Tonks

MOL- komputeryzacja na finiszu

wtorek 10 lut 2009, 16:45

Właśnie zbliżamy się do końca komputeryzacji zbiorów w MOLu, zajęło nam to zaledwie trzy lata :))))) (trochę ponad 26000 numerów). Kochani, powiedzcie mi, czy jest jakiś sposób na to, by wygenerować brakujące - tzn. nie zapełnione - numery inwentarzowe (np. opuszczone gdzieś po drodze przez pomyłkę)? Bo siedzimy teraz i kolejno przeglądamy numer po numerze, ale i tak się boję, że przemęczone oko coś przeoczy :)))

Tonks

wtorek 10 lut 2009, 16:49

Ach, i jeszcze jedno - w księgach papierowych kilka lat temu opuszczono ze dwadzieścia numerów, czy myślicie, że przy okazji następnych zakupów możemy sobie je wypełnić nowymi książkami?

Alicja O.

wtorek 10 lut 2009, 19:38

Ja wprowadzałam ksiązki z podstawówki po ok. 60-80 egz. i z takiej porcji tworzyłam protokół wpływu. Po wprowadzeniu opisów, sprawdzałam czy nie pominęłam żadnego egzemplarza, dokonując podliczenia wartości ( np od numeru inw 12000 do 12060. MOL pokazuje ilość egzemplarzy oraz wartość w tym zakresie.

Możesz podliczyć całość księgi głównej i sprawdzić, ile masz egzemplarzy, w zakresach nr 1-1000, potem 1001-2000 itd., Jeżeli w którymś tysiącu brak kilku pozycji wtedy sprawdź w setkach tego tysiąca.

Nie wiem czy wyraziłam się jasno ale ten sposób jest naprawdę sprawdzony.

Alicja O.

wtorek 10 lut 2009, 19:42

Zapomniałam dopisać, że przeniosłam tak książki z wygasającej szkoły podstawowej do gimnazjum ( ok. 12000) i przy okazji skomputeryzowałam zbiory.

Małgorzata
Posty: 138
Rejestracja: piątek 11 sie 2006, 09:37

wtorek 10 lut 2009, 21:52

Komputeryzacja na finiszu...mmmm marzenie. Co do 20 brakujących numerów, to ja wypełniłabym jakimiś starszymi książkami. Na pewno to było dawno temu, przed denominacją, więc sprawy groszowe.

Małgorzata
Posty: 138
Rejestracja: piątek 11 sie 2006, 09:37

wtorek 10 lut 2009, 21:53

Nie wiem dlaczego napisałam 20... Może dlatego, że ja też mam taki problem z luką w księdze inwentarzowej.

Maria
Posty: 3338
Rejestracja: środa 12 kwie 2006, 08:55
Kontakt: Strona WWW

wtorek 10 lut 2009, 22:48

I ja mam luki w starych księgach - pominięte numery, ale zawsze to odnotowywałam w protokołach inwentaryzacyjnych więc nie mam zamiaru tego zmieniać. Trudno nowym książkom nadawać stare numery i raptem 2009 rok wpisywać w numery z lat np 60 tych.
I ja zbliżam się ku końcowi, ale zaczęłam naklejać kody więc praca nadal trwa, to naklejanie jest swoistym skontrum i sprawdzeniem błędów. Kusi mnie tez wprowadzenie (uproszczone) ubytków tak jak zrobiła to Kate, ale o tym pomyślę po naklejeniu kodów.

Gość

czwartek 12 lut 2009, 17:11

Alicjo, dziękuję, podoba mi się Twój pomysł :) Szkoda swoją drogą, że w MOLu nie ma prostszej opcji :)
Mario, my na szczęście kody naklejałyśmy razem z wprowadzaniem. Ubytki musiałyśmy wpisywać wszystkie, ponieważ ktoś kiedyś na samym początku zaczął w MOLu ubytkować, chyba nie przeczytawszy do końca instrukcji :)) (już te panie dawno nie pracują, a my do dziś po nich sprzątamy liczne bałagany). Wpisywanie ubytków to mordercza robota, mimo wszystko. Wprawdzie fajnie, że się ma w kompie wszystkie egzemplarze, ale jakbym miała możliwość, to bym sobie chyba darowała, bo mi się to wydaje zbędną robotą, wolałabym rozbudowywać kartoteki zagadnieniowe na ten przykład...
Pozdrawiam Was serdecznie znad kolejnego protokoliku :)

Kate
Posty: 463
Rejestracja: wtorek 09 maja 2006, 21:34
Kontakt: Strona WWW

piątek 13 lut 2009, 11:26

Tonks pisze: w księgach papierowych kilka lat temu opuszczono ze dwadzieścia numerów, czy myślicie, że przy okazji następnych zakupów możemy sobie je wypełnić nowymi książkami?
Absolutnie nie. Zgadzam się z Marią. To są pomyłki w numeracji a nie puste numery. Ja też mam takie w księgach - i jest to odpowiednio zaznaczone.
Pozdrawiam serdecznie
Kate

ZAPRASZAM: http://www.sp37.bytom.pl/index.php/wwsb

Kate
Posty: 463
Rejestracja: wtorek 09 maja 2006, 21:34
Kontakt: Strona WWW

piątek 13 lut 2009, 11:29

Anonymous pisze:Wpisywanie ubytków to mordercza robota, mimo wszystko. Wprawdzie fajnie, że się ma w kompie wszystkie egzemplarze, ale jakbym miała możliwość, to bym sobie chyba darowała, bo mi się to wydaje zbędną robotą,
To nie jest zbędna robota - ponieważ, gdy masz wprowadzone wszystko MOL sam oblicza ci stan ilościowy i wartościowy księgozbiory (z naciskiem na ilościowy) :D Ja opracowałam bardzo prosty i szybki sposób wpisywania ubytków do Mola - dlatego się tego podjęłam :)
Pozdrawiam serdecznie
Kate

ZAPRASZAM: http://www.sp37.bytom.pl/index.php/wwsb

AnnoDoro
Posty: 300
Rejestracja: piątek 08 sie 2008, 21:09

piątek 13 lut 2009, 19:40

I ja także mam luki w starych księgach - pominięte numery, ale zawsze to odnotowywałam w protokołach inwentaryzacyjnych więc nie mam zamiaru tego zmieniać.
Początkowo miałam ochotę w te puste, pominięte numery wpisać książki z następnych lat , ale zrozumiałam , że byłoby to naprawdę głupotą z mojej strony , bo jak wpisać ksiażki ( zakup z 2007 czy 2008 roku ) w lata 60siate czy 70siate? Trudno nowym książkom nadawać stare numery
W połowie składam się z książek, które przeczytałam

Alicja O.

sobota 14 lut 2009, 23:20

Myslę, że Tonks nie chodziło o brakujące książki tylko o brakujące numery i książki pominięte podczas wpiasywania, takie takie które stoją sobie na półce usmiechnięte, że udało im się ukryć przed skomputeryzowaniem.

Wróć do „Biblioteka w Szkole - Forum Ogólne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 11 gości