Gość

Nagrody dla bibliotekarzy

sobota 19 lut 2011, 16:42

Jak czesto dostajecie nagrody dyrektora ? Czy ktos z was bibliotekarzy dostal nagrode kuratora czy ministra ?

Bo ja jak pracuje juz 12 lat jeszcze zadnej nagrody nie dostalam , ale inni nauczyciele dostaja nawet co dwa lata . Jak to jest ?

Gość

sobota 19 lut 2011, 18:08

Dostaję co 10 lat, więc to już chyba w 2011. Chyba trzeci i ostatni raz w karierze.

urania1
Posty: 67
Rejestracja: czwartek 05 paź 2006, 11:13

nagrody

niedziela 20 lut 2011, 11:46

Pracuję w małej szkole (13 oddziałów). Robię dużo - od Komisji Socjalnej, po bycie "drugim informatykiem", na lekcje chodzę, jak każą (bez gadania - i tak mam bardzo mało, kilka w miesiącu raptem), prowadzę szkolne strony - dostaję nagrody średnio co 2-3 lata. Mam jednak świadomość, że w poprzedniej szkole, gdzie nauczycieli było ok. 80, mogłabym robić to samo i w życiu bym nie dostała nagrody. Wszystko zależy od tego, jakie podejście ma dyrektor. No i kwestia szacunku "góry" dla naszej pracy.

Malkontent
Posty: 557
Rejestracja: czwartek 25 maja 2006, 23:00

niedziela 20 lut 2011, 12:24

Święte słowa - wszystko zależy od dyrekcji.A tej łatwiej oceniać, za rzeczy czysto dydaktyczne.U mnie są to olimpijczycy, nagrody w konkursach typu kangur, dobre wyniki nauczania.Ja mogłabym stanąć na rzęsach, wszak olimpijczyka mieć nie będę.I nagrody też. :twisted:

Gość

niedziela 20 lut 2011, 13:50

No tak ja pracuje juz 15 lat i przez ten czas ani jednej nagrody nawet dyrektora nie dostalam , a pracuje wiecej , duzo wiecej niz inni. Ano bo i "walcze" o sponsorow i dostaje pieniadze i ksiazki i mam tez spore osiagniecia jesli chodzi o przygotowanie uczniow do olimpiad ( bo kolezanka obarczona 4 dzieci nie miala na to czasu - ja mam tylko jedno dziecko - no i pracuje w szkolnej bibliotece(a wg mojej dyrektorki mam sporooooo czasu)- to przygotoywalam , no i jakos przez ten okres czasu zapomniano o nagrodzie dla mnie :-( , ale kolezanka, ktora miala przygotowywac uczniow do olimpiady- a ja za nia odwalilam robote- ona ta nagrode dyrektorska dostaje co 2 lata , a ja nie :roll:
Wiec tak mysle- ze jakby to bylo z przydzialu- to pewbnie po tych 15 latach mozwe byc jakas dyrektorska dostala- co nie? :?

bogna3
Posty: 665
Rejestracja: środa 27 sie 2008, 15:03

niedziela 20 lut 2011, 18:22

W ciągu 8 lat - 4 nagrody dyrektora (ściślej od dwóch rożnych, bo była zmiana kadencji). Dostaję za "osiągnięcia w pracy dydaktyczno-wychowawczej", ale uważam, że głównym miernikiem są jednak laureaci i nagrody w konkursach na różnych szczeblach (teatralne, recytatorskie i plastyczne).

Badas
Posty: 316
Rejestracja: środa 17 maja 2006, 11:11
Kontakt: Strona WWW

niedziela 20 lut 2011, 22:25

Pracuję jako nauczyciel bibliotekarz 7 lat nagrody dostaję od lat 3. Dwa razy od dyrektora, a w tym roku szkolnym dostałam nagrodę starosty.
Ostatnio zmieniony piątek 25 lut 2011, 18:33 przez Badas, łącznie zmieniany 1 raz.

Karolina
Posty: 423
Rejestracja: poniedziałek 10 kwie 2006, 16:30
Kontakt: Strona WWW

piątek 25 lut 2011, 09:47

Ja również dostąpiłam zaszczytu doceniania mojej pracy dwukrotnie - w szkole pracuję teraz piąty rok. Jak już wspomniano i u mnie nagrody są przyznawane za osiągnięcia w pracy dydaktyczno-wychowawczej. Czym mogłam się zasłużyć? Jeżdżę jako opiekun na kolonie śródroczne, organizuję co rok konkursy międzyszkolne, opiekuję się SU, wydaje gazetkę szkolną i współ-administruję witrynę szkoły "widać" mnie w szkole (wszędzie mnie pełno). Nic tak nie poprawia samopoczucia jak docenienie pracy przez szefa... :lol:

Hania Bania
Posty: 28
Rejestracja: środa 26 sty 2011, 20:39

piątek 25 lut 2011, 23:06

Post pomyłkowy
Ostatnio zmieniony piątek 25 lut 2011, 23:19 przez Hania Bania, łącznie zmieniany 2 razy.
Pozdrawiam.
Hania Bania

Hania Bania
Posty: 28
Rejestracja: środa 26 sty 2011, 20:39

piątek 25 lut 2011, 23:08

Niestety, ja też przekonałam się na własnej skórze, że wszystko zależy od tego, kto jest dyrektorem.
Przez 14 lat pracy nie otrzymałam ani jednej nagrody dyrektora. Raz nawet jedna nagrodzona koleżanka demonstracyjnie wstała na rp i oświadczyła, że skoro Hania znowu nie dostaje nagrody, to ona się zrzeka swojej na moją rzecz. Potem wstała druga koleżanka i złożyła takie samo oświadczenie. Tym sposobem otrzymałam całą nagrodę,a one po pół. Dyrektora to nie wzruszyło.
Od 2002 roku (zmiana na stanowisku) sukcesywnie co dwa lata dostaję nagrodę, a w latach między nagrodami podziękowanie.
Pozdrawiam.
Hania Bania

vivienka
Posty: 2
Rejestracja: czwartek 20 wrz 2012, 10:05

Re: Nagrody dla bibliotekarzy

czwartek 20 wrz 2012, 11:34

ja pracuję już 30 lat w jednej szkole ; dostaję nagrody na Dzień Nauczyciela jak wszyscy dostają (oczywiście najmniejszą pulę) o nagrodzie wójta nie mam co marzyć , mogę stawać na rzęsach i tak się nie doczekam; ciągle robię jakieś konkursy, akcje, kiermasze, koła dodatkowe z uczniami , wystawy, nagrody za własne pieniądze dla dzieci itd. można by wyliczać długo, niestety tylko koleżanki pochwalą i to tylko te najlepsze. Mam dosyć, powiedziałam, że nie będę się wysilać ale niestety natura taka, że nie potrafię nic nie robić ; trochę satysfakcji przecież trzeba mieć z tej pracy

Aqa
Posty: 2294
Rejestracja: niedziela 26 sie 2007, 19:46

Re: Nagrody dla bibliotekarzy

czwartek 20 wrz 2012, 16:38

Witaj w klubie ;)
Większość z nas odczuwa to tak samo. Dydaktyk ma "ważniejsze" zawsze akcje, zadania, "bardziej" jest odpowiedzialny, nawet jak robi to samo. W dodatku ma zawsze dodatek do pensji w postaci zastępstw, pokaźny u mnie, my gołe etaty.
On, przemęczony oczywiście, nauczaniem /nie neguję zmęczenia po 4 lekcjach, tylko zasada mi się nie podoba/ 4-5 godzin dziennie, ma 2-3 zastępstwa płatne, wychodzi i tak wcześniej niż my nie mający szans dorobić. My mamy 32 godziny zegarowe, "my i tak nie dostaniemy dodatkowych godzin, bo niewiele nam brakuje do 40 tu", usłyszałam raz od władz.
Czy tu jest logika jakaś??? Chyba pokręcona.

Tara
Posty: 206
Rejestracja: wtorek 25 kwie 2006, 17:54
Kontakt: Strona WWW

Re: Nagrody dla bibliotekarzy

czwartek 20 wrz 2012, 22:55

W mojej szkole jest 60 nauczycieli mam staż 27 lat, dorobek: dwie nagrody kuratora, dwie nagrody starosty, nagrody dyrektora od 10 lat co 1-2 lata. Zgadzam się, że wszystko zależy od dyrektora, ale też trochę od nauczyciela bibliotekarza. Za racę czysto biblioteczną raczej trudno otrzymywać nagrody. Ja znalazłam swoją dosyć nośną dziedzinę - historię szkoły i jej promocję w środowisku lokalnym. To jest widoczne i doceniane, aczkolwiek pracochłonne. :P
Tara

zanja
Posty: 37
Rejestracja: piątek 05 sty 2007, 12:06

Re: Nagrody dla bibliotekarzy

piątek 21 wrz 2012, 08:31

Pracuję sześć lat - dwie nagrody. Ale teraz zmieniła się dyrektorka i pewnie przez nastepne piec lat o nagrodzie moge tylko pomarzyc... ;)

Aqa
Posty: 2294
Rejestracja: niedziela 26 sie 2007, 19:46

Re: Nagrody dla bibliotekarzy

piątek 21 wrz 2012, 08:47

Taro, gratuluję, ale nie generalizuj.
Ja mam 30 lat pracy, nagrody dostawałam co 5 lat- dydaktycy średnio co 2.
Praca czysto bibliotekarska???
Ja:
- prowadzę od kilku lat akcję /ogólnopolską/ Czytamy dziecku i z dzieckiem- współpraca z rodzicami i dziadkami, spotkania z nimi itp., w tym cykl zajęć dla najmłodszych
- robię ok. 3 inscenizacji szkolnych
- 2 razy w roku spotkania z literaturą- zajęcia z mini konkursami i zabawami dla wszystkich klas
- Dzień Misia - szkolny
- M-c Bibliotek- szkolny /też z zabawami i zajeciami niemal wszystkich klas
- Zabawy specjalne dla klas 1- Świat literek
- Zabawy specjalne z czytaniem fragmentów tekstów dla klas 4 /co rok- we IX/
-piszę do gazetki szkolnej
- publikuję w prasie ogólnopolskiej
- publikuję w Bibliotece w Szkole średnio 2 razy w roku
-administruję stroną www biblioteki, założyłam ją
-
- prowadzę zajęcia komputerowe dla nauczycieli, ucząc ich podstaw, a są po niby kursach, uczę worda z wykorzystaniem innych aplikacji poza zwykłym pisaniem literek
- o gablotach z informacjami popularno-naukowymi nie wspomnę jak i wielu innych rzeczach

Wg mnie to stanowczo nie są typowe działania ściśle bibliotekarskie. Jeśli tak- to wszelkie działania dydaktyka tez są ściśle dydaktyczne.
W mojej szkole znam co najmniej 10 osób, które mają dodatek motywacyjny wyższy niz ja,o nagrodach nie wspominając, prowadząc lekcje, dodatkowo wychodząc na koncerty raz w mcu. /piszemy zeznania 4 razy w roku, konsultujemy się, stąd mamy rozeznanie/Tak sama o sobie pisze każda. Ja nigdy najwyższego nie miałam, acz byłam doceniana przez poprzednią dyr. Głównie słownie.
Atmosfera w szkole była bardzo dobra, z jasnym przekazem- praca dydaktyka jest bezposrednio związana z nauczaniem/wynikami=jest ważniejsza.

W ramach nagród wczoraj dostałam polecenie służbowe na pismie, od nowej dyrekcji,
" mam się zajmować dziećmi, które nie uczestniczą w zajeciach WF, nie jadą na basen, nie wychodzą na spacery z nauczycielami, bo wiem DWIE świetlice w szkole są przepełnione. "
Nauczyciele mają płacone za pracę ze swoja klasą. Ja- mam polecenie na pismie
NOWE W SZKOLE.
Sprawa dotyczy 5 i 6 latków. Kilkorga 8 latków. W przypadku 5-6 l- jestem skrajnie poirytowana, to są dzieci, przy których trzeba być non stop i się nimi zająć. Ja prowadzę bibliotekę, masa uczniów ciągle, rozrabianie, wypożyczanie, rodzice z innymi dziećmi- ja mam serdecznie dość tej pracy.

Nie mów mi, Taro, o nagrodach, ja za godzinę idę do pracy, najpierw stawiajac się na nogi, jak przetrwać kolejny dzień w NOWEJ RZECZYWISTOŚCI" SZKOLNEJ, GDZIE W RAMACH PRACY CZYSTO BIBLIOTEKARSKIEJ ZAJMUJĘ SIĘ ŚRODOWISKIEM LOKALNYM, czyli uczniami z osiedla socjalnego, ktorzy uwielbiają bibliotekę /plują, przyklejają gumy do ławek, popychają się, wrzeszczą etc.. inni mają znacznie większe problemy niż ja/

Wróć do „Biblioteka w Szkole - Forum Ogólne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 14 gości