bibliotekaia

Mysz!!!

środa 15 lut 2012, 15:21

W szkolnej bibliotece zamieszkała mysz!!!
Nie widziałyśmy jej, ale ślady są jednoznaczne.
Obydwie jesteśmy z tych bojąco-piszczących, więc mysia obecność sama w sobie przeraża nas w stopniu najwyższym. Niepokoimy się też o los książek, które - jak się dowiedziałyśmy - mysie ząbki (brr!) mogą pociąć.
Może ktoś z was miał taki problem? I może wie, jak sobie poradzić?

Zuzza
Posty: 580
Rejestracja: czwartek 05 cze 2008, 14:15

Mysz

środa 15 lut 2012, 16:25

macie kierownika gospodarczego albo inna osobę nad paniami sprzątającymi pełniącą nadzór i jej to zgłosić a ona o deratyzację zadbać musi z racji funkcji
można trutki nasypać, ale jak toto zje i "zejdzie" to będzie wam "jechać" niemiłym zapaszkiem
specjalista niech się zajmie, taka moja rada

Maria
Posty: 3335
Rejestracja: środa 12 kwie 2006, 08:55
Kontakt: Strona WWW

czwartek 16 lut 2012, 00:29

Ta mysz pewnie jest bardziej wystraszona od Was. Stary i sprawdzony sposób to łapka z przynętą, najlepiej kawałkiem świeżego pieczywa. Sprawdziłam :)

Małgosia
Posty: 168
Rejestracja: wtorek 18 kwie 2006, 11:34

czwartek 16 lut 2012, 08:27

Albo kiełbaski. Przetrenowane :)

fiori
Posty: 1025
Rejestracja: wtorek 05 wrz 2006, 18:48
Kontakt: Strona WWW

czwartek 16 lut 2012, 09:29

Kota wpuśćcie i po krzyku :lol:

bibliotekaia

czwartek 16 lut 2012, 15:16

Dzięki.
Pułapka z kiełbaską stoi i czeka. A do szkoły (bo problem może być szerszy) zakupiono trutkę, która ponoć wysusza jakoś pożeraczki, żeby nie cuchnęły.
Choć faktycznie, kot byłby pewnie i najskuteczniejszy, i w dodatku stylowy...

Maria
Posty: 3335
Rejestracja: środa 12 kwie 2006, 08:55
Kontakt: Strona WWW

czwartek 16 lut 2012, 23:32

Z kotami nie jest tak prosto, współcześnie przyzwyczajone do karmy są leniwe i nie maja ochoty uganiać się za myszami. Na łapke polecam jeszcze kawałek sera żółtego lub świeżego pączka :)

halinah
Posty: 922
Rejestracja: poniedziałek 04 gru 2006, 13:23

czwartek 16 lut 2012, 23:35

Sprawdzone jako przynęta są czekoladowe cukierki (kiedy miałam małe dzieci, czasem zostawały jakieś niedojedzone - wykorzystałam jako "nadzienie" do pułapki). :)

Gabba
Posty: 88
Rejestracja: czwartek 13 kwie 2006, 22:47

piątek 17 lut 2012, 11:34

Też kiedyś miałam w bibliotece mysz... Chodziła po ścianie!!! Opierając się pleckami o regał.... Pułapka nie zadziałała. Podziałał kot!!!! Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Kota!!!!

bibliotekaia

piątek 17 lut 2012, 11:52

1:0 dla pułapki! Mysz połaszczyła się na kawałek kabanosa i zgasła. Drugi kawałek już zamontowany...
Przy okazji doczekałyśmy się i gruntownych porządków. Pani sprzątająca zaangażowała się emocjonalnie w akcję odmyszania.

Maria
Posty: 3335
Rejestracja: środa 12 kwie 2006, 08:55
Kontakt: Strona WWW

piątek 17 lut 2012, 18:14

I tak oto niepozorna myszka przyczyniła się do wielkich rewolucji :D

Małgosia
Posty: 168
Rejestracja: wtorek 18 kwie 2006, 11:34

sobota 18 lut 2012, 13:28

A czy coś Ci ta Mysz pożarła? Bo mnie róg "Czarnych stóp", jeszcze, gdy były lekturą, jakieś małe 20 lat temu.

bibliotekaia

wtorek 21 lut 2012, 13:55

Druga mysz - i to w Dzień Kota! - udała się w ślad za pierwszą do Krainy Wiecznych Serów. Chyba parka była, bo kolejnych chętnych na kąsek kabanoska brak. Ale pułapka czeka, trutka wysuszająca (?) też.
Nam zjadły tylko chleb (wycięły kółeczko). W sekretariacie pożarły pół zeszytu w kratkę i jakiś dokument. Urządziły też sobie ubikacyjkę w aktach.

Małgosia
Posty: 168
Rejestracja: wtorek 18 kwie 2006, 11:34

środa 22 lut 2012, 07:53

A to bestyje :)

Wróć do „Biblioteka w Szkole - Forum Ogólne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 11 gości