tosia2
Posty: 7
Rejestracja: piątek 21 wrz 2012, 16:17

SP - lekcje biblioteczne

piątek 21 wrz 2012, 16:25

czy ktoś mi pomoże uporządkować moją wiedzę o lekcjach bibliotecznych? jedni mówią o treści ścieżek edukacyjnych, inni o nowej podstawie programowej od 2009/2010
teraz coś wchodzi nowego w klasach 4.

ratunku... :(

Aqa
Posty: 2285
Rejestracja: niedziela 26 sie 2007, 19:46

Re: SP - lekcje biblioteczne

piątek 21 wrz 2012, 21:09

Tosiu, nie przytoczę ci przepisów, bo ich nie notuję, co kiedy wychodzi. Odkąd weszły ścieżki /sporo lat temu/, "umarły" lekcje biblioteczne, po prostu ścieżki zlikwidowały lekcje.
Natomiast ścieżki są wycofywane wraz z wejściem nowej podstawy programowej. Owa podstawa weszła teraz do klas czwartych w szkołach podstawowych.

Realizujemy ścieżki tylko jeszcze 2 lata, w klasach 5 i 6. Potem zobaczymy, bowiem trwają burzliwe dyskusje nad zmianą KN, a tu z kolei samorządy chyba wiodą prym, ku radości i z poparciem MENu. Samorządy chcą wycofać bibliotekarzy z KN, a gdzie nas wcisnąć? nikt chyba nie ma świadomości poza ich gronem. Z nielicznych wypowiedzi docierają różne sygnały, np. że będziemy "nauczycielami biurowymi".
W każdym razie, na dziś, MEN nie przewidział naszej roli w realizacji treści czegokolwiek, chociaż podkreśla doniosłą rolę biblioteki...
W kwestii samych ścieżek, bibliotekarz nie musi uczestniczyć w ich realizacji, /jednak raczej powinien/
Wszystko zależy od wewnętrznych ustaleń w szkole.

tosia2
Posty: 7
Rejestracja: piątek 21 wrz 2012, 16:17

Re: SP - lekcje biblioteczne

piątek 21 wrz 2012, 21:31

dzięki :D a jakies prikazy co robic teraz w klasach 4?

Aqa
Posty: 2285
Rejestracja: niedziela 26 sie 2007, 19:46

Re: SP - lekcje biblioteczne

sobota 22 wrz 2012, 10:12

Nie, nie ma. Możesz nic nie robić, jeśli szkolny program tego nie przewiduje.
Jednak... radziłabym dopasować twoje zajęcia dodatkowe do potrzeb szkoły- uczniów.

Ja przyjęłam kiedyś- przedstawiłam dyrektorowi- założenie, że skoro mam strefy samodzielnego wyboru ksiażek, z różnym układem zbiorów /u dzieci układ tytułowy, u starszych podział na dziedziny wiedzy, tam alfabetycznie/, jestem zobowiązana uczyć samodzielnego poszukiwania w tym układzie. Robię zajęcia dla maluchów i ich rodziców /rodzice tez mają swoją strefę/, w formie zabawy uczę jak szukać książek.
Organizuję zajęcia dla klas 4, a o to pytasz, ponieważ stykają się z innym układem zbiorów. W trakcie zajęć pokazuję wszystkie zakamarki lokalu /a teraz mam hohoo/, wyjaśniam, co tam jest i czemu tam nie wchodzimy. W dialogu dochodzimy do wniosku, jak były ułożone książki w dziale 0-3, oglądamy strefę 4-6. Wyjmuję charakterystyczne ksiażki dla działu, czytam fragmenty, często we współpracy z polonistą, podkreślamy róznice /fantastyka/przyroda / przygoda/ obyczajowe /popularno- naukowe.../. Rozmawiam o róznych zainteresowaniach uczniów.
Powiem ci, że na takich zajęciach nigdy nie mam harmideru, zawsze uczniowie są uważni, zainteresowani. Fajne zajęcia, bo z sensem.
Z klasami 4 spotykam się ok 3 razy w roku na podobnych zajęciach.

Marianna
Posty: 112
Rejestracja: piątek 29 cze 2007, 17:25

Re: SP - lekcje biblioteczne

niedziela 23 wrz 2012, 12:16

Ja mam zaplanowaną jedną lekcje w roku w każdej klasie. i tak z pierwszymi klasami robię lekcję Witamy w bibliotece - zapoznaję ich z układem książek, regulaminem. Pierwsze klasy mogą wypożyczać dopiero od 2 semestru, więc potem chcąc w nich podtrzymać zainteresowanie szkolną wypożyczalnią raz w miesiącu zapraszam na lekcję pod kuszącym tytułem Klub Franklina :wink: - tu czytam książeczkę, przedstawiam nowości, przypominam regulamin.
I tak w każdej klasie wypada mi więcej lekcji, ale każde spotkanie wykorzystuję do przypominania, jak świetnym miejscem jest szkolna wypożyczalnia i ile mamy wspaniałych książek:))

tosia2
Posty: 7
Rejestracja: piątek 21 wrz 2012, 16:17

Re: SP - lekcje biblioteczne

niedziela 23 wrz 2012, 21:20

dzięki dziewczyny :) znaczy pełna swoboda, sama układam harmonogram zajęć :lol:

Bedo
Posty: 65
Rejestracja: niedziela 07 sty 2007, 22:03

Re: SP - lekcje biblioteczne

niedziela 25 lis 2012, 22:13

A ja mam do Was wszystkich pytanie prozaiczne: Na jakich to zajęciach lekcyjnych realizujecie te doniosłe "lekcje biblioteczne"? Przecież nie wyobrażam sobie, żeby uczniowie zostawali w bibliotece na dodatkowej godziniew planie?
Bo ja to kiedyś umawiałam się z polonistkami, ale jak mnie jedna zrobiła numer i zostawiła gromadkę rozwrzeszcznych dzieciorów a sama poszła na kawę do pokoju nauczycielskiego, to powiedziałam Basta! Nie będę zdzierać głosu na ich lekcjach, za które one dostaną kasę, a mojej pracy nikt nie zauważy. Na dzień dzisiejszy robię raz w roku na początku klas 4 wprowadzenie do samodzielnego wyszukiwania książek. I to na godzinie wychowawczej w obecności wychowawcy! Pozdrowionka :)

halinah
Posty: 925
Rejestracja: poniedziałek 04 gru 2006, 13:23

Re: SP - lekcje biblioteczne

poniedziałek 26 lis 2012, 11:37

W szkole ponadgimnazjalnej realizuję planowo DWIE godziny w każdej klasie (oddziale). Tzn. w pierwszej klasie - wprowadzenie do biblioteki - w ramach lekcji wychowawczej, w obecności wychowawcy, a w klasie trzeciej - zasady sporzadzania opisów bibliograficznych (do ustnej części egzaminu maturalenego z j. polskiego) - w ramach j. polskiego. Wpisuję je (po uzgonieniu z dyrekcją) do dziennika realizacji dodatkowej godziny ( z art. 42 KN).

Maria
Posty: 3338
Rejestracja: środa 12 kwie 2006, 08:55
Kontakt: Strona WWW

Re: SP - lekcje biblioteczne

poniedziałek 26 lis 2012, 20:29

U mnie tak samo jak u Halinah. Jeżeli jakieś zajęcia to tylko na prośbę nauczycieli na ich lekcjach. Nie wpisuję ich jako karciane, bo robię to w czasie swoich godzin pracy, ale może należałoby jednak wpisać?

halinah
Posty: 925
Rejestracja: poniedziałek 04 gru 2006, 13:23

Re: SP - lekcje biblioteczne

wtorek 27 lis 2012, 09:29

Po uzgodnieniu z dyrektorem, pracuję 31 godzin tygodniowo przez cały rok, dzięki temu mogę zajęcia z klasami (czyli podczas mojej pracy) wpisać jako dodatkowe. Podobnie - indywidualne konsultacje z uczniami - w ich wolnym czasie.

Maria
Posty: 3338
Rejestracja: środa 12 kwie 2006, 08:55
Kontakt: Strona WWW

Re: SP - lekcje biblioteczne

środa 28 lis 2012, 13:55

Dziękuję za podpowiedź, ja tak samo pracuję 31 przez cały rok, ale ciemnota nie pomyślałam, że te dodatkowe godziny mogę sobie wpisać jako karciane. Dzięki Halinah :)

aLeena
Posty: 44
Rejestracja: czwartek 28 cze 2012, 14:43

Re: SP - lekcje biblioteczne

czwartek 29 lis 2012, 11:34

Ja realizuję kilkadziesiąt lekcji bibliotecznych w roku. W ramach artykułu mam 2 godziny zajęć komputerowych dla klas II i III.

Przyznam jednak, że gdy przeczytałam wpis Bedo o tym, że miała pretensje, że na JEJ lekcji nauczyciel sobie poszedł i w rezultacie Bedo nie realizuje już lekcji to ... ręce opadają:(
Sami kręcimy na siebie bicz takimi wypowiedziami. Bo co to znaczy, że nauczyciel zostawił drugiego nauczyciela? A czy my jesteśmy na jakiś innych prawach? W końcu skoro jesteśmy nauczycielami, to nie tylko po to, aby korzystać z wakacji, ale również brać odpowiedzialność za dzieci na naszych zajęciach. Czy nauczyciel bibliotekarz potrzebuje nauczyciela wspomagającego? Ja nie! Zdarzają się rozwydrzone klasy, zblazowani uczniowie, ale to samo się dzieje na innych lekcjach. Nie wyrzucam koleżanek, którzy przychodzą z klasą do mnie na lekcje, ale też nie obrażam się, jak nie czują potrzeby siedzenia na _mojej_ lekcji. Bo to moje zajęcia.

Realizuję lekcje z różnych dziedzin: np. cykl zajęć o Unii Europejskiej, o prawach dzieci, o bezpieczeństwie w internecie, o bezpiecznym spędzaniu wakacji, itd. Robię też te "tradycyjnie" wpisane w wizerunek biblioteki, czyli o autorach, poszczególnych utworach czy zjawiskach literackich.
Zgodnie z przepisami nie muszę tego robić, ale dopóki wciąż jestem nauczycielem bibliotekarzem, to nie wyobrażam sobie innego podejścia do pracy. Skoro ministerstwo chce mnie skreślić, to ja im na pewno nie pomogę w marginalizowaniu mojej pracy.

Z umówieniem się na lekcje bywa różnie: są nauczyciele, którzy nie maja zastrzeżeń i chętnie przychodzą z klasą, są też tacy, którym wiecznie nic nie pasuje. Do tych po kilku nieudanych próbach nie chodzę, ale i na nich znalazłam sposób. Nagłaśniam akcję/lekcję którą przeprowadzam i to dzieciaki zmuszają nauczyciela do zmiany podejścia, pytaniami typu: a kiedy my pójdziemy? Czemu nasza klasa nie bierze w tym udziału?
Wpis na stronie internetowej szkoły z wymienieniem klas, które w danym wydarzeniu uczestniczyły, też działa mobilizująco... Bo i rodzice się zaczynają pytać; a co z naszymi dziećmi? I co? Współpraca kwitnie!
Wiem jednak, że w różnych szkołach bywa różnie:(

Malkontent
Posty: 557
Rejestracja: czwartek 25 maja 2006, 23:00

Re: SP - lekcje biblioteczne

czwartek 29 lis 2012, 18:55

Zapominasz aLeeno o jednym - nauczyciel ma za tą lekcję płacone.I wypadałoby, choć być w sali , a nie iść na kawę.A tak w zasadzie to powinno się współprowadzić lekcję np. pomóc uczniom z problemami w nauce, zawsze można wspomóc bibliotekarza.

aLeena
Posty: 44
Rejestracja: czwartek 28 cze 2012, 14:43

Re: SP - lekcje biblioteczne

czwartek 29 lis 2012, 20:57

Malkontent pisze:Zapominasz aLeeno o jednym - nauczyciel ma za tą lekcję płacone.
A my nie mamy płacone? Nie mam płacone za 2 godziny z artykułu, ale za wszystkie inne zajęcia, które realizuję w czasie swojej pracy mam płacone. Jak każdy z nas przecież.
Ten sposób myślenia może doprowadzić do tego, że nikt nie przyjdzie do biblioteki na lekcję, bo przecież jemu płacą na lekcję matematyki a nie za pomaganie pani w bibliotece przy zajęciach o Korczaku...

Jeśli któraś z moich koleżanek chce się zaangażować i pomóc, nie ma nic przeciwko temu. Ale uważam, że skoro jestem takim samym nauczycielem, jak każdy innym w mojej szkole (a tak wciąż mogę o sobie myśleć, dopóki nie powiedzą mi: pani dziękujemy, pani już nie jest nauczycielem), to uważam, że nie mam prawa oczekiwać specjalnego traktowania. Pani z matmy mnie przecież nie woła do pomocy... Ba! Pamiętam moją starszą koleżankę, która wprowadzała mnie do zawodu, i to, jaki miała żal do nauczycielki, która w trakcie zajęć przez nią prowadzonych dyscyplinowała uczniów. Dziwne? Ale dla mojej koleżanki to był policzek, bo oznaczało to, że ona sama nie potrafiła sobie poradzić... To był policzek, bo w jej mniemaniu straciła autorytet w oczach uczniów. Coś w tym jest, nieprawdaż? Mogłabym powiedzieć: O tempora, o mores, ale ta sytuacja miała miejsce 9 lat temu. Czyżby to rzeczywiście była inna epoka? Nie sądzę. Bo ja tak samo myślę. Współpracuję z wychowawcami, pedagogiem i psychologiem. Rozmawiam o uczniach, którzy na lekcjach niewłaściwie się zachowują. W drastycznych przypadkach rozmawiam z również z rodzicami. Dlaczego mam sobie nie radzić z uczniami, tak jak inni?

Nie godzę się na wyjście nauczyciela jedynie wówczas, kiedy klasa przychodzi z nim na film. Ja wtedy nie poczuwam się do obowiązku pilnowania dzieci i opornym mówię o tym wprost.

Pozdrawiam

Malkontent
Posty: 557
Rejestracja: czwartek 25 maja 2006, 23:00

Re: SP - lekcje biblioteczne

piątek 30 lis 2012, 09:32

Chodzi mi aLeeno o to, ze za klasę w tym momencie odpowiada matematyk , a nie Ty.I w razie jakiejść kontroli leży i kwiczy , bo nie opiekuje się uczniami i pobiera za to wynagrodzenie.
Nie wiem, też na jakiej zasadzie na lekcji matematyki prowadzi się zajęcia o Korczaku, rozumiem ewentualnie na polskim.Przy konieczności numerowania lekcji i konieczności realizacji podstawy programowej, prowadzenia innej lekcji nie związanej z przedmiotem wydaje mi się dziwne....I zakładam się, że nie zgodne z przepisami.

Wróć do „Biblioteka w Szkole - Forum Ogólne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot], Google [Bot] i 13 gości