Mar_celka
Posty: 12
Rejestracja: poniedziałek 11 lut 2008, 11:22

Księgozbiór - komputeryzacja

środa 13 lut 2008, 12:03

Właśnie zaczęłam katalogować w MOLu i mam poważne wątpliwości, czy kontynuować pracę, ponieważ mam problemy z księgozbiorem. Chodzi o to, że w księgach inwentarzowych mam wpisane ok. 12 tyś. książek, a skontrum robione przed przejęciem przeze mnie biblioteki wykazało, że jest ich faktycznie ok. 6000 tyś. W związku z tym proszę o kolejną radę, czy w MOLu jest funkcja, która umożliwi mi wprowadzenie ubytków? czy jak słusznie się zapewne obawiam, będę musiała wprowadzić wszystkie książki, które były w księgozbiorze, a potem je zubytkować, a to jest syzyfowa praca połączona z mękami Tantala. Liczę na wsparcie i pomoc nieocenionych "forumowiczów". :)

Maria
Posty: 3341
Rejestracja: środa 12 kwie 2006, 08:55
Kontakt: Strona WWW

środa 13 lut 2008, 12:13

W MOL-u jest funkcja wprowadzania książek, a Ty decydujesz czy wprowadzasz wszystkie np. wg ksiąg i potem ubytkujesz te które już są ubytkami, albo wprowadzasz te które są faktycznie a sama tylko wartość ubytków papierowych wpisujesz w ustawieniach programu i kontynuujesz ubytkowanie w MOL-u. Wszystko zależy od wielkości księgozbioru i tego czy masz dużo ubytków.

Mar_celka
Posty: 12
Rejestracja: poniedziałek 11 lut 2008, 11:22

środa 13 lut 2008, 12:51

Właśnie ja mam ponad 50% zubytkowanych pozycji i nie zamierzam nimi zaśmiecać MOLa, bo prowadząc dwa księgozbiory równocześnie, i w podstawówce i gimnazjum chyba bym oszalała i osiwiała przedwcześnie :D . Proszę opisz mi to dokładnie jak zrobić z tymi ubytkami. Pozdrawiam

Maria
Posty: 3341
Rejestracja: środa 12 kwie 2006, 08:55
Kontakt: Strona WWW

środa 13 lut 2008, 13:29

Wprowadzasz tylko to co jest faktycznie, do tego czasu ubytkujesz na papierze, kiedy skończysz wklepywanie wszystkich pozycji, wpisujesz wartość ubytków w Inne/Ustawienia/Ksiegi inwentarzowe, tam wpisujesz ostatni papierowy nr ubytku i wartość. Od tego momentu kontynuujesz ubytkowanie już w MOL-u zarówno wartościowo jak i numerycznie. Wadą jest to, że stare ubytki masz na papierze. Tutaj dodam, że sprawa ubytkowania w MOL-u jest na tyle istotna, że jeżeli nie podasz ostatniego numeru ubytku i wartości a zaczniesz ubytkowac elektronicznie program zacznie ubytkowanie od nr 1 i wartośc od 0,00 zł, nie będzie kontynuacji tylko zdublowane nr ubytków a wartość od nowa. Tej operacji nie można cofnąć dlatego warto na to zwrócić uwagę.
Wiem, że niektórzy chcą mieć wszystko w komputerze, dlatego wprowadzają ubytkowane pozycje też, ja mam duży księgozbiór i dużo ubytków, jestem sama dlatego robię tak jak powyżej i tak jak opisują to w instrukcji.

Kate
Posty: 463
Rejestracja: wtorek 09 maja 2006, 21:34
Kontakt: Strona WWW

Re: Księgozbiór - komputeryzacja

środa 13 lut 2008, 15:39

Mar_celka pisze: to jest syzyfowa praca połączona z mękami Tantala
To prawda - mam ją za sobą. Opisałam na forum inny sposób wprowadzenia ubytków do Mola - tak żeby przy inwentaryzacji z Molem wszystko się zgadzało. Miałam tyle samo ubytków co ty.
Pozdrawiam serdecznie
Kate

ZAPRASZAM: http://www.sp37.bytom.pl/index.php/wwsb

Marcin
Posty: 21
Rejestracja: środa 13 lut 2008, 13:40

środa 13 lut 2008, 16:42

To mój pierwszy post na forum więc na początek się przywitam.

Dzień dobry :)

Ja także mam za zadanie skomputeryzować bibliotekę. Pracuję w niej na pół etatu i dochodzę do wniosku, że pracę mam zagwarantowaną przynajmniej na 10 lat bo książek jest 18 tyś :) Na razie wogóle nie przejmuję się ubytkami ponieważ kataloguję w MOLu tylko nowe książki. Poza tym zastanawiam się czy jak już uporam się z tymi nowymi pozycjami to katalogować przy pomocy księgi inwentarzowej tak jak niektórzy na forum sugerują? Najpierw musiałbym zrobić porządne skontrum nim zaufam księgą które mają 60 lat.

Takie moje luźne reflekcje.

Pozdrawiam

tereska102

środa 13 lut 2008, 17:10

skoro zaczynasz prace w bibliotece i z bibliotecznym komputerze, to radzę zaopatrzyć sie w książkę M. Bogacz: Vademecum skomputeryzowanego nauczyciela bibliotekarza. W bibliotece nie warto robić nic "na czuja", bo można sie niepotrzebnie napracować.

Maria
Posty: 3341
Rejestracja: środa 12 kwie 2006, 08:55
Kontakt: Strona WWW

środa 13 lut 2008, 18:35

Marcin pisze:To mój pierwszy post na forum więc na początek się przywitam.

Dzień dobry :)

Ja także mam za zadanie skomputeryzować bibliotekę. Pracuję w niej na pół etatu i dochodzę do wniosku, że pracę mam zagwarantowaną przynajmniej na 10 lat bo książek jest 18 tyś :) Na razie wogóle nie przejmuję się ubytkami ponieważ kataloguję w MOLu tylko nowe książki. Poza tym zastanawiam się czy jak już uporam się z tymi nowymi pozycjami to katalogować przy pomocy księgi inwentarzowej tak jak niektórzy na forum sugerują? Najpierw musiałbym zrobić porządne skontrum nim zaufam księgą które mają 60 lat.

Takie moje luźne reflekcje.

Pozdrawiam
Witam w naszym gronie :)
Tereska ma rację, warto sięgać po książki i warto korzystać z doświadczeń tych, którzy mają to za sobą.
Myślę, że skontrum zawsze warto zrobić i przy okazji solidną selekcję - aby nie wprowadzać książek niepotrzebnych. Przy okazji zorientujesz się ile jest ubytków i jak prowadzone były księgi, a to pozwoli na podjęcie decyzji czy z ksiąg czy z autopsji. Jeżeli planujesz od razu kody kreskowe to warto z autopsji, dłużej ale masz już wszystko dokładnie sprawdzone i oznaczone.

Mar_celka
Posty: 12
Rejestracja: poniedziałek 11 lut 2008, 11:22

środa 13 lut 2008, 19:15

Mam jeszcze jedną refleksję dotyczącą ksiąg inwentarzowych. Moje to też tak jak w przypadku ksiąg inwentarzowych Marcina księgi inwentarzowe weterani. Dzisiaj złapałam z półki kilka i szukałam tego co można pobrać z BN. Przy jednej pozycji chciałam wklepać wartość. Otwieram księgę i co widzę nie ma wartości pozycji, ale numery ubytku jest pięknie wpisany na czerwono. Ręce mi opadły i zostawiłam to do jutra, bo dzisiaj nie miałam już siły :cry:
Jeszcze mam jedno pytanko czy w MOLu ma to znaczenie od jakiej pozycji zaczynam katalogować księgozbiór tzn. czy powinnam to robić zgodnie z księgą inwentarzową od nr 1?
Pozdrawiam

Maria
Posty: 3341
Rejestracja: środa 12 kwie 2006, 08:55
Kontakt: Strona WWW

środa 13 lut 2008, 19:52

Mar_celka pisze:Mam jeszcze jedną refleksję dotyczącą ksiąg inwentarzowych. Moje to też tak jak w przypadku ksiąg inwentarzowych Marcina księgi inwentarzowe weterani. Dzisiaj złapałam z półki kilka i szukałam tego co można pobrać z BN. Przy jednej pozycji chciałam wklepać wartość. Otwieram księgę i co widzę nie ma wartości pozycji, ale numery ubytku jest pięknie wpisany na czerwono. Ręce mi opadły i zostawiłam to do jutra, bo dzisiaj nie miałam już siły :cry:
Jeszcze mam jedno pytanko czy w MOLu ma to znaczenie od jakiej pozycji zaczynam katalogować księgozbiór tzn. czy powinnam to robić zgodnie z księgą inwentarzową od nr 1?
Pozdrawiam
Teoretycznie nie ma znaczenia od której strony zaczniesz. To też zależy od tego czy na bieżąco nowości opracowujesz już w MOL-u, jeżeli tak to warto zacząć od ostatniej, dlatego, że można uruchomic katalog elektroniczny z nowszymi zbiorami dla czytelników i nie musisz drukować kart katalogowych. Kiedy zaczniesz od pierwszej to jest ułatwieniem podpowiedź kolejnego numeru inwentarz - nie trzeba wpisywać ręcznie, mniejsza możliwość pomyłki, ale tez nie możesz ściagać gotowców z BN - ponieważ nie mają jeszcze wszystkich zbiorów w bazie. Ja wybrałam sposób pierwszy.
Oj jeszcze nie raz spotkasz takie "kwiatki" w księgach. Trudno, żeby ich nie było kiedy istnieją 60 i więcej lat, prowadzone były przez różne osoby nie zawsze bibliotekarzy, a przecież te księgi to świadkowie naszej historii politycznej, gospodarczej, walutowej i szkolnictwa. To ręcznie pisane księgi przez ludzi nie maszyny. Tego nie zmienimy możemy wpisać tak jak jest i życzyć sobie myślących księgowych.

Dorotka

Re: Księgozbiór - komputeryzacja

wtorek 19 lut 2008, 11:35

A ja robię to tak: ponieważ zbiory są bardzo stare( 50-60 letnie w wiekszości0 i posiadam 7 ksiąg inwentarzowych z czego pierwsze 2 są prawie cale ubytkowane i nastepne też w duzej części, numery inwetarzowe książek kończyły się na 11560 a tak własciwie to jest połowa ztego- po rozmowie z księgową i dyrektorem rozpoczęłam komputeryzację od nr 1 wprowadzając do bazy tylko książki w dobrym stanie i aktualne ( czyli selekcja) a jeżeli chodzi o wartość- Książki wydane po 1995 roku otrzymuja cenę z ksiąg a wydane przed denominacją cenę umowną np. 1 zł. tak poradziła mi moja pani metodyk.

Maria
Posty: 3341
Rejestracja: środa 12 kwie 2006, 08:55
Kontakt: Strona WWW

Re: Księgozbiór - komputeryzacja

wtorek 19 lut 2008, 16:44

Dorotka pisze:A ja robię to tak: ponieważ zbiory są bardzo stare( 50-60 letnie w wiekszości0 i posiadam 7 ksiąg inwentarzowych z czego pierwsze 2 są prawie cale ubytkowane i nastepne też w duzej części, numery inwetarzowe książek kończyły się na 11560 a tak własciwie to jest połowa ztego- po rozmowie z księgową i dyrektorem rozpoczęłam komputeryzację od nr 1 wprowadzając do bazy tylko książki w dobrym stanie i aktualne ( czyli selekcja) a jeżeli chodzi o wartość- Książki wydane po 1995 roku otrzymuja cenę z ksiąg a wydane przed denominacją cenę umowną np. 1 zł. tak poradziła mi moja pani metodyk.
Rozumiem, że wszystkie stare egzemplarze w cenie 1 zł maja nowa datę. Problem tylko taki, że będzie różnica w wartości księgozbioru. Na Twoim miejscu, akurat w tej sprawie zapytałabym księgową.

beaa
Posty: 163
Rejestracja: wtorek 16 maja 2006, 13:28

środa 20 lut 2008, 10:01

A ja robię to tak: ponieważ zbiory są bardzo stare( 50-60 letnie w wiekszości0 i posiadam 7 ksiąg inwentarzowych z czego pierwsze 2 są prawie cale ubytkowane i nastepne też w duzej części, numery inwetarzowe książek kończyły się na 11560 a tak własciwie to jest połowa ztego- po rozmowie z księgową i dyrektorem rozpoczęłam komputeryzację od nr 1 wprowadzając do bazy tylko książki w dobrym stanie i aktualne ( czyli selekcja) a jeżeli chodzi o wartość- Książki wydane po 1995 roku otrzymuja cenę z ksiąg a wydane przed denominacją cenę umowną np. 1 zł. tak poradziła mi moja pani metodyk.
Bardzo dobry sposób na odświeżenie biblioteki.
Ale trzeba zamknąć wszystkie księgi inwentarzowe i podsumować finanse. Coś jak przy likwidacji biblioteki. Potem się wprowadza książki z nowymi numerami inwentarzowymi i zmienioną (umowną) ceną.
Ja mam bardzo starą bibliotekę - 15 ksiąg inwentarza głównego, ok. 34 tys. (ubytków prawie 15000), ale czytanych jest tylko kilka tysięcy.
beaa

Marcin
Posty: 21
Rejestracja: środa 13 lut 2008, 13:40

czwartek 28 lut 2008, 15:23

tereska102 pisze:skoro zaczynasz prace w bibliotece i z bibliotecznym komputerze, to radzę zaopatrzyć sie w książkę M. Bogacz: Vademecum skomputeryzowanego nauczyciela bibliotekarza. W bibliotece nie warto robić nic "na czuja", bo można sie niepotrzebnie napracować.
Chciałem kupić tą książkę ale niestety jakoś jej nie ma w sklepach. W Sukursie też. Czy orientuja sie Państwo gdzie mógłbym ja nabyć?

agatka77
Posty: 105
Rejestracja: środa 01 sie 2007, 20:02

czwartek 28 lut 2008, 16:23

Wpisz w wyszukiwarkę tytuł. Znajdziesz masę księgarni internetowych, które oferuja tę książkę.
Człowiek stworzony jest na to, by szukał prawdy, a nie by ją posiadać.

Wróć do „Biblioteka w Szkole - Forum Ogólne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości