Marianna
Posty: 112
Rejestracja: piątek 29 cze 2007, 17:25

Wizyta u księgowych- nóz w kieszeni szeroko otwarty;)

środa 17 mar 2010, 13:02

Witam, jak w temacie:) Panie zarządały informacji na dowodzie wpływów z jakich pieniędzy zostały zakupione ksiazki. Oraz rozróznienia na ksiażki nowe i uzupełnienie (czy to nie jest jakis przezytek? Kto teraz ubytkuje lektury i je uzupełnia?) I napiszcie dobrzy ludzie, czy obecnie obowiązujące jest rozporządzenie z 29 października 2008 r w sprawie ewidencji materiałów bibliotecznych.
Rozmowa z panią przebiega w sposób taki: "dlaczego nie wykresliła pani od razu z inwentarza tego, co Wam wyszło za zagubione podczas skontrum?" Tłumaczę,że braki względne, bezwzględne itp. a ona na to "Co mi się tu pani popisuje słownictwem fachowym" :roll: Litości. Wiem,że każdy swoją gehennę z księgowościa przechodzi, ale bolesne są te doświadczenia, oj bolesne.
Mam fakturę na ksiazki, zapłaciłam sama, co mam jej teraz napisac??

Malkontent
Posty: 557
Rejestracja: czwartek 25 maja 2006, 23:00

środa 17 mar 2010, 13:28

Dar nauczyciela bibliotekarza.Widzę, że nie tylko ja sponsoruje zbiory mojej biblioteki.. :x .

Maria
Posty: 3341
Rejestracja: środa 12 kwie 2006, 08:55
Kontakt: Strona WWW

środa 17 mar 2010, 23:07

Co do rozporządzenia, ściśle rzecz biorąc nie dotyczy ono bibliotek szkolnych i pedagogicznych ( nie są w krajowej sieci bibliotecznej), ale w związku z tym, że odrębnych przepisów dla rzeczonych bibliotek nie ma,( bo i po co) to powszechnie wszystkie biblioteki prowadzą, (a przynajmniej powinny) ewidencję zgodnie z rozporządzeniem.
Tak więc daj paniom ksero rozporządzenia z informacją, aby się zapoznały i nie popisywały brakiem wiedzy i kultury.
A fakturę opisz jak radzi Malkontent, jako dar od bibliotekarza, faktura jest na Ciebie rozumiem.
Witajcie w klubie sponsorów własnej biblioteki :)

bomila
Posty: 431
Rejestracja: wtorek 07 paź 2008, 12:03

czwartek 18 mar 2010, 12:47

Witam również. Jak dobrze wiedzieć, że jest się w dobrym towarzystwie... Czasami już miałam wątpliwości co do pełni władz umysłowych. A tu proszę, taka miła odmiana... :lol:

xandre
Posty: 630
Rejestracja: piątek 02 cze 2006, 11:16

czwartek 18 mar 2010, 12:54

To nie odmiana to norma :lol: Zapisuję się do klubu :lol:

Badas
Posty: 316
Rejestracja: środa 17 maja 2006, 11:11
Kontakt: Strona WWW

czwartek 18 mar 2010, 13:08

Popieram normę :lol:
Moja główna księgowa przyprawia mnie hm...mdłości. wredna i upierdliwa baba, a jaka nie uprzejma.

Malkontent
Posty: 557
Rejestracja: czwartek 25 maja 2006, 23:00

czwartek 18 mar 2010, 13:20

Ja mam super księgową, zupełnie bez mentalności "biurwy".Konkretna, ale przesympatyczna.Śmieje się z mojego sponsoringu...Ale jak tu przejść obojętnie obok fantastycznej książki w promocji, albo Pluszaków Rozrabiaków i Gratki za 9 zł (3 gry w Netto)Wiem to choroba, ale ten widok uradowanych dzieciaków...Jest wart każdych pieniędzy.

Badas
Posty: 316
Rejestracja: środa 17 maja 2006, 11:11
Kontakt: Strona WWW

czwartek 18 mar 2010, 13:31

Znam te miny ucieszonych" jest, jak dobrze, niemożlwe..." dlatego sama zakupuję :roll:

Gość 1

czwartek 18 mar 2010, 22:26

W mojej szkole pani księgowa jest "połykaczką książek". Wypożycza w szkolnej bibliotece , czyta nowości w Internecie, kupuje dużo ksiązek do domowej biblioteczki i część z nich przekazuje do biblioteki szkolnej. Życzę każdej koleżance takiej księgowej.

Gość 1

czwartek 18 mar 2010, 22:27

Nasza księgowa is the best. Pozdrawiam

Maria
Posty: 3341
Rejestracja: środa 12 kwie 2006, 08:55
Kontakt: Strona WWW

piątek 19 mar 2010, 01:11

Na moją też nie mogę narzekać :)

Marianna
Posty: 112
Rejestracja: piątek 29 cze 2007, 17:25

piątek 19 mar 2010, 10:18

zazdroszczę:) Wymysliłam,że napiszę protokół darowizny od uczniów, a fakturę schowam. Bo ja im powiedziałam, że sama zapłaciłam i kręciły noskami- że dziwnie to im będzie wyglądać :roll:

halinah
Posty: 934
Rejestracja: poniedziałek 04 gru 2006, 13:23

piątek 19 mar 2010, 13:38

A ja piszę Protokół książek przkazanych (darowanych) bibliotece przez HH. A księgową mam fajną.

kamk

niedziela 21 mar 2010, 20:35

"Moja" księgowa jest z gatunku "fachowych" ale zaślepionych do bólu. Nie rozumie specyfiki biblioteki. Trudno jej coś wytłumaczyć, po prostu nie słucha, jest nieustępliwa. Jak czegoś nie da się policzyć w Excellu lub nie wyskakuje jako cyferka na kalkulatorze, to jest podejrzane.
Na szczęście raz udało mi sie ją zaskoczyć. Długo funkcjonowało wprowadzone przez kogoś przed laty wycenianie wszystkich książek po 0.10 zł (słownie 10 groszy). Księgowa lubi czytać i lubi bibliotekę na swój księgowy sposób. Kiedyś przyniosla własne książki jako dar, które wyceniłam po swojemu. Na przykładzie (poniekąd własnym) zobaczyła, że nie można wyceniać dobrych książek po 0.10. Ale jest ciężkko, przy skontrum zwłaszcza.

Gość

poniedziałek 22 mar 2010, 11:38

Moja biblioteka to głównie darowizny, tak też traktuję te "nieoficjalne" zakupy robione przeze mnie. Robię protokół przekazania książek przez anonimowych ofiarodawców na rzecz biblioteki, żadnych faktur wtedy nie podaję i nie ma problemu-" kto kupił?" Wszystko jest ok i zgodnie z przepisami. Pozdrawiam pozytywnie zakręcone koleżanki B.

Wróć do „Biblioteka w Szkole - Forum Ogólne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 11 gości