Miranda
Posty: 3
Rejestracja: sobota 08 paź 2016, 17:30

Zapchajdziura od zastępstw

sobota 08 paź 2016, 18:02

Po kilku latach przerwy, po urlopie wychowawczym wróciłam do pracy w zawodzie bibliotekarza szkolnego. Miałam nadzieję, że będzie lepiej niż wcześniej, a tymczasem jest znacznie gorzej. Chodzi o zastępstwa. Czuję się tak, jak w tytule posta. Pracuję w dużej szkole, więc praktycznie codziennie ktoś z nauczycieli jest na zwolnieniu lekarskim, a przeważnie kilka osób. I również praktycznie co dzień rano dowiaduję się, że mam jakieś zastępstwo, albo zastępstwa... A to trzeba pół dnia posiedzieć NA świetlicy (nikt, łącznie z dyrektorem nie mówi w świetlicy :roll: ), a to "przedmiotowiec" prosi, żeby zrobić ten czy tamten temat, a to trzeba z kilkorgiem uczniów gdzieś jechać, bo ich nauczyciel nie może - i przez cały dzień biblioteka zamknięta, ale co z tego... Co z tego, że akurat coś sobie na ten dzień zaplanowałam. Oczywiście wszystko za "free"... Kilka lat temu też zdarzały się zastępstwa, ale nie aż tyle! Nie ukrywam, że zaczynam mieć dość. Wiem, że od lat nie funkcjonuje już oficjalnie coś takiego jak "lekcje biblioteczne". Oczywiście, niektóre takie zajęcia mają sens - np. zapoznanie nowych uczniów z biblioteką, pasowanie na czytelnika w podstawówce, lekcje, akcje czy konkursy uzgodnione z nauczycielami, głównie polonistami czy koleżankami od edukacji wczesnoszkolnej. Jakiś czas temu rozmawiałam z kilkoma koleżankami po fachu i wszystkie przyznały, że większość lekcji bibl. na zastępstwach to fikcja na zasadzie "zajmijcie się swoimi sprawami, tylko bądźcie w miarę cicho", ewentualnie puszczenie jakiegoś filmu, jeśli jest taka możliwość - u mnie nie ma :( . Od lat się słyszy, ze darmowe zastępstwa są nielegalne, że należy bibliotekarzowi płacić jak innym, ze powinien odrobić tę godzinę itd. I jest jak jest... Z drugiej strony wiem, ze nie jest tak wszędzie, np. w szkole mojego najstarszego dziecka bibliotekarki nigdy nie mają zastępstw. A jak jest u Was?

Beata8
Posty: 257
Rejestracja: piątek 15 sie 2014, 18:33

Re: Zapchajdziura od zastępstw

sobota 08 paź 2016, 20:31

Temat już był, poszukaj.
Rozumiem Cię doskonale. Bywało, że dyrektor czekał na mnie rano z dziennikiem przy drzwiach wejściowych. To nie praca, to mobbing. Chyba nie masz nic do stracenia, bo nie sposób być każdym przedmiotowcem.
Miranda pisze:a to "przedmiotowiec" prosi, żeby zrobić ten czy tamten temat,
To jest już ...brzydkie słowo. Podpisywałaś umowę na pracę w bibliotece.
Zacznij się buntować, ale na podstawie obowiązujących przepisów i wykładnią z MEN-u.
Oczywiście, będzie bardzo nieprzyjemnie, ale czy teraz jest miło?

Miranda
Posty: 3
Rejestracja: sobota 08 paź 2016, 17:30

Re: Zapchajdziura od zastępstw

sobota 08 paź 2016, 22:04

Bywało, że dyrektor czekał na mnie rano z dziennikiem przy drzwiach wejściowych. To nie praca, to mobbing.

Rozumiem, że teraz jest u Ciebie już lepiej?

EMT
Posty: 299
Rejestracja: niedziela 10 kwie 2016, 17:13

Re: Zapchajdziura od zastępstw

sobota 08 paź 2016, 22:58

Z bezpłatnymi zastępstwami walczyłam długo w różnych szkołach. Zdarzyła się jednak taka przed laty, która NIGDY mi ich nie "proponowała". Gdyby nie ochrona danych osobowych, to wymieniłabym nazwisko dyrektora :) . Teraz od dawna jest kto inny, więc promowanie liceum nie ma sensu.
W końcu, kiedy moje powoływania się na prawo itd. nie odnosiły skutku, zaczęłam mówić: "Nie, bo nie". I ignorowałam. I... podziałało! Oczywiście kosztowało mnie to wiele nerwów, ale ponieważ poza niechęcią do robienia czegoś za darmo byłam (jestem) dobrym i docenianym pracownikiem - dano mi spokój.
Wariactwo odżyło dopiero w tym roku (ale nie dotyczy ono zastępstw) w związku z zapowiedzią kontroli bibliotek. Nie zważając na to, że mieliśmy /nadal mamy, bo papierkologia skończy się pewnie za miesiąc/ do opracowania i rozprowadzenia ponad 7.200 podręczników, dyrekcja zaczęła narzucać nam dodatkowe, często absurdalne zadania. No i znowu powiedziałam "nie". Jak się to tym razem skończy - trudno przewidzieć. Ale nie mam zamiaru zarobić się na śmierć, żeby można było napisać, jacy to świetni jesteśmy.

Beata8
Posty: 257
Rejestracja: piątek 15 sie 2014, 18:33

Re: Zapchajdziura od zastępstw

niedziela 09 paź 2016, 18:03

Oczywiście, że się skończyło. Padło śmiercią naturalną. Mam zastępstwa, ale w wyjątkowych przypadkach, też bezpłatne.
Patrząc z perspektywy czasu, to żałuję, że się nie postawiłam. I tak nic bym nie straciła, a może szybciej by się skończyły.
Walcz o swoje prawa i przeciw nielegalnym zastępstwom.

Aqa
Posty: 2283
Rejestracja: niedziela 26 sie 2007, 19:46

Re: Zapchajdziura od zastępstw

poniedziałek 10 paź 2016, 10:14

Temat poruszamy setki razy, bo jest z gatunku wkurzających do czerwoności.
Jestem za opcją rozmowy i walczenia o swoje prawa, sama przeszłam tą drogę 2 krotnie i nie żałuję, wiele się nauczyłam walcząc /głownie dystansu do spraw, bez angażowania się jak nie trzeba/. Jednak bardzo smutne jest to, jak postępują dyrektorzy, w dodatku w edukacji, czyli dziedzinie wymagającej wykształcenia, etyki, dyrektorzy, którzy powinni być dla nauczycieli wzorem...
Nie sądzicie, że dyrektor powinien być wzorem? /smutna refleksja i sarkazm/
Czy dyrektor chciałby chodzić na bezpłatne zastępstwa w tym samym czasie, w którym wykonuje swoje obowiązki etatowe? Smutne jest to, że dla dyrektora /takiego, który postępuje nielegalnie/ nauczyciel bibliotekarz jest gorszym nauczycielem, od wszystkiego.

Sytuacja z piątku u mnie /mam rzadko nielegalne zastępstwo/: wychowawczyni klasy /z 1-3/ poszła zarabiać na zastępstwie do innej klasy, a ja dostałam JEJ klasę na nielegalne zastępstwo, w tym czasie miałam umówioną klasę na zajęcia z ich nauczycielką i 8 dzieci w czytelni.
Mnie takie postępowanie dyrekcji wiele nauczyło- szkoła NIE jest niczym więcej niż moim miejscem pracy. Staram się, jak w niej jestem. Za drzwiami wyjściowymi mam swoje życie.

Anna
Posty: 772
Rejestracja: wtorek 26 wrz 2006, 10:28

Re: Zapchajdziura od zastępstw

poniedziałek 10 paź 2016, 12:07

Aqa ja chyba czegoś nie rozumiem. Ktoś zamiast lekcji w ramach swoich obowiązków poszedł na zastępstwo płatne do innej klasy i miał zapłacone i za pracę w swojej klasie i za zastępstwo??? A ty za niego pracowałaś za darmochę?
Ja mam bardzo rzadko zastępstwa ale mam. I co mnie wkurza, że mam wrzucaną klasę, albo muszę iść do klasy a w tym czasie w pokoju nauczycielskim paru kolegów odstawia ploteczki.

fiori
Posty: 1025
Rejestracja: wtorek 05 wrz 2006, 18:48
Kontakt: Strona WWW

Re: Zapchajdziura od zastępstw

poniedziałek 10 paź 2016, 12:49

A ja poszłam na kompromis.
Poniewaz lekcje biblioteczne sa potrzebne i lubię je robić, uzgodniłam z dyrekcją, że będę realizować po jednej godzinie w każdej klasie na zasadzie zastępstw doraźnych. Dyrekcja w zeszycie zastępstw ma tabelkę i widzi ile godzin juz wykorzystałam i w jakich klasach. I nie nadużywa. Ba, czasem muszę się prosić, gdy (np. przed spotkaniem autorskim) potrzebuję wejść do konkretnych klas.
Mam tak od kilku lat. A to, co przeżywałam wcześniej... jest gdzieś w archiwum Forum... :?

Aqa
Posty: 2283
Rejestracja: niedziela 26 sie 2007, 19:46

Re: Zapchajdziura od zastępstw

poniedziałek 10 paź 2016, 14:15

Taaak, wychowawczyni klasy /młodszej/ w okienku swoim poszła zarabiać zastępując nieobecnego nauczyciela zerówki. Ja zostałam zmuszona pracować równocześnie na 2 etatach: nauczyciela bibliotekarza / zakres obowiązków nauczyciela bibl./ z zajmowaniem się grupą w czytelni, wypożyczającymi klasami młodszymi / ci przychodzą w czasie lekcji - systemy bez dzwonkowe, starsi uczniowie na przerwach/ i nauczyciela na zastępstwie, tyle, ze nielegalnie bezpłatnym.
Uśmiech pani dyr., świadomej niewłaściwości takiego postępowania, bezcenny. Obydwie usłyszałyśmy o tym, że "obowiązuje nas 40 godzinny czas pracy".
Dziwię się, że dyrektor oczekuje pd nauczyciela bibliotekarza jakiejś tam lojalności, o szacunku nie wspomnę, arogancko pokazując kto tu pan. Dziwię się temu, że dyrektorzy w XXI wieku i w instytucjach edukujących, nadal postępują wobec nas arogancko. I mam dość.
Jak się bardziej wkurzę, zadzwonię do PIP.

Kiedyś z ulgą zamknę drzwi szkoły za sobą. Nawet się nie odwrócę.

Panibiblioteczka
Posty: 43
Rejestracja: poniedziałek 17 lis 2014, 11:11

Re: Zapchajdziura od zastępstw

środa 12 paź 2016, 10:52

czytam Wasze posty i muszę stwierdzić, że u mnie jest naprawdę komfortowa sytuacja - zastępstwa mam tylko z edukacji wczesnoszkolnej - płatne, bo mam kwalifikacje - idę na zastepstwo, zawsze wcześniej uzgodnione, później odrabiam te godziny w bibliotece. Innych nie mam. Sporadycznie, gdy naprawdę dyrekcja nie ma co zrobić z klasą, to grzecznie pyta czy mogę się zająć dzieciakami, wtedy przychodzą do mnie - ale to nie są typowe zastępstwa - siedzą, graja w "planszówki", czytają, itp. - ale to naprawdę rzadko - może 1-2 w miesiącu, czasem nawet i to nie.
Lekcje biblioteczne - szczególnie źródła informacji - też robię, ale po wcześniejszym uzgodnieniu terminów i tematów z polonistami,

Bardzo lubię swoją pracę, mimo różnorakich absurdów urzędniczych, które co chwilę są nam serwowane, 15 lat pracuję w tej szkole, różnych dyrektorów już miałam i musze przyznać, że każdy podchodził z pełnym zrozumieniem do mojej pracy i w ogóle do biblioteki.

Aqa
Posty: 2283
Rejestracja: niedziela 26 sie 2007, 19:46

Re: Zapchajdziura od zastępstw

sobota 22 paź 2016, 09:28

Napisałam kilka tygodni temu do MEN, jak niektórzy z nas, tekst w sprawie konsultacji nowego prawa oświatowego, w kwestii bibliotek. Pisałam o wielu problemach, na czele ze skontrum nie spisem, nielegalnymi zastępstwami, będącymi nadal poniżającym traktowaniem nauczycieli bibliotekarzy jak zapchajdziury, wysyłaniem nas do wielu zadań -co tylko przyjdzie na myśl dyrektorom, problemie podręcznikowym itp. Wczoraj dostałam odpowiedź MEN, gdzie jasno podkreślone są 2 rzeczy:
- skontrum nie spis
- niepłatne zastępstwa są nielegalne


Inne kwestie już mnie tak nie cieszą... są niejako przyzwoleniem na traktowanie nas jako "specjalistów" do dyspozycji... , co nie sprzyja dobrej pracy i świadczy o niezrozumieniu między nami- chcącymi pracować dobrze ale i w normalnych warunkach pracowniczych, nie podpierając się nosem i zażywając walerianę.

Tu cały tekst do mnie:

MINISTERSTWO EDUKACJI NARODOWEJ DEPARTAMENT PODRĘCZNIKÓW, PROGRAMÓW I INNOWACJI Al. Szucha 25, 00-918 Warszawa, tel. + 48 22 34 792, fax +48 22 34 74 160, e-mail: Se[email protected],

Szanowna Pani,
odpowiadając na e-mail przesłany do Ministerstwa Edukacji Narodowej informuję:
Rozwijanie kompetencji czytelniczych oraz upowszechnianie czytelnictwa wśród dzieci i młodzieży to jeden z podstawowych kierunków realizacji polityki oświatowej państwa zarówno w ubiegłym roku szkolnym 2015/2016, jak i w roku szkolnym 2016/2017. Świadczy to o tym, jak duże znaczenie ma dla Minister Edukacji Narodowej promowanie czytelnictwa oraz jaką wagę przykłada do roli i znaczenia bibliotek szkolnych.
Również w projekcie ustawy prawo oświatowe, który 16 września br. został przekazany do konsultacji publicznych, znalazły się ważne kwestie dotyczące organizacji biblioteki szkolnej, szczególnie w kontekście upowszechniania i promowania czytelnictwa wśród uczniów szkoły.
Proponuje się, aby organizacja biblioteki uwzględniała m.in. zadania w zakresie tworzenia warunków do efektywnego posługiwania się technologią informacyjną, rezygnując z zapisów mówiących o tworzeniu warunków do poszukiwania, porządkowania i wykorzystywania informacji z różnych źródeł.
Wprowadzony został przepis określający, że do zadań biblioteki należy gromadzenie i udostępnianie podręczników, materiałów edukacyjnych i ćwiczeniowych oraz innych materiałów bibliotecznych. Przepis dotyczący organizowania różnorodnych działań rozwijających wrażliwość kulturową i społeczną uczniów został rozbudowany o działania w zakresie podtrzymywania tożsamości narodowej i językowej uczniów należących do mniejszości narodowych, etnicznych oraz społeczności posługującej się językiem regionalnym. Wynika to ze zgłaszanych w tym zakresie postulatów przez przedstawicieli wymienionych w tym zapisie społeczności.

Ponadto, zaproponowano przepis, który jest odpowiedzią na postulaty wielu środowisk bibliotekarskich, aby inwentaryzacja księgozbioru biblioteki szkolnej przebiegała z uwzględnieniem przepisów wydanych na podstawie art. 27 ust. 6 ustawy z dnia 27 czerwca 1997 r. o bibliotekach (Dz. U. z 2012 r. poz. 642 i 908 oraz z2013 r. poz. 829).Obecnie inwentaryzacja jest to spis z natury, wiążący się z wieloma utrudnieniami w pracy bibliotekarza.
Wobec powyższego, zachęcamy do zapoznania się z przepisami odnoszącymi się do pracy bibliotek szkolnych zawartych w cyt. projekcie ustawy prawo oświatowe. Projekt jest dostępny na stronie internetowej MEN pod niżej podanym linkiem:
https://men.gov.pl/pl/reforma-prawo-oswiatowe
Odnosząc się do kwestii dotyczących pragmatyki zawodowej nauczycieli informuję, że czas pracy nauczyciela określają przepisy ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r. - Karta Nauczyciela (Dz. U. z 2016 r. poz. 1379). Zgodnie z art. 42 ww. ustawy, czas pracy nauczyciela, w tym nauczyciela bibliotekarza, zatrudnionego w pełnym wymiarze zajęć nie może przekroczyć 40 godzin na tydzień. Jednakże tygodniowy obowiązkowy wymiar godzin zajęć dydaktycznych, wychowawczych i opiekuńczych, prowadzonych bezpośrednio z uczniami lub wychowankami albo na ich rzecz, dla nauczycieli bibliotekarzy bibliotek szkolnych wynosi 30 godzin. Pozostały czas, do 10 godzin tygodniowo nauczyciel przeznacza na inne zajęcia i czynności wynikające z przepisów art. 42 ust. 2 pkt 2-3 ustawy - Karta Nauczyciela.
Organizację biblioteki szkolnej powinien szczegółowo określać statut szkoły, zgodnie z przepisami rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 21 maja 2001 r. w sprawie ramowych statutów publicznego przedszkola oraz publicznych szkół (Dz. U. Nr 61, poz. 624 z późn. zm.). Istotne jest, aby dostęp do zbiorów biblioteki był możliwy nie tylko w czasie trwania zajęć lekcyjnych, ale również w innym czasie ustalonym przez dyrektora. Obowiązki nauczyciela bibliotekarza są określone w art. 6 ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r. – Karta Nauczyciela oraz w statucie szkoły.
Czynności w zakresie prawa pracy w stosunku do nauczycieli należą do wyłącznych kompetencji dyrektora szkoły. W przypadku, gdy pracownik czuje się skrzywdzony przez pracodawcę, powinien zwrócić się do sądu pracy, który jest niezawisły i wydaje wyroki wiążące dla wszystkich stron sporu. Nadzór i kontrolę przestrzegania prawa pracy, w tym przepisów i zasad bezpieczeństwa i higieny pracy, sprawuje Państwowa Inspekcja Pracy .
Jednocześnie uprzejmie informuję, że zgodnie z art. 35 ust. 2a i 3 ustawy - Karta Nauczyciela, przez godzinę doraźnego zastępstwa rozumie się przydzieloną nauczycielowi godzinę zajęć dydaktycznych, wychowawczych lub opiekuńczych powyżej tygodniowego obowiązkowego wymiaru godzin zajęć dydaktycznych, wychowawczych lub opiekuńczych, której realizacja następuje
w zastępstwie nieobecnego nauczyciela. Wynagrodzenie za godziny doraźnych zastępstw wypłaca się według stawki osobistego zaszeregowania nauczyciela, z uwzględnieniem dodatku za warunki pracy. Przepis art. 30 ust. 6 powołanej ustawy upoważnia organ prowadzący szkołę do określenia w drodze regulaminu, w szczególności, szczegółowych warunków obliczania i wypłacania wynagrodzenia za godziny doraźnych zastępstw.
Z powyższych przepisów wynika jednoznacznie, że w ramach godzin doraźnych zastępstw realizowane są zajęcia dydaktyczne, wychowawcze lub opiekuńcze, prowadzone bezpośrednio z uczniami lub wychowankami albo na ich rzecz, tj. zajęcia, o których mowa w art. 42 ust. 2 pkt 1 Karty Nauczyciela. Dla nauczyciela zastępującego są to godziny zajęć wykraczające ponad obowiązujący tego nauczyciela tygodniowy wymiar zajęć dydaktycznych, wychowawczych lub opiekuńczych.

Z poważaniem

Emilia Różycka
Naczelnik Wydziału
Departament Podręczników, Programów i Innowacji / – podpisany cyfrowo/

Beata8
Posty: 257
Rejestracja: piątek 15 sie 2014, 18:33

Re: Zapchajdziura od zastępstw

sobota 22 paź 2016, 12:54

Aqa Wielkie podziękowanie.

EMT
Posty: 299
Rejestracja: niedziela 10 kwie 2016, 17:13

Re: Zapchajdziura od zastępstw

sobota 22 paź 2016, 18:43

Super pracę wykonałaś. Kolejny dokument, którym możemy walczyć z bezprawiem.

Aqa
Posty: 2283
Rejestracja: niedziela 26 sie 2007, 19:46

Re: Zapchajdziura od zastępstw

sobota 22 paź 2016, 21:07

Taaak. Dobrze, że TO MEN dostrzegło problemy, posłuchało, umieściło w projekcie- to na razie etap konsultacji, jak wiadomo, oczekiwane przez środowisko elementy prawne. To dużo, w kwestii skontrum i nielegalnych zastępstw, podobnie w zapewnieniu o ważnej roli biblioteki szkolnej w edukacji /byli tacy, którzy realnie likwidowali biblioteki w szkołach, żądali łączenia z publicznymi itp./, jednak nadal niewystarczająco.

Pracujemy w trudnych warunkach, jak w wielu zawodach, tylko czemu nadal tak jest?? W XXI wieku? Ja mam serdecznie dość zmęczenia /uczniowie aroganccy, wulgarni, rodzice roszczeniowi, zarozumiali, pewni siebie, kłótliwi, dyrekcje które nie chcą widzieć obciążenia bibliotekarza i zlecają mu kolejne zadania, wizja życia w nędzy na emeryturze po latach w tym świetlanym zawodzie/ i wiecznej nienormalności, wiecznego walczenia o to, co rządy mają obowiązek SAMI normować /jak skontrum, jak standardy/

Nadal nikt nie zamierza pracować nad standardami naszej pracy, bo tak wygodniej MEN owi i dyrekcjom, pewnie też OP.
Tu niepokoi mnie tekst: "Czynności w zakresie prawa pracy w stosunku do nauczycieli należą do wyłącznych kompetencji dyrektora szkoły."
- to daje zbyt wielkie pole manewru dyrektorom, którzy są skłonni robić z nas np. zapchajdziury od wszystkiego, a jednocześnie dziwnym trafem oczekują lojalności, wydajności i podobnych - ści. Siłaczki XXI wieku z uposażeniem żenującym.

Jak świetnie wiemy, dyrektorzy /zbyt wielu, jak widać na forum/ mają tendencję do traktowania nas ,mówiąc klasykiem, jako gorszego sortu.
Właśnie o tym napisałam do MEN, zaznaczając najpierw, że piszę jako osoba, która bardzo wiele inicjatyw podejmuje- jak wielu z nas, włącza się do akcji ogólnopolskich, ma wysokie wskaźniki czytelnictwa..., jednocześnie jak wszyscy z nas, odczuwa przemęczenie z racji pracy jak wyrobnik od wszystkiego: basenu, dyskoteki, wyręczania świetlicy ... Po prostu brak nam standardów pracy, na które moglibyśmy się powoływać, bowiem by spełniać oczekiwania MEN u w materii podnoszenia czytelnictwa, trzeba zapewnić traktowanie nauczycieli bibliotekarzy jak nauczycieli bibliotekarzy a nie ludzi do wszystkiego, co się zamarzy dyrektorom i OP / zastępstwa w czasie wykonywania etatowych zadań, opieka nad dziećmi zamiast świetlicy, wyjazdy do kina, teatru- zamykanie lokalu!, zlecanie zadań po etatowych godzinach, bez umiaru- bo "obowiązuje nas 40 godzinny...". Tyle, że pracujemy 30 godzin zegarowych!, nie 18 lekcyjnych czy nawet 25 zegarowych.

Tu nie mam odpowiedzi MEN u, potwierdzenia, że zrozumieli istotę problemów.
Życzę wam wszystkim dobrego prawa, sobie doczekania do chwili zamknięcia drzwi za sobą z drugiej strony jak EMT. Ja mam serdecznie dość, acz nadal się uśmiecham /wytrenowałam/, staram /już bez specjalnej euforii, trzeba być ..., by pracować z poświęceniem i być wiecznie kopanym/, podejmuję inicjatywy etc., etc.. Na zasadzie przyzwyczajenia.

tola
Posty: 91
Rejestracja: wtorek 19 mar 2013, 15:07

Re: Zapchajdziura od zastępstw

niedziela 23 paź 2016, 17:22

Witaj Aqa! Mnie niepokoi to zdanie "Istotne jest, aby dostęp do zbiorów biblioteki był możliwy nie tylko w czasie trwania zajęć lekcyjnych, ale również w innym czasie ustalonym przez dyrektora" :roll:

Wróć do „Biblioteka w Szkole - Forum Ogólne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot], Google [Bot] i 10 gości