Aqa
Posty: 2294
Rejestracja: niedziela 26 sie 2007, 19:46

Re: Minister cyfryzacji zwija biblioteki szkolne

poniedziałek 01 lip 2013, 17:34

Patrz, Zuzza, jak oni tam w MAIC niczego nie zrozumieli, a jedynie ulegli masowej presji. A że nie zrozumieli nic- świadczy ich tekst. Nadal uważają, że to społeczeństwo nie rozumie konieczności "poprawy dostępności bibliotek/ zbiorów dla "społeczeństwa lokalnego" /czyli patrząc na to wprost: społeczeństwo nie rozumie, że ministerstwo chce wykopać na pysk wielu z nas, by sprawić radość samorządom, chcącym - I ROBIĄCYM TO OPŁOTKAMI /np. przez likwidację godzin w bibliotekach/ na nas zrobić kokosowe oszczędności, by mogli nadal finansować swoje wydumane zadania /u nas np. życie sportem, na który idzie masa funduszy, bo sport to coś, czym się władza może wykazać i ogrzać w świetle rozmaitych imprez/

Prawda jest taka, że to MAiC nie kuma za grosz, nadal nic nie rozumie, czym jest szkolna biblioteka, jako wsparcie bezposrednie edukacji, jedna z pracowni.

Powiedzcie mi, ciemnej bibliotekarce/ bibliotekoznawcy, nauczycielce informatyki, ze studiami podyplomowymi, z 2 zawodami i 3 specjalizacjami- GDZIE TO ZAISTNIAŁY OWE TRUDNOŚCI W DOSTĘPIE DO ŹRÓDEŁ BIBLIOTECZNYCH, ŻE P. BONI MUSI PRZEĆ TWARDO DO "POPRAWY W DOSTĘPIE DO ZBIORÓW... , PRZEZ TAKIE CZY INNE ŁĄCZENIE FUNKCJI PUBLICZNYCH I SZKOLNYCH???

Jakże obłudne są słowa ministerstwa Boniego:
Zapis z założeń: „Stworzenie możliwości wykonywania zadań biblioteki szkolnej przez bibliotekę publiczną” (III.1.2.4) będzie zastąpiony zapisem „Stworzenie możliwości łączenia funkcji bibliotek szkolnych i publicznych. Biblioteka publiczna będzie mogła wykonywać funkcje biblioteki szkolnej (posiadając filię w danej szkolę), biblioteka szkolna będzie mogła pełnić również rolę biblioteki publicznej. Ponadto możliwe będzie na podstawie porozumienia wykonywania wspólnie zadań przez bibliotekę publiczną i szkolną”
- CZYLI : jak tu nie wywołać ponownego larum w środowisku wyborców, a zrobić swoje..

Obywatele nie wiedzą np., że biblioteki szkolne nie mogą korzystać z takich szans, jakie otrzymały biblioteki publiczne, które w wielu miejscach bardzo się zmodernizowały. Biblioteki szkolne tymczasem nie mogą ani występować o granty ani współpracować z organizacjami pozarządowymi, które dysponują funduszami rozwojowymi. Nie jest dla obywateli jasne, że osobne struktury organizacyjne nie pozwalają na wspólne planowanie zakupów książek czy efektywne organizowanie czasu pracy obu placówek

.. a od kogo to zależy, by miały finansowanie jak publiczne???
.. od kogo, by miały też pozarządowe środki na wyposażenie???
To jasne zadania rządu, który o tym zapomina- chce mieć lepszą edukację, ale bez wydawania na nią jakichkolwiek pieniedzy, w dodatku znalazł złoty srodek...wywalenie bibliotek szkolnych ze szkolnych ram, nas z "lepszych" płac
.. tu przypominam- ostatnie nry Głosu Nauczycielskiego na temat płac nauczycieli w Polsce i Europie, mamy 4 razy niższe dochody! taka oszczędność...
- na płace jak w publicznych. Ależ moralność urzędników rządowych!! Aż się chce im życzyć.. wygranej...
/sarkazm/

Jak ja mam dość tego wszystkiego, to się nie da opisać. Tej obłudy rządu, kłamstw do społeczeństwa, traktowania nas jak debili, którym wszystko wcisnąc można- "dla dobra społeczeństwa lokalnego". "dla dobra..." to juz sama Hall chciała zatrudniać w swojej szkole bibliotekarki jako administrację- ale wymagac chciała od "administracji" prowadzenia zajęć z uczniami, robienia konkursów, imprez, prowadzenia kółek... Osobliwy kraj, pomiatający wykształconymi ludźmi.

Jak mnie ciśnienie nie zabije, czytając między wierszami te idiotyzmy/jako niemal na skalę nagrody Nobla, rewolucje, to zrobi to rząd- znajdując drogę do "poprawy dostępnosci...", ograniczając moje/nasze pobory, godziny pracy w etacie, w końcu wywalając z racji.. starości.

Zuzza, a nie masz ty, kobieto, czegoś pozytywnego na uwadze?

Aqa
Posty: 2294
Rejestracja: niedziela 26 sie 2007, 19:46

Re: Minister cyfryzacji zwija biblioteki szkolne

poniedziałek 01 lip 2013, 17:49

Słowo jeszcze w kwestii obłudy rządu - finansowanie szkolnych bibliotek, co to nie mogą sprostać publicznym...
Biblioteka w której pracuję /jeszcze, bo trudno przewidzieć jak długo.../, dzięki mądrym decyzjom dyrektora, po latach działalności w bardzo ciężkich warunkach /gdzie jednak robiłam inscenizacje, spotkania, zabawy etc.., co było opisane w prasie nie raz/, została przeniesiona do nowego lokalu szkolnego. Wielu z was widziało linki, jak ładnie wygląda

... samo się to nie zrobiło, spędziłam w pracy 2 tygodnie wakacji, we wrześniu 3 tygodnie do późnej nocy, przenoszenie, ustawianie, porządkowanie galimatiasu po przenosinach.Kąciki wymyśliłam rózne, pufy załatwiłam. Władze podziwiały, chwaliły na otwarciu, zaglądały zachwycone...
NAGRODY NIE DOSTAŁAM, tylko ustne pochwały od dyrektora tamtego. Dostałam za to tak mocno z racji mojej nadgorliwości..., że do dziś mam kołatanie serca, jak pomyślę/ a nawet śni mi się to po nocy/...

Czemu to piszę???
Bowiem wystarczyło dać fundusze,
w tym na dofinansowanie nowych powierzchni / a czemu starych nie??? Bo jakiś urzędnik w głowie swojej tego nie mieści???/, by tak wyglądała szkolna biblioteka szkolna!!!
Wystarczyło dać fundusze, szkolnej bibliotece "mojej", bym mogła miec nowe regały, zbiory, multimedia w tym.
Poza tym, odkąd pracuję, udostępniamy zbiory, jak u wielu z was, "lokalnej społecznoscii", bez konieczności Boniegowego
"łączenia funkcji...". i likwidacji stanowisk i części naszych, żałosnych płac.

To kwestie tylko i wyłącznie kompetencji rządu, ministerstw, ich zarządzeń, pracowników/urzędników opłacanych z naszych podatków, by szkolne biblioteki JAKO SZKOLNE BIBLIOTEKI ROZKWITŁY, BO TO RZĄDY JE ZWIJAJĄ, ZE SZKODĄ DLA UCZNIÓW.

Jak widać gołym okiem, ministerstwo Boniego wcale nie wybiło sobie z głowy zrobienia z nas niewolników za miskę ryżu, wykonujących zadania wysoko wyspecjalizowanych nauczycieli, z płacami parobków. Części z nas, część już poleciała na trawkę.

Tak, ja na pewno wezmę to pod uwagę głosując za 2 lata, cała moja rodzina też- sporo się ostatnio nadenerwowałam. Jak i wy.

madan
Posty: 157
Rejestracja: poniedziałek 26 mar 2007, 14:06

Re: Minister cyfryzacji zwija biblioteki szkolne

poniedziałek 01 lip 2013, 23:25

Koleżanki, proszę nie odgrzewać starych kotletów.
Cieszę się, że trzymacie rękę na pulsie, ale te informacje są z marca! Wieki temu! Od tego czasu odbyło się wiele rozmów i spotkań, powstało kilka dokumentów wyjaśniających itp. Urzędnicy wiedzą już trochę więcej niż wtedy. I mają więcej woli do dialogu. Prace zespołu jeszcze trwają. Mimo wakacji umawiamy kolejny termin.
Pozwoliłam sobie zwrócić Wam uwagę, by przez niedopatrzenie nie wzniecać burzy. Same wiecie i jak łatwo o panikę i jaka jest siła internetu :D

libia11
Posty: 337
Rejestracja: środa 07 lis 2012, 09:13

Re: Minister cyfryzacji zwija biblioteki szkolne

wtorek 02 lip 2013, 08:07

W pierwszej chwili ciepełko mnie ogarnęło. :wink:
http://biblioteki-szkolne.blogspot.com
Biblioteki Szkolne Online

Zuzza
Posty: 587
Rejestracja: czwartek 05 cze 2008, 14:15

Re: Minister cyfryzacji zwija biblioteki szkolne

wtorek 02 lip 2013, 12:22

Ja właśnie miałam coś pozytywnego na uwadze - całą durną ustawę dzięki nam wywalili, bo gdyby nie MY - DZIELNE BIBLIOTEKARKI I PAN JULIUSZ - od 1 lipca 2013 miała wchodzić w życie. 8) 8) 8)
:wink:
Ale w dzieciństwie dużo czytałam :wink: , a teraz oglądam wiele horrorów, więc wiem, że LICHO NIE ŚPI. :mrgreen:

Malkontent
Posty: 557
Rejestracja: czwartek 25 maja 2006, 23:00

Re: Minister cyfryzacji zwija biblioteki szkolne

wtorek 02 lip 2013, 21:15

Wybacz nam Madan, ale mamy już coś w rodzaju wiary w spiskową teorię dziejów.Po tych wszystkich atakach na nasz zawód wolimy na zimne dmuchać...

madan
Posty: 157
Rejestracja: poniedziałek 26 mar 2007, 14:06

Re: Minister cyfryzacji zwija biblioteki szkolne

wtorek 02 lip 2013, 22:23

Wiem o czym mówisz. Jedziemy na tym samym wózku. Ja też nie chciałam nikogo urazić. Tym bardziej, że nie ma na razie żadnych konkretów. Nic nie mogę zapowiadać ani obiecać. Wszystko jeszcze się toczy. Stanowiska w zespole są co najmniej różne :wink: Ostatnio trochę namieszało się po ogłoszeniu nowej wersji programu Cyfrowa Polska. Ale czuwamy i się wpychamy, gdzie tylko możliwe :) Opowiem, jak będzie o czym
Dzięki naszej mobilizacji osiągnęliśmy już dużo - nawet rozmawia się jakby łatwiej :)

Aqa
Posty: 2294
Rejestracja: niedziela 26 sie 2007, 19:46

Re: Minister cyfryzacji zwija biblioteki szkolne

środa 03 lip 2013, 09:42

Widzisz Madan, przy całym szacunku dla ekipy najbardziej zapracowanej- prowadzącej trudny dialog /albo monologi często/ z rządem, problem pozostaje ten sam WIELKI, bez którego moim zdaniem niewiele można zdziałać wprowadzając jakiekolwiek uzgodnienia.
Tym problemem są STANDARDY ZATRUDNIENIA, problemem, którym nie chce się zająć MEN, a POWINIEN wg mnie, tak samo jak ustala pensum poloniście w szkole, historykowi, plastykowi, wfiarzowi... i innym. Tak samo ma obowiązek , wg mnie, zająć się pensum bibliotekarza
Nie zajmuje się, bo mu to na rękę, jako że od dawna, od czasu Hall oficjalnie, rząd chce cię pozbyć bibliotekarzy-czyli wydatku , co żenujące i smutne.

Pracujemy w szkołach jakby wbrew intencjom rządu, jakbyśmy sami /bibliotekarze się upierali.., że sobie popracujemy dla dobra uczniów- a to rząd ma zapewniać nam godne warunki do efektywnej pracy, a nie do frustracji codziennej brakiem stabilizacji /chęcią płacenia nam jak niedouczonym .... /słowo mało cenzuralne/, a konieczności wydajnej pracy

Znając te fakty, trudno o optymizm i nie reagowanie irytacją.

Nawet przy najlepszych, efektywnych rozmowach i wprowadzanych uzgodnieniach, bez standardów będzie taka sytuacja jak jest już:
- ograniczanie godzin pracy biblioteki do minimum
- ograniczanie etatów kuriozalne wręcz, od godziny tygodniowo, do kilku godzin przy kilkuset uczniach
- wprowadzanie według "widzi - mi - się" samorządów norm dla każdej dzielnicy, wg pomysłów danej ekipy na oszczędności naszym kosztem.

MEN ma obowiązek zapewnić odpowiednią ilość godzin pracy bibliotekarza w pensum, jeśli poważnie traktuje pracę bibliotekarzy szkolnych / a nie traktuje/, a nie markuje poważne traktowanie dla publiczki i polityki.
Tak samo jak ma obowiązek zapewnić jednolite pensum dla ..polonisty, fizyka etc.
Ponieważ nauczyciele bibliotekarze pracują w tych samych zespołach edukacyjnych co wyżej wymieniani, wykonują tak samo ciężką pracę, biorąc bezpośredni udział w procesach edukacyjnych.

Od czasu zniesienia poprzednich norm /dla 300 uczniów etat, każde 250 kolejnych: pół etatu/ nie wierzę w dobrą wolę rządu, ministrów- a że mam bardzo dobre, przygnębiające podejrzenia, świadczą ostatnie wydarzenia.

Jak mówię, problem pensum bibliotekarza szkolnego i inne standardy pracy /równie ważne, by nie szawiano nas jak śmieci po kątach: nielegalne zastępstwa, gołe etaty,aroganckie odpowiadanie nam przez dyrekcje: że mamy obowiązek prowadzić zajęcia- NIEOKREŚLONĄ ILOŚĆ BEZ SENSU I POTRZEB, BYLE BYŁA ZAPCHAJDZIURA / to jedna bajka- ponura, a druga to Wasza praca jako przedstawicieli środowiska - zrozumiana i doceniana przez nas.

Malkontent
Posty: 557
Rejestracja: czwartek 25 maja 2006, 23:00

Re: Minister cyfryzacji zwija biblioteki szkolne

środa 03 lip 2013, 13:47

Aqua ma rację Madan.Nawet jeśli uda Wam się coś wywalczyć, może się okazać, że nowoczesność i porgramy obejmą mały procent bibliotek szkolnych.Bo w reszcie nie będzie spełnionych warunków np.kadrowych czy lokalowych.I znowu polepszy się tylko bibliotekom, które i tak dobrze funkcjonują, a te zaniedbane i zapomniane nie dostaną i nie skorzystają nic.
Z MEN przypuszczam nie ma szans, więc trzeba skonstruować to tak by to rząd wywarł jakiś wpływ bezpośrednio na OP.By zmusił je za pomocą kija i marchewki do zapewnienia odpowiednich standardów by zyskała szkoła i uczniowie.Po prostu OP musi się opłacać, muszą być korzyści realne z przystąpienia do tego programu.I parcie i poparcie ze strony administracji państwowej.

Zuzza
Posty: 587
Rejestracja: czwartek 05 cze 2008, 14:15

Re: Minister cyfryzacji zwija biblioteki szkolne

wtorek 20 sie 2013, 14:04

nie ma kasy na biblioteki szkolne od czasu gdy skończyły się obowiązkowe "deputaty" za komuny
minęło 20 - 30 lat i mamy pokolenie które nie czyta
kolejny argument by biblioteki szkolne dostawały mnóstwo kasy na książki - inaczej gospodarka upadnie :lol:
http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju, ... 48330.html
program zadziała jeśli dofinansuje się najbliższe dziecku biblioteki - pan min. mówi o tym ale kasy brak
STRASZNIE MNIE TO FRUSTRUJE, ŻE W MOJEJ BIBLIOTECE, W CIĄGU OSTATNICH LAT MAM KSIĄŻKI ZA MNIEJ NIŻ 1 TYS ROCZNIE - WŁAŚCIWIE TYLKO LEKTURY SZKOLNE - W ILOŚCI OKOŁO 30 - 40 EGZ.
KIEDY PANI MINISTER ZROZUMIE NASZE DZIECI?
ONE CHCĄ CZYTAĆ ALE NIE MOGĄ

Wróć do „Biblioteka w Szkole - Forum Ogólne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 5 gości