Malkontent
Posty: 557
Rejestracja: czwartek 25 maja 2006, 23:00

Pismo do MEN w sprawie obcinania etatów w bibliotekach

wtorek 01 maja 2012, 23:43

Kochani,

czytając forum nabawiam się powoli depresji i lęku przed przyszłością.Metodą małych kroczków wyrzuca się nas bibliotekarzy , po za margines KN.Bo jak inaczej można nazwać cięcia naszych etatów i zostawianie nam 20, 15 czy jeszcze mniejszej ilości godzin.W małych szkołach biblioteki prawie przestają istnieć - bo czy istnieniem i prawidłowym działaniem biblioteki można nazwać bibliotekę czynną np. 4 godziny w tygodniu?????Co raz częściej dochodzą do mnie informacje o zwolnionych bibliotekarzach i zajmujących ich miejscach nauczycielach , którzy dopełniają sobie etaty.Myślę, że to ostatni moment na przeciwdziałaniu tej sytuacji.Ostatni moment by uratować biblioteki , dopóki jest co i kogo.Każde dziecko powinno mieć dostęp do jednakowej, dobrej edukacji.Tymczasem w naszym kraju robi się edukację A, B i C zabierając dzieciom mozliwośc korzystania z biblioteki w gminach , których władze poobcinały i ograniczyły pensa nauczycieli bibliotekarzy.Przecież biblioteka czynna 6 godzin w tygodniu to parodia biblioteki.Co oprócz wypożyczenia paru książek mozna w tym czasie zrobić? Jeśli nie naświetlimy MEN do czego prowadzą obecne działania samorządów, już za 2-3 lata biblioteki znikną ze szkół.

halinah
Posty: 927
Rejestracja: poniedziałek 04 gru 2006, 13:23

środa 02 maja 2012, 10:16

Zgadzam się z Tobą w 100 %.
Ostatnie pozytywne działanie MEN na rzecz szkolnych bibliotek, to pracownie multimedialne, które dostaliśmy 5-6 lat temu.
Najbardziej doskwiera nam brak norm zatrudnienia, co pozwala organom prowadzącym praktycznie na wszystko, nawet na biblioteki działające w wymiarze 1 godziny tygodniowo(!!!!). Przy czym główne kryterium to nie potrzeby uczniów czy procesu dydaktycznego, a finanse gminy. Finanse stanowią też kolejne zagrożenie dla sensu istnienia bibliotek szkolnych w ogóle. Brak jakichkolwiek ustaleń, dotyczących źródeł i wysokości funduszy na zakup księgozbioru, doprowadzi w niedługim czasie do sytuacji, kiedy istnienie bibliotek nie będzie miało racji bytu. Starzejący się księgozbiór naukowy i popularnonaukowy, brak lektur zgodnych z nową podstawą programową (te kilka tytułów, wymienionych w podstawie jako obowiązkowe mamy, bo były też w starszych programach – ale z lektur „do wyboru” nie możemy wybrać niczego, bez możliwości zakupu), brak możliwości nabycia nowości wydawniczych z zakresu beletrystyki spowodują, że coraz mniejsze grono czytelników będzie sięgać po cokolwiek w bibliotece.
A uczeń, który nie nauczy się korzystać z książek jako dziecko, nie będzie też z nich korzystać w późniejszym okresie swojego życia. I mamy społeczeństwo, wychowane w „kulturze obrazkowej”, które nie potrafi odczytać zwrotu frazeologicznego, nie rozumie aluzji literackiej, nie potrafi skonstruować poprawnej wypowiedzi pisemnej ani ustnej. Co widać i słychać wszędzie.
Szczerze mówiąc, nie wierzę w jakąkolwiek moc naszych apeli. Nie wierzę, że nasza argumentacja do kogokolwiek dotrze i wywoła cokolwiek. Ale jeśli nie spróbujemy, będziemy za jakiś czas pluć sobie w brodę.

libia

czwartek 03 maja 2012, 11:45

Też nie wierzę w moc naszych apeli uważam że przekazanie władzy w ręce samorządów to celowe działanie MEN aby umyć ręce dosłownie od ich decyzji. Przecież oni lepiej wiedzą co jest dla szkoły korzystne jak z uśmiechem informowała nas nasza była pani minister. Apele do naszych władz raczej niewiele dadzą. Chyba że jakieś władze z unii by się zainteresowały tym wszystkim działaniom dla dobra ucznia to może ? ale to marzenia ściętej głowy. Mi też ocieli etat a chodzą słuchy że biblioteki szkolne są niepotrzebne i może by tak jakoś połączyć z publiczną.
Stres i jeszcze raz stres.

Gość

czwartek 03 maja 2012, 14:29

watpie czy to cos da . z przerazeniem stwierdzam , ze mlodziez coraz mniej czyta- to raz , ze kupuje sie do Bibliotek Publicznych lektury z opracowaniem z Grega , ze lektury sa na MP3 itd ,

libia

czwartek 03 maja 2012, 17:55

Nieprawda że mniej czytają. Czytaj,ą do mnie przychodzą pierwszoklasiści i pytają o nowości których oczywiście nie mam. Po zorientowaniu się w świeżości księgozbioru więcej nie pytają. Czytają lektury a książki dla przyjemności wypożyczają w publicznej lub kupują. Nie jest źle z czytelnictwem młodzieży ,źle jest z finansami. Jeśli sama coś zdobędę to mam inaczej nie.

bomila
Posty: 431
Rejestracja: wtorek 07 paź 2008, 12:03

czwartek 03 maja 2012, 23:13

Oczywiście, że czytają. O ile tylko mają co. Podobnie mam - muszę sama zdobywać sponsorów, bo na pieniądze ze szkoły nie mam co liczyć. Do tej pory było nieciekawie, a tegoroczny budżet OP tak obciął, że żaden paragraf nie jest zapewniony w 100%, nawet opłaty za media, że o pensjach nie wspomnę.
Nie bez znaczenia też postać bibliotekarza jest. Znam zasobne biblioteki, które nie są zbyt czytelnikami wypełnione...

Malkontent
Posty: 557
Rejestracja: czwartek 25 maja 2006, 23:00

piątek 04 maja 2012, 21:58

Czytam i nie wierzę.To piszą ludzie , którzy nie tak dawno poblokowali skrzynkę komisji sejmowej????Ten post kieruję przede wszystkim do p.Danuty Brzezińskiej i członków SBP.Warto monitować naszą sprawę w Oskko (a są tam zainteresowani dyrektorzy o czym świadczy ten link http://oskko.edu.pl/forum/watek.php?w=48185), ORE i innych instytucjach oświatowych o charakterze ogólnopolskim z ZNP na czele.
Jeśli zmiany będą szły w tym kierunku co idą, WSZYSCY stracimy pracę, a biblioteki znikną ze szkół.Albo staną się składem niepotrzebnej makulatury, w którym będzie siedział sprawdzający prace dydaktyk.Bo bibliotekarza nie będzie, nie mamy się co łudzić, to sprawa kilku lat.W swoich szkołach i gminach jesteśmy sami i bezradni.Nikt się o nas nie upomni i pies z kulawą nogą nie zapłacze jak nas zwolnią z pracy.Ba, koledzy dydaktycy się ucieszą bo będą jakieś godziny do podziału.Kiepsko płatne , ale zawsze.Chowajmy głowę w piasek, wierzmy, że jakoś to będzie, że nas to nie dotknie.Dotknie, prędzej niz myślimy.tylko wtedy będzie dla wielu z nas za późno!!!!

Gość

piątek 04 maja 2012, 22:25

ludzie dobrze wiedzą co im grozi, wielu już się przekonało na własnej skórze. Po prostu wiemy, ze dotychczasowe działania (wieloletnie) w celu zmuszenia władz do ustalenia standardów zatrudniwnia spełzły na niczym. Zdaje się, ze ostanie działania Stowarzyszenia nie doczekały sie nawet odpowiedzi z MEN. Dlatego juz nikt nie wierzy w skuteczność jakichkolwiek pisanin.

libia

poniedziałek 07 maja 2012, 10:54

Nikt nie mówi że nie warto nic robić. Nie możemy się poddać bez walki. Ale same pisma to może być za mało. Potrzeba nam czegoś więcej. Wiedzy prawniczej, kogoś kto nas poprze? Sama nie wiem. To prawda że same czujemy się coraz bardziej bezradne szczególnie dziewczyny z prowincji gdzie naprawdę jesteśmy same , nie mamy zaplecza w postaci koleżanek z którymi możemy pogadać. A koleżanki dydaktyczki zadają nam pytania w stylu czy my też robisz awans, i czy się nie nudzę w bibliotece. Głównie siedzę w Molu i brak mi komentarza na zaniedbania i i bałagan jaki panuje w księgach po zapisach koleżanek które przez lata siedziały sobie uzupełniając etat bez wykształcenia bo tak można było. To może wrócić.

Bedo
Posty: 65
Rejestracja: niedziela 07 sty 2007, 22:03

!!!

poniedziałek 07 maja 2012, 15:25

Ratujmy biblioteki! Kto żyw, i coś więcej może powinien się odezwać! Ale czy nas posłuchają???? U mnie w Suwałkach rok temu zwiększyli normy do 400 ucz. na 1 etat. - zachowaliśmy 1 1/2, ale już w przyszłym roku OP wysłało wytyczne: 1 etat na bibliotekę szkolną - niezależnie od poziomu kształcenia ani od ilości dzieci!!!

Aqa
Posty: 2289
Rejestracja: niedziela 26 sie 2007, 19:46

poniedziałek 07 maja 2012, 16:45

Oo Bedo, to na 120 uczniów tez dadzą etat? Samorządy, rzekomo mądre lokalnie /chyba dla siebie/
MEN nie zamierza reagować, zmuszone do reakcji przez związki i Komisję Palikota oraz przy stanowczym sprzeciwie w kwestii zmian w bibliotekach posła SLD w tej komisji, udało nam się zastopować znikanie bibliotek ze szkół.

MEN nie zamierza "centralizować" norm dla całego kraju, dawno to mówi- jakoby samorządy lepiej rządziły. Widać efekty.

Pisalismy wiele razy do MEN.

alin
Posty: 270
Rejestracja: czwartek 09 lis 2006, 11:21

wtorek 08 maja 2012, 12:24

A moze jednakowe pisma wysmarowac ale zamiast do MENu pisać to wysłać własnie do lokalnych samorzadow.

Przeciez Rada Główna TNBSP nie powinna mieć kłopotu z wymyśleniem pisma - tak mi sie wydaje.

pozdrawiam

madan
Posty: 157
Rejestracja: poniedziałek 26 mar 2007, 14:06

wtorek 08 maja 2012, 13:04

Oczywiście, Rada Główna TNBSP wcale nie ma kłopotu z wymyślaniem pism :D Właśnie część z nas "wysiaduje" na egzaminach maturalnych, więc mamy idealne warunki do wymyślania. Trochę gorzej z notowaniem :?
Ale poważnie, to na naszej stronie internetowej zamieściłyśmy propozycję pisma do samorządów lokalnych w sprawie ograniczania etatów: http://tnbsp.oeiizk.waw.pl/dokumenty/do ... 2-zal2.pdf
Można wykorzystać je w całości lub we fragmentach. Kolejne pismo do MEN-u "się tworzy"

Gość

wtorek 08 maja 2012, 22:22

Można jeszcze pomyśleć o argumentach z podstawy programowej. Tam wyraźnie jest napisane, że wymaga się współpracy przedmiotowców z nauczycielem bibliotekarzem :)

alin
Posty: 270
Rejestracja: czwartek 09 lis 2006, 11:21

Re: Pismo do MEN w sprawie obcinania etatów w bibliotekach

czwartek 07 cze 2012, 21:27

Bardzo dziękujemy za właśnie takie pisma :) Teraz tylko kwestia jak sprawnie działają poszczególne oddziały TNBSP. Bo przecież bibliotekarz sam sobie takiego pisma nie pośle ;)
Dziękujemy i prosimy o dalsze. Zalejmy ich papierami - przeciez oni to kochają. ;)
pozdrawiam

Wróć do „Biblioteka w Szkole - Forum Ogólne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot], Google [Bot] i 13 gości