Gość

likwidacja bibliotek szkolnych

środa 15 lip 2009, 13:57

Jestem poruszona cała sprawą. Też jestem nauczycielem-bibliotekarzem na wakacjach i spokój wypoczynkowy prysnął jak bańka mydlana.Ale zdaje mi się że nie grożą nam masowe zwolnienia, a przechodzenie na stanowisko młodszego bibliotekarza z "odpowiednią "pensją. Jestem dyplomowana więc stracę na tych zmianach dużo.Dziękuję "naszym" ludziom w komisji za wsparcie.

Gość

środa 15 lip 2009, 15:49

Pomijając już fakt łączenia bibliotek to oburzające jest ztrudnianie nauczycieli bibliotekarzy z wieloletnim stażem pracy i odpowiednim wykształceniem na stanowisku młodszego bibliotekarza. Jakim prawem nie uwzględnia się dorobku zawodowego.

OLIK

środa 15 lip 2009, 18:44

Pani minister wymyśliła program Radosna Szkoła, chce budować place zabaw, ale w zamian zlikwidować biblioteki szkolne. Wszystkim to się spodoba, a zwłaszcza dzieciom, które jednak wolą ruch na świeżym powietrzu niż czytanie książek. Dyrektor nie będzie się wstydził i tłumaczył, że ma stare książki w bibliotece, księgowa nie będzie musiała się "użerać" z nami. Same plusy z tego projektu. Tylko za parę lat znowu będziemy wyrównywać szanse dzieci z małych gmin. Scenariusz się powtarza.

inka
Posty: 50
Rejestracja: niedziela 17 lut 2008, 12:48

środa 15 lip 2009, 21:21

W moim - 80-tysięcznym mieście- co chwila dochodzi do redukcji punktów biblioteki publicznej, a co sie z tym wiąże -redukcji zatrudnienia. Dlatego też nie wierzę, że gdyby biblioteki szkolne weszły w skład publicznej to zostalibyśmy wszyscy (bibliotekarze szkolni) zatrudnieni. Może na rok, dwa... żeby od razu nie było tyle zwolnień.

IGA

czwartek 16 lip 2009, 09:56

Ciekawa jestem co w tej sprawie ma do powiedzenia nasze MEN. Czy chce się nas pozbyć i wymienić na place zabaw? Dlaczego nie zajmuje konkretnego zdania? Co knuje MEN i minister?

Ina 2

czwartek 16 lip 2009, 10:31

Coż !
MEN , wypowiedział się w sprawie Jarocina , stanowczo sie sprzeciwiając temu ...
A tak nawiasem mówiąc zastanawiam się dlaczego niektórzy z nas już snują plany jak to będzie na etacie w Publicznej Bibliotece, czy nas zatrudnią ?
Ja nawet nie dopuszczam takiej mysli , skoro pomysł ten jest niespójny z przjetym przez POlske Manifestem UNESCO w sprawie bibliotek szkolnych i szkodliwy ! to mamy szansE :-))))
Po drugie jak można np po 20, 25 latach pracy zmieniac komuś te warunki pracy ! / rozmawiałam na ten temat z prawnikiem /
Są jeszcze Sądy , Trybunał w Sztrasburgu ... nie można sie tak latwo poddawać i załamywać .
To na tyle - pozdrowienia , głowa do gory .

Gość

likwidacja bibliotek szkolnych...

czwartek 16 lip 2009, 21:52

no coż może to zabrzmi pesymistycznie, ale nie wiem czy wszyscy pojdziemy do tych sądów, czy do Strasburga....ale faktycznie trzeba o tym dużo i głośno mówić

Malkontent
Posty: 557
Rejestracja: czwartek 25 maja 2006, 23:00

czwartek 16 lip 2009, 22:33

Niestety, nie mam tak jak Ina optymizmu i wiary w mądrośc i praworządność naszego państwa.Widzę to po działaniach, gdzie oszczędnosci i recesja są wymówką by nie pomóc i nie polepszyć losu dzieci niepełnosprawnych.W tym roku obiecano podnieść progi dochodowe, które od 2004 roku wynoszą 583 zł by dostać świadczenia na dziecko.To raptem o 40 zł więcej niz na dziecko zdrowe....Zdrożało wszystko, media, żywnośc, leczenie, a pieniądze pozostaną takie same bo recesja.Matki dzieci niepełnosprawnych, niezdolnych do samodzielnej egzystencji całego dochodu mają często 740 zł.Dla porównia dobry turnus rehabilitacyjny kosztuje w tej chwili 4000 tysiące za dwa tygodnie, 1 godzina rehabilitacji od 50 do 100 zł. I wbrew opiniom ogółu nikt do tego nie dopłaca.Dlatego czarno widzę naszą przyszłość.Ale trzeba walczyć , ja w każdym razie zamierzam bo życie za 740 zł to dla mnie mało obiecująca perspektywa.Mając niepełnosprawne dziecko, nie będzie mnie stać na zapewnienie mu z pensji młodszego bibliotekarza opieki przez wiele godzin, wakacje, ferie, rekolekcje i inne dni wolne od szkoły.

Aqa
Posty: 2295
Rejestracja: niedziela 26 sie 2007, 19:46

sobota 18 lip 2009, 09:56

http://www.glos.pl/numer.php?id=2042 Dosadne podsumowanie sensu "oszczędności" samorządowców. Wbrew sugestiom członka zarządu Forum dyr / http://oskko.edu.pl/forum/watek.php?w=36673&s=4 ... "Marek Pleśniar... ale coś Koleżeństwu opowiem...

samorządowcy to jedyni ludzie w Polsce, którzy liczą pieniądze, tną koszty i oglądają każdy grosz dwa razy zanim wydadzą

ponieważ są to moje - publiczne pieniądze, to ja ich szanuję za to, .../ to akurat jest ignorancja w kwestii sensu funkcjonowania szkolnych bibliotek ze strony samorządów, zwyczajna redukcja kosztów razem z nami.
Jeśli tak się wypowiada ktos z kadry kierowniczej, przykre to. Gdzie zrozumienie roli biblioteki dla szkoły i obrona własnych pracowników?

Madan- na ile owa Komisja "Palikota" tzw. musi się liczyć z zapisami w prawie euroejskim o zakazie łączenia szkolnych bibl.? zastanawiam się, jakich furtek szuka juz ta komisja przez prawników /ekspertyza/ by ominąć prawo, jakie ma mozliwości.

Malkontencie- C'est la vie bym powiedziała. Życie pełne jest głupoty. Tyle, że trudno nawet przytaczać. Moje dziecko w klasie 1 "pani" /nlka z mojej szkoły/ kierowała do szkoły specjalnej.. bo nie rozumiała dysleksji, Ja dysleksji tez nie znałam-uczyłam się i uczyłam syna. Wszystko opanowywał na pamięć-nie umiał napisać ani litery. SAMA docierałam do wiedzy,było bardzo trudno, marzyłam,by napisał sylabę. Żelkami płaciłam za każdy pozytyw. Lata męki-ale nie stracił ani jednej klasy. Było coraz lepiej, ale na "lepiej" czekałam lata. Czyta płynnie /średni poziom/, pisze strasznie, studiuje hiszpański. Spotkałam morze głupoty na drodze, ocean. z "panią" nie mam ochoty słowa zamieniać nawet mijając na korytarzu. Żadnej formy wsparcia tylko codziennie krytyka jakie "głupie" mam dziecko. Dziecko ma każą opinię z inteligencją powyżej normy. /syna przeniosłam do innej klasy, starałam się osiągnąć najwiecej jak to mozliwe w przypadku syna/ Nauczyciel, który nie zamierza nawet pomóc... Taak, ocean głupoty.
Rozumiem, acz mam inne problemy niz ty. Chyba.

OLIK

sobota 18 lip 2009, 18:31

W numerze - Nr 28/15 lipca
Zamach na biblioteki szkolne: To już nie żarty

Ponad 60 tys. nauczycieli-bibliotekarzy, często w stopniu dyplomowanego, może zacząć myśleć, na której ścianie powiesić swój dyplom. Jeśli bowiem posłowie przegłosują przygotowany przez samorządowców projekt zakładający łączenie bibliotek publicznych ze szkolnymi, nauczyciele ci wylądują na stanowisku „młodszego bibliotekarza”, a ich dotychczasowa droga awansu zawodowego przestanie mieć jakiekolwiek znaczenie.

Dotarliśmy do przygotowanego przez Związek Gmin Wiejskich RP projektu nowelizacji ustawy o bibliotekach. Projekt jest właśnie w obróbce w sejmowej Komisji „Przyjazne Państwo”, zwanej potocznie „komisją Palikota”. Kiedy powstawał ten tekst nie znaliśmy jeszcze decyzji posłów, którzy na wtorek (14 bm.) zaplanowali rozpatrywanie projektu, wszystko wskazywało jednak na to, że w komisja zapali „zielone światło” dla projektu ZGW.

Czas wielkiej smuty
Gdyby projekt ZGW został ostatecznie przegłosowany, los kilkudziesięciu tysięcy nauczycieli-bibliotekarzy zostałby praktycznie przesądzony. Samorządowcy chcą bowiem zlikwidować najważniejszą przeszkodę na drodze do łączenia bibliotek publicznych ze szkolnymi i z ustawy o bibliotekach wykreślić stosowny zakaz, wpisany tam 12 lat temu.

I to wpisany nie bez powodu – lata 90. były okresem „wielkiej smuty” bibliotek. Łączenie różnych typów placówek w jedną odbijało się na czytelnikach – starsi przestali chodzić do bibliotek, bo nieswojo czuli się w otoczeniu maluchów, a dzieci niechętnie korzystały ze zbiorów w otoczeniu starszych. Nie jest to zresztą nic zaskakującego – badania Biblioteki Narodowej jednoznacznie dowodzą, że łączenie bibliotek spowodowało zmniejszenie się liczby osób z nich korzystających, a w efekcie – w ogóle czytających. Czasami dochodziło do sytuacji kuriozalnych, jak w Lublinie w 1994 r., gdy w nowo wybudowanej szkole, w pomieszczeniu pierwotnie przeznaczonym dla biblioteki umieszczono izbę tańca, a dzieci z trzech szkół musiały korzystać z jednej biblioteki publicznej.
Cały tekst tylko w Głosie ( nr 28)

Nicol

sobota 18 lip 2009, 18:43

Co by nie mówić o Giertychu to nigdy by na taki pomysł nie wpadł aby likwidować biblioteki szkolne. Może warto zainteresować naszym problemem opozycję czyli posłów PISu. Prawie cała komisja Przyjazne Państwo składa się z posłów PO, więc mielibyśmy sprzymierzeńców.

JESZCZE BIBlIOTEKARKA SZK

sobota 18 lip 2009, 19:07

Tę sprawę powinniśmy nagłośnić. O likwidacji bibliotek powinno dowiedzieć się społeczeństwo, które nie jest takie głupie i wie o co tu chodzi. Tylko o pieniądze. Sprzymierzeńców powinniśmy szukać w dziennikarzach piszących we wszystkich czasopismach i do telewizji jako sensację wakacyjną np. do Teleexpressu. A może dzięki temu dowie się o tym pani minister i pan premier bo mam wrażenie, że oni o tym w ogóle nie wiedzą.

Malkontent
Posty: 557
Rejestracja: czwartek 25 maja 2006, 23:00

sobota 18 lip 2009, 19:52

Uważam, ze powinniśmy na tym forum pomóc przygotować plan b, gdyby wniosek jednak przeszedł.Przede wszystkim powinno się uznać nasze kwalifikacje zawodowe.Koleżanka przechodziłą ostatnio z biblioteki uniwersyteckiej do publicznej ( 5 letnie studia i 13 lat w zawodzie) i na dzień dobry zaproponowano jej starszego kustosza, ba nawet proponowano by startowała na dyrektora biblioteki (przeprowadziła się do mniejszego miasta).I gdyby ... tak powinno się stać z nauczycielami od kontraktowego wzwyż.Wszystkim osobom zatrudnionym przez mianowanie i na czas nieokreślony powinna gmina zagwarantować zatrudnienie na czas nieokreślony i ochronę w razie redukcji etatów.W zasadzie osobom , które pracy nie dostaną powinny przysługiwać odprawy takie jak przy zwolnieniach grupowych.Może jak sobie samorządy prekalkulują koszty "reformy" stracą do niej swój zapał.Madan myślę, że takie "twarde" finansowe argumenty przemówią.Musimy się zjednoczyć tak jak służby mundurowe, którym chciano zabrać rozmaite przywileje.Ich głównym argumentem było to , ze praw nabytych się nie traci.Każdy z nas zatrudniając się w szkole, inwestując krocie w awans zawodowy, miał perspektywę zatrudnienia na stanowisku nauczyciela bibliotekarza i gwarancje traktowania zgodnie z KN.Teraz się nas w majestacie prawa okrada, karząc zmienić pracę, gdzie spokojnie mozna pracować z o wiele mniejszym dorobkiem zawodowym i kwalifikacjami, dając najnizsz stopień awansu zawodowego.To zwyczajna granda.

Ina2

sobota 18 lip 2009, 20:49

Hej
Odnośnie Radosnej Szkoły , to proponuję pani min zlikwidować jeszcze matematykę , j polski , chemię , fizykę , jezyki i bedzie ona na prawdę radosna haha
Malkontent ! jak by co ta nam bibliotekarzom i tak przysluguje odprawa 6 m/c / likwidacja stanowiska pracy / , cześc z nas na pewno dostanie prace w świetlicy lub po innym kierunku jaki mamy /
ale to pozniej , na razie mamy jeszcze szanse ! nic nie jest przesądzone ! w ostateczności jest jeszcze veto prezydenta !!!!!
A pozniej sądy !!! trybunał .... Praw nabytych , sie ponoc nie traci ...
Jakie Państwo hmm takie i samorządy i decyzje .

Malkontent
Posty: 557
Rejestracja: czwartek 25 maja 2006, 23:00

sobota 18 lip 2009, 20:50

Doprecyzowując : w tej cudnej "reformie" powinniśmy być potraktowani jako grupa zawodowa, a ewentualne przekształcenia powinny mieć jakiś ogólny charakter, a nie zależeć od widzimisię samorządu.Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie, ale zawsze lepiej bronić się przed perspektywą totalnej samowolki.Myślę, ze utrata pracy nie dotknie tak boleśnie tylko mnie, ale wielu ludzi dla których to jedyna szansa na pracę.Szczególnie te osoby, które miałyby które mają dwudziestoletni i więcej staż pracy,Im znależć nową pracę będzie szczególnie trudno.

Wróć do „Biblioteka w Szkole - Forum Ogólne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 12 gości