annagu
Posty: 3
Rejestracja: środa 26 kwie 2006, 15:28

ustalanie wartości księgozbioru

środa 26 kwie 2006, 15:50

Moja ksiegowa wymyśliła, ze sprawdzi wszystkie arkusze skontrum w celu ustalenia WARTOŚCI księgozbioru. Poleciła mi dostarczyć arkusze skontrum i wszyskie księgi inwentarzowe (mam ich 7, a zbiory, to ponad 10 000 woluminów, ubytki ponad 6000).Będzie sprawdzać, czy dobrze oznaczyłam ubytki, zgodnie z tym, co wykreślone w księgach. Czy ktoś spotkał się z takim postępowaniem? W bibliotece szkolnej pracuję 16 rok i jest to moje 3 skontrum. Dotychczas nie spotkałam się jeszcze z takimi wymaganiami. Czy ktoś może mi podać przepis prawny co do ustalania wartości księgozbioru, bo jestem w tej sytuacji skołowana. Wydaje mi się, że jest to nadgorliwość księgowej, ale nie mam sposobu, by jej udowodnić, że nie jest to potrzebne. Twierdzi również, iż arkusze skontrum powinny być przechowywane w księgowości, a nie w bibliotece. Będę wzięczna za odpowiedzi.
annagu

Maria
Posty: 3337
Rejestracja: środa 12 kwie 2006, 08:55
Kontakt: Strona WWW

środa 26 kwie 2006, 20:55

Ja tez jestem zdziwiona postępowaniem księgowej. Powiem tak: księgowe uważają, że tylko one znają się na finansach i przepisach najlepiej. Wiem, że tak jest nie tylko u Ciebie. Niestety, nie mamy siły przebicia, bo dyrektor zawsze przyzna racje księgowej. Można i trzeba jednak próbować cos robić. Jesteś doswiadczoną bibliotekarką więc wiesz dobrze jak winno być.
Wiadomo, że wartość, można i trzeba ją corocznie uzgadniać i sprawdzać czy jest zgodna z księgowością i ewentualnie wyjaśniać różnice. A nie globalnie ustalać wartość. Mam wrażenie, że księgowej coś się nie zgadza w jej papierach i usiłuje wykombinować.
Znam taki przykład, kiedy to księgowa zażyczyła sobie księgi, zaczęła bazgrać w nich, pozmieniała wg własnego widzimisię, po czym nakazała, aby wartość księgozbioru była taka jaka podała, niezależnie od wartości, która była corocznie doliczana przez 60 lat istnienia biblioteki. Po czym zażyczyła sobie PRZEPISANIA KSIĄG. Aha a skontrum nakazała zrobić na arkuszach do inwentaryzacji materiałów i środków trwałych, co w praktyce oznaczało spisywanie wszystkich nastu tysięcy wg rubryk: Autor tytuł i cena. Niestety dyrektor szkoły zdadzała się na wszystko co mówiła księgowa nie zważając na sugestie bibliotekarza.
Moge polecić jedynie poradnik bibliotekarza dot. ewidencji zbiorów - może wykorzystasz aby pokazać księgowej http://www.vulcan.edu.pl/bibliotekarz/p ... encja.html

annagu
Posty: 3
Rejestracja: środa 26 kwie 2006, 15:28

piątek 28 kwie 2006, 08:14

Dziękuję Mario za radę, chociaż wiem, że skutek będzie mizerny. Nie ma siły na nadgorliwość administracji. Pozdrawiam
annagu

bogna3
Posty: 662
Rejestracja: środa 27 sie 2008, 15:03

wtorek 22 wrz 2009, 20:37

Mam mały problem. Otóż z początkiem września zostałam poinformowana, że mam przejąć księgozbiór innej biblioteki szkolnej (rok temu na wsi zlikwidowano małą szkolę podstawową). Mam wybrać książki, które przydadzą się u nas. Księgozbiór to w większości lektury i książki pamiętające czasy PRL-u. Jednakże niektóre są w bardzo dobrym stanie (głównie zależny mi na lekturach) i zamierzam wprowadzić je do swojej księgi inwentarzowej. Problem mam tylko z tym jak je wycenić. Czy wziąć pod uwagę cenę z macierzystej księgi inwentarzowej (tzn. z tamtej biblioteki i uwzględnić denominację) czy wycenić "po swojemu". Zaznaczam, że wśród przejętych książek część nie jest wpisana do żadnej księgi, bo ta mała wiejska szkoła przed ok. 15 laty otrzymała je w darze po filii biblioteki publicznej i nikt ich nie zewidencjonował. Ja zaznaczam, że wybieram sobie tylko to co mi pasuje, ale mam problem z wyceną tych starszych roczników.
Proszę doświadczone koleżanki o radę.

Aqa
Posty: 2282
Rejestracja: niedziela 26 sie 2007, 19:46

wtorek 22 wrz 2009, 21:16

Dyrektor powołuje komisję wyceny zbiorów. Właściwie nie wiem w jaki sposób bierzesz te bez wpisywania, bo powinien być ofiarodawca daru. A jak go wpisać, jeśli nie są to ksiązki wpisane?
Jeśli możesz wpisać źródło ofiarowania- nie widze problemu: dyr powołuje komisję wyceny, przyjmujesz ceny komisyjnie.
Zbiory wpisane do ksiąg w szkole likwidowanej możesz odebrać się na zasadzie "przekazania" zbiorów. Protokolarnie. Zastanawiam sie and cenami. Nie wiem, czy można i tu komisję powołac, jak ceny są, przyjęłabym chyba te faktyczne, potem denominowała

Maria
Posty: 3337
Rejestracja: środa 12 kwie 2006, 08:55
Kontakt: Strona WWW

wtorek 22 wrz 2009, 21:22

Skoro nie przejmujesz całego księgozbioru wraz z księgami tylko możesz sobie wybrać, to proponuje potraktować je jako dar i wycenić wg swoich kryteriów, wpis do Twojej księgi bedzie z tego roku więc i ceny musisz tak ustalić, że były adekwatne. Większość tych starszych książek w sumie nie będzie warta nawet 1 zł, dlatego sądzę, że będa to wartości groszowe. Proponuje uzgodnić z księgową czy ma być symboliczna złotówka, czy inaczej.

Wróć do „Biblioteka w Szkole - Forum Ogólne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości