El...

Skontrum -

środa 17 lis 2010, 20:59

Mam pytanie, kończymy skontrum, co z brakami bezwzględnymi, a więc książkami, które nie odnalazły się podczas tego skontrum, czy od razu przed podliczaniem arkuszy sporządzam ich protokoły i wykreślam z inwentarza i na arkuszach skontrum równiez zaznaczam jako ubytki? Nie wiem jak podliczać w tej sytuacji arkusze, bardzo proszę o radę.

Aqa
Posty: 2273
Rejestracja: niedziela 26 sie 2007, 19:46

środa 17 lis 2010, 21:11

Skontrum- sporządzasz protokół po skontrum, nie wiem, czy masz skomputeryzowane zbiory czy nie. Przy MOLu czy innym systemie- drukujesz zbiory nie znalezione w czasie spisu, wydruk dołączasz do protokołu skontrum- to są braki względne /może się odnajdą/,Jeśli się nie odnajdą do następnego skontrum, w czasie kolejnego spisu je traktujesz jako bezwzględne braki i ..czekasz na decyzję dyrektora o wykresleniu.

Jeśli nie masz skomputeryzowanych zbiorów - spisujesz to na komputerze, zrób sobie tabele do tego /zbiory nie../Dołączasz do protokołu skontrum.

Do ogólnego protokołu skontrum dołączasz też- jeśli masz- protokół zbiorów podlegających selekcji /zniszczone, nieaktualne/.
NIE możesz wykreślić nic, zanim dyrektor ci tego nie podpisze. Pewnie wiesz,
U mnie- takie zbiory podlegajace selekcji, razem z wykazem zbiorów nie znalezionych w czasie spisu, czasem baaardzooo długo czekają, zanim mam prawo je wykreslić-czyli zanim szef je podpisze, akceptując. Muszą byc "obejrzane" przez kogoś z OP. Tak sobie OP życzy, a OP jest organem nadzorczym.

Aqa
Posty: 2273
Rejestracja: niedziela 26 sie 2007, 19:46

środa 17 lis 2010, 21:14

A.. na arkuszach skontrum NIE zaznaczasz ich jako ubytki. Zaznaczasz jako nieodnalezione. Do czasu skończenia skontrum, akceptacji dyrekcji /i ewentualnie OP/ nie masz prawa sama ich wykreślić ani zmienić ich pozycji w zbiorach. Są nieodnalezione. Po akceptacji dyrekcji- podpisie na protokole z adnotacją: przekazano .. np. na makulaturę braki,, a nieodnalezione decyduje potraktowac jako braki bezwzględne- możesz je wykreślić, WTEDY dopiero są brakami/ubytkami.
Zwykle jednak najpierw takie braki są traktowane jako względne. Czekają do następnego skontrum.

El...

Skontrum

środa 17 lis 2010, 22:33

Dziękuję, chyba zrozumiałam, na arkuszach muszę je potraktowac jako książki nieodnalezione podliczyć, przygotować dwie listy: braki względne i bezwzględne, bo takie mam z poprzedniego skontrum i czekać z tymi bezwzględnymi dopiero po skontrum na decyzję czy podpis dyrektora. Mam nadzieję, że u nas nie wpadną na pomysł, że książki przed odpisem sprawdza organ nadzorujący.

Bardzo dziękuję za szybką odpowiedź.

Gość

środa 17 lis 2010, 22:49

Dodam jeszcze, że zbiory nie sa skomputeryzowane, ponad 23 tyś.(7 tyś. wpisanych) książek, ale od kilku lat mam ciagle zastępstwa, koleżanka przychodzi nie każdego roku, na 2 godz. dziennie. Ponadto muszę pilnować czytelni multimedialnej, tam komputery, projektor, ciągle uczniowie, gdzieś coś popsują, niby niewiele, ale zawsze. To szkoła średnia. Nauczyciele w trakcie roku przychodzą na lekcje, bo projektor, przez biblioteke wypozyczalnię wchodzi się do czytelni. Często wydaje mi sie, że pracuję na dworcu, a nie w bibliotece. Uczniowie wpadają i wypadają. To dobrze, ze jest ruch, bo biblioteka jest dla uczniów. SA tacy, którzy chcieliby porozmawiać. Na nic czasu, najgorsza jest ksiegowość, bo nie ma kiedy sprawdzać i wpisywać , nie ma dnia wewnetrznego, bo ciągle ktos pukał a dyrekcja zaproponowała, by wpisać całość zbiorów w tym roku do komputera, ponad 15 tyś., powiedziałam, ze to niemożliwe, zobaczymy, co będzie.
A ktoś powiedział, ze biblioteki szkolne nie sa potrzebne. Pozdrawiam

Aqa
Posty: 2273
Rejestracja: niedziela 26 sie 2007, 19:46

czwartek 18 lis 2010, 10:10

Ja się czuję podobnie jak ty. Dworzec-to za mało powiedziane. U mnie to SP,dzieciaki w fazie uświadamiania sobie, że homo sapiens ponoć ma jakieś szare komórki, bo na przyrodzie coś o tym było, tylko nie wiedzą jeszcze do czego się ich używa.

Młyn codziennie, wypożyczam, jednocześnie nadzoruję centrum, pomagam, bo dzieci są dziećmi, umieją grać, ale wyszukiwać, obrobic coś do pracy już nie.

Naprawiam, co mogę, sama, wymieniam stacje dysków, karty graficzne, że o przywracaniu systemu nie wspomnę- potem trzeba wgrać programy. A na to dodatkowego czasu nie ma. ADMINISTRACYJNEGO.

Skontrum- na oświadczenie p. dyr., że przy skomputeryzowanych zbiorach skontrum zrobię w 3 dni - 19 tys zbiorów książkowych, do tego z. specjalne, tylko się uśmiechnęłam. Robiłam to miesiąc, po 6 godzin dziennie /z komisja/
A komputeryzacja? Miałam 16 tys, zrobiłam próbkę jak to idzie czasowo, przez miesiąc, Podliczyłam, poszłam do dyrekcji z planem. Na 5 lat. Bez czasu dodatkowego na komputeryzację tyle to mi zajęło.

W znanej mi szkole średniej, do skomputeryzowania zbiorów została oddelegowana jedna osoba /bibliotekarka/ z 3 osobowego zespołu. Miała dodatkowo zapłacone za część godzin, które poświęciła po pracy.

Wróć do „Biblioteka w Szkole - Forum Ogólne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot], Google [Bot] i 20 gości