myszka
Posty: 45
Rejestracja: wtorek 27 lut 2007, 21:58

poniedziałek 07 maja 2007, 20:40

Niektóre wypowiedzi podnoszą włos na głowie i ciśnienie :evil:
życie cudem jest

Jorka
Posty: 99
Rejestracja: sobota 03 cze 2006, 21:01

poniedziałek 07 maja 2007, 23:28

Noooo Myszko, jest 23.30 a mnie ciśnienie podskoczyło tak, ze chyba daruje sobei spanie dziś :evil: ZOBACZCIE wszyscy jeden fakt- ZARZUCAJą NAM NISKIE KOMPETENCJE /i lenistwo/A ILE SAMI WIEDZą O PRZEPISACH!!!! KTóRE Są PODSTAWą ICH PRACY!! Nasłać im MEN na głowę czas najwyższy, bo przekroczyli w tych postach wszelkie granice- obraz skrajnego lekceważenia bibliotekarzy. Czas pracy 30 godzin tygodniowo!!! razem z dniem wewn. a nie 40 - to szok,żeby dyrektor był tak durny/sorry/, a do tego- NIE WIE, żE BIBLIOTEKARZ MA OBOWIąZKI - ZASTEPSTWO ODKłADA JEGO OBOWIąZKI NA 45 MIN- DYR MA ZA TO ZAPłACIć, BIBLIOTEKARZ- ODPRACOWAć 45 MIN PO PRACY. ZAPłACIć!!! Bo czas Biedronek sie kończy.
Sorry za nerwy, mam dość. Inspiracji, konkursów, inscenizacji multimedialnych zabaw, współpracy z MBP- w zestawieniu z takim obrazem .... /niecenzuralne słowa/.


Jorka
Posty: 99
Rejestracja: sobota 03 cze 2006, 21:01

Do Jacko

wtorek 08 maja 2007, 10:21

Jacko, mam prośbę, myślę, że nie osobistą- wiele osób ma podobne zdanie jak ja na ten temat, a poziom frustracji wielki. Pracuję ambitnie, jestem nagradzana, szef twierdzi, że docenia, właśnie mnie ocenił bardzo dobrze, co znaczy, że nie jestem tą co kawkę popija i wywala dzieci za drzwi / skojarzenia po czytaniu Forum dyr./ Jednak zastępstwa nielegalne rujnują mi życie i zdrowie. Widzę, że w dużym stopniu rozumiesz. Ja nie mam wejscia na Forum dyr, ty masz- czy mógłbyś dla nas wszystkich umieścić tam link do artykułu p. Elżbiety z Dziennika Łódzkiego?? Tylko link z informacją, aby zwrócili uwagę na opinię Inspektora Pracy i stanowisko MEN.

Jacko
Posty: 685
Rejestracja: niedziela 18 mar 2007, 18:43

wtorek 08 maja 2007, 11:39


Lagunia

Dyrektorzy o pracy bibliotekarzy

wtorek 08 maja 2007, 13:44

Wróciłam z "treści dyrektorskich". Włos się jeży na głowie!!!
Och, jak boli niemoc, by napisać co naprawdę człowiek myśli o tych DEREKTORACH. Fakt - pełnią taką funkcję i chyba nie wiedzą, że dyrektorem się bywa, a człowiekiem jest się przez całe życie; ZALEŻY TYLKO NA JAKIEGO CZŁOWIEKA ZOSTALI WYCHOWANI.
Z kim przyszło nam pracować, toć to PRYMITYWY się popisały takimi uzasadnieniami, że nauczyciele bibliotekarze są po to, by Ich wykorzystywać bez granic.
Ale oddaję szacunek tym, którzy rozumieją nasze bolączki i nie wykorzystują nas bezgranicznie. TYLKO TYCH POZDRAWIAM.
A pozostałych odsyłam do ... rozumnych pokładów swojej wiedzy na temat charakteru pracy swoich bibliotekarzy. Często sami nie wiedzą na czym nasza praca polega i jakie zadania wykonujemy podczas codziennej pracy zawodwowej.
DEREKTOREM szkoła stoi!

Jorka
Posty: 99
Rejestracja: sobota 03 cze 2006, 21:01

wtorek 08 maja 2007, 14:38

Wybacz, Jacko, poczytałam i jestem bardzo zbulwersowana/ łagodne określenie/. 90 % dyrektorów ma mentalność dyktatorską. Poza tym, kompletnie nie przyswajają tekstu- czytają BEZ ZROZUMIENIA!! Jasno i wyraźnie "mówi" wykładnia MEN- NIE MA DARMOWEGO ZASTęPSTWA, BIBLIOTEKARZ MA SWOJE ZADANIA, ZASTęPSTWO TO DODATKOWE ZAJęCIE POZA OBOWIąZKAMI NAUCZYCIELA- ZAWSZE PłATNE- NAUCZYCIEL ZOSTAJE 45 MIN. PO ZASTęPSTWIE, PONIEWAż NA ZASTęPSTWO MUSIAł PRZERWAć SWOJą PRACę BIBLIOTEKARSKą!! Kiedyś przez te ich interpretację dostanę zawału z nerwów, tak mam dość traktowania jak gorszego gatunku- zapchajdziury. Wymagają uczenia czytania ze zrozumieniem- sami nie potrafią, czytają- rozumieja to, co mają we własnych głowach zakodowane- czytaj: co im odpowiada. Każdy nauczyciel każdego przedmiotu ma inne zadania, inne fizyk, inne geograf inne bibliotekarz. Każdy dyrektor ma wiele możliwości zdopingowania do pracy źle pracującego każdego nauczyciela, także bibliotekarza. Mówienie o nicnierobieniu w bibliotece swiadczy o głupocie dyrektora. Same wypowiedzi na Forum "ich" to obraz gadajacych bzdury przy kawie osób dyletantów. Ja pisze po pracy.

Jorka
Posty: 99
Rejestracja: sobota 03 cze 2006, 21:01

wtorek 08 maja 2007, 14:57

"Nauczyciel bibliotekarz jest w pracy... to nic nie stanie sie jak popracuje z klasą" na zastępstwie- z Forum dyrektorów, zdziwionych że nauczyciel bibliotekarz sie złości- Jak cywilizowany dyrektor może nie widzieć różnicy między pracą bibliotekarza w ramach etatu 6 godzin dziennie- wypożyczanie, porządkowanie, czytelnia, obsługa nauczycieli, zestawy na lekcje, odbiór zestawów, wypisywanie adnotacji, rozkładanie materiałów na półki, znoszenie innych wg potrzeb, czasopisma/ wydawanie, porządkowanie układania co godzina/statystyki, dziennik- MINIMUM!! - OPRóCZ DODATKOWYCH KILKU KONKURSóW ROCZNIE, ZAJęć MULTIMEDIALNYCH I INNYCH IMPREZ- a WCIśNIęTą W TO KLASą NA ZASTęPSTWIE???!! Przecież to kompletnie dyletantyzm dyrektora! Mój rozumie na szczęście co robię- zakupy robi dyrektor gdzieś pzreczytałam! szok, zakupy książek robi bibliotekarz, potem to komputeryzuje żeby "mądry" dyr łatwo je znalazł w katalogu i na półce. Ten bibliotekarz od kawy i gadania na kawie z koleżankami! - z Forum!. Mój mądry w sumei dyr jednak jak oni wszyscy nie umie pogodzić się z informacją PłACENIA ZA LEKCJE ZASTęPCZE! .. BO TO NIE JEST TO SAMO CO DZIENNA PRACA BIBLIOTEKARZA. Poziom dyrektórów jest denny na tym Forum, a głosy rozumu są szczątkowe.
Lagunia- ja nadal jestem wnerwiona. Gorzej, że zaczyna mi sie odechciewać zaangażowania po 25 latach bycia zapchajdziurą, kiedy inni są normalnie traktowani i wynagradzani,/ nic tu nie pomoże nasze własne podnoszenie naszego poziomu pracy/ A to już źle.
Dlaczego polonista, geograf - NIE DOSTAJE DWóCH KLAS W TYM SAMYM CZASIE?? PRZECIEż 'jest w szkole w swoich godzinach"??gdzie jest napisane że może mieć tylko 1 klasę?? Niby czemu?? my mamy na raz podwójne obowiazki. /to prowokacyjne, nie uważam, że powinni miec 2 kl/

Jacko
Posty: 685
Rejestracja: niedziela 18 mar 2007, 18:43

wtorek 08 maja 2007, 15:12

Jorka pisze: Wybacz, Jacko, poczytałam i jestem bardzo zbulwersowana/ łagodne określenie/. 90 % dyrektorów ma mentalność dyktatorską.
ja nie wiem jaki jest procent mentalności dyktatorskiej wśród dyrektorów i nawet się nie podejmuję jego określania ale daleki jestem od generalizowania. Znam z OSKKO bardzo wielu dyrektorów i mogę zapewnić, że nie mają mentalności o jakiej piszesz, choc owszem są i osoby, które albo nie wiedzą albo dotychczasowa praktyka w szkole była taka od lat i stąd takie wypowiedzi lecz generalizować sie nie powinno, takie jest moje zdanie.

Zresztą dyrektor nie bierze się znikąd a jest w niemal 100% przypadków nauczycielem z tej czy innej szkoły wiec to nie jest jakaś kasta narzuconych zwyrodnialców a ludzie, którzy zostali wyłonieni w drodze konkursu (pomijam tu bezsensowne - moim zdaniem - przepisy, które obowiązuja w tej kwestii) i najczęściej to koleżanka czy kolega z pracy, na których głosy oddali również nauczyciele ze szkoły będący w komisji konkursowej. To co głosowali na głupka??? więc niech nie mają pretensji

Analizując dokładnie posty, które wkleiłem (a nie są tam tylko te bo jest ich więcej) można się doszukać bardzo wielu postów, które jednoznacznie stwierdzają, że za każde zastępstwo należy się zapłata, za wyjątkiem uzgodnionych z bibliotekarzem godzin np. edukacji czytelniczej i medialnej.

Jorka pisze: Same wypowiedzi na Forum "ich" to obraz gadajacych bzdury przy kawie osób dyletantów. Ja pisze po pracy....

.........Poziom dyrektórów jest denny na tym Forum, a głosy rozumu są szczątkowe...
i tu też się nie mogę zgodzić bo znów generalizujesz.. a forum OSKKO oraz całe Stowarzyszenie działa bardzo prężnie i już wiele dobrego zrobiło dla oświaty co jest zresztą jednym z jego celów. Znam ich dobrze bo jestem z nimi od początku nawet jak nie było jeszcze samego OSKKO. Ponadto na forum są nie tylko członkowie OSKKO ale i niezrzeszeni w nim dyrektorzy, rówież i nauczyciele, także bibliotekarze, przedstawiciele organów prowadzących oraz kuratoriów, którzy mają prawo pisania.

Jestem na kilku forach nauczycielskich, czytam, odpowiadam.. i gdybym chciał generalizować (podobnie jak TY) na podstawie tego co tam wypisują, to mógłbym napisać, że nauczyciele są bandą nieuków i narzekaczy nastawionych roszczeniowo do niemal wszystkiego a podstawowych przepisów dotyczacych swojej pracy nie znają i za diabła nie mogą zrozumieć prostych kwestii, które są jasne jak słońce (a choćby jak to z funduszem socjalnym jest)... ale tego nie robię bo wiem, że są to problemy narosłe od wielu lat i jeszcze dużo wody upłynie w rzekach zanim sie to zmieni.. dlatego cierpliwie odpowiadam, choc czasem złość bierze ileż razy można powtarzać... a właśnie, że można.. do skutku.. to troszke jak z uczniem, który nie rozumie tematu.. jeden nauczyciel bedzie tłumaczył i szukał rozwiązań inny da se spokój bo co tłumokowi będzie tłumaczył.. Takie już życie ale wózek trzeba pchać do przodu nawet jak pod górkę jest..

Ja nie twierdzę że jest bajkowo ale wiem ile pracy i sił wkładamy w to by polską oświatę zmieniać a łatwe zadanie to nie jest i jeszcze duuuużo pracy zostało... więc prośbę mam... nie generalizuj bo nie jest to sprawiedliwe.. Problemy trzeba rozwiązywać rozmawiając i szukając rozwiązań a nie wytykając palcem błędy i niedociągnięcia. Problemy są nie tylko w bibliotece ale i świetlica jest częstokroć zapchajdziurą szkolną.

a co do pisania w trakcie pracy to nie widzę żadnych przeszkód, jeśli tylko obowiązki zawodowe umie się łączyć z nauką czy wymianą informacji przez internet..

Pozdrowionka zatem szczere...

:-)

PollyAnna
Posty: 290
Rejestracja: piątek 30 mar 2007, 08:18

wtorek 08 maja 2007, 20:54

… Człowiek jest tylko człowiekiem … , z wadami i z zaletami … itd. Itp…. I jak świat swiatem zawsze o bibliotekarzach i o ich pracy mówiono z niechęcia , spychając nas na dalszy tor ….zawsze mówiono, ze praca w bibliotece to ciepła posadka , gdzie popija się kawusię, dzierga sweterki , serwetki itp. I ta opinia o naszej pracy pokutuje nadal i krąży niczym błyskawica wśród jeszcze niektórych naszych kolegów i koleżanek . Ja sama spotykam się z jeszcze ze słowami typu :” …Ty to masz dobrze …siedzisz sobie …wypożyczasz ksiązki …popijasz kaweczkę….”. Czego wymagać możemy od naszych szefów(( skoro wśród naszych znajomych trafiaja się osoby , które mówia w ten sposób? Sama wiem jak to boli , jak bolą takie niesłuszne słowa – ale to tylko my same/sami wiemy ile pracy w dobie Internetu , telewizji i gier komputerowych musimy włożyć by pozyskać czytelnika, by pozyskać sponsorów, by wypromować nasza szkolną bibliotekę w szkole i w lokalnym środowisku .

To prawda, ze niektórzy nasi dyrektorzy z jednej strony potrafia nas docenić ( nagrody szkolne, kuratoryjne, ministerialne) , ale z drugiej strony zasypuja nas nielegalnymi jak się okazuje zastępstwami , nie widzac w tym nic zdrożnego . I to boli najbardziej , bo z jednej strony widza i wiedzą ile pracy na co dzień musimy włożyć by „zdobyć” czytelnika, by „zdobyć” sponsora itp., a z drugiej strony ( gdy chodzi o zastępstwa za chorego innego nauczyciela) , w jednej chwili zapominaja o naszej pracy , o tym , że potem nam się oberwie za niewykonanie tego czy tamtego . Wazne jest tylko to , byśmy bez oporu i dyskusji zastąpiły nieobecnego nauczyciela przedmiotu .

Przykre to , ale jakże prawdziwe . Kiedy to się zmieni ????.... kto to wie ………

Myślę, że tak wyrozumiałych i prawych dyrektorów jakim jest nasz uczestnik forum – Jacko , jest więcej , szkoda tylko , ze za przykładem Jacko nie uczestniczą w naszych problemach , kłopotach i zmartwieniach właśnie tu na naszym – nauczycieli bibliotekarzy- forum .

Jacko , a może Ciebie - przy następnych wyborach -wybrałybyśmy na Ministra Oświaty – co Ty na to ???? Doskonale znasz nasze bolączki i pewnie potrafiłbyś sobie z nimi poradzić i wsparłbyś nas w naszych poczynaniach i nieustannych "walkach" o zmniejszenie pensum , o nielegalne zastępstwa itp.

Jacko
Posty: 685
Rejestracja: niedziela 18 mar 2007, 18:43

wtorek 08 maja 2007, 21:22

PollyAnna pisze: …Ja sama spotykam się z jeszcze ze słowami typu :” …Ty to masz dobrze …siedzisz sobie …wypożyczasz ksiązki …popijasz kaweczkę….”
no to jest już taka mentalność i polska specjalność, żeby zaglądać w cudze i narzekać ale w tym nie jesteście jako bibliotekarze osamotnieni. Podobne zdania są i o wychowawcach świetlicy (też sobie kawkę mogą popijać) o wuefistach (rzucą skórę na pożarcie i siedzą w kanciapie), muzyk czy plastyk to takie "michałki" z nie przedmioty... itp.. wymieniać by jeszcze można i wyszło by na to, że tylko matematyk i polonista zarobią sie na smierć a reszta to obiboki :-)
PollyAnna pisze:Jacko , a może Ciebie - przy następnych wyborach -wybrałybyśmy na Ministra Oświaty – co Ty na to ???? Doskonale znasz nasze bolączki i pewnie potrafiłbyś sobie z nimi poradzić i wsparłbyś nas w naszych poczynaniach i nieustannych "walkach" o zmniejszenie pensum , o nielegalne zastępstwa itp.
nooo nie wiem czy byłby to dobry pomysł.. bo ja to od razu postulowałbym by sejm zniósł Kartę Nauczyciela :-)

Wróć do „Biblioteka w Szkole - Forum Ogólne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 14 gości