Gość

piątek 25 cze 2010, 14:13

Aneta_Bielinska: Panie Ministrze! Proszę ustosunkować się do sprawy bibliotek szkolnych...Czy są już ustalenia? Chodzi konkretnie o ich być albo nie być...Proszę o konkretną odpowiedź
Zbigniew_Wlodkowski: Bibliotek szkolne były, są i będą. MEN nie wyobraża sobie funckjonowania szkoły bez biblioteki szkolnej. Rozwiązania ustawowe ministra kultury idą w tym kierunku, iż przyłączyć będzie można bibliotekę publiczną funkcjonującą w danej miejscowości do biblioteki szkolnej, a nie odwrotnie.

brałam udział w czacie z ministrem Włodkowskim wiceminister MEN)
wczoraj na stronce samorządowej.... i co wy na to ?

Aqa
Posty: 2295
Rejestracja: niedziela 26 sie 2007, 19:46

piątek 25 cze 2010, 14:25

Daj link do owej strony samorządowej, gdzie są te informacje.
DObrze wiedzieć, co gdzie podano publicznie na ten temat


Gość

niedziela 27 cze 2010, 14:23

Ale czy on wie o czym mówi w ogóle? Jak przyłączyć bibliotekę publiczną do szkolnej? Zajęliby się konkretami a nie marnowali czas na utopijne bzdury. Straszne,że o naszych losach decydują ludzie, którzy mają takie pomysły.

Aqa
Posty: 2295
Rejestracja: niedziela 26 sie 2007, 19:46

poniedziałek 28 cze 2010, 09:55

To tylko taka lekka wstawka słowna między innymi tematami, powierzchowna i w stylu "coś powiedziałem, by wilk był syty i owca cała".

Gość

poniedziałek 28 cze 2010, 17:59

a temat dalej otwarty i nasz los też nieznany....


Gość

piątek 02 lip 2010, 22:39

A jednak mimo urlopu , nie powiem w wakacje - bo wszyscy pytają się , czy biblioteka jest czynna w wakacje- trzeba czuwać.

Aqa
Posty: 2295
Rejestracja: niedziela 26 sie 2007, 19:46

poniedziałek 05 lip 2010, 10:56

W ogóle niewiele możemy, mimo naszego sporego wysiłku w celu ucywilizowania naszego zawodu /określenia standardów, byśmy nie byli zapchajdziurami/. Wyjdziemy na ulice jako grupa zawodowa??
Musimy liczyć na dobrą wolę rządu do rozmów i osiągnięcia konsensusu.
A rząd musi pamiętać, że jesteśmy wyborcami Z RODZINAMI I ZNAJOMYMI.
Miejmy nadzieję, że rząd pamięta, o wyborach samorządowych jesienią i do sejmu za rok.

Mimi
Posty: 20
Rejestracja: środa 09 kwie 2008, 09:23

czwartek 08 lip 2010, 10:48

Nie chcę Cię martwić Aqa, ale na rząd, a zwłaszcza jego dobra wolę według mnie nie mamy co liczyć. Najlepszym dowodem na to jest fakt, że ministerstwo po raz drugi wraca do pomysłu łączenia bibliotek szkolnych z publicznymi i wygląda na to, że w tej kwestii są dosyć zdeterminowani. Tu nie chodzi tylko o nas nauczycieli bibliotekarzy, zagrożony jest byt całej naszej grupy środowiskowej o czym świadczą dobitnie projekty reformy KN tzn. zastąpienia dotychczasowej ustawy nową, gdyż wg nich KN jest reliktem komunizmu. Ale mimo wszystko nie wierzę, że się im to uda. Nikomu do tej pory się nie udało i tym optymistycznym akcentem chcę zakończyć mój wywód :D

Aqa
Posty: 2295
Rejestracja: niedziela 26 sie 2007, 19:46

czwartek 08 lip 2010, 15:30

Rząd nie po raz drugi- lecz w sposób ciągły i dość konsekwentny dąży do zmniejszenia kosztów gdzie się da, w tym przypadku- pozwalając na łączenie bibliotek pod zakłamaną nazwą "wyjścia do środowiska lokalnego".

O tym mówimy i piszemy ze 3 lata już. Stąd pospolite nasze ruszenie- w celu wepchania się na obrady komisji Palikota, czyli szukanie sojuszników zakazu łączenia. Tu wielka praca wysłanników TNBSP i miesięcznika Biblioteka.. Nikt z nas nie wierzy w dobrą wolę rządu i MEN.

Jednak mam świadomość, że rząd NIE MUSI, bo nikt z nas nie jest w stanie go zmusić, do wzięcia pod uwagę naszych stanowisk w tych kwestiach. A jak nie jesteśmy w stanie rządu zmusić.. bo niby jak??? - liczymy na jego /rządu/ chęć współpracy- w ramach wymuszenia- przypominając, że mamy w ręku oręż - głosowanie.

nb

biblioteki szkolne

piątek 09 lip 2010, 07:41

Wierzyć się nie chce, że bibllioteki szkolne mają być likwidowane, chore działanie. Biblioteka zawsze była integralną częścią szkoły, nie można wyobrazić sobie by w szkole nie było biblioteki. Czy w XXI wieku mamy się cofać zamiast rozwijać? Mamy centra multimedialne, nauczyciele musieli się szkolić by te centra funkcjonowały, z resztą szkolą się przez cały czas, pracy w bibliotece jest "zatrzęsienie", realizujemy projekty, programy, organizujemy spotkania - krótko mówiąc w bibliotekach jest prowadzona działalność której nikt inny się nie podejmie. Walczmy o swoje, wsparcia powinny udzielić nam związki zawodwe, wspierajmy p. Wasilewskiego.

Gość

niedziela 11 lip 2010, 16:35

Witajcie, wieeeki mnie tu nie było, piszę dziś tu jako Gość celowo, ale ci z was, którzy pamietaja stare posty z Wrocławia wiedzą o kogo chodzi. U nas dalej dyrektor miejskiej publicznej robi co chce. Były napomnienia wojewody, kuratorium, a dyrektorzy dalej podpisują umowy z publicznymi, które znajdą swoje schronienie na terenie szkoły - stąd ostatnie działania ZNP z pismem do Wrocławia. Żeby było jasne: teraz juz NIE likwiduje się u nas godzin tak jak było kiedyć (czyli nie usuwa się bibliotek szkolnych "na chama" - przepraszam, ale tak to trzeba nazwać). Teraz, tak jak w Jarocinie: OGRANICZA SIĘ ilość godzin. Już wiem, ze usługi wypożyczania mam świadczyć przez 15 min. na długiej przerwie przez cały tydzień (!!!!), resztę czasu 1h45min mam prowadzić ze świetlicą szeroko pojmowaną działalność pedagogiczną biblioteki, oczywiscie we współpracy z publiczną. Podejrzewam, ze na zakup nowości do szkolnej jakoś nie bedzie funduszy, bo niby dlaczego mają być skoro bedzie publiczna w tej szkole? Zresztą, wszelkie pomysły wsparcia finansowego biblioteki wysnuwane przeze mnie w minonym roku szk. były torpedowane przez p. dyr. Co Wy na to? Ręce opadają do samej ziemi. ZNP warszawka i władza miejska mówi co innego, a robi sie co innego.
Na naszym nauczycielsko-bibliotekarskim miejscu ABSOLUTNIE NIE wierzyłabym w JAKIEKOLWIEK zapewnienia wladz takich czy siakich. Pocieszające jest, ze wroclawska oświatowa Solidarność włączyła sie do walki o biblioteki szkolne, moze za tym przykładem już nie tylko TNBSP (dzięki, Dziewczyny, za wszystko co do tej pory) i ZNP beda nosic ten ciężar walki na swoich barkach.
Pozdrawiam

Gość

niedziela 11 lip 2010, 16:46

I jeszcze raz ja - z tego postu co powyżej. Gwoli wyjaśnienia: w umowie-użyczenia jets jasno napisane, ze filia publicznej na terenie szkoly REALIZAUJE ZADANIA BIBLIOTEKI SZKOLNEJ.
Moja szkoła znalazła sie w takiej sytaucji dlatego, w którymś tam roku weszął w życie odpwiednia uchwała rady miasta, oczywiscie uchwala niezgodna z prawem (szkoła była ostatnia na liście wejścia filii publicznej do roku 2012). Ponoć - tak tłumaczy się dyr. publicznej. Nie wierzę jednak, że inne biblioteki szkolne nie znajda sie za rok, dwa - gdy sprawa przycichnie- w takiej samej sytuacji.
ZNP i TNBSP pisały odpowednie pisma i wywalczyły odpowiednie stanowisko Wojewody i kuratorium wg którego miały być takie zapedy publicznych zaniechane, a w bibliotekach szkolnych polaczonych z filiami publicznymi (czyli zlikwidowanych) miały byc przywrócone godziny dla nauczycieli-bibliotekarzy. Co udalo sie osiagnąc naprawdę: 1 (!!!) szkoła z 13 innych przywróciła cały etat, reszta dała po 2-3 godziny. Moja biblioteka została połączona już po całym stanowisku wojewody i Kuratorium. I co? Publiczna dalej NA TERENIE SZKOŁY bedzie REALIZOWAĆ ZADANIA SZKOLNEJ, a mi jako nauczycielowi-bibliotekarzowi pozostają 3 godziny pracy.


Wróć do „Biblioteka w Szkole - Forum Ogólne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 18 gości