniam (zresztą dzięki bibliotekarkom, które pracowały i pracują u mnie oraz w sp mieszczącej się w tym samym budynku, za co im dziękuję)

Aqa
Posty: 2283
Rejestracja: niedziela 26 sie 2007, 19:46

Re: Godziny karciane

środa 31 sie 2016, 09:56

:) Taaak,
prowadziliśmy kiedyś takie zajęcia, ale były d o b r o w o l n e . Dla nauczyciela i ucznia. Teraz, po pokazaniu ścieżki przez poprzednią władzę, zajęć dodatkowych z KN, zmieniło się wszystko. To już nie są dobrowolne zajęcia, to zbyt często upychanie dziur tu i tam przez narzucane zajęcia, jak pisze wyżej koleżanka, "w ramach 40 godzin pracy...". Sama słyszę ten tekst ze strony dyrekcji, na dzień dobry, zanim usta otworzę wezwana do panujących nam w gabinecie. Od razu doznaję wstrząsu nerwowego, a nie mam już 30 lat.
Obecnie mamy wiele innych dodatkowych zadań, wiele więcej niż w czasach prowadzenia owych zajęć, znacznie więcej imprez, akcji, wszystko wiąże się z naciskiem na inspirację czytelnictwa w czasach komputeryzacji, smartfonizacji i poszukiwaniach czegoś tam ze smartfonem w terenie.
Ja mam średnio 1 imprezę miesięcznie, kilka akcji po kilka dni, uczniów non stop w czytelni, trudne środowisko, dzieci po 3 godziny przed i po lekcjach, nie chcą do domów, to realna opieka i realna codzienna praca, wielu z nas tak ma. Dodatkowe zajęcia bo jesteśmy nauczycielami mnie jeżą. Ja pracuję już na granicy wytrzymałości nerwowej.
Szkoda, tu absolutnie nie odnoszę się do słów Jacko, to moja własna frustracja, że nie jesteśmy nauczycielami jak inni w materii:
- nielegalnych zastępstw
- zapłaty za zastępstwo jak już płatne /miałam 3 płatne w życiu/ tak, jak innym nauczycielom na tym samym poziomie wykształcenia i awansu / 1/30 to absolutnie nie 1/18/
- liczenia się z tym, że pracujemy 30 zegarowych godzin, a nie 18 lekcyjnych z dyżurami na przerwach dydaktyków łącznie, czyli np. dyżur na dyskotece wieczorem przy 30 zegarowych to nie to samo co przy 18+ powiedzmy 3 godziny dziennie spraw uczniów,a nawet 4
etc., etc.
- przyznania nam dodatkowej płatnej godziny ponad etat /prawnie niemożliwe/, większość dydaktyków ma ponad etat
itp.

Nie każdy dyrektor to Jacko, Jacko :) a szkoda. Nie masz pojęcia / a może masz/ co można wcisnąć do "obowiązuje panią 40 godzinny...", m.in. wyjazdy na basen, dyskoteki 4 godzinne wieczorami, opieka nad dziećmi ze świetlicy bo "za dużo dzieci na 2 panie"...mogłabym napisać elaborat.
Zawalenie, dosłowne, podręcznikami i wymiana ich co średnio 2 miesiące to kolejna paranoja, czas nie z gumy. Pomysł, by bibliotekarze /czy inni nauczyciele/ "zatykali dziury" w brakach etatowych np. w świetlicach, czy opiece nad uczniami poza zapisanymi do świetlic, bez dodatkowej zapłaty to XIX wieczne wykorzystywanie nas, niepoważne.

Tak, ma racje Jacko, jeśli możemy, prowadzimy zajęcia dodatkowe i rejestrujemy je w dziennikach dodatkowych, bo to kwestia odpowiedzialności. Tyle, że to nie powinny być zajęcia z zakresu zapychania dziur oraz nakazowe, a tak raczej będzie, bo drogę do takich możliwości otworzono, z pełnym dla nas lekceważeniem /podobnie jak lekceważeniem było wprowadzenie dyżurów w okresie świątecznym czy dni dyrektorskich- mnie akurat zbędnych/, kilka lat temu.
Szkoda, że nie jesteśmy, tym razem wszyscy nauczyciele w worku nauczycielskim, traktowani z docenianiem pracy i nie mamy zapłacone za owe zajęcia. Twierdzenie, co też powinno się zmieścić w 40 godzinach, wnerwia nie tylko mnie.

Chciałabym, jak wielu z nas, by wreszcie wprowadzono 40 godzinny czas pracy nauczyciela, praca w bibliotece 8 godzin dziennie i kropka. ;) Ależ byłoby ciekawie.
Ostatnio zmieniony środa 31 sie 2016, 15:28 przez Aqa, łącznie zmieniany 1 raz.

bomila
Posty: 431
Rejestracja: wtorek 07 paź 2008, 12:03

Re: Godziny karciane

środa 31 sie 2016, 12:28

Aqa nie wspomniała o prowadzonych wieczorami/nocami kronikach szkoły, stronach internetowych szkół, bibliotek, facebooku - nie tylko wrzucanie materiałów, ale ich przygotowanie i opracowanie również! (np. wybór i obróbka zdjęć z imprez szkolnych i bibliotecznych, u mnie czasami idą w setki z jednej imprezy!). To są nieuwzględnione nigdzie godziny, na które nam się już rodziny buntują!
Na szczęście moja dyrekcja wie, że mój tydzień pracy spokojnie przekracza 40 godzin... :wink:

Anna
Posty: 772
Rejestracja: wtorek 26 wrz 2006, 10:28

Re: Godziny karciane

środa 31 sie 2016, 19:38

Niby u mnie dyr potwierdza, ze doskonale wie jak pracujemy. Niby w oficjalnych pochwałach i wypowiedziach nie jesteśmy traktowane jak gorszy sort. Ale nie jest tak słodko - zastępstwa są rzadko i nikt się wtedy nie zająknie o zapłacie. Jeśli jest to w jednej klasie 1 czy 2 godziny w roku to jasne, że można jakieś zajęcia czytelnicze zrobić. Po latach pracy człowiek ma gotowce na sytuacje nagłe. Ale jeśli w tej samej klasie mam w przeciągu 2 miesięcy co tydzień zastępstwo to już nie jest to samo. Plan zajęć ułożony w ubiegłym roku ustawiał klasy czwarte na drugą godzinę i 3 razy w tygodniu miałyśmy ok 15 do 20 osób w bibliotece. Wiadomo, normalną pracą zająć się już nie można, gry planszowe wzbudzają w tym wieku tyle emocji, że trzeba non stop nad dzieciakami czuwać, czasem zagrać z nimi. Na dokładkę w jednej z tych klas 16 uczniów nie chodziło na religię i oczywiście lądowali też u nas. Naprawdę lubię uczniów na ogół, nie mam nic przeciwko ich przebywaniu w bibliotece ale pod koniec roku reagowałam na klasy czwarte alergicznie. Oczywiście wszyscy ten stan uważali za normalny. Dochodzi opieka nad innymi uczniami w czasie religii. U nas tych dzieci jest bardzo dużo. Są dni kiedy na każdej lekcji biblioteka jest pełna.
Ja rozumiem potrzeby szkoły i uczniów tylko nikt nie patrzy, że np koleżanka od wf chętnie bierze dodatkowe zastępstwa płatne na świetlicy. W którymś miesiącu podejrzałam, że miała ich 30. Można sobie do pensji dorobić. My przy 30 godzinach takiej możliwości nie mamy a jak jest potrzeba zastąpić koleżankę na świetlicy to za darmo wrzuca się do biblioteki 30 dzieci i problem z głowy. Nikt oczywiście na poważnie nie traktuje tego, że zwykły nauczyciel też ma godzinę zegarową pracować a nie lekcyjną. I nie pociesza mnie fakt, że inni mają gorzej.

fiori
Posty: 1025
Rejestracja: wtorek 05 wrz 2006, 18:48
Kontakt: Strona WWW

Re: Godziny karciane

środa 31 sie 2016, 21:33

U nas każdy dostał 2 dodatkowe godziny (45 min) w przydziale obowiązków. Można było sobie wybrać, co się chce prowadzić. W poprzednich latach każdy miał narzuconą 1 godzine (60 min.) świetlicy. I tyle w temacie.

Wróć do „Biblioteka w Szkole - Forum Ogólne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot], Google [Bot] i 12 gości