jupio69
Posty: 128
Rejestracja: poniedziałek 15 maja 2006, 06:38

Spotkanie z poezją

środa 20 lut 2008, 10:14

Witam! W mojej szkole - gimnazjum jest sporo uczniów, którzy piszą wiersze, opowiadania. Chciałam zorganizować takie spotkanie uczniów, na którym zaprezentują własną twórczość. Nigdy tego nie robiłam i prawdę mówiąc, nie za bardzo wiem jak się do tego zabrac. może ktoś z Was robił już podobne spotkanie i może mi podpowiedzieć troszeczkę. Z góry dziekuję za wszelkie wskazówki. Pozdrawiam..

megi
Posty: 135
Rejestracja: środa 12 kwie 2006, 20:54

środa 20 lut 2008, 11:51

Zrobiłam taki wieczorek poetycki pt:" Niektórzy lubią poezję...". Napisałam scenariusz - prowadziłam razem z jedną z moich uczennic z koła teatralnego.
Wybrałam wiersze i poprosiłam do ich odczytania uczniów, nauczycieli i dyrekcję. Między utworami znanych poetów znalazły się pierwsze wiersze naszych uczniów. Było to dla nich ogromne przeżycie - kiedy ich wiersz czytała np:pani od historii.
Oczywiście była odpowiednia muzyka, kominek - siedzieliśmy w kregu w czytelni. Na stołach pięknie przystrojonych leżały tomiki poetyckie z których goście czytali. Obecni byli też niektórzy rodzice.
Wszystkim się podobało ale już nie powtórzyłam takiego spotkania.
Teraz twórczośc uczniów wydajemy w tomikach.
...entliczek pentliczek czerwony stoliczek
Miłość i śmierć
na kogo wypadnie entliczek pentliczek
na tego bęc....

książka
Posty: 83
Rejestracja: czwartek 08 mar 2007, 11:26

Pezja poezja....

środa 20 lut 2008, 13:31

Ja robiłam to tak: najpierw ogłosiłam konkurs twórczosci wlasnej, tematyka związana ze mną i moim światem. Wyłonionych zostało 5 osób, a właściwie ich wiersze. Myślę, że to dobra metoda, bo nie wszystkie wiersze były zrozumiałe, a na końcowym spotkaniu (z pisarzem)zwycięzcy odczytywali je. Potem zorganizowałam spotkanie z regionalnym pisarzem, mówił on o swojej twórczości, czytał własne wybrane utwory, deklamował, następnie wszyscy wysłuchali zwycięskich wierszy. Ja nie jestem poetą i nie czuję się na siłach by wyrażać mądre opinie na temat czyjejś twórczości, a ten człowiek zrobił to wyśmienicie. Udzielał rad i wskazówek dla młodzieży, odpowiadał na pytania. Uważam, że było naprawdę fajnie, nastrój też odegrał rolę, półmrok, wszędzie porozstawiałam płonące lampiony, cichutka muzyka filmowa. Było tajemniczo, cicho i trochę romantycznie. Po spotkaniu, nagrodzone wiersze zamieściłam na stronie szkoły i w gazetce też sie systematycznie ukazują, znalazło sie też dla nich miejsce w lokalnej gazecie. Nie kontynuuję spotkań z poezją, bo nie czuję żadnej weny, ale może taki konkurs to dobry poczatek dla spotkań grupy poetów, którzy są w każdej szkole.

Gość

środa 20 lut 2008, 15:25

Witam Koleżanki i Kolegów.
Ten wątek mnie zainteresował, ponieważ przez kilkanaście lat zajmuję się zarówno twórczością własną (wydałam kilka książek, wygrałam wiele ogólnopolskich konkursów), jak i aktywnym uczestnictwem w amatorskim ruchu literackim i organizacją wielu przedsięwzięć w tej dziedzinie. Również jurorowałam w niejednym konkursie literackim dla dzieci... Uważam, że mam prawo wypowiedzieć coś w rodzaju apelu do państwa urządzających podobne imprezy.

Otóż drodzy państwo - poezja to wielkie słowo. Niestety mamy do czynienia często z gloryfikowaniem, popartym zachwytami na wyrost wobec "twórczości", która JESZCZE a być może NIGDY nie zasługuje na miano poezji. To, że do napisania wiersza nie potrzeba żadnych materialnych nakładów oprócz kartki i długopisu, które posiada każdy, nie oznacza jeszcze, że każda nawet najbardziej byle jaka rymowanka staje się wierszem. Wierszem, który ma prawo zaistnieć na forum publicznym, w prasie, na scenie. Który należy skądinąd bezmyślnie oklaskiwać.

Proszę państwa, organizujemy często konkursy poetyckie nawet dla małych dzieci, w ogóle nie dbając o to, iż dzieci te nie mają zielonego pojęcia o poezji jako takiej, o warsztacie poetyckim, o współczesnych i historycznych trendach. Zakładamy, że każdy tę kartkę ma i coś tam naskrobie. Potem (chyba fałszywie, bo gdyby to było serio, to znaczyłoby że my też się na tym nie znamy) staramy się promować gdzie sie tylko da tę "twórczość". Proszę Państwa, często w ten sposób poniżamy sztukę poetycką jako taką.

Proszę mi powiedzieć, czy organizowalibyście Państwo turniej pływacki dla 6-latków które dopiero raz były na basenie? Nie, bo - nie umieją pływać. Dlaczego więc nie wahamy się przed organizowaniem imprez "poetyckich" których bohaterem jest "twórczość" tych, co nie umieją JESZCZE pisać?

Ja pierwszy "wiersz" napisałam po maturze. W moim środowisku było oczywiste - najpierw warsztaty, warsztaty, warsztaty (nie z "panią od polskiego" tylko z uznanymi poetami i krytykami literackimi) - potem dopiero publiczna prezentacja, próby wyjścia "do ludzi".

SZANUJMY słowo, szanujmy poezję, nie udawajmy, że grafomania jest wierszem w obawie, że dzieciak będzie miał traumę ;).
Na koniec pytanie retoryczne. Dlaczego dzieci, które rysują w blokach jakieś tam swoje obrazki, nie nazywa się skwapliwie "młodymi malarzami", a natomiast każdego dzieciaka, który przyniesie na kartce skleconą jakąś rymowankę skwapliwie nazywamy "młodym poetą" i wbijamy go w nieuzasadnioną dumę? Proszę, zastanówcie się nad moimi słowami.

B.

książka
Posty: 83
Rejestracja: czwartek 08 mar 2007, 11:26

To moje zdanie

środa 20 lut 2008, 15:58

Gościu, a kto ci dał prawo do krytykowania innych?? Zajmij sie swoimi zajęciami i swoim nosem, skoro nie znasz sytuacji i aspektów urządzania konkursów w szkołach. I jeszcze coś , chyba nie chodziłaś do szkoły średniej, skoro nie wiesz, że tu nie uczą "panie od polskiego", to tak na marginesie. A w ogóle to wypada sie przedstawić ...uffff :evil:

jupio69
Posty: 128
Rejestracja: poniedziałek 15 maja 2006, 06:38

środa 20 lut 2008, 17:17

Dziekuję za szybki odzew. Mi nie chodzi o bardzo powazne przedsięwzięcie. Chciałabym, aby dzieci pochwaliły się tym, co tworzą. Wyłoniło mi się kilkoro uczniów i są tym spotkaniem zainteresowani. jeszcze nie mam w głowie żadnego scenariusza. dopiero się zastanawiam. Na pewno odbedzie się to w bibliotece. Mam tylko watpliwość, w jaki sposób zaprosić widzów tzn. żeby nie było tak, że przyjdzie duża grupa i nie bedzie miejsca. No nie wiem, na razie mam mętlik w głowie i powoli chce go uporzadkowac. Może ktoś dysponuje podobnym scenariuszem? Będę wdzięczna. Mój adres: justyna_69@wp.pl

Wróć do „Biblioteka w Szkole - Forum Ogólne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 13 gości