Juliusz Wasilewski
Posty: 709
Rejestracja: niedziela 09 kwie 2006, 16:06
Kontakt: Strona WWW

TNBSP - polemiki

poniedziałek 02 kwie 2012, 12:52

W numerze 2/2012 "Biblioteki w Szkole" opublikowałem krótkie sprawozdanie ze zjazdu wyborczego, na którym wybrano nowe władze organizacji.
Tekst sprawozdania jest tu: http://www.bibliotekawszkole.pl/archiwu ... _03_04.pdf

Materiał ten wywołał (nieoczekiwanie dla mnie) polemikę kilku członków Oddziału Warszawskiego TNBSP, został uznany za niemal obrazoburczy. Polemikę tę (wraz z moim komentarzem) opublikowaliśmy w numerze 4/2012. Materiały te są tu: http://www.bibliotekawszkole.pl/archiwu ... _03_05.pdf

Może ta nieoczekiwana polemika skłoni inne osoby do wypowiedzi na temat TNBSP. Porozmawiajmy o TNBSP, bo przecież to jedyna organizacja społeczna, której głównymi celami statutowymi są sprawy nauczycieli bibliotekarzy. Silne TNBSP jest w interesie całego środowiska.

Aqa
Posty: 2273
Rejestracja: niedziela 26 sie 2007, 19:46

poniedziałek 02 kwie 2012, 22:21

Pamiętam materiał przedstawiony z nr 2/2012 BwSz. Przeczytałam, jako czytelniczka- nie znalazłam nic zaskakującego, rzeczowa relacja. Przejrzałam, przeszłam do innych materiałów, nie widząc nic bulwersujacego.
Nie mam jeszcze nr 4/2012, ale przeczytałam tekst z linku wklejonego przez Red. Wasilewskiego, ten z wypowiedzią TNBSP i ten z odpowiedzią Red.
Nie wiem, o co chodzi piszącym Paniom, z całym szacunkiem.

1. TNBSP jest stowarzyszeniem, nie związkiem zawodowym, sama nie raz się wypowiadałam na ten temat twierdząc, że nie można oczekiwać od tego stowarzyszenia, że będzie czyniło cuda w postaci przeforsowania wszelkich naszych postulatów, bez problemów, w pełni energii, oddając życie za sprawę;). Zwracałam uwagę na fakt, że nie można w ogóle oczekiwać od innych spełniania wszelkich marzeń innych, którzy w domach czekają tylko na cuda.
Towarzystwo działa tyle, ile może. Włączyło się w kilka ważnych inicjatyw, m.in. w Komisji Palikota- pisaliśmy o tym, nie ma co powtarzać się, nie o to chodzi tu.
BwSz wiele razy pisała o tych i innych inicjatywach, zawsze rzeczowo, logicznie.

2. Nie sądzę, byśmy oczekiwali w Bibliotece w Szkole historii powstania Towarzystwa, z całym szacunkiem..., wszyscy dość szybko żyjemy i zazwyczaj krotko.. Nie sądzę, ze Red. powinien inaczej ująć owo sprawozdanie, ponieważ wtedy byłoby .. niezupełnie rzeczowe, powiedzmy.
Co innego napisać tekst NA temat samego TNBSP- ale to zupełnie inny temat. Zupełnie niezależny art na temat Towarzystwa. Wtedy można pisać o inicjatywach, o sukcesach...
Sądzę, że pisanie wyłącznie o plusach.. jest minusem.

3. zupełnie inną sprawą jest kwestia oczekiwań wobec innych/ tu co powinien zawierać art na temat sprawozdania../, oraz kwestia odbioru tekstów tych czy innych przez siebie/przez innych.

Zobaczcie, szanowne Panie z TNBSP, którym ja jestem wdzięczna za szarpanie się, /również Red. i wielu innym osobom/, jak to samo odbierane jest zupełnie inaczej przez poszczególne osoby:
Słońce na niebie
- jedna patrząc na Słońce mówi, że brzydkie
- inna, że gorące obrzydliwie
- kolejna, że wreszcie widzi ten cud ogrzewający glebę i opalający ludzi

Uważam, że należy się Redakcji Biblioteki w Szkole szacunek za rzeczowość w prezentowaniu wszelkich spraw. Rozmaitych, w tym sprawozdania TNBSP. Wszelkie dokładniejsze dane są na innych stronach, łatwo je znaleźć. TNBSP może też przecież umieszczać swoje wypowiedzi w temacie na stronie głównej: TNBSP.

4. Nigdy nie zauważyłam/nie sadzę, by też były takie zamiary Red./ by Redakcja/Red. Wasilewski wypowiadał się krytycznie o Towarzystwie.
Wypowiedzi o tym, co jeszcze można zrobic, co poprawić uważam za normę -pozytywną.

W szkole, codziennie wymieniamy się informacjami, zwracamy sobie uwagi, poprawiamy coś na wniosek kogoś. To konstruktywne, jeśli nie wypowiadane złosliwie. Tak powinno być- partnersko, dla dobra szkoły.

bomila
Posty: 431
Rejestracja: wtorek 07 paź 2008, 12:03

niedziela 15 kwie 2012, 03:00

Ja akurat jestem członkiem TNBSP. Od samego początku. I wiele razy miałam takie wrażenie (z tego co wiem z rozmów z innymi koleżankami - nie tylko ja), że warszawski oddział jakby żył własnym życiem. Szczególnie było to odczuwalne i widoczne na słynnym forum w Warszawie na 10-lecie istnienia Towarzystwa. Rozumiałyśmy, że awans trochę wypaczył widzenie wszystkim nauczycielom, ale z wielkim niesmakiem patrzyłyśmy na te kolejne laurki, które sobie warszawskie koleżanki wręczały. Wszyscy zdawali sobie sprawę, że przygotowania kosztowały mnóstwo pracy wielu ludzi, ale podziękowania można było sobie wręczyć na jakimś późniejszym spotkaniu oddziału, a nie kazać wszystkim obecnym oglądać te korowody organizatorów. Tajemnicą poliszynela były również rozgrywki osobiste w gronie władz, które rzutowały niestety przez lata na cała pracę.
Nie chcę podgrzewać atmosfery i występować tutaj z żalami. Nikt nie jest doskonały, chociaż może się za takiego uważać. Nikt też nie twierdzi (a szczególnie pan Wasilewski w swoim artykule), że TNBSP nic nie zrobiło dla środowiska. Koleżanki widocznie spodziewały się kolejnej pięknej laurki i peanów, więc ich niedosyt odczytały jako wielką krytykę i umniejszanie rangi. Między wierszami wyczytały sobie to, co chciały, nie zważając na intencje autora.
Ja osobiście uważam, że Towarzystwo zrobiło wiele dobrego, co nie znaczy, że wszystko było pięknie i nie ma się do czego przyczepić. Nikt nie deprecjonuje osiągnięć poprzednich władz, ale nie można też przesadzać wynosząc je niemal na ołtarze. Chyba kolejny raz sprawdza się przysłowie: Uderz w stół, a nożyce się odezwą... ;-)
Nowej Radzie życzę powodzenia. Biorąc pod uwagę to, co zaczęło się dziać już za poprzedniej kadencji myślę, że wszystko pójdzie w dobrym kierunku.
Po prostu bierzmy się wszyscy do roboty, zamiast szukać dziury w całym i wkładać ludziom w usta słowa, których nie powiedzieli! A swoją drogą... konstruktywnej krytyki czasami warto posłuchać. Nigdy nie jest tak dobrze, żeby nie mogło być lepiej!

Wróć do „Biblioteka w Szkole - Forum Ogólne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot], Google [Bot] i 13 gości