Jola66
Posty: 15
Rejestracja: czwartek 23 wrz 2010, 13:05
Kontakt: Strona WWW

rewelacje z http://www.samorzad.pap.pl o bibliotekach szkoln

środa 29 wrz 2010, 10:41

Gminy będą miały możliwość elastycznego dostosowania organizacji biblioteki szkolnej do potrzeb szkoły i społeczności lokalnej - przewiduje resort edukacji.

Obecnie obowiązujące przepisy dopuszczają możliwość realizowania przez bibliotekę szkolną funkcji biblioteki publicznej. Jak przypomina Ministerstwo Edukacji Narodowej, w uzasadnionych przypadkach dyrektor szkoły w porozumieniu z gminą może rozważyć wprowadzenie do statutu szkoły regulacji umożliwiający udostępnienie zbiorów społeczności lokalnej.

Rozporządzenie ministra edukacji narodowej w sprawie ramowych statutów publicznego przedszkola i publicznych szkół, które określa szczegółowo organizację biblioteki szkolnej, jest obecnie nowelizowane. W projekcie znalazł się zapis, że statut szkoły określa organizację biblioteki „zgodnie z potrzebami szkoły".

- Zapis taki nie ogranicza dyrektorów szkół i organów prowadzących, ale stwarza możliwość elastycznego dostosowania organizacji biblioteki w zależności od potrzeb danej szkoły i środowiska - wyjaśnia wiceminister edukacji Krystyna Szumilas.

Według resortu w każdej szkole powinna być dobrze wyposażona biblioteka, która będzie mogła pełnić „szersze funkcje, np. służenia uczniom nie tylko w czasie trwania zajęć lekcyjnych, ale również po lekcjach oraz w okresie ferii letnich i zimowych, a także szerszej dostępności dla wszystkich mieszkańców - nie tylko w ciągu roku szkolnego".

Malkontent
Posty: 557
Rejestracja: czwartek 25 maja 2006, 23:00

środa 29 wrz 2010, 11:13

Mnie i wielu innym na tym forum gmina już uelastyczniła etat zmniejszając go o 1/3.Proponuje jeszcze zrobić to wszystkim bibliotekarzo normując ich czas pracy okienkami , albo licząc jako pracę jedynie przerwy lekcyjne.Bo wtedy tylko lenie pracujemy.W czasie godzin lekcyjnych zlecić opiekę na świetlicy, odwozy, przywozy i sprzątanie szkolnego korytarza.I koniecznie wprowadzić dyżury w święta Bożego Narodzenia i Wielkanoc, by środowisko lokalne mogło skorzystać z biblioteki.Bo ma takie prawo, a obowiązkiem bibliotekarza jest dać te prawo zrealizować.Proponuję na stan bibliotek wprowadzić składamne łóżka polowe.A nuz komuś w nocy przyjdzie ochota na czytanie.A jeśli nie to bibliotekarz porobi za ochroniarza, po co drogi monitoring?

Zuzza
Posty: 583
Rejestracja: czwartek 05 cze 2008, 14:15

środa 29 wrz 2010, 11:45

i buty żeby zabrać bibliotekarkom, żeby do domu nie szły :evil:

fiori
Posty: 1025
Rejestracja: wtorek 05 wrz 2006, 18:48
Kontakt: Strona WWW

środa 29 wrz 2010, 11:59

A! I jeszcze do kuchni niech nas rozciągną w ramach tego uelastyczniania. Przeciez gotowac tez umiemy :lol:
A tak na serio, to... przerażająca jest krótkowzroczność naszych władz. Przecież to są pozorne oszczędności!
Ech, nawet mi sie pisać nie chce :roll:

Zuzza
Posty: 583
Rejestracja: czwartek 05 cze 2008, 14:15

środa 29 wrz 2010, 14:00

Tak zarządza się całym naszym państwem. W zeszłym roku wydano 12 milionów na remont składu broni w Osowcu. Miał być przez 8 lat - co najmniej. W tym roku mówią, że za 6 mies. zostanie zlikwidowany - to będzie kosztowało 20 milionów, bo jego utrzymanie to milion rocznie.
A 200 osób (cywile) straci pracę i będzie bez szans na cokolwiek w odległości ok.100 km!

Gość

środa 29 wrz 2010, 14:08

więc temat wraca :evil: (likwidacja bibliotek szkolnych)...dziewczyny z TNBSP odezwijcie się !!!!

Gość

środa 29 wrz 2010, 14:11

u mnie po sąsiedzku likwidują filię biblioteki pedagogicznej, dziewczyny mają już wypowiedzenia, cichutko...bez szumu...mam pewne obawy, że z nami zrobią to samo...

Aqa
Posty: 2283
Rejestracja: niedziela 26 sie 2007, 19:46

środa 29 wrz 2010, 17:57

Wiecie co, ja dziś wyszłam ze szkoły tak wkurzona i wykończona, że własna najbliższa koleżanka się ewakuowała na lekcje w pośpiechu, by zejść mi z drogi /starałam się kulturę zachować/
Chodzi o ów zakres prac, jakie mamy my, leniwiące się babki z kawą na ladzie.
Lady nie mam. Koka tez nie. Kawę piję nagminnie.
Otworzyłam lokal pierwszy raz dziś po skontrum- nota bene w toku nadal, tyle, że skończony spis z regałów, sami wiecie ile jeszcze dalej prac.
92 wypożyczenia, rozmawiałam z ok 8 rodzicami najmłodszych dzieci, z 9 nauczycielami, z dyrekcją 2 razy, świetlica- babka mnie dopadła,kiedy dzieci zabieram na kółko wreszcie/karciane.. i tu mnie już trafił..
Nie na panią ze świetlicy/Bogu ducha winną, ale na MEN, na minister Hall od 7 boleści, na całą głupotę ministerstwa, niekompetencję urzędników, chaos w szkolnictwie, wieczne reformy reform bez dogłębnego przemyślenia celu i sensu:
- mam/y 30 godzin zegarowych! Podkreślam na każdym kroku- "jednakowe" godziny dla każdego nauczyciela to fikcja, skoro ja wychodzę po 6 godzinach o 14ej-teoretycznie, a dydaktyk by wychodził o 12 ej
- mam 30 godzin zegarowych dydaktycznych/30 godzin pracy- wszystkie "otwarte" dla uczniów /oczywiście dobro ucznia ponad wszystko dla MEN i dla mnie
- zero czasu na administrację, a uproszczoną księgowość mam/mamy wszyscy!/ odkąd jest centrum /POPIERAM CENTRA/ musze miec otwarte całe 30 godzin/30 mojej pracy, 1 etat
- wkurza mnie jak .. wiecie co /nie będę mówić brutalnie, bo nie wiem, jakie są granice cierpliwości admina strony/ gadanie, że "każda bibliotekarka ma czas na kawę i na administrację bo dzieci nie są ciągle w lokalu"
- u mnie SĄ CIĄGLE! Od lat tak samo. Biedne dzieciaki, które do szkoły przychodzą już o 7ej, które nie chcą wracac do swoich domów /nie komentuję tego/- osiedle socjalne, rozrabiają. Nie mogę ich wyrzucać, zresztą, cykl szkolny jest taki, że ciągle jakieś dzieci są przed.. po lekcjach. U mnie /i ze świetlicy/ dzieci wychodzą przy zamykaniu szkoły
- 30 godzin zegarowych!! + jeszcze 2 kolejne dydaktyczne KÓŁKA karcianego /co za durna nazwa-karciane/ a ZERO NA ADMINISTRACJĘ???
- JESLI JESTEŚMY TAKIMI SAMYMI NAUCZYCIELAMI JAK DYDAKTYCY, TO CZEMU MAMY GOŁE ETATY?? cZEMU JA NIGDY NIE DOSTAŁAM ANI GROSZA ZA ZAST., A ZASTĘPOWAŁAM WIELU PRZEZ 20 LAT????
- SKONTRUM, wyszukiwanie zbiorów pominiętych przy spisie czeka, kipisz na regalach po komisji też, na podłodze posegregowałam na kartony zbiory do odpisu wg 4 grup /brosz-inw- przed denom- po denomin/
KIEDY mam te kółka robic?? Rozwaliłam 2 dni pracy-wstawiajac owe kółka w środek- dzieci innego czasu nie mają, ja miec muszę
"Nadarłam się" przy własnej koleżance, kim ja jestem?? Jeśli nauczycielem, czemu mam aż 30 godzin z kryminalnym sposobem płacenia za zastępstwa /których nie mam płatnych/ z 1/30 etatu, co stanowi nikły % jej zarobków? czemu nie mam żadnych godzin zast płatnych?? za to mniej o 400 zł niż oni?
Jeśli jestem kimś mniej- oki- to czemu nie mam czasu na administrację i księgowość, konserwację, prowadzenie papierów i reperacje komputerów??
Dlaczego panuje w MEN i wśród wielu dyrów poglad, że centra obsługują się same???
Dlaczego nie mamy żadnej złotówki za dodane centra, jak dydaktycy wychowastwa- jakis dodatek???
Ja przy centrum musze być non stop jedną nogą, U mnie sa dzieci w centrum, nie naukowcy. Codziennie coś im szwankuje- w centrum, muszę reagowac
Nie mamy zbyt wiele do powiedzenia, jak widzę, w kwestii statusu naszego, MEN UDAJE konwersacje, a robi co zaplanowało- czyli prze do likwidacji. Media interesują się wyłącznie skandalami.
Wydawało mi się kiedyś, że ni może być gorszego ministra, niż ten, co wygraża nam laską! Ani taki, co grozi tworzeniem gett dla "złych" uczniów- jakie to "pedagogiczne"! ze strony MINISTRA EDUKACJI. Szok.
Jednak wciąż widzę znacznie większą destrukcję.

Całe wakacje wysyłałam CV do wielu instytucji szukając pracy poza szkołą w promieniu 50 km. Zero.

Wg pani minister nie wiadomo do czego jesteśmy, my szkolni bibliotekarze. Co zamierzała robić- robi. Wyszłam z pracy z takimi zawrotami głowy, że w domu poleżeć musiałam.
Jola66 mnie dobiła. Wątkiem.

Aqa
Posty: 2283
Rejestracja: niedziela 26 sie 2007, 19:46

środa 29 wrz 2010, 21:05

Wkurzona jestem nadal
- jak pani Hall z ministrem kultury tak dbają /a powinni! ale prawdziwie!/ o "środowiska lokalne" to:
* niech zbudują prawdziwe świetlice środowiskowe dla ludności, centra kultury, z książką, prasą, kawiarniami- bo takie coś jest potrzebne w małych miejscowościach
* niech utworzą filie publicznych bibliotek!! Bo one są właśnie dokładnie od "Społeczeństwa lokalnego", do którego pani Hall i Szumilas wychodzą. Są na to fundusze OLBRZYMIE z UE oraz od jednego człowieka - filantropa/sponsora

- Biblioteki szkolne wspierają edukacj,e PO TO SĄ, są częścia szkoły!!! pracownia szkolną. CZego pani Hall nie rozumie, bo ma hasło przewodnie: oszczędzić, za każdą cenę.
Mnie bulwersuje skrajna hipokryzja tzw. elit. Skrajna hipokryzja. Jak można patrzeć w twarz ludziom, uśmiechać się i mówić, że "się wychodzi do srodowiska lokalnego" jednocześnie przydeptując nogą proces edukacji szkolnej w oparciu o warsztat bibliotek, że o samych bibliotekarzach nie wspomnę.. Jak można??

Anna
Posty: 772
Rejestracja: wtorek 26 wrz 2006, 10:28

środa 29 wrz 2010, 21:17

Aqa te twoje dwa posty powinny właściwie być wysłane do minister. Kiedyś jakiś blog jej był podany czy adres. Chociaż osobiście wątpię czy ona cokolwiek od nauczycieli czyta. Po tych przymiarkach widać czarno na białym, ze za chwilę wyskakujemy z karty. Inaczej jak nam zabiorą ferie i wakacje? jak mamy pracować po godzinach szkoły bez dodania nam godzin do etatu i zmniejszenia pensji (już widzę te samorządy co będą za to dodatkowo płaciły)? Albo wyskakujemy ze szkoły jak koleżanki z Jarocina - to bardziej prawdopodobna wersja bo jednak odebranie nam statusu nauczyciela i awansu zawodowego trochę by ich kosztowało.

Gość

środa 29 wrz 2010, 22:35

Bardzo szkodliwe jest też stwierdzenie, że biblioteka ma być czynna do końca zajęć lekcyjnych.Ciekawe jak to zrobić przy szkole pracującej na dwie zmiany i 1 etacie bibliotekarza.Od tego roku mam obcięty etat.Nie zmiejszono mi zakresu obowiązków i okazuje się, że krócej czynna biblioteka nie spełnia swych podstawowych funkcji.Pomysł dyrekcji - okienka.Nie pismo czy protest w OP tylko znowu kosztem nauczyciela bibliotekarza.Nie wiem jak ja tymi 2/3 etatu "obskoczę" jeszcze popołudnia, ferie i wakacje.Kto mi zapłaci za czas spędzony w pracy ponad obcięte pensum.Jak można być takim cholernym hipokrytą wydłużając czas pracy i jednocześnie obcinając etat.Biblioteka bez uwarunkowań prawnych OGÓLNOPOLSKICH takich jak ma każdy inny nauczyciel, złożona w rączki OP i ubezwłasnowolnionych przez nie dyrektorów to fikcja , koszmar i patologia w jednym.

madan
Posty: 157
Rejestracja: poniedziałek 26 mar 2007, 14:06

środa 29 wrz 2010, 23:17

Właśnie o to chodzi, że kiedy rząd przyjmie wszystkie nasze projekty, to nie będzie mogło się zdarzyć, że w szkole 2-zmianowej jest tylko jeden etat n-la bibliotekarza. Teraz OP i dyrektorzy nie mają żadnych wytycznych co do ilości etatów, dawne rozporządzenie już nie jest aktualne, nowego nie ma - stąd ta "wolna amerykanka". To, co nazywasz hipokryzją, to tylko skutek podziału kompetencji między samorządami i MEN-em - jedni i drudzy chcą oszczędzać, tylko nie uzgodnili z której strony zaczną ... do tego - żadna z tych instytucji nie czuje potrzeby konsultowania swoich pomysłów :(

aw

czwartek 30 wrz 2010, 00:09

Pytanie tylko czy rząd przyjmie wszystkie nasze projekty. Wątpię. Przyjmie swoje projekty dołączajac jako ozdobniki fragmenty naszych wyrwane z kontekstu. I wyjdzie tak jak to piszą koleżanki wyżej. Będzie kawałek etatu nauczycielskiego albo jeszcze lepiej etaty bibliotekarzy publicznych, pracujących z okienkami i otwierających się na okoliczną ludność w świątki, piątki i niedziele.

Marianna
Posty: 112
Rejestracja: piątek 29 cze 2007, 17:25

czwartek 30 wrz 2010, 11:31

Aqa podziwiam umiejętność ujmowania spraw dręczących nas, bibliotekarzy w jasna przejrzysta całość. Faktycznie ten Twój post przydałoby się wysłac pani minister.
Mnie jest szkoda,że nagle codzienna zwyczajna radość z pracy została nam odebrana poprzez narzucanie jakis idiotyzmów. Idiotyzmów wiszących na nas jak jakies jarzmo, spędzające sen z powiek.

bogna3
Posty: 662
Rejestracja: środa 27 sie 2008, 15:03

czwartek 30 wrz 2010, 12:09

Chociaż mój wpis nie dotyczy konkretnie tematu, ale uznałam to co znalazłam na forum "Głosu Nauczycielskiego" za coś z rewelacji

cyt."Pracuję od 25 lat. Jestem z wykształcenia nauczycielem nauczania początkowego( dyplomowanym). Obecnie od 3 lat pracuję w bibliotece. Praca ta była powodem mojego póścia na urlop zdrowotny. Chcę wrócić do pracy w nauczaniu początkowym. Od nowego roku szkolnego będzie taka mozliwość. , ale dyrektor prawdopodobnie będzie szykował inna osobę na to stanowisko. Czy zaświadczenie lekarskie o konieczności zmiany pracy mogłoby mi pomóc?
N-l - w szkole i w kościele? ›

Nie chcę pracować w bibliotece, bo ja sie w tej pracy nie potrafie odnaleźć. Brakuje mi pracy z dziećmi i8 na obecnym stanowisku nie czuje sie dobrze. Kurz z ksiązek, ponad 10 komputerów na małej powierzchni, wieczne zastepstwa bezpłatne za innych itp. Nie chodzi mi o niezdolność do pracy , ale o konieczność zmiany stanowiska pracy.
elek, śr., 2010-09-29 14:11

Jak to: bezpłatne zastępstwa?! Nie ma czegoś takiego. Gdy zastępujesz nieobecnego nauczyciela nie możesz realizować swoich zadań bibliotecznych i musisz zostać dłużej. Nie ma przepisu stwierdzającego, że bibliotekarzowi nie płaci się nadgodzin.
belferrrka, czw., 2010-09-30 09:56 ........... " itp.

Wróć do „Biblioteka w Szkole - Forum Ogólne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 10 gości