Bianka
Posty: 78
Rejestracja: czwartek 01 mar 2007, 11:27

poniedziałek 26 mar 2007, 12:57

fakt jestem dyrektorem a nie bibliotekarzem... czy to źle?[/quote]


Owszem nie jest źle , że jesteś dyrektorem , ale po Twoim pisaniu widzę, że tak do końca to nie znasz naszych bibliotekarskich problemów, cytujesz nasze zdania , dajesz swoje uwagi komentarze , podajesz rutynowo przepisy prawne - i chwała Ci za to, ale myślisz , mówisz i piszesz jak dyrektor – a nie jak nauczyciel bibliotekarz- ot co .

A Twoje słowa - pozwolę sobie Ciebie zacytować: " tak sobie myślę.. skoro walczycie (i dobrze) o to by w bibliotece było normalnie czyli bez niepłatnych zastępstw, wysyłania na dyżury w czasie przerw, traktowania biblioteki jako zapchajdziury posyłając do niej uczniów, którzy np. nie chodzą na religię czy wdżr itp., itd. to i spójrzcie normalnie na sprawe zastępstw koleżeńskich.. nie ma czegoś takiego.. " już mówią same za siebie

Bianka
Posty: 78
Rejestracja: czwartek 01 mar 2007, 11:27

poniedziałek 26 mar 2007, 13:12

Jorka pisze:Nie dodaję już w poprzednim poscie- bo za długi. Dyżury w feria są normalnością, większośc je ma, dyrekcja na radize pyta kto może sie wpisać na listę dobrowolnie. Pewnie jakby nkt nie chciał zadziałalaby urzędowo. Mam jeden dzień, ale z tego co dyr. sam mówi z ich narad- w ferie sa one dobrowolne, a w wakacje może nam zająć chyba do 14 dni.

U nas tez czasami zdarzały się dyżury podczas ferii zimowych , ale to było dawno ...dawno temu :-))) teraz już nikt ich nie ma , nawet nikomu się czegoś podobnego nie proponuje . Dyżury ma tylko nasza dyrekcja, kierownicy , bo biorą dużą forsę więc siedzą:-)))

Jolanta

poniedziałek 26 mar 2007, 13:30

Ja również pracuję od niedawna w bibliotece. Wcześniej, w innej szkole często byłam wykorzystywana do zastępstw, jako osoba do zatykania dziur. :x Udało mi się zmienić szkołę, i chociaż nie jest idealnie (uczniowie mają czasem wątpliwości, czy bibliotekarz jest nauczycielem)pracuję teraz w innych warunkach.Mam nadzieję, że Tobie również lepiej ułożą się sprawy zawodowe.Pozdrawiam Cię. :P

fiori
Posty: 1025
Rejestracja: wtorek 05 wrz 2006, 18:48
Kontakt: Strona WWW

poniedziałek 26 mar 2007, 13:32

Bianko, nie za bardzo rozumiem o co Ci chodzi.
Jacko jest dyrektorem, znanym nie tylko na tym forum. Niejednemu nauczycielowi pomógł rozjasnić wiele spraw, wklejając odpowiednie przepisy i dodając do tego rzeczowy komentarz.
Oczywiscie, że nie pisze jak bibliotekarz, bo bibliotekarzem nie jest. Ale wierz mi, specyfika naszej pracy jest mu bardzo dobrze znana.
Nie wiem co tak bardzo uraziło Cie w zdaniu, które wkleiłaś.
Mi nic tam nie "zgrzyta" :)

Jacko
Posty: 685
Rejestracja: niedziela 18 mar 2007, 18:43

poniedziałek 26 mar 2007, 13:42

Bianka pisze: Owszem nie jest źle , że jesteś dyrektorem , ale po Twoim pisaniu widzę, że tak do końca to nie znasz naszych bibliotekarskich problemów, cytujesz nasze zdania , dajesz swoje uwagi komentarze , podajesz rutynowo przepisy prawne - i chwała Ci za to, ale myślisz , mówisz i piszesz jak dyrektor – a nie jak nauczyciel bibliotekarz- ot co .
:-) wybacz ale nie bardzo kumam o co chodzi.

To, że opieram sie na przepisach to chyba normalne bo one regulują pracę w szkole i na nich należy sie opierać bez wzgledu na to czy ktos jest nauczycielem czy dyrektorem (to też nauczyciel).. To, że mówię i piszę jak dyrektor wcale nie oznacza, że nie rozumiem czy nie znam bibliotekarskich problemów. W szkole mam bibliotekę i sprawy biblioteki żywo mnie interesują i jakos nie widzę w żadnym moim poście jak do tej pory bym pisał inaczej niż bibliotekarze o sprawach Was nurtujących. Oczywiście daleko mi to szczegółów, które sa związane z Waszą pracą (opisy, numery ISBN, itp.) bo na tym się nie znam to i nosa nie wtykam by polemizować z mądrzejszymi w tym temacie..

o fiori... dzięki za wsparcie :-) Pozdrówka wszystkim

Bianka
Posty: 78
Rejestracja: czwartek 01 mar 2007, 11:27

poniedziałek 26 mar 2007, 13:43

fiori pisze:Bianko, nie za bardzo rozumiem o co Ci chodzi.
Jacko jest dyrektorem, znanym nie tylko na tym forum. Niejednemu nauczycielowi pomógł rozjasnić wiele spraw, wklejając odpowiednie przepisy i dodając do tego rzeczowy komentarz.
Oczywiscie, że nie pisze jak bibliotekarz, bo bibliotekarzem nie jest. Ale wierz mi, specyfika naszej pracy jest mu bardzo dobrze znana.
Nie wiem co tak bardzo uraziło Cie w zdaniu, które wkleiłaś.
Mi nic tam nie "zgrzyta" :)

Coś źle zrozumiałam wiec napisałam . Coś mi zazgrzytało , więc jeśli uraziłam - to PRZEPRASZAM. Ale jak mi wiadomo forum jest od tego by na nim pisać i wypowiadać swoje myśli - co nam się podoba a co nie . Mnie sie cos nie podobało więc od razu napisałam . Jesli obraziłam kogoś mym słowem - naprawde Przepraszam . Zreszta to ostatni mój tu wpis - bo jak się okazuje - wyjezdżam z rodziną na stałe do Danii i będę pracować zupełnie w innym zawodzie .

Jacko
Posty: 685
Rejestracja: niedziela 18 mar 2007, 18:43

poniedziałek 26 mar 2007, 13:46

spokojnie mnie jest trudno obrazić :-)

Bianka
Posty: 78
Rejestracja: czwartek 01 mar 2007, 11:27

poniedziałek 26 mar 2007, 14:01

Jacko pisze:spokojnie mnie jest trudno obrazić :-)

Ok Jacko. cieszy mnie to , ze się nie obraziłes- ciężar spadł mi z serca : -))))

A tak powaznie , to czasami człowiek źle odczyta czyjes słowa lub czyjes intencje i potem wychodza takie własnie zawirowania . Dobrze ze jestes i dobrze , ze sie nie obrazasz .
Pozdrawiam

Jorka
Posty: 99
Rejestracja: sobota 03 cze 2006, 21:01

poniedziałek 26 mar 2007, 16:30

Czekoladko, /Niezalogowana/ :) tak jakby tu rzec w sprawie wcześniej przez ciebie opisanej - jak masz nick to obojętnie na jakim jesteś komputerze to się logujesz :wink: , twój nick jest zapisany na serwerze, nie na twoim kompiku. Komunikator gg musisz instalowac jak go nie ma na obcym kompie, ale już numer i hasło masz spokojnie - też na serwerze. Podobnie Skype itp. Nie uraź się, to tylko żebyś wiedziała.
Jacko- chwała panu, że jesteś " nie obraźliwy" :wink: , bo możesz się nam przydać , jeśli oczywiście będziesz chciał. Zawsze łatwiej spytac ciebie na Forum o coś niż dyrektora- nie zawsze to jest kolega. Pozdrawiam.

Maria
Posty: 3338
Rejestracja: środa 12 kwie 2006, 08:55
Kontakt: Strona WWW

poniedziałek 26 mar 2007, 20:47

Jacko pisze:fakt jestem dyrektorem a nie bibliotekarzem... czy to źle?
Ależ nie, wręcz przeciwnie :D .Moim zdaniem to bardzo dobrze, że jest chociaż jeden dyrektor, który mało, że czyta nasze Forum, ale jeszcze odpowiada na pytania i stara się pomóc. Ja szczególnie cenię Jacko za znajomość przepisów prawnych i ich interpretację.

Basko
Posty: 23
Rejestracja: poniedziałek 26 mar 2007, 20:33

poniedziałek 26 mar 2007, 20:52

Bywało , ze i ja czasami miałam zastępstwa kolezeńskie , ale z tego co wiem w przepisach prawnych nie istnieje nic takiego jak zastępstwo koleżeńskie i szczerze mówiąc - a moze dobrze , ze tak jest raczej kazdy się tego boi - no bo jakby nie daj boże coś uczniowie się wówczas stało - to byłby nie lada problem. Tak więc czasami , w wyjatkowych sytuacjach zdarzaja się u nas w szkole zastępstwa kolezeńskie , ale NIGDY nie sa one narzucone odgórnie- bo tego nikt nam narzucić nie moze .
Uśmiechnij się , jutro będzie lepiej ....:-)))

czekoladka1980
Posty: 53
Rejestracja: niedziela 28 sty 2007, 15:49

piątek 13 kwie 2007, 16:37

Witam ponownie :D Mam jedno pytanko do Was:) Otóż zdarzają się czasem sytuacje, kiedy ja jestem wysyłana na zastępstwo do klasy (załóżmy sala 205 klasa 3b) a w bibliotece z inną klasą (np. klasa 1a) siedzi dziewczyna zatrudniona przez Urząd - interwencja. I moje pytanie brzmi: KTO WPISUJE SIę DO DZIENNIKA w czasie lekcji z przykładową klasą 1a - pani z interwencji czy ja???? :shock: Przypominam,że ja byłam w tym samym czasie na lekcji z klasą 3b :roll: Ostatnio nie było wpisane nic, przyszła do mnie wychowawczyni i poprosiła o wpis do dziennika, bo byly wtedy zajęcia w bibliotece, a ja jej powiedzialam, że mnie tutaj (w bibliotece) nie było , bo bylam w tym czasie w klasie. No, ale podpisalam sie w końcu :oops: Kurcze, coś czuję, że źle zrobilam :oops: no, bo rozdwoić się nie moglam :oops: to logiczne :cry: Czy pani z interwencji może podpisywać się w dzienniku?

Pozdrawiam Was weekendowo :D


Aha, mam jeszcze jedno pytanko :) Mam umowę na czas zastępstwa, czyli do powrotu pani, którą zastępuję. Nie wiadomo, kiedy ona wróci, ale najprawdopodobniej 1.09.2007. Ale w umowie nie ma konkretnego dnia zakonczenia mojej pracy. Moje pytanko brzmi, czy będę miala zapłacone za czas wakacji? :wink:


Edit: Ale ze mnie sklerotyczka :D Jeszcze jedno pytanko :oops: Czy w każdej szkole istnieje książka/zeszyt zastępstw? Czy coś takiego powinno istnieć w każdej szkole?


Pewnie już to czytaliście, ale wkleję na wszelki wypadek:D

http://oskko.edu.pl/forum/thread.php?t=20697&fs=0&st=0

PollyAnna
Posty: 290
Rejestracja: piątek 30 mar 2007, 08:18

sobota 14 kwie 2007, 09:46

Czekoladko do dziennika wpisujesz się tylko w tej klasie w której siedzisz jako opiekunka- na zastępstwie. Nigdy nie wpisuj się tam , gdzie akuratnie nie byłaś !!!!- chyba , że naprawdę potrafisz się rozdwoić:-))) A czy Pani z interwencyjnego , którą wysłano do innej klasy na zastępstwo może się podpisywać w dzienniku czy też nie – to już nie Twój problem, tym niech się martwi osoba , która tą Panią na zastępstwo wysłała.
Ty podpisujesz się tylko pod zastępstwem faktycznie zrealizowanym . Przeciez ponosisz odpowiedzialnośc za klasę …za uczniów znajdujących się w tym czasie pod Twoja opieką .

Jeśli chodzi o zapłatę za wakacje – oto trzeba zapytać naszego superkowego doradcę Jacko :-))) On najlepiej odpowie Ci na to pytanie.

A jeżeli chodzi o ksiażkę/zeszyt zastępstw, to jest ona obowiazkowa w każdej szkole .

megi
Posty: 135
Rejestracja: środa 12 kwie 2006, 20:54

sobota 14 kwie 2007, 10:36

Piszesz, że jesteś zatrudniona na zastępstwo. Ja kiedyś też pracowałam za kogoś przez rok szkolny - i w umowie jasno miałam sprecyzowany czas mojej pracy, czyli od 1.09 do 24.06 (dokładnie dzień zakończenia roku szkolnego)wakacje nie wchodziły w grę.
A co do zastępstw i twojej ogólnej sytuacji w szkole to normalnie szok!
Wiesz, ja pracuję dopiero 4 rok i też na początku było "fajnie" - zastępstwa,podrzucanie klasy do czytelni, albo jeszcze lepszy numer - przychodzi pani do czytelni z klasą normalnie na lekcję i chce z nimi oglądać film po czym włącza wideo i ulatnia się z czytelni w celu załatwienia ważnej sprawy nie informując mnie o tym fakcie.I co ty na to? Oczywiście dzieciaki zaczęły szaleć a ja musiałam przejąć kontrolę nad klasą bo co?
Sporo było takich kwiatków za dużo by pisać. Jakoś to wszystko się wyklarowało. Już tu w jakimś wątku pisałam żem pyskata :wink: i tylko jasne i głośne "nie" dało rezultat. Obecnie nie jest najgorzej, zresztą większość n-li to naprawdę fajni i życzliwi mi ludzie!
A zastępstwa koleżeńskie owszem są. Z tym, że nauczyciele za których mam te lekcje płacą mi za nie z własnej kieszeni.

Myślę, że twoja sytuacja jest też o tyle trudna że dyrekcja zatrudniła cię na zastępstwo i po prostu traktuje cię jako zapchajdziurę a że jesteś młoda to sobie pozwala. Przykre tylko że kompletnie cię nie szanuje.
Wróci tamta pani i wszystko wróci do "normy". Towarzystwo wzajemnej adoracji będzie w komplecie.
Brak słów.
...entliczek pentliczek czerwony stoliczek
Miłość i śmierć
na kogo wypadnie entliczek pentliczek
na tego bęc....

czekoladka 1980

sobota 14 kwie 2007, 12:04

Nie mogę się zalogować :cry: Dzięki Kochane za odpowiedzi. Tak też czułam, że nie powinnam się tam podpisywać :oops: Kurka wodna :roll: Powiem Wam coś lepszego: Kiedyś mialam taką jedną "lekcję koleżeńską"(j.polski), gdzie moim charakterem pisma wpisany jest temat lekcji a podpisana jest nauczycielka, za którą ową lekcję mialam. Dyrka powiedziala, że mam sie nie podpisywać tam, bo tam ma się podpisać ta nauczycielka :roll:

Aha, przed świętami poszlam do sekretariatu, żeby dać paniom pracę uczennicy do wysłania na konkurs. I zaczepił mnie dyrek, wezal do siebie i powiedzial, że "nie chce słyszeć,że ja mam jakiś problem z zastępstwami" i,że mnie "upomina" :shock: A ja mu na to, że ja u niego w tej sprawie nie byłam i nie wiem o co mu chodzi :twisted: Wszystko byłoby ok, olalabym to,jednak wkurza mnie sposob, w jaki jestem traktowana. Przypadkiem uslyszalam kiedys w pokoju nauczycielskim takie coś: Jedna z nauczyciele spojrzala na zastepstwa i powiedziala (do siebie pod nosem): "o, biblioteke wpisali. A ja mam wtedy godzine do dyspozycji dyrka...Ale i tak bym nie wzięła zastępstwa, bo bylam już RAZ ruszana w tym tygodniu" . Jak to uslyszalam, to aż sie we mnie zagotowało, bo ja mam w tygodniu od 10-17 zastępstw a ona narzeka, że miala jedno więcej by nie wzięła :twisted:

Wróć do „Biblioteka w Szkole - Forum Ogólne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot], Google [Bot] i 11 gości