Gość

Daty

sobota 17 mar 2007, 12:02

Mam pytanie do osób pracujących w podstawówkach.Wprowadzacie datę urodzin i ewentualnej śmierci autora?Roboty strasznie dużo, a nie działa na dzieci budujaco, ze autorzy są tacy starzy bądż co gorsza nie żyją...

myszka
Posty: 45
Rejestracja: wtorek 27 lut 2007, 21:58

sobota 17 mar 2007, 17:58

Wprowadzając opisu w MOLu większość haseł formalnych ma już podane daty więc ich nie usuwam. Te które nie mają umieszczam bez dat.

Gość

Re: Daty

sobota 17 mar 2007, 20:00

Anonymous pisze: nie działa na dzieci budujaco, ze autorzy są tacy starzy bądż co gorsza nie żyją...
Nie rozumiem: myślisz, że dzieci nie maja babć i dziadków albo ze nie wiedzą, iż czlowiek umiera...?
Nie wpadajmy w jakąś paranoję.

fiori
Posty: 1025
Rejestracja: wtorek 05 wrz 2006, 18:48
Kontakt: Strona WWW

sobota 17 mar 2007, 22:16

nie działa na dzieci budujaco, ze autorzy są tacy starzy bądż co gorsza nie żyją
I słusznie! Po co dzieci straszyć.
Ja wmawiam wszystkim, ze ciągle mam 18 lat, Brzechwa niczym Lenin wiecznie żywy, a Kopernik była kobietą! :mrgreen:

Maria
Posty: 3356
Rejestracja: środa 12 kwie 2006, 08:55
Kontakt: Strona WWW

Re: Daty

sobota 17 mar 2007, 23:05

Anonymous pisze:Roboty strasznie dużo, a nie działa na dzieci budujaco, ze autorzy są tacy starzy bądż co gorsza nie żyją...
To jest pomysł dla min. Giertycha aby skrócił wiek emerytalny dla nauczycieli, bo też w pewnym wieku nie będziemy już wpływać budująco, tylko pytanie jaki to wiek, 30 czy 40 bo dalej nie wspomnę.

elcia23
Posty: 58
Rejestracja: poniedziałek 10 kwie 2006, 21:14

wiek

sobota 17 mar 2007, 23:57

Całkowicie zgadzam sie z Marią. Można jeszcze wyobraźic sobie nauczyciela w wieku 30 lub 40 lat. A co powiecie o nauczycielu powyżej 50. A takich pracuje sporo. :?:

Gość

niedziela 18 mar 2007, 10:10

Dzieci owszem mają babcie i dziadków, ale nie wiem czy chciałyby czytać pisaną przez nich literaturę.To jeszcze jest wiek w którym osoba powyżej 30 nadaje się na emeryturę (żeby było jasne piszący te słowa ma 37).

Gość

niedziela 18 mar 2007, 13:39

Myślisz, że dzieci czytając zastanawiaja sie, ile lat ma autor? I dlaczego miałby im ten wiek przeszkadzać?

Maria
Posty: 3356
Rejestracja: środa 12 kwie 2006, 08:55
Kontakt: Strona WWW

niedziela 18 mar 2007, 20:12

A na poważnie: gdyby nie to, że słownik haseł formalnych jest importowany z BN to podejrzewam, że żaden bibliotekarz szkolny nie pisałby dat ręcznie i słusznie.
Oczywiście, że dzieci i młodzież szkolna nie zwracają uwagi na daty przy nazwiskach, ledwie same nazwiska pamiętają a o tytułach... cóż tyle ich ilu uczniów prawie. A i samo przeszukiwanie katalogu to już wymuszona konieczność. Tak więc owe daty mogą być przydatne, kiedy uczniowie nie bardzo wiedzą( a muszą wiedzieć) kiedy żył i pisał twórca, malarz, muzyk, matematyk etc. Co do dzieci - tu juz nie chodzi tylko o dziadków, ale o to, że dawno a nawet bardzo dawno, ludzie tworzyli nowe i coraz to lepsze rzeczy, potrafili je opisywać i dzięki temu jesteśmy w tym miejscu cywilizacji. Warto, żeby dzieci wiedziały, że to co ich otacza nie zaczęło się wraz z nimi.
A wracając do dat i mnie czasami się przydają przy opracowaniu przedmiotowym, szczególnie kiedy muszę określić epokę, czy czas w związku z okresem historyczno-literackim a twórcą.

Bianka
Posty: 78
Rejestracja: czwartek 01 mar 2007, 11:27

Re: wiek

środa 21 mar 2007, 21:07

elcia23 pisze:Całkowicie zgadzam sie z Marią. Można jeszcze wyobraźic sobie nauczyciela w wieku 30 lub 40 lat. A co powiecie o nauczycielu powyżej 50. A takich pracuje sporo. :?:

Oj elcia - nauczyciel w wieku 50 lat to jeszcze nie jest staruszek:-))) W bibliotece jest jeszcze ok - choc przy sklerozie zamiast ksiazki mozna podac np nozyczki i odwrotnie- hihihi , ale czy wyobrazasz sobie nauczyciela wuefiste , ktoremu w wieku 60 lat ( kobieta ) lub w wieku 65 lat ( mezczyzna) przyjdzie pokazywac uczniowi przwroty w przod czy w tyl ?:-))) to bylby juz calkiem horror , a na to sie przeciez zanosi ....

A w bibliotece - tu jeszcze ujdzie w tlumie skleroznik nauczyciel bibliotekarz :-))) , skoro uczniowie nie pamietaj nazwisk autorow lektur , przekrecaja tytuly ksiazek , to czemu nie moze tego robic "sklerotyczny nauczyciel bibliotekarz" na przyklad? :-))))

Glowa do gory kochane kolezanki/koledzy :-)))

Wróć do „Biblioteka w Szkole - Forum Ogólne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot], Google [Bot] i 7 gości