Zuzza
Posty: 584
Rejestracja: czwartek 05 cze 2008, 14:15

piątek 21 maja 2010, 09:36

Niech będzie minimum do zamknięcia szkoły! - ale my mamy 30 h i koniec!
Więc ich oszczędność ma wyglądać w ten sposób, że zatrudnią więcej pracowników - a nie jak w "Biedronce" - 5 osób niby na 1/3 etatu pracuje cały tydzień i na kasie i "na sklepie".
:twisted: :roll: :twisted:

madan
Posty: 157
Rejestracja: poniedziałek 26 mar 2007, 14:06

piątek 21 maja 2010, 11:49

Propozycja zapisu, by biblioteka szkolna była dostępna :!: w godzinach pracy szkoły ma przeciwdziałać takim praktykom, jak np. 1/30 etatu nauczyciela bibliotekarza w Jarocinie. Również zamykaniu biblioteki w celu realizacji zastępstw :)
Projekt zmian w ustawie jest już w sejmie. W czerwcu będziemy wyjaśniać nasze racje na konferencji z ministrami, senatorami i posłami.

Zuzza
Posty: 584
Rejestracja: czwartek 05 cze 2008, 14:15

piątek 21 maja 2010, 20:01

Muszą w każdym razie pamiętać, że około połowa n-li bibliotekarzy jest "przedmiotowcami" - czasem dlatego, że coś ich zmusiło do odejścia z przedmiotu, czasem - bo za mało godzin w bibliotece.

Gość

niedziela 23 maja 2010, 18:13

Zuzza pisze:Muszą w każdym razie pamiętać, że około połowa n-li bibliotekarzy jest "przedmiotowcami" - czasem dlatego, że coś ich zmusiło do odejścia z przedmiotu, czasem - bo za mało godzin w bibliotece.
Dokładnie - wielu z nas ma uprawnienia do nauczania z różnych przedmiotów.
Sama oprócz etatu bibliotecznego mam godziny dydaktyczne.

Malkontent
Posty: 557
Rejestracja: czwartek 25 maja 2006, 23:00

niedziela 23 maja 2010, 20:47

I właśnie myślę, że trzeba by przeciwdziałąć "za małej ilości godzin w bibliotece".U mnie od następnego roku biblioteka będzie czynna 4 godziny, a moim skromnym zdaniem 6 godzin , które było dotychczas to za mało.Dopuki w szkole jest uczeń i nauczyciel, powinien mieć możliwość skorzystania z biblioteki.Jestem też zdecydowanym przeciwnikiem nauczyciela od wszystkiego, z łączonym etatem .Cóż w szkole jest masa dodatkowej pracy.Obserwuje sobie poczynania szkolnego logopedy, który swoje godziny logopedyczne wykorzystuje na prace różne, z logopedią nie koniecznie związane.Znam też bibliotekarzy, którzy podczas pracy w bibliotece sprawdzają sprawdziany, pozwalają uczniom poprawiać oceny, czy zwyczajnie odpoczywają po pracy dydaktyka.Często na pracę bibliotekarza nie mają czasu, serca i ochoty.

Libia

Masz Rację

poniedziałek 24 maja 2010, 08:00

Ja też znam takiego "bibliotekarza"- kilka godz dydaktyki a do biblioteki przychodzi odpoczywać i jęczeć jaki zmęczony nie mówiąc o tym , że większośc czasu etatu bibliotecznego spędza w pokoju nauczycielskim. Koleżanka robi swoją robotę i jego a nawet poprawia błędy za kolegę, który nie potrafi książki uczniowi zapisać i odłożyć na miejsce książki. Czs spędza na plotach itp. . Koleżanka musi jeszcze zastępstwa ciągnąć w świetlicy a pracaw bibliotece odłogiem leży.

berta

poniedziałek 24 maja 2010, 08:46

Drodzy bibliotekarze jeszcze nauczyciele! Jesteśmy może w przededniu likwidacji miejsc pracy a zamiast po koleżeńsku zwrócić uwagę tym psującym nam opinię, opowiadamy na forum, że można "odwalać" obowiązki i cieszyć się z fuchy w bibliotece! :(

libia

poniedziałek 24 maja 2010, 09:03

Opinię bibliotekarzom psują właśnie tacy dydaktycy, innni nauczyciele widzą jak pracują i uwarzają ,że w bibliotece się nic nie robi. Opina wśród nauczycieli tablicowych o bibliotekarzach jest taka że czas mamy na czytanie książek i dziwią się że my awans robimy.

Malkontent
Posty: 557
Rejestracja: czwartek 25 maja 2006, 23:00

poniedziałek 24 maja 2010, 10:50

Dla mnie praca w bibliotece nigdy nie będzie fuchą, jeśli nawet będę pracować jako dydaktyk, to biblioteka to moj podstawowe miejsc pracy.Ale dla wielu nauczycieli to miejsce zesłania, to degradacja zawodowa, to ciepła posadka, gdzie można zrobić swoje.Mamy tylu ludzi, którzy ukończyli studia kierunkowe z bibliotekoznawstwa, dla których ta praca to realizacja planów zawodowych.Czy warto ich zastępować dydaktykami?

berta

poniedziałek 24 maja 2010, 11:07

Przychodzący po studiach mają złudzenie, że realizują swoje plany i marzenia zawodowe. Rzeczywistość szkolna szybko to weryfikuje i stawia w rzędzie pariasów, choćby ze względu na dochody i rolę szkolnego zapchajdziury (potwierdzają to niestety wypowiedzi większości forumowiczów). :?

Gość

poniedziałek 24 maja 2010, 11:18

Dużo racji w tych gorzkich słowach.Ale na zmianę naszego pensum nie mamy wpływu.Myśl, że tego akurat TNBSP, ani ZNP przeforsować się nie da.Ale może udałoby się powstrzymać dostęp do zawodu ludziom przypadkowym, których gdzieś trzeba wrzucić, bo zabrakło godzin, bo wysiadł głos, bo sobie nie radzą w pracy dydaktyka.Nie dać zastąpić etatu bibliotekarza przez uzupełnianie godzin przez kilku dydaktyków.Wiemy doskonale jak taka biblioteka będzie wtedy funkcjonować, o prestiżu zawodowym już nie mówiąc.

Aqa
Posty: 2293
Rejestracja: niedziela 26 sie 2007, 19:46

poniedziałek 24 maja 2010, 12:20

Sądzę, że opracowane i przyjęte standardy zawodu nauczyciela bibliotekarza wystarczą do zmian pozytywnych na naszym podwórku.
Czasu pracy nie zmienimy, bo tendencja MEN u to wydłużanie a nie odwrotnie.
Bardzo złe jest finansowe rozliczanie naszych godzin w porównaniu z dydaktykami: 1/30 a 1/18 za godzinę to jest przepaść. Nie rozumiem czemu.
Jeśli znikną nielegalne zastępstwa w wyniku przyjęcia określonych standardów /i nie będzie zapisu o koniecznosci przeprowadzania lekcji np. po 2 godziny w każdej klasie- co jest złe, to źródło zastępstw nielegalnych. Czasem w klasie nie trzeba w ogóle w danym roku lekcji, w innej 4. Czas dać nam pracować elastycznie, eg potrzeb. Od tego mamy planowanie we IX/ to będzie olbrzymi sukces.

berta

poniedziałek 24 maja 2010, 15:28

Życzmy więc sobie jak najwięcej prawdziwych powodów do radości i płynącej stąd chęci do pracy 2010/2011 :D

Aqa
Posty: 2293
Rejestracja: niedziela 26 sie 2007, 19:46

wtorek 25 maja 2010, 14:24

Otworzyłam stronę www Biblioteki w Szkole, mile zaskoczyły mnie słowa red. naczelnego pisma, p. Wasilewskiego widoczne w krótkiej, widocznej informacji. /fragment art./
Podstawowa prawda, o której mówimy od lat kilku innymi słowami. Ale tu- sentencja.
- Szkoła uczy!!! przyszłych zachowań, biblioteka kształtuje podstawowe zachowania ucznia-czytelnika. Jeśli w szkole uczeń nie zostanie zainteresowany książką - biblioteka publiczna czytelnika miec z niego tez nie będzie.
Ani rząd mądrego urzędnika.
Potem wyjdzie goła prawda.. jak o owych dziennikarzach pewnych,/aktorach?/ którzy nie umieli odpowiedzieć, z jakiego utworu pochodzi bohater Boryna, kto napisał "Chlopów", ile części ma ten utwór.

supernowa

czwartek 27 maja 2010, 10:09

Dziś po 11 ZNP rozmawia MEN nt statusu nauczyciela czyli KN. Czy wyniknie dla nas coś pozytywnego??? :?

Wróć do „Biblioteka w Szkole - Forum Ogólne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości