Zuzza
Posty: 589
Rejestracja: czwartek 05 cze 2008, 14:15

To już jest koniec. Jesteśmy wolni, możemy iść...

poniedziałek 21 cze 2010, 16:41

Jejku jak się ciesze :!: - aż się z Wami tym podzielę - dziś o 9:27 8) otrzymałam ostatnią książkę od ucznia - mam w 100% zwrócone książki - od uczniów, bo nauczyciele, to jak wiecie "insza inszość"
Nigdy tak nie udało się, by było tak "miło ze strony uczniów", by książki mieli już oddane przed wypisaniem ich świadectw :mrgreen:
Gdyby wszyscy w całej naszej dziwacznej krainie byli tacy "łaskawi" :lol:
PS. - dla zazdrosnych - teraz mi się skontrum kroi, więc nie jest mi tak znowu dobrze, żeby mi nie było tak zupełnie nieźle :D

halinah
Posty: 940
Rejestracja: poniedziałek 04 gru 2006, 13:23

poniedziałek 21 cze 2010, 16:52

Gratulacje!
Ja mam trochę inaczej. Jestem w trakcie przeprowadzki biblioteki. Właściwie mam już wszystko przewiezione i przeniesione, ale leży to w pudłach i hałdach. Nie wiem, za co się brać... :?

Zuzza
Posty: 589
Rejestracja: czwartek 05 cze 2008, 14:15

poniedziałek 21 cze 2010, 17:14

Przeżyłam to w zeszłe wakacje ale już "pozamiatane". Życze wytrwałości. Niestety, :roll: musiałam pozwolić, by część przenosiły dzieciaki - przez pół roku znajdowałam "fajne" ustawienia - np wszystkie nowelki M. Konopnickiej w ustawieniu wg wielkości książeczki. Albo kolejność alfabetyczna, ale od końca. Grunt to twórczy "współpracownik". :wink:

xandre
Posty: 630
Rejestracja: piątek 02 cze 2006, 11:16

wtorek 22 cze 2010, 12:43

Gratulacje Zuzza, masz wzorowych czytelników. U mnie nie rozliczyło się jeszcze 25 osób :cry: Z roku na rok jest gorzej. W tym ostatnim tygodniu czuję się zawsze jak żebrak...chodzę po klasach i łaskawie proszę, żeby oddali książki do biblioteki.

Marianna
Posty: 112
Rejestracja: piątek 29 cze 2007, 17:25

wtorek 22 cze 2010, 13:45

Ja koniec roku i ściganie dłużników przeżywam pierwszy raz i rzeczywiście jest do ekstremalne przezycie;) Mam jeszcze 35 osób nierozliczonych i czarne wizje co do losów moich kochanych ksiażek.. Szkoda,że wychowawcy się tak mało angażują w tę działalnośc swoich wychowanków.

Zuzza
Posty: 589
Rejestracja: czwartek 05 cze 2008, 14:15

wtorek 22 cze 2010, 13:58

A myślisz xandre czemu mi wszyscy mówią dzień dobry na korytarzu? :mrgreen: W każdej klasie już chyba po 5 razy byłam w czerwcu.
Jak mi się znudzi ta robota za tzw. pieniądze i zechcę "załapać się" do banku to praktykę na windykatora mogę wpisać - odbyte w 300% normy.

halinah
Posty: 940
Rejestracja: poniedziałek 04 gru 2006, 13:23

wtorek 22 cze 2010, 19:28

Chyba już o tym kiedyś pisałam...

Przed trzema laty zmieniłam (w porozumieniu z dyrektorem oczywiście) regulamin biblioteki. Bezwzględnie rozliczyć się muszą maturzyści - przed wydaniem świadectwa maturalnego i ci, którzy z różnych przyczyn szkołę opuszczają (obiegówka). Pozostali mogą wypożyczyć (po oddaniu lektur z klasy, którą skończyli) na wakacje lektury, albo lit. popularnonaukową. Wyszłam z założenia, że szkoda, żeby książki stały bezczynnie na półkach.

W pierwszym roku z możliwości tej skorzystało niewielu uczniów, ale w tym roku było to już blisko 100 osób. Podoba im się taka możliwość.

Podobnie - z uznaniem - przyjęli maturzyści możliwość korzystania z księgozbioru biblioteki do końca trwania egzaminów maturalnych. Zdarzało się nawet, że nasi uczniowie wypożyczali książki dla kolegów z innych szkół, którzy takiej możliwości u siebie nie mieli. :)

Maria
Posty: 3357
Rejestracja: środa 12 kwie 2006, 08:55
Kontakt: Strona WWW

wtorek 22 cze 2010, 22:28

Pod koniec roku zaległości rozliczam bo są to osoby, które rzadko wypożyczają i zapominają, że coś wypożyczyli, generalnie większych problemów nie mam, wszyscy już oddali zaległości.
Podobnie jak Halinah ja także wypożyczam chętnym na wakacje, głównie maturzystom, którzy myślą już o powtórkach do matury, pozostałym uczniom i nauczycielom, bo w końcu mają czas na poczytanie czegoś poza lekturą czy literaturą obowiązkową. Cieszę się, że w końcu z półek znika literatura piękna nielekturowa. Ostatnio poloniści zadają na wakacje do przeczytania lektury, więc też pożyczam.

Aqa
Posty: 2295
Rejestracja: niedziela 26 sie 2007, 19:46

środa 23 cze 2010, 09:48

Też gratuluję. Mam kilkanaście osób dłuzników, uczniów. Jak zwykle. A że jutro konczą klasy 1-3, pojutrze 4-6, na wiele już nie liczę. Nachodziłam się dość.
W ub.roku w wakacje odeszło 4 dłużników bez rozliczenia. Chodziłam, prosiłam, groziłam sprawowaniem /niby kiedy je obniżyć?? 20 czerwca?/, zostało kilkoro. Odebrali dokumenty w wakacje, mimo uwagi p. sekretarki, ze muszą oddac książki.. wstrzymać dokumentów nie wolno.\Podobnie z obiegówkami, też je mam, popieram, niemniej zdarzyła mi się 1 osoba, ze sprawowaniem nagannym, która mnie i wychowawcy oswiadczyła wprost- że oddawać nie musi, a świadectwa nie mamy prawa zatrzymać. Miała rację.

C'est'la'vie. Jeszcze kilka dni /z radami ped./ i.. nawet chwilę nie pomyślę o szkole. chyba.

Magnolia

środa 23 cze 2010, 10:57

Ja juz ładnych par lat nie szarpię się z uczniami.
Owszem wywieszam info o zwrocie książek przed wakacjami ale około 10% nie oddaje. Zostawiam w sekretariacie listę z dłużnikami jakby ktos chciał zmienic szkołe podczas wakacji.
Na koniec 3 klasy obowiązują obiegówki i wtedy odzyskuję wszystkie ksiazki :wink:

Gość

środa 23 cze 2010, 13:55

Ja też od jutra przestaję łazić zwłaszcza, że uczniowie ze starszych klas już w szkole się nie pojawiają. Zostało 14 osób nierozliczonych w tym 2 z klasy trzeciej gimnazjum mimo obiegówek i przypominania od 2 tygodni. Zostawiam listę w sekretariacie gdyby ktoś chciał odebrać papiery ze szkoły. Tak jest co roku. Co ciekawe co rok powtarzają się te same nazwiska dłużników.

Zuzza
Posty: 589
Rejestracja: czwartek 05 cze 2008, 14:15

środa 23 cze 2010, 14:15

Gdyby nie skontrum też bym dała sobie spokój, ale zdarzało się już nawet w ciągu roku szkolnego, że rodzice nikogo wcześniej nie informując (nawet własnych dzieci :oops: ) wyjeżdzali na drugi koniec kraju lub za granicę i dopiero po jakimś czasie okazywało się, że trzeba gdzieś dosłać jakieś dokumenty - o książkach nie ma wtedy mowy. Dlatego nie mogę dzieciom wypożyczać na wakacje :( A takich wielu by się znalazło. Niestety, dzieci są odpowiedzialniejsze niż dorośli. Tak przynajmniej wychodzi z moich "specjalistycznych badań" przeprowadzanych na grupie około 3000 (już przez tyle lat) dzieciaków i 360 (jw) dorosłych (nli i rodziców).

Książniczka
Posty: 277
Rejestracja: piątek 02 mar 2007, 10:25

czwartek 24 cze 2010, 10:01

U mnie niestety też wciąż jeszcze wielu dłużników, ale z chodzeniem po klasach dałam już sobie spokój, bo uczniów w nich tylu, co przysłowiowy kot napłakał...O dłużnikach - nauczycielach nie wspomnę, żeby sie nie denerwować. Zresztą w ogóle zaczynam oszczędzać nerwy na po wakacjach, bo nie wiadomo do czego z nich wrócimy i jaka będzie ta przyszłoroczna szkoła - zwłaszcza, że wiekszość ważnych decyzji nas dotyczących zapada cichaczem w lecie...
"Śmiejmy się, bo życie jest śmiechu warte !"...

Wróć do „Biblioteka w Szkole - Forum Ogólne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot], Google [Bot], Zuzza i 7 gości