rozgoryczona

TNBSP o reformie

wtorek 12 sie 2008, 14:25

Dlaczego TNBSP siedzi cichutko kiedy w szkołach i w bibliotekach szykują się rewolucyjne zmiany. Nie wiemy kim będziemy, ile godzin będziemy pracować. Taka cisza przed burzą, przed którą nie ma wyjścia i trzeba będzie zaakceptować najgorsze zmiany. Czyżby główne członkinie /aktyw bib./ już się pogodził i zaakceptował absurdy ministerstwa? A może jednak ruszy do akcji, tylko czy już nie będzie za późno?

Malkontent
Posty: 557
Rejestracja: czwartek 25 maja 2006, 23:00

wtorek 12 sie 2008, 14:50

Wkurzona na maksa dzwoniłam do Zarządu ZNP.TNBSP jeszcze się z nimi nie konsultował.Na co czeka, Bóg raczy wiedzieć.Zmiany w karcie są zatrważające.Musimy coś z tym zrobić.Nie chodzi tylko o naszą pracę, ale i o nasze dzieciaki, które będą się uczyć w koszmarnej, zreformowanej przez nas szkole.

Aqa
Posty: 2293
Rejestracja: niedziela 26 sie 2007, 19:46

wtorek 12 sie 2008, 15:16

Z tego, co czytałam, na Forum też, TNBSP prowadziło rozmowy. Jak patrzę krytycznie tak w tej kwestii mam jedno spostrzeżenie- rząd rok temu ,,podejmował,, kroki prozumiewawcze w kwestii naszych płac- co oznaczało dokładnie tak: rząd przyjmował delegacje rozmaite, obiecywał rozważenie.. dla uspokojenia nastroju i zrobienia dobrego wrazenia, po czym.. ogłaszał swój projekt z góry założonymi stawkami. Tak jest i w kwestii niby reformy szkolnictwa, dydaktyki- niby konsultacje trwały, nawet ankiety netowe, i co? Ano nic. Jak widać- chociaż rząd ogłosił, że ,,bierze pod uwagę,, wszelkie głosy nauczycieli, krytyczne, jak widać- ogłasza projekt dokładnie taki, jaki założył.
Możliwe, że udało się TNBSP jedno- że w projekcie w ogóle zaistniały biblioteki- co też na swoim forum napisano. Ponieważ pierwotne założenia w ogóle nie przewidywały istnienia bibliotekarzy jako nauczycieli. TNBSP podało wtedy- że więcej im się nie udało uzyskać. Nie wiem czy się nie udało.. Oddawałam głos w ankietach, jak wielu innych.
Rząd zupełnie nie słucha ani związków, ani nauczycieli. Mówię z głęboką przykrością, bo na ten rząd głosowałam.

madan
Posty: 157
Rejestracja: poniedziałek 26 mar 2007, 14:06

wtorek 12 sie 2008, 15:33

Jak trochę ochłoniesz, to zadzwoń, proszę do Zarządu TNBSP. Dowiesz się, że z nami Zarząd Główny ZNP też jeszcze nic nie konsultował! Na co oni czekają?
A swoją drogą niezadowoleni jesteśmy wszyscy, tylko nie wszyscy chcą się angażować w konkretne działania. Łatwiej psioczyć w Internecie. Nie obrzucajmy się wzajemnie brakiem inicjatyw. Każde rozliczenie zacznijmy od siebie i postarajmy się zrobić wszystko co w naszej mocy, chociażby na własnym terenie - w swojej szkole, w swoim województwie, a kto może, to również w MEN. Im więcej interwencji, tym lepiej.
Jak widać poglądy aktualnych władz nie są zbieżne z naszym wyobrażeniem o możliwościach wykorzystania nauczycieli bibliotekarzy i bibliotek w szkole. Trzeba wiele starań, żeby to zmienić. Zapewniam, że nie wszyscy odpoczywają na wakacjach ... Samo wkurzanie się niewiele zmieni

Gość

wtorek 12 sie 2008, 15:48

Nawet jeśli zrobię strajk generalny w szkole i bedę molestować lokalną prasę, będzie to głos na puszczy.Wysłałam ankiety na temat projektu ustawy i nie siedziałam z założonymi rekoma.Jeśli bedzie trzeba pojadę do Warszawy strajkować jak będzie trzeba.Ale niestety z tego miejsca gdzie jestem niewiele się da zrobić.jestem szarym nauczycielem, z którego głosem nikt się nie będzie liczył.W ZNP poproszono mnie byśmy wszyscy na tym forum wysłali listy ze swoją opinią do p.Hall.Wiem jedno, nie zamierzam siedzieć z załozonymi rekoma i straci8ć jedyne źródło utrzymania mojej rodziny.Zróbmy coś.Teraz zanim bedzie za późno

Juliusz Wasilewski
Posty: 711
Rejestracja: niedziela 09 kwie 2006, 16:06
Kontakt: Strona WWW

wtorek 12 sie 2008, 22:32

Sprawa z pewnością nie jest taka prosta, nie wystarczy napisać protest TNBSP, żeby skłonić MEN do ustepstw w sprawie bibliotek. Warto zwrócić uwagę, że nawet ZNP (bardzo potężna, wplywowa organizacja) czuje się przez MEN oszukana, żali się, że jego stanowisko jest ignorowane.
Nie jest tak, że środowisko nauczycieli bibliotekarzy nie podejmuje żadnych działań. Przeciwnie. Obszerne stanowisko TNBSP w sprawie najważniejszych problemów bibliotek szkolnych zostało skierowane do MEN, a ściślej wręczone wiceministrowi Marciniakowi w kwietniu podczas jego obecności na XI Forum nauczycieli bibliotekarzy (tekst tego pisma jest tutaj: http://tnbsp.oeiizk.waw.pl/dokumenty/pismo_men.pdf).
Z tego, co wiem, odpowiedzi jeszcze nie uzyskano :(. W kwietniu, po ogłoszeniu projektu reformy programowej (który - jak wiadomo - w zasadzie nie uwzględniał wielu treści związanych z edukacja czytelniczą i medialną, a istnienia bibliotek szkolnych nie zauważal) udało się wprowadzić wiceprzewodniczącą Rady Głownej TNBSP, Danutę Brzezińską, do zespolu ekspertow przygotowujacych reformę (byla tam jedyną osobą reprezentujacą szeroko rozumiane interesy bibliotek i bibliotekarzy). Jedno ze stanowisk przedstawionych ekspertom jest tu:
http://tnbsp.oeiizk.waw.pl/dokumenty/uwagi.pdf. Efektem udziału D. Brzezińskiej w zespole ekspertów bylo wprowadzenie jednak wielu treści zwiazanych z czytelnictwem i edukacją medialną, pojawily się odwołania do zasobow bibliotek szkolnych itp. Trudno mówić, że osiągnięto maksimum tego, co by się chciało, ale należy pamietać, że zespół ekspertów skladał się z ok. 100 osób, które mialy swoje wizje podstawy programowej, swoją wizję calego dokumentu forsowalo też kierownictwo MEN. Należy też pamietać, że gdyby nie podjeto wspomnanych dzialań, to ostatni projekt podstawy programowej w kwestiach interesujących nauczycieli bibliotekarzy prawdopodobnie w ogóle by się nie zmienil w stosounku do wersji z kwietnia. A jednak się zmienił. Kosztowalo to sporo wysilków, zabiegów, przygotowywania dokumentów i opinii, udzialu w spotkaniach. Ktoś to jednak robił. Sporo szczegółów na ten temat, a takze wniosków i opinii będzie w numerze 9/2008 "Biblioteki w Szkole", ktory ukaże się we wrześniu. To nie wszytskie dzialania - sprawom bibliotek szkolnych poświęcone było posiedzenie Krajowej Rady Bibliotecznej, a wspomniany wyżej memoriał TNBSP do minister Hall był waznym elementem dyskusji (w której uczestniczyła prezezs TNBSP, Barbara Tomkiewicz). KRB także skierowala do MEN swoje stanowisko.
Musimy zdawać sobie sprawę, że jednak sprawy bibliotek i nauczycieli bibliotekarzy są dla MEN i związkow zawodowych marginalne. Główna walka toczy sie w sprawie nauczycieli przedmiotów, bo tych jest najwięcej i oni są na pierwszej linii.
Czy pojedyncze osoby mogą coś robić? Mogą i powinny. Oprócz pisania uwag i protestow, zabierania glosu w dyskusjach itp., warto podejmować zabiegi, by sprawy bibliotek i bibliotekarzy znalazły jakiś oddźwięk w dokumentach dużych partnerów - przede wszystkim związków zawodowych (ZNP, Solidarnośc) - na wszelkich szczeblach, partii politycznych, poslów, radnych. To jest bardzo ważne i z pewnością jakoś będzie owocować (jeśli nie od razu, to w przyszlości). No i warto by bylo, by środowiska nauczycieli bibliotekarzy w poszczegolnych regionach mialy jakąś widoczną reprezentację, ktora ma wypracowane formy zabierania głosu w sprawach lokalnych (i oczywiscie wypracowane stanowisko na temat pojawiających sie problemow). Warto pamietać, że raczej skończyly sie czasy, gdy wszystko zalatwialo się centralnie. Trzeba wymagać działania od Rady Głównej, ale trzeba też pomyśleć, czy odrobiło się swoją lekcję na miejscu - w swoim mieście, powiecie, województwie. Czy wladze lokalne, lokalni radni, posłowie znają tam stanowisko nauczycieli bibliotekarzy, ich postulaty, potrzeby?
Ostatnio zmieniony środa 13 sie 2008, 11:35 przez Juliusz Wasilewski, łącznie zmieniany 1 raz.

AnnoDoro
Posty: 300
Rejestracja: piątek 08 sie 2008, 21:09

środa 13 sie 2008, 07:15

Ma Pan szczerą rację Panie Juliuszu , że trzeba nam wszystkim działać i pisać i mówić nie tylko tu na forum , ale przede wszystkim w realu - na własnym polu pracy .
Ale jest tylko jedno małe ale ....Tak jak pisze gość , my bibliotekarki z małych miasteczek i wiosek niewiele możemy powiedzieć i niewiele zadziałać.

Gdy tylko zaczynam coś mówić w tej sprawie , czy to chodziło liczne o zastepstwa za nieobecnych nauczycieli przedmiotu , czy też o wcielanie mnie do innych prac w trakcie moich godzin pracy w bibliotece , otrzymywałam jednoznaczną odpowiedź- jak się Pani cos nie podoba , to proszę pamietać, że na Pani miejsce jest kilka chętnych osób z bibliotekarskim wykształceniem . Tak tez na pewno maja i inne kolezanki z małych miejscowosci , gdzie o zgrozo - w dalszym ciągu pokutuje brak stanowisk pracy , gdzie jest olbrzymia skala bezrobocia.

Jeszcze nie tak dawno zostalam wezwana na dywanik poniewaz moja dyrektorka dowiedziała sie, że podpisałam się na liscie za strajkiem i jako nieliczna w szkole strajkowałam . Do końca roku szkolnego pod byle jakim pretekstem wołano mnie na dywanik i za każdym razem przypominano mi , że na moje miejsce jest kilka osób chętnych .

Gdyby tak wiedziano , że ośmielam się wypowiadać swoje zdanie na forum- to byłby dopiero szok.

Wy - nauczyciele bibliotekarze pracujacy w większych miastach macie większa siłe przebicia. Jest Was znacznie więcej - ot choćby ogromna liczba szkół i co za tym idzie wieksza rzesza bibliotekarzy .

U nas sa raptem dwie szkoły , w innych małych miasteczkach po trzy lub cztery- więc cóż my możemy zawojować???

Nawet jesli piszemy jakies pisma do Kuratorium , do naszych władz samorzadowych - to i tak nim otrzymamy jakąś odpowiedź, nasza dyrekcja juz wczesniej jest poinformowana o tym , że takie pismo od nas wpłynęło :(

I co w tym przypadku możemy zadziałać??? Pozostaje nam jedynie forum i to tak , by nikt ze szkoły nie dowiedział sie , że tu ośmielam się wypowiadać swoje zdanie .

Zawisć ludzka nie zna granic
W połowie składam się z książek, które przeczytałam

Juliusz Wasilewski
Posty: 711
Rejestracja: niedziela 09 kwie 2006, 16:06
Kontakt: Strona WWW

środa 13 sie 2008, 10:33

AnnoDoro pisze: my bibliotekarki z małych miasteczek i wiosek niewiele możemy powiedzieć i niewiele zadziałać...
Zdaje sobie sprawę z tych niedogodności i niebezpieczeństw w małych środowiskach. Dlatego nie ma jednej dobrej recepty. No i tym bardziej wzrasta rola organizacji fachowych i związkowych, bo wówczas to nie konkretna osoba zabiera głos, lecz ciało kolegialne, a to spora róznica.

Malkontent
Posty: 557
Rejestracja: czwartek 25 maja 2006, 23:00

środa 13 sie 2008, 11:37

Mimo wszystko
uważam, że nie należy dać OP pełnej władzy i tworzenia oświaty po swojemu.To nie chodzi o centralizację, ale jakieś standardy.Polska to nie zachód, a nawet tam polityki oświatowej nie prowadzą gminy ale landy.Dając władzę takim małym jednostkom terytorialnym tworzy się sytuację gdzie korupcja,wyzysk, łapówkarstwo, nepotyzm będzie na porządku dziennym.Polska małych miejscowości to Polska C .Biedna, ciemna, kumoterska i kolesiowska.Gdzie władza czuje się bezkarna.Już teraz by zostać nauczycielem w szkole trzeba tu mieć plecy a nie kwalifikacje.Ostatnio do jednej ze szkół średnich przyjęto polonistę w trakcie licencjatu, chociaż był nauczyciel z kwalifikacjami i stażem.Ale niewygodny.Nikt tego nie sprawdził, nikt się za tym belfrem nie ujął.Taką mamy mieć oświatę?
Teraz ogromna prośba do TNBSP o zmianę profilu i zakresu działania.Prosba o to by przeciwdziałać planom ministerstwa,które tu nie przesadzam połóżą kres bibliotekarstwu szkolnemu z prawdziwego zdarzenia.To będzie koniec naszego zaw2odu, tak jak go teraz widzimy.Nie przesadzam.W dużych miejscowościach może będzie lepiuej, ale na prowincji biblioteki szkolen przestana istnieć.

Juliusz Wasilewski
Posty: 711
Rejestracja: niedziela 09 kwie 2006, 16:06
Kontakt: Strona WWW

środa 13 sie 2008, 12:04

Malkontent pisze:Mimo wszystko
uważam, że nie należy dać OP pełnej władzy (...)
A kto powiedzial, że uważa, iż należy dać OP pelną wladzę??
Malkontent pisze: Teraz ogromna prośba do TNBSP o zmianę profilu i zakresu działania. Prosba o to by przeciwdziałać planom ministerstwa,.
Nie chcę się wypowiadać w imieniu TNBSP, bo nie mam takich upoważnień, ale ciekawy jestem jakichs pomysłów na ten zmieniony "profil" i "zakres dzialania", co położy kres planom MEN.

AnnoDoro
Posty: 300
Rejestracja: piątek 08 sie 2008, 21:09

środa 13 sie 2008, 21:38

Panie Juliuszu pytanie - czy oprócz listu z dnia 19 kwietnia 2008 roku do Pani Minister Katarzyny Hall , dotyczącego postulatów nauczycieli bibliotekarzy odnośnie prawnych uregulowań funkcjonowania bibliotek szkolnych, Rada Główna Towarzystwa Nauczycieli Bibliotekarzy Szkół Polskich , wystosowywała jeszcze jakieś inne pisma lub podejmowała rozmowy w naszej sprawie?

z zainteresowaniem przeglądam wszelkie informacje dotyczace tego zagadnienia, ale oprócz tej jednej wiadomości jakoś nic więcej w Internecie nie znalazłam :cry:
W połowie składam się z książek, które przeczytałam

Juliusz Wasilewski
Posty: 711
Rejestracja: niedziela 09 kwie 2006, 16:06
Kontakt: Strona WWW

czwartek 14 sie 2008, 01:07

AnnoDoro pisze:Panie Juliuszu pytanie - czy oprócz listu z dnia 19 kwietnia 2008 roku do Pani Minister Katarzyny Hall , dotyczącego postulatów nauczycieli bibliotekarzy odnośnie prawnych uregulowań funkcjonowania bibliotek szkolnych, Rada Główna Towarzystwa Nauczycieli Bibliotekarzy Szkół Polskich , wystosowywała jeszcze jakieś inne pisma lub podejmowała rozmowy w naszej sprawie?
z zainteresowaniem przeglądam wszelkie informacje dotyczace tego zagadnienia, ale oprócz tej jednej wiadomości jakoś nic więcej w Internecie nie znalazłam :cry:
No ładnie, to ja siedzę w nocy i opisuje (kilka postów wyżej) także inne działania, a Pani następnego dnia pisze, że nic nie znalazła :(
Pewnie oprócz tych wymienionych są i inne działania. Z tym, że ja nie jestem ani członkiem, ani rzecznikiem czy stałym obserwatorem prac Rady Głównej, więc nie mam bieżących, pełnych informacji. Co wiedziałem, zasygnalizowałem kilka postów wyżej. I tak jak tam wspomnialem - bardziej szczegółowe informacje na temat udziału w pracach nad projektem podstawy programowej będą w "Bibliotece w Szkole" nr 9/2008.

AnnoDoro
Posty: 300
Rejestracja: piątek 08 sie 2008, 21:09

czwartek 14 sie 2008, 09:37

Panie Juliuszu proszę o wybaczenie :oops: , po prostu zagapiłam się. Oczywiście , ze przeglądałam i to co Pan wyżej napisał, ale ....no coż jak to się mówi - ... starość nie radość , a młodość nie wieczność jest :cry: Obrazek
W połowie składam się z książek, które przeczytałam

Wróć do „Biblioteka w Szkole - Forum Ogólne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 11 gości