Gabba
Posty: 88
Rejestracja: czwartek 13 kwie 2006, 22:47

W sprawie darów

wtorek 20 maja 2008, 20:42

Być może już tak robicie, ja na to wpadłam dopiero teraz. Miałam w tym roku szkolnym 3 dość duże dary. Zrobiłam wykaz darów, wyceniłam korzystając z internetu, podsumowałam. Wyszło mi, że pozyskałam dary na prawie 1000 zł. Dołączę to do mojego opisu pracy w bieżącym roku szkolnym. Dotychczas pisałam tylko: pozyskałam np. 50 woluminów. To nie robi wrażenia. Liczą się sumy, a więc - pozyskałam dary na sumę... Moja dyrekcja zażartowała - widząc kolejny dar: O, to wykreślę z budżetu bibliotekę.... Na szczęście w sekretariacie nastąpiło oburzenie... - niby też żartobliwe... (W sekretarce mam sojuszniczkę)

Malkontent
Posty: 557
Rejestracja: czwartek 25 maja 2006, 23:00

wtorek 20 maja 2008, 22:36

Ja co roku na kiermaszach różnej maści pozyskuje dla szkoły książek na około 1000 zł.Czyli o wiele więcej niż kupuje dyrektor.W sumie ta biblioteka to moja cięzka pracana 1000 woluminów zakupiono ok 3 tys, reszta to dary, moja żebranina, kiermasze i wykorzystywanie wszelkich mozliwych okazji, zeby zdobyć książki.Nagroda- O% motywacyjnego.O nagród dyrektora.Uznaje, że to mój obowiązek..A mi się powoli odechciewa i gdyby nie dzieci nie ruszyłabym palcem w bucie...

Gość

środa 21 maja 2008, 08:01

No właśnie... Też zaczynam zastanawiać się nad sensem zdobywania książek i funduszy. Dyrektor wszystkim kupuje sprzęt do pracowni, ale biblioteka na nowy monitor musi sobie zarobić!
Podobnie z książkami. Dyrektor daje pieniądze na zakup słowników lub atlasów do pracowni przedmiotowych i podaje w sprawozdaniach, że kupiono książki do biblioteki. Fizycznie tych książek w bibliotece przecież nie ma!

PollyAnna
Posty: 290
Rejestracja: piątek 30 mar 2007, 08:18

sobota 24 maja 2008, 19:59

A ja o dary w postaci ksiazek , czasopism i o fundusze na zakup ksiazek staram sie od lat i bede sie starala tak dlugo jak starczy mi na to sil i jak dlugo obecni i przyszli sponsorzy beda chcieli dofinansowywac nasza biblioteke szkolna.
Robie to i dla wlasnej satysfakcji i ku uciesze moich mlodych czytelnikow.
A to , ze dyrekcja nie dofinasowuje biblioteki , to przeciez normalka jest i wiadomo o tym nie od dzis. zawsze brakowalo i brakuje na to pieniedzy w szkolnym budzecie.
I wiecie co Wam powiem , ano to , ze nie warto liczyc na dyrekcje i na to , ze dadza Wam pieniadze na zakup ksiazek , czy na kupno komputera , bo tak nie bedzie. szkoly w ostatnich latach mialy malo pieniedzy i nie beda ich mialy wiecej , wiec na coz liczyc ? Na wlasne sily i na dobre serce sponsorow.

A tak na marginesie- usmiech naszego czytelnika jest naprawde wiecej wart niz wyzebrane od dyrekcji pieniadze na zakup ksiazek czy komuptera :lol:

Wróć do „Biblioteka w Szkole - Forum Ogólne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot], Google [Bot] i 10 gości