Majaloszka

Problem z godzinami

poniedziałek 16 sty 2012, 15:52

Witam serdecznie,
zwracam sie z uprzejma prosba o pomoc, Was drodzy bibliotekarze. Mam problem dotyczący godzin pracy.(jesli taki temat byl, to od razu przepraszam,nie doszukalam sie)
Pracuje w jednej z bibliotek szkolnych na 9/30 etatu. Pracuje 3 dni w tygodniu po 3 godziny i tu problem. Jak jest liczona godzina...?
Pare dni temu moj dyrektor zakomunikowal mi(po prawie 5 miesiacach pracy), ze brakuje mi godzin, bo pracuje zamiast 60 min, pracuje 45 min. To znaczy czy godzina mi sie liczy jako 60 min, jesli tak, to dlaczego.Przeciez w czasie przerw tez pracuje i to wtedy moja praca jest widoczna bo przychodza dzieci i to wlasnie wtedy im pozyczam ksiazki, malo tego, jesli nie pozyczam, to jestem w szkole na dyzurze. Wiec dlaczego mam za malo godzin,?
Czy ktos moze mi to wytlumaczyc, rozpisac, poniewaz zupelnie nie wiem i nie rozumiem zaistnialej sytuacji.....
Bardzo dziekuje za pomoc.

Majaloszka

poniedziałek 16 sty 2012, 15:54

I czy godziny karciane mnie obowiazuja?
Dzieki raz jeszcze za wszelka pomoc.

Zielona
Posty: 106
Rejestracja: wtorek 21 lis 2006, 13:28

poniedziałek 16 sty 2012, 17:06

Godzina ma zawsze 60 minut. Oczywiście, że powinnaś pracować 3x180 minut w tygodniu. Nie uzgadniałaś z dyrektorem w jakich dokładnie godzinach będziesz w bibliotece (np. w poniedziałki od 8.00 do 11.00 itd.), że dopiero teraz zauważył, że pracujesz za krótko?
Nie jesteś nauczycielem przedmiotowym, który przeprowadza określoną liczbę zajęć dydaktycznych po 45 minut + musi się do każdej lekcji przygotowywać, więc teoretycznie powinien w szkole być dłużej. Pedagog szkolny, psycholog, logopeda, wychowawca świetlicy i oczywiście bibliotekarze rozliczają się z 60-minutowych godzin (patrz: moje pierwsze zdanie).

Majaloszka

wtorek 17 sty 2012, 10:18

Dziekuje za odpowiedz. Niestety, teraz po paru miesiacach niby wyszlo, ze zle pracuje., ze za malo. Ale jakby sie na tym glebiej zastanowic, to.skoro pracuje od 11 do 14, to wychodzi 3 godziny, a jesli jestem przed 11, bo tak jestem to z czystym sumieniem wychodzi 180 min.
Mam tez dyzury na przerwach, czy to ma jakies znaczenie?
DZIEKUJE za odpowiedz.

jupio69
Posty: 128
Rejestracja: poniedziałek 15 maja 2006, 06:38

wtorek 17 sty 2012, 18:18

Dlaczego masz dyżury na przerwach?? A kto wtedy jest w bibliotece i wypożycza??

Gość

wtorek 17 sty 2012, 21:27

Koleżanko, w czasie godzin pracy w bibliotece nie powinnaś mieć dyżurów jako dydaktyk na korytarzach!Jeśli masz to żle zaplanowałaś swoją pracę i rzeczywiście nie wypracowujesz swoich godzin.Powinnaś być w bibliotece 3x60 minut.Tak to jest jak ktoś "dorabia w bibliotece", dla mnie absurdem jest biblioteka nieczynna na przerwach, bo nauczyciel ma dyżur na korytarzu.Karcianki Cię również obowiązują w wymiarze 9/30 ze 120 lub 60 minut w zależności od typu szkoły.3/10 to proporcjonalnie 36 lub 18 minut tygodniowo.

Gość

środa 18 sty 2012, 11:52

Ja też od kilku lat mam dyżury na korytarzu a biblioteka jest wtedy zamknięta, dyrektor je rozpisuje i nie ma dyskusji, mam mieć dyżur jak pozostali nauczyciele. Pani ze świetlicy tez ma dyżury.

agatka77
Posty: 105
Rejestracja: środa 01 sie 2007, 20:02

środa 18 sty 2012, 13:31

A u nas jako jedyna nie ma dyżurów pani ze świetlicy, pozostali mają. Ja mam trzy. :evil:
Człowiek stworzony jest na to, by szukał prawdy, a nie by ją posiadać.

jupio69
Posty: 128
Rejestracja: poniedziałek 15 maja 2006, 06:38

środa 18 sty 2012, 15:22

To jakiś absurd. Totalny.. Przecież wtedy najwięcej jest uczniów potrzebujących skorzystać z biblioteki..

Wróć do „Biblioteka w Szkole - Forum Ogólne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot], Google [Bot] i 5 gości