Książniczka
Posty: 277
Rejestracja: piątek 02 mar 2007, 10:25

Jak to się odbywa w Waszych szkołach?

środa 25 lut 2009, 10:22

Jestem wciekła, wściekła i jeszcze raz wściekła.Wczoraj na tablicy w pokoju nauczycielskim pojawiła sie lista osób, które m u s z ą obowiazkowo odbyć kurs komputerowy. Moje nazwisko także figuruje na owej liście, chociaż kursów komputerowych zaliczyłam już parę - łącznie z tym na opiekuna ICIM - i uczciwie rzecz ujmując jestem po informatyku najlepiej przygotowana do pracy z komputerem w naszej szkole. W czym rzecz?Otóż są pieniądze ( pewnie z UE) na szkolenia wszelkiego typu, więc się je bierze i zaprasza znajomków, aby sobie zarobili.Oczywiście nie neguję potrzeby takich szkoleń, ale wkurza mnie sposób postepowania dyrekcji. Lista pojawia się ( już nie po raz pierwszy) nagle i nieoczekiwanie, bez jakichkolwiek konsultacji z zainteresowanymi, termin i czas trwania nie podlega żadbym negocjacjom - nikogo nie obchodzi, czy masz akurat chore dziecko albo po miesiącach oczekiwań zapisałaś się wreszcie do lekarza specjalisty - po prostu zostajesz wyznaczona odgornie z tygodnia na tydzień i już. Musi być 15 osób, aby kurs doszedł do skutku, więc wpisuje się jak leci i kropka.Kurs odbywa się rzecz jasna po południu przez tydzień ciurkiem - rano naturalnie normalna praca, nieraz nawet bez przerwy na jakis obiad.Jestem czlowiekiem, a nie maszyną, muszę jeść, pójść na spacer, zobaczyć wlasne dzieci.Ale najbardziej irytuje mnie sama forma postepowania- odgórna dyrektywa , która nie ma nic wspólnego z tzw. demokracją i poszanowaniem wolnej woli czlowieka.Czuję sie trochę jak przedmiot, bezwolna, a podobno t a m t e czasy już bezpowrotnie minęły?...Więc jak to się odbywa kochani w Waszych szkołach?Czy bardziej po ludzku?Może jest jakiś przepis?Może Jacko coś na ten temat?...
"Śmiejmy się, bo życie jest śmiechu warte !"...

Karolina
Posty: 423
Rejestracja: poniedziałek 10 kwie 2006, 16:30
Kontakt: Strona WWW

środa 25 lut 2009, 11:03

U mnie też niedawno odbył się taki kurs, a stosowna lista uczestników znalazła się w szkolen księdze zarządzeń. Ja dla odmiany chętnie bym uczestniczyła w tym kursie - a koleżanki, które zostały wytypowane do uczestnictwa wcale zadowolone nie były :? i nie zawsze zostawały na tym szkoleniu. W mojej szkole pewnie dyrelcja doszła do wniosku, że tan kurs nic nie wniesie do mojej pracy bo znam się i na obsłudze komutera i zamieszczaniu informacji w necie. Moje spostrzeżenie - osoby, które zostały zaszczycone udziałem w tym kursie sa na stażu (ja nie) może i Ty odbywasz staż :?: wtedy to wytypowanie potraktowałabym jako ukłon dyrekcji w Twoją stronę. :wink:

Ola
Posty: 17
Rejestracja: wtorek 07 lis 2006, 21:48

środa 25 lut 2009, 11:15

W naszej szkole odbył się taki kurs - z cyklu "Komputer dla ucznia" w grudniu tuż przed świętami (też trwał tydzień). Musieli w nim uczestniczyć nauczyciele zatrudnieni na cały etat - łącznie z informatykiem i dyrekcją, która nie miała nic do powiedzenia, bo rzyszło polecenie z kuratorium. Dyrekcja miała tylko napisać zarządządzenie w księdze. Tak więc, nie zawsze takie "perełki", nie jest to wina dyrekcji. Pozdrawiam wszystkich szkolących się. Nic tylko przeżyć.

ciula
Posty: 136
Rejestracja: środa 26 kwie 2006, 20:45

środa 25 lut 2009, 11:52

U mnie kursy są uzgadniane - czy zainteresowany chce wziąć udział. My też mieliśmy szkolenie z cyklu "komputer dla ucznia" - w weekend i dyrekcja pytała nas o zgodę. Musiało być 15 osób, nas jest więcej, wymagana liczba zgłosiła się, choć nikt nie był zadowolony. Ale "odgórnego zarządzenia" nie było.

AnnoDoro
Posty: 300
Rejestracja: piątek 08 sie 2008, 21:09

środa 25 lut 2009, 12:07

U nas kursy są uzgadniane - czy zainteresowany chce wziąć udział czy nie , bo jaki sens ma siedzenie przymusowe i udawanie , że nie znam się na komputerze , skoro przy nim pracuję ?
W połowie składam się z książek, które przeczytałam

Gość

środa 25 lut 2009, 13:11

Do księżniczki: I po co się wściekasz. A co, po szkoleniu ICIM, jesteś już alfą i omegą z informatyki? Uczestniczyłam w takim kursie i jestem zadowolona, chociaż zostałam wpisana. To szkolenie jest prowadzone pod kątem programu " Komputer dla ucznia".
Otrzymaliśmy ciekawe materiały. A buntować się to se możesz w swoim domu.

Książniczka
Posty: 277
Rejestracja: piątek 02 mar 2007, 10:25

środa 25 lut 2009, 13:12

Karolino!Ja już prawie trzydzieści lat w tym zawodzie, więc jaki tam staż!Poza tym, jak mówie jestem w szkole pierwsza po informatyku i każdy -łącznie z dyrekcją, która często i chętliwie korzysta z moich umiejetności -
o tym mial możność się przekonać.Cała tzw. mała poligrafia dla przykladu na mojej głowie...Więc raczej nie braki w moim informatycznym wykształceniu są tutaj przyczyną - chodzi zapewne o te 15 osób, a że inne kolezanki 9 berdziej zaprzyjaxnione z dyrekcją) nie mogą lub nie chcą "tracić" czasu, więc...I to jest właśnie takie wkurzające.
U nas też było szkolenie "komputer dla ucznia" i ja w nim nie brałam udziału, nikt nie widział takowej potzreby...
"Śmiejmy się, bo życie jest śmiechu warte !"...

Karolina
Posty: 423
Rejestracja: poniedziałek 10 kwie 2006, 16:30
Kontakt: Strona WWW

środa 25 lut 2009, 14:44

Rozumiem, po Twoim wczesniejszym poście wiedziałam, że znasz się na rzeczy - pomyślałam o stażu w sensie konieczności zbierania dokumentów, świstków :wink: o ukończonych kursach nie o braku kompetencji w tym zakresie. Nie było moim zamiarem umniejszać Twoim kwalifikacjom informatycznym - przepraszam, jeśli tak to wyszło.

Aqa
Posty: 2283
Rejestracja: niedziela 26 sie 2007, 19:46

środa 25 lut 2009, 20:38

U mnie nie ma przymusowych kursów. Czasem są przymusowe szkolenia, kiedy muszę robić za publikę, a wcale mnie tematyka nie dotyczy /np. o ocenianiu z poszczególnych edukacji /przyrodnicza itepe/ w kl 1-3/ w szkole.
Kurs OCM musiałam odbyć mimo ukończonych studiów informatycznych i mimo ze nic nie wniósł do mojej wiedzy, a wręcz uczono błędnie- np. na systemy XP a mamy Wistę, wspominam go dobrze. Spodziewałam się POTRZEBNYCH MI informacji na temat połączeń sieciowych w centrum, ustawień tego systemu z tzw. kombajnem, a dowiedziałam się, że to oddzielny, płatny /więcej hoho/ kurs.Jak większość z nas, sama praktycznie się dowiedziałam na czym co polega jak dostałam zestaw. Ale ile się nawymieniałyśmy doświadczeń :wink: , po kursie, pół żartem i pół serio, ile nagadaliśmy, poznaliśmy, utrzymujemy kontakty.
A komputerowe kursy- dyr zachęca osoby w trakcie stażu. Nawet jak technologie k.nie są im obce.

Gość

środa 25 lut 2009, 20:51

ksiazniczko na nauke nigdy nie jest za pozno

i nauki nigdy nie jest zza duzo :lol:

Maria
Posty: 3337
Rejestracja: środa 12 kwie 2006, 08:55
Kontakt: Strona WWW

czwartek 26 lut 2009, 10:55

Książniczka pisze:Karolino!Ja już prawie trzydzieści lat w tym zawodzie, więc jaki tam staż!Poza tym, jak mówie jestem w szkole pierwsza po informatyku i każdy -łącznie z dyrekcją, która często i chętliwie korzysta z moich umiejetności -
I to Książniczko powinien byc Twój atut i argument, idziesz do dyrektora i rozmawiasz i załatwiasz sprawę.

Wróć do „Biblioteka w Szkole - Forum Ogólne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 10 gości