Bianka
Posty: 78
Rejestracja: czwartek 01 mar 2007, 11:27

Przepraszam jeśli urazilam ....

niedziela 25 mar 2007, 07:39

Chciałam przeprosić te koleżanki , które poczuły się dotknięte tym , że po temacie Katarzyny :" Polonistka w bibliotece! " napisałam o tym co sama przeszłam na własnej skórze - czyli o pracy z pseudo bibliotekarką po skończonej podyplomówce . Niestety mam smutne doswiadczenia w tym temacie i stad moje zdanie .
Jesli jednak któraś z koleżanek obecnych bibliotekarek , a dawniejszych nauczycielek polonistek czy nauczycielek innych przedmiotów poczuła się dotknięta moją wypowiedzią - najmocniej przepraszam . Nie chciałam nikogo obrazić .

Ale naprawdę szczerze pozdrawiam wszystkich nauczycieli bibliotekarzy , którzy swoją pasją czytania i pracy z czytelnikiem "zarażają" innych :-))

Maria
Posty: 3356
Rejestracja: środa 12 kwie 2006, 08:55
Kontakt: Strona WWW

niedziela 25 mar 2007, 10:36

Potrafię Cie zrozumiec Bianko, ponieważ zdarzyło mi sie mieć do czynienia z bibliotekarzami , którzy mieli ukończone różne formy kształcenia w zawodzie, a ich praca była tego zaprzeczeniem.
Oczywiście nie odkryję Ameryki jeśli powiem, że ukończenie szkół choćby najlepszych stanowi o jakości pracy bibliotekarza, nauczyciela i każdego innego człowieka w innym zawodzie. Trzeba o wiele więcej, a szczególnie kiedy ma się do czynienia z drugim człowiekiem.
Na koniec dodam, że wcale nie poczułam się dotknięta :D tylko wyraziłam swoją solidarność z KaJu.
Ostatnio zmieniony niedziela 25 mar 2007, 19:18 przez Maria, łącznie zmieniany 2 razy.

antykwa
Posty: 93
Rejestracja: piątek 20 paź 2006, 13:50

niedziela 25 mar 2007, 11:24

Bianko, oczywiście opisałaś SWOJE doświadczenia. Podobnie jak Maria uważam, że wszsytko zależy od danej Osoby. Można mieć nawet doktorat z bibliologii, a być kiepskim bibliotekarzem, jak i jedynie kurs kwalifikacyjny i świetnie sprawdzać się w swojej roli. Ja na przykład, po moich doświadczeniach, uważam, że dobrze do zawodu przygotowuje (przygotowywało.. swoje kończyłam w latach osiemdziesiątych) studium, ktoś inny, bo tam akurat skończył i czuje się wyedukowany, licencjat w Bydgoszczy. Wszystko, jak zawsze, zależy od "zależy".

książka
Posty: 83
Rejestracja: czwartek 08 mar 2007, 11:26

niedziela 25 mar 2007, 11:44

Bianko a czym ty się przejmujesz:) Uderz w stół a nożyce odezwą się. Pozdrawiam wiosennie.

Bianka
Posty: 78
Rejestracja: czwartek 01 mar 2007, 11:27

niedziela 25 mar 2007, 15:14

książka pisze:Bianko a czym ty się przejmujesz:) Uderz w stół a nożyce odezwą się. Pozdrawiam wiosennie.
Książeczko bo ja jestem nauczycielem bibliotekarzem z powolania. Kocham swoja pracę , kocham pracę z książką , pracę z czyelnikiem . Jeszcze będąc uczennicą uwielbiałam drobne prace w szkolnej bibliotece , zresztą kochammmm ksiązki . Juz w klasie maturalnej wiedziałam , ze będę bibliotekarką i podjęłam studia w tym właśnie kierunku , potem podyplomowe tez z zakresu bibliotekoznawstwa . A że życie pokazało mi tez i bibliotekarzy od tej innej strony , stąd moja natychmiastowa reakcja po poruszonym przez Kasię temacie .

KaJu
Posty: 240
Rejestracja: czwartek 25 maja 2006, 21:01

niedziela 25 mar 2007, 22:24

Nie czuję się urażona; dałam przecież emotkę z uśmieszkiem w tamtym wątku.
POZDR:) Kaja

Basia
Posty: 378
Rejestracja: wtorek 11 kwie 2006, 08:16

niedziela 25 mar 2007, 22:59

Też nie czuję się urażona. Od dawna uważam, że dobrym bibliotekarzem jest ten, kto podchodzi do tej pracy z sercem, a wtedy wiedzę też będzie systematycznie pogłębiał

myszka
Posty: 45
Rejestracja: wtorek 27 lut 2007, 21:58

poniedziałek 26 mar 2007, 09:33

Kto dobrze wypełnia swoje obowiązki jako bbiliotekarz na pewno nie czuje się urażony. Po prostu trzeba mieć serce do pracy. :D
życie cudem jest

Wróć do „Biblioteka w Szkole - Forum Ogólne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot], Google [Bot] i 13 gości