Gość

niedziela 22 lis 2009, 01:27

Oprócz słusznego mówienia głośno o fajerwerkach w naszej pracy, mówiłabym także głosno i dużo o codziennej pracy, obowiązkach i korzyściach dla szkoły i uczniów z obecności biblioteki w szkole a w niej nauczyciela bibliotekarza. Fajerwerki są również w bibliotekach publicznych (wiemy bo współpracujemy) a głównie chodzi o to co z uczniem robimy na co dzień. Do czego na co dzień szkole, uczniom i nauczycielom jesteśmy potrzebni w czym nie zastąpi nas biblioteka publiczna. Warto też pokazywać co wynika z radosnej twórczości samorządów na przykładzie Jarocina i Wrocławia bo to pokazuje czarno na białym ich prawdziwe intencje. Dobrze, że ruszą spotkania z posłami ale też niezwykle potrzebne jest spotkanie z przedstawicielami ministerstwa. Tak oko w oko przedstawiając fakty i nasze racje.

Aqa
Posty: 2294
Rejestracja: niedziela 26 sie 2007, 19:46

niedziela 22 lis 2009, 15:10

Jestem pełna uznania dla osób- przedstawicieli różnych naszych organizacji /TNBSP, ZNP, SBP.../, szczególnie TNBSP i ZNP, bo oni pierwsi stanęli na linii frontu walki/czy wojny z ZGW i "naszym" MEN. My wspomagamy, pisząc tu i tam, oni zmobilizowali organizacje do wspólnego wystąpienia do rozmów w walce o nasze sprawy, co ma największy sens.
/A co dotąd jest poza zrozumieniem ludzi z ZNP, Solidarności i innych organizacji w walce o normalne płace. Lekarze potrafili, u nas-nie. "podwyżka" 100 zł przy inflacji 3,5 % zadowala związki-kryzys kryzysem, ale rzekoma walka o płace trwa laataaa świetlne, p. Broniarz z mety wystąpił nie o 50% podwyżki, a o 10. Związki nigdy nie mówią RAZEM tym samym głosem/
A jest to zadanie trudne, bo sam MEN jest przeciwko. Czego nie rozumiem, część kadry kierowniczej również /wpisy na ich forum/ nie uznaje faktu, że biblioteka publiczna powinna służyć społeczeństwu, a szkolna jest pracownią integralną szkoły, działającą w cyklu edukacji szkolnej. Łączenie tych instytucji to durna oszczędność, wyłącznie, naszym kosztem. /Menedżerowie zamiast dyrektorów dyrektorom też się podobają??? - ja mam obiekcje/
W szkołach, np. w mojej, dydaktykom wszystko jedno, czy ja mam 30 godzin czy 80, byle oni mieli 18. Zdecydowana większosć nie ma pojęcia i nie chce mieć, co ja robię, byle na czas mieli podane materiały jakie oni chcą, a ja powinnam zawsze rozumieć na wyrost czego oczekują. Poniekąd rozumiem, bo biblioteka ma funkcję warsztatu, bazy dydaktycznej. Ale- poruszam inną kwestię, ważne są sprawy dydaktyka, nie nasze. Generalnie. A to już nie jest całkiem miłe. Lekko egoistyczne.
Mamy sporo osób przeciwko, lub - obojętnych. To też zadanie uświadomienia innym roli biblioteki /pomijając czynnik ludzki- naszej pracy, etatów/, jest trudne niezmiernie.
Wypełniałam ankiety, pisałam do MEN /jak część z nas/, napisałam 2 sprostowania do Wyborczej, po ich dość napastliwym felietonie /nie interesowała ich inna wersja/, piszę komentarze w wydaniach internetowych /gdzie masa jadu z internautów się wylewa, zupełnie nieznajacych zagadnienia-byle komuś dokopać/. Resztę można robić wyłącznie przez przedstawicieli. Dobrze, że im się chce, co niełatwe.

Ina 2

niedziela 22 lis 2009, 15:35

Aqa !!! brawa !!! w mojej tez dydaktykom, wszystko jedno , czy ja mam 30 czy 80 H , oni maja np 27 razem z nadgodzinami / sa w szkole i tak krócej niż ja , bo lekcja dla nich to 45 min i nic nie zmieni światopoglądu , ze jest inaczej ,,, / a pensja 2 razy wyższa / w szczerych rozmowach przeznają , że za moja nagdodzine nie siedzieli by min dl w szkole :P

bibliofilka

poniedziałek 23 lis 2009, 09:21

madan czy ta zachęta do dyskusji to taka lużna uwaga (grzeczność ze strony ministertwa) czy idą za tym konkrety? propozycje? bo jak do tej pory to zauważyłam , że ministerstwo chętnie rozmawia z samorządami , pomijając w tej dyskusji najbardziej zainteresowanych . Dlatego zastanawiam się czy nasze opinie w ogóle sa ważne i będą brane pod uwagę? Poraża mnie ignorancja p.Hall i zbyt duża pewność siebie(patrz czat).
Jakie są nasze szanse ? nie jesteśmy taką grupą zawodową , która będzie palić opony przed sejmem po to ,by zwrócić uwagę na swoje problemy

Gość

poniedziałek 23 lis 2009, 09:37

zastanawiam się czy nie zwrócić uwagę na naszą sprawę Rzecznikowi Praw Obywatelskiech....bo szybko nowelizuje się różne paragrafy KN i możemy nie zdążyć !

http://www.samorzad.pap.pl/palio/html.r ... 1656000971

Aqa
Posty: 2294
Rejestracja: niedziela 26 sie 2007, 19:46

poniedziałek 23 lis 2009, 14:25

Pewnie można.. tyle, że wg mnie, ten rzecznik podejmuje dosc dziwne decyzje, niekoniecznie merytoryczne.

madan
Posty: 157
Rejestracja: poniedziałek 26 mar 2007, 14:06

poniedziałek 23 lis 2009, 19:34

Ta zachęta do dyskusji, to czysta kurtuazja :? Wiem, ale ... zapisana na papierze! Podpisana przez dyr. Departamentu Kształcenia Ogólnego! Więc - dokument! Zamierzamy ten fakt wykorzystać.
Okazało się, że w tym Departamencie jest osoba "odpowiedzialna" za biblioteki szkolne. Raczej jest nieodpowiedzialna (a może tylko realizuje politykę MEN-u), ale cóż - jest poddawana "biblioterapii" :lol:
Z samorządami MEN rozmawia, bo deleguje na nie pewne zadania, stąd - musi; z nami - może zechce, kiedy zrozumie, że zadania, które na nas deleguje są wiele ważniejsze ... Teraz klapki z napisem oszczędność zasłaniają im nie tylko oczy!
Pana Rzecznika Praw Obywatelskich mamy w karnecie i Rzecznika Praw Dziecka też. Jeszcze śpią spokojnie, bo chcieliśmy się podeprzeć "świeżym" stanowiskiem MEN-u.
I jeszcze drobiazg - nie możemy sobie pozwolić, żeby "zapuścić" nasze biblioteki, bo potem nie będzie już o czym rozmawiać :? Dlatego bardzo dziękuję, że dostrzegacie nasze starania, a nie rozliczacie z efektów :)

Gość

poniedziałek 23 lis 2009, 22:17

dziękuję madan, jakby trochę spokojniejsza jestem :)

Gość

wtorek 24 lis 2009, 17:26

Są ciekawe wypowiedzi!!
http://forum.gazeta.pl/forum/w,33,96546 ... zyja_.html

jestem dyrektorem szkoly. Nigdy bym sie nie zgodzil na wprowadzenie
do szkoly biblioteki publicznej. Wydaje mi sie, że pan Ociepa
(dyrektor biblioteki publicznej we Wroclawiu) próbuje lansować (i
wpuszcza w tzw. maliny samorząd miasta) anachronizm. Nowoczesna
biblioteka szkolna jest pracownią szkolną a nie wypozyczalnią
książek. jeden z moich kolegów-dyrektorów został zmuszony przez
samorząd do przyjecia pod dach biblioteki publicznej. Zwalono mu
tysiące ksiązek, z czego 85% nie ma nic wspolnego z edukacją. To po
co komu takie ksiązki w szkole? Oczywiście teraz kilka pokoleń
uczniow tej szkoly nie ma szans na uczenie sie w nowoczesnej szkole
wyposazonej w bibliotekę-centrum informacyjne. Pan Ociepa i autorki
artykułu pewnie dawno chodzili do szkoły, więc może nie zdaja sobie
sprawy, ze dziś biblioteka-wypozyczalnia nie wystarcza. W mojej
szkole biblioteka służy do samodzielnej i grupowej pracy z wszelkimi
żrodlami informacji (internet, ksiązki, czasopisma, edukacyjne
programy multimedialne itp.). W mojej szkole większość książek,
ktore chcialby mi dyr. ociepa zaoferować nie jest potzrebna. Uczeń
może sobie pojśc po poludniu do biblioteki publicznej, a w szkole
biblioteka ma wspierać proceszy edukacyjne. Czekam, kiedy w
Wyborczej ukaże sie artykul o tym, że w szkole nie jest potrzebny
np. nauczyciel historii, bo mozna chodzic z klasą do muzeum. Po co
pedagog szkolny itp.
Widzialem kilka dobrych szkól w USA. Tam uczniowie ok. 30-40% czasu
szkolnego spedzaja właśnie w szkolnych centrach informacyjnych,
gdzie uczą się zdobywania, oceniania, przetwarzania, przechowywania
i wykorzystywania informacji. To im jest potrzebne do zycia w
zmieniającym sie swiecie, a nie dziesiatki tysięcy książek
beletrystycznych zwalonych do biblioteki. Szkola to nie magazyn
książek. U nas dyr. Ociepa narzuca model XIX wiecznej szkoly z dużym
księgozbiorem. Od mojej szkoly niech sie takie Ociepy ze swoimi
wizjami trzymają z daleka, bo psami poszczuję. Mi zależy na poziomie
ksztalcenia uczniow i ich przyszlości

bogna3
Posty: 665
Rejestracja: środa 27 sie 2008, 15:03

wtorek 24 lis 2009, 23:15

Ja wiem , że ten watek ma 26 stron, ale nie powtarzajmy tego co już powiedziano tu. Link to tej wypowiedzi dyrektora był już podany przez Gościa 22 lipca br. i znajduje się na str. 6 .

Gość

czwartek 26 lis 2009, 13:54

[quote="bogna3"]Ja wiem , że ten watek ma 26 stron, ale nie powtarzajmy tego co już powiedziano tu. Link to tej wypowiedzi dyrektora był już podany przez Gościa 22 lipca br. i znajduje się na str. 6 .[/quote]
z 1 strony słusznie z 2 jak są ciekawe wypowiedzi może nie zaszkodzi przypomnieć gdy wątek ma 26 stron!
są tam też inne ciekawe komentarze do artykułu
Ciekawe czy jakieś oficjalne gremium bibliotekarzy w oparciu o nie zwróciło się do gazety autorek o pogłębienie tematu
zastanowienie dlaczego tak nie mogła wyglądać biblioteka szkolna
odrębną sprawa jest to wypożyczanie co się chce przez uczniów
ciekawe jak sprawa dostępu do netu wygląda

m

czwartek 26 lis 2009, 14:41

Faktycznie ta wypowiedź: "Uczennice tego gimnazjum Natalia i Monika przyznają nam, że teraz jest lepiej. - Szkolna biblioteka była ciasna i ciemna, co przyszłyśmy, to zamknięte i książki można było brać tylko ze swojego przedziału wiekowego - mówią." powinna być podstawą do pogłębionej analizy sytuacji
np. "co przyszłyśmy, to zamknięte" może to powodowały NIELEGALNE ZASTĘPSTWA?
ciekawe jak zastępstwa są obecnie rozwiązywane w tej szkole?
ciekawe czy dyrektor wysyła całą klasę do FILII bez opieki nauczyciela w ramach lekcji?
Ostatnia interpretacja w jakimś piśmie ze to nie jest zabronione jeśli chodzi o biblioteki szkolne
Sprawa "przedziału wiekowego" chyba powinna być rozpatrywana na szerszym tle bezpieczeństwa uczniów
Ciekawe co stało na przeszkodzie żeby zmienić to że: "Szkolna biblioteka była ciasna i ciemna"

Roja
Posty: 60
Rejestracja: niedziela 10 maja 2009, 19:36

wtorek 01 gru 2009, 22:44

Dla tych co zaglądają tylko tutaj:

Koniecznie wejdźcie na inny wątek http://sukurs.edu.pl/forum/viewtopic.php?t=3521

Gość

środa 02 gru 2009, 10:02

Będę na pewno 15.grudnia i wyślę....
Madan może Wy jako organizacja też się przyłączycie????

madan
Posty: 157
Rejestracja: poniedziałek 26 mar 2007, 14:06

środa 02 gru 2009, 22:42

Ja zrozumiałam, że jest to raczej zaproszenie kierowane do "indywidualnych" bibliotekarzy i bibliotek. Im więcej, tym lepiej. TNBSP jako organizacja jest sygnatariuszem protestu z 18 listopada.

Wróć do „Biblioteka w Szkole - Forum Ogólne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 9 gości