stefankomi...

niedziela 25 maja 2008, 10:41

ja popiueram bibliotekarkeeeeeeeee i sam stwrierdzam jedno : co to teraz da? to faktycznie przyslowiowa musztarda po obiedzie jest

u nas w szkole czesc nauczycieli popiera strajk ale beda pracowac , czesc popiera i nie bedzie pracowac , a czesc musi pracowac bo na ten dzien wlasnie sa w komisji maturalnej

lekarze i pielegniarki nie patrzac na chorych odeszli od ich lozek , odwolali wazne operacje , stneli w szeregu strajkowych wszyscy razem bez wzgledu na to czy sa zrzszeni w zwiazkach czy nie i wygrali

a u nas co ?

jak strajkuje solidarnosc to ZNP nie i odwrotnie ,
nie odejda komisje maturalne od uczniow bo nie wypada
i tak w kolko , wiec pytam po co ten strajk ??? i co on niby da ??/ gdy nie wszyscy strajkuja

Anna
Posty: 780
Rejestracja: wtorek 26 wrz 2006, 10:28

niedziela 25 maja 2008, 15:00

Anonymous pisze:Powiem szczerze, nie podobają mi się uwagi na temat "podrzucania dzieci do szkoły".Tak się składa, że jestem nauczycielem i matką.I gdyby nie praca w szkole sama miałabym problem, co zrobić z dzieckiem przez ponad trzy miesiące w roku.Bo tyle szkoła nie pracuje.Mając 26 dni urlopu.Jesteśmy w tej szczęśliwej sytuacji, że nie musimy kombinować i szukać cioć, wujków, sąsiadów i nianiek.Szkoły ze świetlicami czynnymi do 15, które są często jeno przechowalniami..Naprawdę moi drodzy , polska szkoła jest mało przyjazna dla rodzica i dziecka.
Dziwię się, że będąc nauczycielem chcesz być traktowana przez rodziców jak niskoopłacana opiekunka do dziecka. Istnieją różne formy zajęć dla dzieci, kolonii, obozów itd trzeba się tylko wysilić. W innych krajach szkoły też nie pracują bez przerwy i sprawą rodziców jest znalezienie dziecku w czasie wolnym opieki. Też wychowałam 2 dzieci nie pracując w szkole w czasie kiedy miały do 10 lat, mając pracujących rodziców. Może przez to, że miałam w rodzinie nauczycieli nigdy nie oczekiwałam, że zapewnią mi pełną opiekę nad dziećmi w szkole. A strajk ma zaboleć, ma być formą nacisku, pokazać jakim ważnym ogniwem w pracy z dzieckiem jest nauczyciel i że czas najwyższy przestać zatykać mu usta misją, powołaniem itp. Jak się będziemy łamać, opiekować dziećmi w czasie strajku kiedy za tą opiekę nam potrącą z pensji to tylko się z nas będą śmiać.

Gość

niedziela 25 maja 2008, 20:18

Trzeba się wysilić i mieć pieniądze.Nie czuję się niskoopłacaną opiekunką do dzieci tylko nauczycielem, który idąc do pracy znał jej realia.Owszem zarabiamy za mało, ale tak zarabia większość obywateli tego chorego państwa.Czasem odnoszę wrażenie, że robimy rodzicom łaskę zajmując się dziećmi.Na zachodzie szkoły czynne są do późnych godzin popołudniowych.Zresztą przyznam się, mam o polskiej edukacji coraz gorsze zdanie od czasu kiedy mam dziecko w szkole.Czasem wstyd mi, ze jestem nauczycielem, takie słyszę opinie rodziców.Ostatnio usłyszałam o pani polonistce, która przez trzy lata nie miała czasu przeczytać opinii z poradni pedagogicznej i mimo orzeczenia i zaleceń oceniała dziecko jakby było zupełnie zdrowe.I stwierdziła "że na pierdoły nie ma czasu".Wiele mogłabym powiedzieć o niekompetencji, lenistwie i wyniosłości pań uczących moje dziecko.Nie raz odniosłam wrażenie, że pracując robią całemuy światu łaskę.Nie podważam idei strajku, sama będę strajkować, ale nie powinno się to odbić ani na rodzicach, ani na dzieciach.

xandre
Posty: 630
Rejestracja: piątek 02 cze 2006, 11:16

niedziela 25 maja 2008, 22:01

Anonymous pisze:ale nie powinno się to odbić ani na rodzicach, ani na dzieciach.
a przepraszam na kim? :roll: jak się nie odbije, to myślisz, że kogoś ten strajk ruszy? :?
Ostatnio zmieniony niedziela 25 maja 2008, 23:17 przez xandre, łącznie zmieniany 1 raz.

Gość

niedziela 25 maja 2008, 22:32

A na władzach MEN i rządzie.To oni są winni takiej sytuacji.Sama mam poważny problem co zrobić z dzieckiem.Ja strajkuję, szkoła dziecka strajkuje, a dziecko mam zamknąć samo w domu?Podrzucić komuś z łapanki?Zabrać do pracy, żeby razem ze mną strajkowało?A co Wy robicie ze swoimi?

xandre
Posty: 630
Rejestracja: piątek 02 cze 2006, 11:16

niedziela 25 maja 2008, 23:18

Anonymous pisze:A co Wy robicie ze swoimi?
Ja uprosiłam sąsiadkę :roll:
A co do MEN-u i rządu, to chyba na nich się to najmocniej nie odbije :?

Kate
Posty: 463
Rejestracja: wtorek 09 maja 2006, 21:34
Kontakt: Strona WWW

poniedziałek 26 maja 2008, 08:24

Ja zabieram do pracy :)
Pozdrawiam serdecznie
Kate

ZAPRASZAM: http://www.sp37.bytom.pl/index.php/wwsb

Kate
Posty: 463
Rejestracja: wtorek 09 maja 2006, 21:34
Kontakt: Strona WWW

poniedziałek 26 maja 2008, 08:31

Słuchajcie! Nie czas na kłótnie - nie bądźmy jak nauczyciele :wink: Prawda jest taka, że jeszcze strajku nie było, a już nas potępiają - głównie rodzice, wczoraj usłyszałam: "To szczyt wszystkiego! W ogóle się nie przejmują co z dziećmi zrobić mają rodzice w ten dzień" - oczywiście zaraz to sprostowałam podając przykład pielęgniarek i lekarzy, którzy nie przejmowali się chorymi pozostawionymi na pastwę losu, ile ich wtedy cierpiało? zmarło? - nie wiadomo...

A tak po za tym to wszyscy się mnie pytają czy mam wolne w ten dzień - to jakaś paranoja! Co niby mamy w domu strajkować? Dlaczego to jest takie niezrozumiałe dla innych?

Dziś kolejny raz podpisywaliśmy listy, aby się upewnić czy aby chcemy strajkować... masakra.... :?
Pozdrawiam serdecznie
Kate

ZAPRASZAM: http://www.sp37.bytom.pl/index.php/wwsb

koiorozec

poniedziałek 26 maja 2008, 09:09

a ja podpisalam ze jestem za strajkiem ale w tym dniu pracuje jak wiekszosc , bo w naszej szkole od lat nie ma jednosci - jedni sa za i pracuja, inni sa za i nie pracuja, wyglada na to ze czesc bedzie pracowac a czesc nie , no i komisje maturalne tez pracuja0- wiec co to da powiedzcie?

czy my podobnie jak pielegniarki i lekarze ktorzy odeszli od lozek ciezko chorych ludzi , ktorzy odwolali planowane - ratujace zycie ludzkie- operacje , nie mozemy w tym dniu odwolac egzaminu maturalnego ? i wszyscy, jeden obok drugiego stanac murem i strajkowac?

a tak - co to da ? guzik z petelka jak powiadaja :roll:

madama

poniedziałek 26 maja 2008, 12:18

Ja strajkuję tak jak większość w nauczycieli i część administracji w naszej szkole. Będziemy siedzieć 10 godzin! (godziny otwarcia szkoły), zabiorą nam dniówkę z pensji(ok 100zł) i chociaż wiem, że to niewiele da, jest to forma mojego protestu przeciwko złemu traktowaniu wysoko wykształconych i wykwalifikowanych ludzi w Polsce. Od czegoś trzeba zacząć.

Zielona
Posty: 106
Rejestracja: wtorek 21 lis 2006, 13:28

poniedziałek 26 maja 2008, 14:03

Niestety, wielu rodziców traktuje szkołę jako przechowalnię. U mnie na świetlicy pierwszaki czy dzieci z zerówki niejednokrotnie czekają do późnych godzin popołudniowych na rodziców n i e p r a c u ją c y c h, często mamusie spacerują z wózkami z po szkolnym terenie rekreacyjnym, gdy ich starsze pociechy siedzą na świetlicy. Ja bym nie miała serca tego robić dziecku.

I nie przesadzajmy z tym, że rodzice nie mogą zapewnić dziecku opieki na jeden dzień. W zeszły piątek szkoły były zamknięte, po Bożym Ciele, a większość zakładów pracy była otwarta. Dlaczego nikt wtedy się nie burzył, że szkoły wymyśliły sobie dłuższy weekend?

Kate
Posty: 463
Rejestracja: wtorek 09 maja 2006, 21:34
Kontakt: Strona WWW

poniedziałek 26 maja 2008, 15:03

madama pisze:zabiorą nam dniówkę z pensji(ok 100zł)
A to dobre! W jakiej szkole pracujesz? Bo u nas dniówka to 25zł, a nauczyciel dyplomowany 53 zł... :D
Pozdrawiam serdecznie
Kate

ZAPRASZAM: http://www.sp37.bytom.pl/index.php/wwsb

Badas
Posty: 316
Rejestracja: środa 17 maja 2006, 11:11
Kontakt: Strona WWW

poniedziałek 26 maja 2008, 15:22

U nas strajku nie ma :evil: za mało osób wypowiedziało się w referendum, które było przez dwie godziny w czasie matur(większość nauczycieli byłą w komisjach)-chyba celowo. Ja popieram strajk, uważm tylko, że powinien być w innym czasie- matury, egzaminy. Przecie to można powtórzyć, a jak lekarze odmawiali leczenia i ewakuowano szpitale (noworodki np.)??????? to groziło smiercią, a w szkole co najwyzej przesunie sie termin.
Brak jedności w naszym środowisku mnie dobija!!!!

kauri
Posty: 22
Rejestracja: poniedziałek 17 gru 2007, 12:36

poniedziałek 26 maja 2008, 16:04

Pani Beata Murawska z miejskiego Biura Edukacji:Szkoły muszą zapewnić opiekę/.../radzi rodzicom,aby dowiedzieli się/.../czy uczniowie będą mieli lekcje,czy tylko zajęcia w świetlicy pod okiem woźnej lub bibliotekarki."
Ktoś na forum głosu nauczycielskiego przytoczył słowa tej pani, prawdopodobnie wypowiedziane dla Rzeczpospolitej.
Brak słów na temat pani Beatki... - jakim sposobem została wicedyrektorem Biura Edukacji...?

Gabba
Posty: 88
Rejestracja: czwartek 13 kwie 2006, 22:47

poniedziałek 26 maja 2008, 18:46

Brawo dla pani Beaty :lol:
Nie poparłam strajku w referendum. Chodzi o to, że nigdy do końca niewiadomo, jak ma ten strajk wyglądać - chodzi o pełnienie funkcji opiekuńczych. Czyli - nauczyciel ma siedzieć i patrzeć na 30 uczniów i samym wzrokiem zmusić ich do spokojnego siedzenia w ławkach? Dzięki bardzo. Chyba wolałabym akcję, jaką przeprowadzili policjanci, gdzy wysyłali chyba widelce? My byśmy mogli np. wysyłać papiery, które musieliśmy spłodzić w ciągu kariery szkolnej. O! Nasze teczki!!!
I proszę - na stronie kuratorium w Gdańsku ukazał się taki komunikat:

Gdańsk, 21 maja 2008 r.

Dyrektorzy
Szkół i Placówek Oświatowych
województwa pomorskiego

W związku z zapowiedzianą akcją strajkową nauczycieli w dniu 27.05.2008 r. przypominam Państwu, że:

dyrektor szkoły jest kierownikiem zakładu pracy dla wszystkich pracowników szkoły i odpowiada za właściwą organizację pracy zgodnie z art. 39, ust.3 ustawy z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty (Dz.U. z 2004r., Nr 256, poz. 2572 z późn. zmianami),

dyrektor szkoły zgodnie z art. 39, ust.1, pkt 3 w/w ustawy jest zobowiązany do zapewnienia opieki uczniom i zorganizowanie dla nich zajęć opiekuńczo-wychowawczych i edukacyjnych,

dyrektor szkoły jest zobowiązany do zagwarantowania uczniom bezpieczeństwa i opieki w ramach sprawowanego nadzoru zgodnie z art. 33, ust. 2, pkt 7 cyt. ustawy,

dzień strajku nie może być dniem wolnym od zajęć edukacyjnych.


Pomorski Kurator Oświaty
Zdzisław Szudrowicz



© Kuratorium Oświaty w Gdańsku; ul. Okopowa 21/27, 80-810 Gdańsk



I jak to rozumieć? DZIEŃ STRAJKU NIE MOŻE BYĆ DNIEM WOLNYM OD ZAJĘĆ EDUKACYJNYCH!!!! Nie rozumiem tego wszystkiego.

Wróć do „Biblioteka w Szkole - Forum Ogólne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 5 gości