Urszula
Posty: 6
Rejestracja: czwartek 04 paź 2012, 20:44

Re: Kolejny wójt oszczędza na bibliotekach :(

czwartek 04 paź 2012, 21:16

Jestem jedną z bibliotekarek- "bohaterek" komentowanego artykułu. Nie wiem na jakiej podstawie wójt zarzucił mi zaniedbywanie obowiązków i jakie przepisy pozwalają na publikowanie negatywnej oceny mojej pracy w mediach. Tą wypowiedzią czuję się obrażona i ośmieszona. Dla mieszkańców 3 miejscowości jestem rozpoznawalna. Muszę słuchać komentarzy uczniów typu:" mama mówiła, że pani źle pracowała"... .
Co z zarzutami?
1. Moi uczniowie nigdy nie wypożyczali za mnie książek.
2. Za pracę w bibliotece( 6 godzin tygodniowo) nie płacono mi jak za lekcje(nawet kiedy
trzeba było pójść na zastępstwo).
3. Biblioteka organizowała wiele ciekawych akcji dokumentowanych w dzienniku biblioteki.
4. Na brak czytelników nie narzekałam.
5. Z bezwartościowego, zdaniem wójta ,księgozbioru korzystali i nadal korzystają rownież uczniowie szkól ponadpodstawowych w bibliotece publicznej gdzie wypożyczyłam książki dla starszej młodzieży.
6. Dzięki wspólnej inicjatywie szkoły i rodziców od 16 lat każdy uczeń wpłacał miesięcznie jedną złotówkę na książki. Przez lata uzbierało się sporo i mojego księgozbioru pozazdrościć mogłaby niejedna biblioteka publiczna. Kupowałam nie tylko potrzebne lektury, ale również bestselery i nowości, o których nierzadko informowali mnie sami uczniowie.
Tosia

Aqa
Posty: 2289
Rejestracja: niedziela 26 sie 2007, 19:46

Re: Kolejny wójt oszczędza na bibliotekach :(

piątek 05 paź 2012, 11:25

Ula, to niezmiernie przykra sytuacja, ale pewnie rozumiesz cel, dla którego taka szopka twoim /i innych kosztem się odbywa. Nie rozumie tego zbyt wielu, niezwiązanych bezpośrednio ze szkołą/biblioteką:
samorządy usilnie, twardo, po trupach /naszych i dydaktyki/ starają się oszczędzić pieniądze w każdy sposób, który pozwala im nada zachowywać złotówki na zapewnienie swoim etatów, na możliwośc wyjazdów "służbowych" na Litwę, Ukrainę, itp. miejsca, z którymi mają zero wspólnego. Jednak efekt medialny DLA NICH JEST, jak się starają.
Gdzies trzeba zabrać, bo im budżety się nie domykają- nie, nie dlatego, ze rząd nie daje w porę na edukację /chociaz pewnie daje za mało/, samorządy wydają pieniędze "edukacyjne" na swoje cele najpierw, potem szukają na szkoły- piszą o tym media co chwilę.
Ula, w mieście mojej kolezanki łączy się spore szkoły, jedyne na swoich osiedlach, sprzedaje grunty pod szkołami, dzieci muszą chodzić przez kilka wylotowych ulic do innych placówek. Natomiast prezydent miasta tworzy dla swojego byłego europosła etat z budżetem- "obrońcy wykluczonych". /Ponoć "obrońca" dostał tam etat dyrektora - etat wolny dla innego swojego orła/
Padłaś ofiarą bezpardonowej walki wójta/samorządu o pozbycie się bibliotek- bo to najłatwiej zrobić. Stąd nagonka.
Podobna nagonka jak na wiele innych bibliotek i osób pracujących w nich, jakoby: księgozbiory były pełne Lenina z Engelsem, lektur pradziadków, zero nowości, kurz jakoby się unosił od drzwi po sufity, a bibliotekarki nieobyte, zakompleksione, szaro-bure wychylały się z kątów odrywając od kaw.

Szkoda, że nasze społeczeństwo RZADKO korzysta z możliwości samodzielnego wyciągania wniosków, samodzielnego myślenia, za często na ślepo przyjmuje to, co wciskają media, żądne sensacji.
Wystarczy trzeźwo przeanalizować sprawę:
- biblioteka szkolna jako centrum poszukiwiania informacji w szkole- jaki ma sens? w dobie elektroniki, gdzie uczniowie mają problem z koncentracją, analizą,pisaniem prostych tekstów z szerokim zasobem słownictwa
- dlaczego są pieniądze na dofinansowywanie bibliotek publicznych a nie ma na szkolne, gdzie kształtuje się świadomośc młodego człowieka? Od kogo zależą tu decyzje?? Od bibliotekarki?
- na co wydają pieniądze samorządy oprócz twardych wydatków jak oświetlenie ulic, finansowanie pewnych zadań?
Jak wielkie kwoty "idą" na cele inne?
Jak podróże zagraniczne radnych, jak spółki z zatrudnianiem całych klanów.

W mojej szkole w ostatnich 2 latach jedna partia obsadziła etaty od woźnych/5/, przez nauczycieli, po dyrektora swoimi. Mam szkołę partyjną- a my w niej jesteśmy pionkami trzymanymi za ... buzię.
Ula- trzeba przetrwać, to nie ty jesteś winna. To system znacznie od ciebie potężniejszy /do wyborów/, który ma cele inne niż powinien.

Urszula
Posty: 6
Rejestracja: czwartek 04 paź 2012, 20:44

Re: Kolejny wójt oszczędza na bibliotekach :(

niedziela 07 paź 2012, 18:19

Serdeczne dzięki za słowa wsparcia. :lol:
Tosia

Anna
Posty: 774
Rejestracja: wtorek 26 wrz 2006, 10:28

Re: Kolejny wójt oszczędza na bibliotekach :(

niedziela 07 paź 2012, 19:25

Bardzo współczuję takiej sytuacji. Wójta właściwie powinno się podać do sądu o zniesławienie ale rozumiem, że każdy chce pracować i do sądu idzie w ostateczności.
Ten wójt jest niestety przedstawicielem całej rzeszy samorządowców, którzy niedawno dali popis w Warszawie.

alan
Posty: 149
Rejestracja: wtorek 07 paź 2008, 08:22

Re: Kolejny wójt oszczędza na bibliotekach :(

poniedziałek 08 paź 2012, 12:06

Boję się, że tenże wójt zobaczywszy na półce Baśnie braci Grimm też powie, że to ruskie bajki. :cry:


tobabsko
Posty: 184
Rejestracja: piątek 25 sty 2013, 14:16

Re: Kolejny wójt oszczędza na bibliotekach :(

wtorek 29 sty 2013, 11:28

Pamiętam jeszcze czasy, kiedy los szkół i pracujących w nich nauczycieli zależał od kuratorium i tylko kuratorium. Bywało różnie, ale generalnie jakoś to szło. W każdym razie kuratorium rozumiało, co się w szkołach dzieje.
Reformatorzy zepchnęli obowiązek prowadzenia szkół na władze samorządowe, jednocześnie nie dając dostatecznych pieniędzy na ich utrzymanie. Dziś o być albo nie być szkół decyduje wójt lub burmistrz. Nie chcę tu generalizować, ale bardzo często politykami lokalnymi zostają ludzie, którzy nie mają pomysłu na inne życie. Pracuję już trzydzieści trzy lata, wielu notabli uczyłam, to wiem. Bardzo często nie garnęli się do nauki. Tacy ludzie nigdy szkoły nie lubili, lubić nie będą, przeżycia z dzieciństwa zostają w człowieku. Taka władza zabierze szkołom wszystko, co się da - zgodnie lub niezgodnie z prawem. Dyrektor się nie postawi, bo jego być albo nie być też zależy od wójta, czy burmistrza.
Zastanawia mnie jednak bierna postawa rodziców, którzy widzą - muszą widzieć, jak polska oświata staje się coraz gorsza, biedniejsza i że władze oszczędzają na ICH dzieciach.

Maria
Posty: 3338
Rejestracja: środa 12 kwie 2006, 08:55
Kontakt: Strona WWW

Re: Kolejny wójt oszczędza na bibliotekach :(

wtorek 29 sty 2013, 12:04

Masz rację, wszystko to prawda. Już kiedyś pisałam i powtórzę to; nigdy nie będzie dobrze funkcjonowała żadna firma, kiedy nadzór merytoryczny i finansowy nie jest spójny, a tak jest w oświacie, że merytoryczny nadzór jest ze strony MEN i kuratoriów, a finansowy ze strony samorządów. Co do rodziców to mało kto wie i analizuje, kto za co w szkolnictwie jest odpowiedzialny i do czego prowadzą kolejne reformy... Generalnie wszystkiemu winna jest szkoła, a w naszych szkołach nie ma ani pieniędzy, ani czasu, mnoży się tony dokumentów i papierów, sprawozdań, opinii, wszystko jest ważniejsze, niż rzetelne przekazywanie wiedzy i wychowywanie młodych ludzi.

Jacko
Posty: 685
Rejestracja: niedziela 18 mar 2007, 18:43

Re: Kolejny wójt oszczędza na bibliotekach :(

środa 30 sty 2013, 11:24

Ku pokrzepieniu :-)
Ważny wyrok dla szkolnych bibliotekarzy


http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /130128671

-----
sorki, nie zauważyłem, że już o tym było w wątku http://forum.sukurs.edu.pl/viewtopic.ph ... 112#p47112

Aqa
Posty: 2289
Rejestracja: niedziela 26 sie 2007, 19:46

Re: Kolejny wójt oszczędza na bibliotekach :(

środa 30 sty 2013, 11:56

Nie szkodzi, Jacko / powtórzenie/ :) Nadmiar pokrzepienia nie zabija, może tylko wzmocnić.

Wróć do „Biblioteka w Szkole - Forum Ogólne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 16 gości