Nawoja
Posty: 2
Rejestracja: poniedziałek 18 lis 2019, 11:07

Z korporacji do biblioteki

poniedziałek 18 lis 2019, 11:41

Dzień dobry,
z góry przepraszam za chaos w poście, ale wszystko kotłuje mi się w głowie.
Potrzebuję naprostowania, może tak właśnie jest w szkołach. Już piszę o co chodzi.
Skończyłam filologię angielską (licencjact) oraz informację naukową i bibliotekoznawstwo (magister).
Dodatkowo mam studia podyplomowe z translatologii oraz przygotowanie pedagogiczne.
Tuż po studiach poszłam do pracy do korporacji (6 lat).
W tym roku wróciłam po 2 macierzyńskich do pracy - zamieniając korporację na bibliotekę szkolną (liceum).
Jestem zatrudniona na cały etat (30h), rozpoczęłam staż, bibliotekę prowadzę zupełnie sama.
Powoli uczę się wszystkiego - program MolNet+, ubytkowanie podręczników z gimnazjum, zapoznaję się z księgozbiorem, itp.
Nikt mi tego nie pokazał, do wszystkiego dochodzę metodą prób i błędów.
Do tej pory nie było przeprowadzone tu skontrum - nie wiem dlaczego.
Chcę się za to zabrać, jednak jedna z nauczycielek zwróciła mi uwagę, że to nie nauczyciel bibliotekarz takowe przeprowadza - kto w takim razie? Myślę, że się myli.
Wcześniej biblioteką opiekowało się 3 nauczycieli, każdy miał swój przedmiot, więc biblioteka wciąż była zamknięta.
Panuje tu nieporządek, księgozbiór (przejrzany przeze mnie na szybko) jest przestarzały, jest sporo książek z pleśnią :/
Ogólnie jest ok, praca jest w porządku (w porównaniu do korpo - rewelacja!), tylko mam pewną zagwozdkę - czy to w porządku, że dostaję MNÓSTWO zastępstw - dziennie min. 2-3 h. (nie dostaję za to zapłaty, bo jest to w trakcie mojego dnia pracy, tak mi powiedziano).
Tygodniowo wychodzi spokojnie 12-16 h :/
Problem jest taki, że nie wiem już co robić w trakcie takich zajęć z uczniami - nie ma chyba żadnych pomocy dydaktycznych dla bibliotekarzy (konspekty).
Swoje, przygotowane wcześniej lekcje, dawno już przeprowadziłam.
Dodatkowo są do mnie kierowani uczniowie, którzy nie chodzą na religię lub mają okienko.
Ponadto zlecono mi inwentaryzację szkoły - spisuję wszystko, drukuję i naklejam naklejki... (niedawno też jakiś nauczyciel powiedział mi, że nie należy to do moich obowiązków).
Powoli zaczyna mi się "ulewać" i nie bardzo wiem jak z tego wybrnąć, to dopiero 2,5 mca w nowej pracy, a ja zupełnie musiałam odłożyć na bok obowiązki biblioteczne oraz realizację swojego stażu.
Od jutra mam pilnować po 4 h dziennie uczniów na egzaminach próbnych, więc znowu nic nie zrobię w bibliotece.
Nie bardzo wiem jakie są podstawy prawne naszej profesji - proszę o linki, chętnie poczytam, żeby bardziej się obyć.
Nie mam kogo zapytać, ani prosić o pomoc - nikt w tej szkole nie skończył bibliotekoznawstwa.
Czy powinnam się udać na rozmowę np. z opiekunem stażu? Czuję, że coś jednak jest nie tak, że nie "grają czysto" zarzucając mnie tyloma sprawami.
Proszę o pomoc i dziękuję za każdy komentarz.

edit: jak dobrze, że jest to forum, nadrabiam treści - ile tu jest wartościowych informacji!
DZIĘKUJĘ!

Anna
Posty: 783
Rejestracja: wtorek 26 wrz 2006, 10:28

Re: Z korporacji do biblioteki

poniedziałek 18 lis 2019, 12:30

Typowa sytuacja w większości bibliotek.
skontrum wg. przepisów nie wykonuje bibliotekarz (sprawdza sam siebie?) tylko komisja powołana przez dyrektora szkoły. Nauczyciel bibliotekarz jest tylko ciałem doradczym w komisji. Oczywiście w większości bibliotek wygląda to inaczej czyli skontrum wykonuje bibliotekarz a komisja widnieje tylko na papierze.
Wg. prawa nie ma niepłatnych zastępstw. Bibliotekarz powinien być wysyłany na zastępstwo tylko w sytuacji podbramkowej. Wtedy zostaje dłużej w bibliotece a za zastępstwo mu się płaci. Rzeczywistość w wielu szkołach jednak tak nie wygląda i bibliotekarz jest wykorzystywany,. Ja w pewnym momencie uzmysłowiłam dyrekcji, że to nie jest zgodne z prawem, że są wyroki w tej sprawie i odtąd mam zastępstwa sporadycznie (płatne) bo nagle okazało się, że są inni chętni do zastępstw.
Inwentaryzacja szkoły to nie jest twoje zadanie (u mnie robi to kierownik administracyjny a nauczyciele go tylko wspomagają w zakresie pracowni którymi się opiekują). Wydaje mi się, że zadania dodatkowe nie związane z biblioteką może ci zlecić dyr ale po godzinach pracy w bibliotece. Zajrzyj do statutu szkoły. Tam powinny być wymienione twoje obowiązki. Jeśli chodzi o zastępstwa sporo wątków na forum i artykuły w "Bibliotece w szkole". Skontrum reguluje rozporządzenie ministra kultury Rozporządzenie Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego z 29 października 2008 r. w sprawie sposobu ewidencji materiałów bibliotecznych (Dz.U. Nr 205, poz. 1283).

Nawoja
Posty: 2
Rejestracja: poniedziałek 18 lis 2019, 11:07

Re: Z korporacji do biblioteki

poniedziałek 18 lis 2019, 12:48

Anna pisze:
poniedziałek 18 lis 2019, 12:30
Typowa sytuacja w większości bibliotek...
Aniu, bardzo dziękuję za odpowiedź.
Czyli jednak...
No to nie pozostaje mi nic innego, niż rozmowa, już teraz, na początku, bo będzie brnęło to dalej.

Doczytałam, że skontrum przeprowadza się również po zmianie bibliotekarza, a że nigdy nikt takiego tu nie zrobił, zlecono mnie.
Pewnie będzie jak piszesz - jak już wszystko zrobię, to "stworzą" komisję, która "klepnie" przeprowadzoną inwentaryzację materiałów bibliotecznych.

Anna
Posty: 783
Rejestracja: wtorek 26 wrz 2006, 10:28

Re: Z korporacji do biblioteki

poniedziałek 18 lis 2019, 12:59

W zasadzie przy zmianie bibliotekarza powinno nastąpić przekazanie czyli powinno być przeprowadzone skontrum za kadencji poprzedniego bibliotekarza ale tu jak ze wszystkim rzeczywistość skrzeczy.

Mariam_43
Posty: 50
Rejestracja: wtorek 25 lut 2014, 10:39

Re: Z korporacji do biblioteki

poniedziałek 18 lis 2019, 14:11

Po przepracowaniu prawie 20 lat w bibliotece, po reformie oświaty, wreszcie do nieszczęsnym audycie, w wyniku którego miałam całkowicie stracić pracę(pracowałam w zespole szkół- technikum+gimnazjum) poszłam po rozum do głowy. Kiedy próbowano wcisnąć mi kolejne zastępstwo, bez wahania zwróciłam się o pomoc do związków zawodowych. Związki zaś do radcy prawnego, który wystawił odpowiednią notę skierowaną do szkół. Teraz mam spokój. Cały czas mam ręce pełne roboty, ale swojej roboty. W ubiegłym roku miałam ponad 100 zastępstw. Wiem, człowiek jest taki, że chce pomóc. Zaraz po zgłoszeniu się do związków miałam obawy i wyrzuty sumienia. Nic złego nie zrobiłam, więc szybki mi te obawy minęły.

ufo
Posty: 43
Rejestracja: piątek 04 paź 2013, 20:22

Re: Z korporacji do biblioteki

środa 20 lis 2019, 13:20

Twoje obowiązki określone sa w statucie szkoły oraz w planie placy biblioteki, który powinnaś była przygotować na początku września.
W sprawozdaniu polrocznym oraz rocznym powinnas tez zawrzeć wnioski do dalszej pracy, a te uwzglednic w planie pracy na kolejny rok.
Twoja umowa o prace dotyczy pracy w bibliotece, a nie pracy w swietlicy, nie dotyczy tez nauczania j. angielskiego, sprzątania, ani matematyki.
Tego sie trzymaj. Trzymaj sie granic, które wyznacza statut, plan pracy i umowa o pracę.
Pozdrawiam :)

SAS106
Posty: 32
Rejestracja: poniedziałek 16 maja 2016, 12:39

Re: Z korporacji do biblioteki

czwartek 21 lis 2019, 11:36

Proszę o pomoc w interpretacji zapisu dodanego do statutu na temat pracy bibliotekarza

...3. Do zadań nauczyciela bibliotekarza związanych z zapewnieniem bezpieczeństwa uczniom w czasie zajęć organizowanych przez szkołę należy m. in.:
1) systematyczne kontrolowanie wyposażenia biblioteki i zgłaszanie dyrektorowi awarii i uszkodzeń mogących zagrażać bezpieczeństwu uczniów i pracowników;
2) stwarzanie warunków umożliwiających uczniom bezpieczny pobyt w bibliotece i czytelni w czasie przerw, przed lekcjami i po lekcjach,a także w czasie zorganizowanych tzw. opiek nad uczniami;



Ja to odczytuję jako inne nazwanie doraźnych zastępstw w bibliotece (bezpłatnych oczywiście)

Rudolfina
Posty: 70
Rejestracja: wtorek 29 sty 2019, 10:25

Re: Z korporacji do biblioteki

czwartek 21 lis 2019, 12:20

2) stwarzanie warunków umożliwiających uczniom bezpieczny pobyt w bibliotece i czytelni w czasie przerw, przed lekcjami i po lekcjach,a także w czasie zorganizowanych tzw. opiek nad uczniami;

Taki zapis w statucie to jakiś skandal! To faktycznie furtka do zastępstw planowanych i nagłych. Pod tym szerokim pojęciem kryje się wykorzystywanie bibliotekarza do wykonywania zadań niezwiązanych z biblioteką. I to zgodnie ze statutem. Proponowałabym przy najbliższej aktualizacji statutu wykorzystać okazję i wyjść z inicjatywą zmiany tego punktu. Oczywiście tłumacząc zainteresowanym co kryje się pod tym pojęciem i uświadamiając nielegalność zastępstw.

halinah
Posty: 939
Rejestracja: poniedziałek 04 gru 2006, 13:23

Re: Z korporacji do biblioteki

czwartek 21 lis 2019, 14:20

Zgodnie z art. 60 ust. 3 ustawy o systemie oświaty kurator oświaty może uchylić statut szkoły publicznej albo niektóre jego postanowienia, jeżeli są sprzeczne z prawem. Trzeba zwrócić się do Kuratorium Oświaty, bo taki zapis: stwarzanie warunków umożliwiających uczniom bezpieczny pobyt w bibliotece i czytelni w czasie przerw, przed lekcjami i po lekcjach,a także w czasie zorganizowanych tzw. opiek nad uczniami; jest z prawem jawnie niezgodny i powinien być przez kuratora uchylony.

spawacz122
Posty: 2
Rejestracja: poniedziałek 02 gru 2019, 19:58
Kontakt: Strona WWW

Re: Z korporacji do biblioteki

poniedziałek 02 gru 2019, 20:05

Dzięki za informacje , ciekawy atykuł .











https://zalukaj24.com/

https://smilehi.pl/

Wróć do „Biblioteka w Szkole - Forum Ogólne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 9 gości