tao
Posty: 40
Rejestracja: środa 10 maja 2006, 14:08

propozycja dla TNBSP

środa 24 maja 2006, 15:38

Wszyscy mówia o nielegalnych bezpłatnych zastepstwach i innych cudownościach, które muszą robić nauczyciele-bibliotekarze w godzinach pracy przeznaczonych na prace w bibliotece a nie poza nią, czy za kogoś.
czy TNBSP nie mogłoby jako organ zrzeszający nauczycieli-bibliotekarzy rozesłać do Dyrektorów Szkół wytycznych dotyczących wczesniej wymienionych zastępstw, ilości woluminów w księgozbiorze biblioteki szkolnej i innych, słowem wszystkiego tego co Dyrektorzy powinni wiedzieć o bibliotece szkolnej, a nie zawsze wiedza czy pamietają.Takie posunięcie pochwaliliby wszyscy bibliotekarze szkolni.
ola

tatsu
Posty: 87
Rejestracja: wtorek 11 kwie 2006, 12:54

czwartek 25 maja 2006, 11:14

W tym sęk, że nie ma wytycznych (jak kiedyś) co do ilości etatów względem ilości woluminów, czy czytelników.
Pismo z Biblioteki w Szkole, traktujące o bezprawnych bezpłatnych zastępstwach nie trafiło do dyrektorów szkół. Nie do wszystkich. A jeśli tradiło, to przez niektórych zostało potraktowane po macoszemu...
Sama nie wiem, co mam robić... jestem w takiej sytuacji, proszę o takie ustalanie zastępstw, żeby mnie ujmować w ostateczności, bo pracy jest w b-ce sporo, ale ja sobie mogę... wszak wyzwano mnie od nawiedzonych i nienormalnych... :(

Selene
Posty: 1
Rejestracja: czwartek 25 maja 2006, 13:11

czwartek 25 maja 2006, 13:16

Od początku roku szkolnego miałam 75(!) zastępstw. Czasem miałam wrażenie, że muszę się sklonować, żeby być z dwiema klasami na raz. Oczywiście nazywało się to wdzięcznie "zastępstwo koleżeńskie" (sic!) :evil:

Mila
Posty: 4
Rejestracja: czwartek 20 kwie 2006, 14:07

czwartek 25 maja 2006, 16:54

Tao, widzę Twoją propozycję następująco. Pojawiasz się na najbliższym zebraniu TNBSP w swoim regionie (informacja powinna być w internecie), poddajesz temat zastępstw itd. pod dyskusję, zbierasz grupę osób, które chciałyby razem z Tobą - jako liderką opracować takie wytyczne dla dyrektorów szkół. Gotowy projekt rozsyłacie do szkół w swoim regionie. Można też skonsultować go, rozpropagować w innych regionach. Jaki efekt? Trudno powiedzieć. Wiem tylko, że TNBSP to my - bibliotekarze szkolni, i jak jest pomysł, to samemu trzeba go wprowadzać w życie. Z doświadczenia wiem też, że część akcji środowiska udaje się, ale nie wszystko. Pozdrawiam.

Malkontent
Posty: 557
Rejestracja: czwartek 25 maja 2006, 23:00

czwartek 25 maja 2006, 23:12

Milu, a czy już naprawdę nie można niczego załatwić "odgórnie".Na spotkaniach lokalnych to sobie możemy pomalkontencić, przepisy potrzebne są dla całej Polski.Padła kiedyś na tym forum propozycja wystąpienia do MEN o ustalenie norm zatrudnienia.Wszyscy nauczyciele takie mają(oprócz pedagogów i n-li świetlicy) i może czas takie ustalić.OGÓLNOPOLSKIE!!!Bo czym różni się nasza praca w poszczególnych województwach-niczym.TNBSP jest ponoć naszym związkiem zawodowym i nie zajmuje się niczym innym jak spotkaniami osób wzajemnej adoracji.Na forach lokalnych nie ustalimy niczego, nikt nie weźmie poważnie tego co sobie panie bibliotekarki ustaliły w Pcimiu Dolnym.A trzeba zacząć działać bo dzieje się żle.Niedługo OP ustalą normę zatrudnienia na 600 osób na etat, a tam gdzie go nie będzie zatrudni się na godziny nauczycieli, którym brakuje do etatu.Spotykajmy się dalej w kuluarach i klepmy po pleckach i narzekajmy.NAPEWNO COŚ Z TEGO WYJDZIE.KOCHANY ZARZĄDZIE TNBSP OBUDZ SIĘ!!!

Mila
Posty: 4
Rejestracja: czwartek 20 kwie 2006, 14:07

piątek 26 maja 2006, 16:19

Trudno nie przyznać racji Malkontentowi. Takie sprawy powinien załatwiać - prowadzić rozmowy zarząd TNBSP, oficjalny przedstawiciel zarejestrowanej organizacji. Tylko czy nasze środowisko wypracowało jednolity, akceptowalny dla reszty standard? W mojej bibliotece nie ma problemu zastępstw, ale jestem przekonana, że centrum multimedialne powinno mieć obsadę przynajmniej dwuosobową. Może warto takie sprawy poruszyć na najbliższym forum organizowanym tym razem przez krakowski oddział 10.06? Sądzę, że będą przedstawiciele różnych regionów, a z Pcimia do Krakowa nie tak daleko :)

Malkontent
Posty: 557
Rejestracja: czwartek 25 maja 2006, 23:00

piątek 26 maja 2006, 17:44

A po co są fora nauczycieli bibliotekarzy?Na tym i interklasy jest tylu mądrych ludzi, bywają dyrektorzy szkół, można by zastanowić się nad ogólnopolską debatą na ten temat.Ja myślę, że takie dyskusje i wypracowanie jakiś wniosków to dla nas być albo nie być.Po 2007 nastąpi wieloletnia blokada etatów, będzie przybywać nauczycieli, a ubywać uczniów.I nie ukrywajmy, dyrektorom będzie o wiele lepiej zatrudnić kilku nauczycieli na parę godzin niż trzynać bibliotekarza.Tym bardziej jak sobie ci nauczyciele ukończą kursik bibliotekarski.Te kursiki stoją mi w gardle, bo okazuje się, że ktoś po rocznym szkolonku ma takie kwalifikacje jak ja po 5 letnich studiach.Tylko bibliotekarzem mozna zostać po kursiku, by zostać nauczycielem innej specjalności trzebamieć studia podyplomowe.

Mila
Posty: 4
Rejestracja: czwartek 20 kwie 2006, 14:07

sobota 27 maja 2006, 17:25

Biblioteka w ciągu ostatniej dekady bardzo się zmieniła: nowy sprzęt , komputeryzacja, internet, informacja naukowa itd, szereg nowych zadań. A zatem Zarząd (zaproszeni eksperci) formułują postulaty w rodzaju: zastępstwa płatne jak nadgodziny (z wyjątkiem tych, które zostaną przeznaczone na realizację planowych lekcji bibliotecznych), prowadzenie w bibliotece szkolnego punktu ksero -wiąże się z przyznaniem n-tej części etatu, na centrum multimedialne np. dodatkowe pół etatu, na komputeryzację zbiorów dodatkowe godziny, małe biblioteki wiejskie będące w środowisku jedynymi centrami kultury mają podlegać szczególnej ochronie i być wspierane w statutowej działalności czytelniczej i informacyjnej itd. Określają też ilość uczniów przypadających na etat itd. Postulaty zostają ogłoszone na forum i poddane pod dyskusję. To rzeczywiście jest pomysł. Teraz jednak ja zamienię się w malkontentkę. Skąd wziąć na to pieniądze, skoro nauczyciele siedzący przy państwowym egzaminie maturalnym o wynagrodzenie walczą na drodze sądowej? Odgórne rozporządzenie MEN, a o to nam chodzi, wiąże się z narzuceniem władzom samorządowym obowiązku finansowania powyższych uregulowań. Nie będą to rozmowy łatwe. Trzeba dobrze umotywować dezyderaty środowiska. Czy w ministerstwie jest konkretna osoba odpowiedzialna za biblioteki szkolne? Może odezwie się ktoś z Zarządu TNBSP i powie coś o kontaktach z władzami oświatowymi. Nie chce mi się wierzyć, że takich rozmów nie ma.

Anka100
Posty: 1
Rejestracja: sobota 27 maja 2006, 18:28

sobota 27 maja 2006, 18:31

Mila pisze: Nie chce mi się wierzyć, że takich rozmów nie ma.
Chciałabym też mieć tyle wiary.

Malkontent
Posty: 557
Rejestracja: czwartek 25 maja 2006, 23:00

sobota 27 maja 2006, 22:35

Tu naprawdę nie chodzi o pieniądze, ale o zablokowanie dopóki można pewnych patologicznych posunięć OP.Jak w obecnej dobie można zaproponować 450 uczniów na pełen etat bibliotekarza, a jeśli jest mniej to obcinają godziny?Przy czytelni, centrum multimedialnym i wszystkim tym co się w normalnej bibliotece dzieje?Ja całkiem realnie mówię o nadgodzinach dla innych nauczycieli zamiast wykwalifikowanego bibliotekarza.Jako przykład podam, że w pewnej miejscowości w okolicach pracuje osoba będąca właśnie na 1 roku studiów(i to nie bibliotekoznawczych), zatrudniona na 8 godzin , bo taniej.OP nabrał wody w usta i pochwala decyzję dyrekcji.Kiedy za tym pójdą naciski na następnych dyrektorów.Przecież w bibliotece może pracować każdy.A propos ksero - u nas to robi pracownik obsługi, do tego nie trzeba mieć mgr, wystarczy przeszkolenie.

Malkontent
Posty: 557
Rejestracja: czwartek 25 maja 2006, 23:00

sobota 27 maja 2006, 22:38

A o zainteresowaniu zarządu TNBSP świadczy choćby udział w tej dyskusji i innych na forach bibliotekarskich, Nie zetknełam się tam z nazwiskiem nikogo z tego szacownego grona.Miłych snów, kochany zarządzie.Śpij dalej, to tylko my mamy koszmary.

Jorka
Posty: 99
Rejestracja: sobota 03 cze 2006, 21:01

niedziela 04 cze 2006, 14:24

Fakt, jeżeli zostało powołane TNBSP i chce mieć znaczenie ogólnopolskie, nie może, moim zdaniem odpowiadać swojemu koleżeństwu po fachu na odczepnego w stylu: chcecie znieść niepłatne zastepstwa? sami sobie podziałajcie w tym zakresie. Nikt lokalnie tego nie załatwi. Może jedynie zaapelować: włącznie się do naszych działań, zapiszcie do stowarzyszenia. Ale to jest oddzielna sprawa. Więcej dla nauczycieli bibliotekarzy zrobiła pani, która się zwróciła do MENiS -u (wtedy) o wykładnię przepisów i miała odwagę umieścić odpowiedź na łamach naszej BwSz./ 5/2005/. Sama skorzystałam z tych danych w rozmowach z dyrekcją, wiem jak musiała stoczyć ciężkie boje, ponieważ sama je stoczyłam, za moją opinię na ten temat dosyć twardą i rzeczową w BwSz /9/05/, /bo sprawa nie jest błaha/ nieomal musiałam nowej pracy szukać. Zatem szanowne TNBSP, nie w pojedynkę sie załatwia takie sprawy i nie lokoalne struktury są do tego odpowiednie, ale ogólnopolska organizacja. Nielegalne zastępstwa są zwyczajnie traktowaniem nas gorzej niż innych nauczycieli. Oszczędnością nieludzką. Brak pieniędzy nie jest tu żadnym tłumaczeniem- proszę bardzo: niech wszyscy nauczyciele mają po tyle samo niepłatnych zastepstw w ramach 40 godzin pracy, jak nie ma funduszy. ICH NIE MA TYLKO DLA NAS! Dlatego, że dyrekcje masowo ignorują nasz wysiłek i sens naszej pracy a także wartość. Bardzo wiele robię, bywam nagradzana, mam dobre kontakty szkolne, jednak sprawa zastepstw jest dla mnie czarą goryczy, jak dla wielu, rujnuje mi pracę planową, nerwy, musiałabym być bardzo gruboskórna, żeby nie widzieć swojej gorszej pozycji. Nie jest odpowiedzią- znajdź sobie inną pracę! Bo ta praca jest potrzebna w szkole, multimedia, komputerowe bazy danych, praca z czytelnikami z ksiażką i komputerem- to kształci i wychowuje młodzież! Zmian wymaga gruntownie podejście do nas, bibliotekarzy.

Malkontent
Posty: 557
Rejestracja: czwartek 25 maja 2006, 23:00

niedziela 04 cze 2006, 22:30

Teraz postaram się bez sarkazmu i goryczy wypunktować o co należałoby powalczyć:
-przepis mówiący o bezprawności jakichkolwiek bezpłatnych zastępst, uregulowanie ile osób może przebywać w czytelni na lekcji
- normay zatrudnienia- ile etatów w zależności od ilości czytelników, zbiorów, pomieszczeń i działania MCI( w tym przypadku minimum jeden etat, niezależnie od innych czynników)
-zakaz dzielenia 1 etatu nauczyciela bibliotekarza na mniej niż 2 pół etaty.Bibliotece nic gorzej nie robi jak za dużo osób w niej pracujących na zaledwie parę godzin
-kwalifikacje do zawodu bibliotekarza powiny dawać minimum studia podyplomowe z bibliotekoznawstwa i informacji naukowej.Wykluczenie kursów kwalifikacyjnych.
-wykluczenie nauczycieli-bibliotekarzy z prac, które dobrze mogą wykonać za nie inni- kserowanie i sprzątanie biblioteki np. odkiurzanie zbiorów.

jjk

Środowisko bez przedstawicieli

czwartek 07 gru 2006, 13:47

Zarząd Główny TNBSP juz od wielu lat ogranicza sie tylko do istnienia i na tym koniec... Nie przypominam sobie niczego, co miałoby zwiazek z rozwojem bibliotek na pzrestzreni ostatnich lat czym ZG TNBSP by się zainteresował.
Po drodze w minionych latach tyle rzeczy się działo w Polsce, UE i globalnie w świecie, ale ZG TNBSP cały czas udaje, ze nic sie nie dzieje...
Jest szansa, że zdrowa demokracja naprawi ten stan zreczy, bo w TNBS im nizej tym lepiej w minionych latach... :( :( :( :( :(

krystyna

poniedziałek 18 gru 2006, 12:05

Towarzystwo nie jest związkiem zawodowym,

Celem Towarzystwa jest:
1) czynny udział w tworzeniu właściwych warunków działania bibliotek szkolnych,
2) integracja środowiska zawodowego nauczycieli bibliotekarzy,
3) działania na rzecz podnoszenia rangi biblioteki szkolnej i statusu nauczyciela bibliotekarza,
4) ochrona interesów zawodowych środowiska nauczycieli bibliotekarzy,
5) działania na rzecz rozwoju czytelnictwa dzieci i młodzieży,
6) kształtowanie twórczej postawy zawodowej, popieranie inicjatyw zawodowych, doskonalenie
fachowe nauczycieli bibliotekarzy,
7) reprezentowanie nauczycieli bibliotekarzy w kraju i za granicą.


Faktem jest, że ZG Towarzystwa jst, ale nic nie robi, działają oddziały terenowe.
Jeśli chodzi o normy zatrudnienia to ustalają je OP. Przedstawiciele krakowskiego oddziału od paru lat wydeptują wraz z doradcą metodycznym ścieżki w Urzędzie Miasta i rozmawiają, rozmawiają przesyłają listy, pisma itp i nic.
Urząd ma swój pogląd i swoje interesy, nie naszego środowiska.

Wróć do „Biblioteka w Szkole - Forum Ogólne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 14 gości