biblio8
Posty: 12
Rejestracja: środa 15 kwie 2015, 10:55

Gratisowe zastępstwa, wspomaganie świetlicy...

czwartek 18 sty 2018, 20:42

Witam, może będę przynudzać, bo tyle już zostało napisane na temat zastępstw i wspomagania świetlicy, że już nie powinno być tematu, ale nie w szkole, w której pracuję. 4 lata temu przeszłam do biblioteki i wszyscy chyba myślą sobie, że bibliotekarki to leżą, piją kawkę, czytają książki i czekają aż ktoś po nie zadzwoni. Popołudniowe projekty, konkursy, zajęcia, projekty ministerialne Książki Naszych Marzeń, NPRCZ ... co tam. Ważne jest żeby bibliotekarz był dyspozycyjny. O "zastępstwach" dowiadujemy się z planu zastępstw, powiadomień na idziennik lub dzwoni pani dyrektor, że mamy pójść do klasy X, albo do świetlicy. Nikt nie pyta czy w tym momencie nie jesteśmy zajęte. Ja rozumiem, są sytuacje nagłe: rodzic, uczeń... Może za słabo dałam do zrozumienia, że nie jest ok. Gdy 2 lata temu podałam pani vice dyrektor artykuł z Biblioteki w Szkole o nieprawnych zastępstwach, to usłyszałam, że na kimś trzeba oszczędzać (?) i nic się nie zmieniło. W tym roku poszło jeszcze dalej, wracając ze szkolenia bibliotekarzy odebrałyśmy telefon: "Gdzie jesteście, bo świetlica pęka w szwach". W tym roku już usłyszałyśmy, że w tych godzinach to mamy sobie żadnych zajęć nie planować, bo jest dużo dzieci w świetlicy i do nas należy albo pójść do świetlicy, albo przyjąć dzieci do czytelni. Od 4 lat koleżanka chodzi na długą przerwę na stołówkę dyżurować, obsługiwać pierwsze klasy. Gdy w listopadzie podałam artykuły o nieformalnej świetlicy w bibliotece i artykuł dla młodej bibliotekarki, w której było zaznaczone znów o nieprzepisowych zastępstwach dostałyśmy z koleżanką po 2 godziny płatne w świetlicy (które i tak trwają dłużej, ale to już inna sprawa) i temat zamknięto, zastępstwa gratisowe pozostały. Plan zastępstw, zastępstwa rozplanowane, wszyscy z góry na dół płatne (1 godzina zastępstwa, 1 godzina zaj. opiekuńczych, 2,5 godz. zastępstwa itd.), a przy nazwisku nauczyciela bibliotekarza nic, czyli za darmo. No, może jestem tępa, może się nie znam, może tak właśnie ma być, ale gdy koleżanka bibliotekarka jest na L4, jedną jej nadgodzinę ja dostaję w gratisie, a drugą dostaje nauczyciel płatną to coś mi się wydaje, że całkiem legalne to nie jest. Czy to już ten moment żeby się z tym gdzieś udać?

Margorzeta
Posty: 101
Rejestracja: poniedziałek 11 lut 2013, 15:23

Re: Gratisowe zastępstwa, wspomaganie świetlicy...

czwartek 18 sty 2018, 21:29

To nie jest w porządku. Dużo rzeczy nie jest w porządku i właściwie nie wiadomo gdzie z tym iść. Myślę, że walczyć na poziomie szkoły. Zastanawiam się czemu inni nauczyciele się z nami nie solidaryzują. Oni przecież w ogóle nie zgodziliby się iść na zajęcia za darmo.
Nie wiem dokąd iść. Nie mam pojęcia. Solidarność? PIP?

Aqa
Posty: 2285
Rejestracja: niedziela 26 sie 2007, 19:46

Re: Gratisowe zastępstwa, wspomaganie świetlicy...

czwartek 18 sty 2018, 21:33

To temat stały, bulwersujący wielu z nas, od lat niezmiennie. NIC się nie zmieni, jeśli dyrektorzy nie będą kontrolowani z zewnątrz i nie będą za to karani. Ale na to się nie zanosi, ponieważ wszystko polega na obłudzie, władzom /od dyrektorów, przez OP, po MEN/ zależy na oszczędnościach, nikt z nich nie widzi człowieka- nas, widzi pieniądze.
Od lat świetlnych nie udaje się nam załatwić standardów w bibliotekach, jest wykładnia jasna- w tym PIP -u, zastępstwa takie są nielegalne. Ale co z tego, jak dyrektorzy agresywnie wykorzystują właśnie brak standardów i wprost narzucają swoją wykładnię : "ma pani/pan obowiązek prowadzenia zajęć inspirujących czytelnictwo". Co na to odpowiesz?

Zmarnowałam sporo lat na walkę z wiatrakami, kosztem swojego zdrowia. Na pewno trzeba się bronić, rozmawiać z dyrekcją, rezultaty są krótkotrwałe. Jak ty i jak setki z nas, spotkałam się z arogancją ze strony dyrekcji. Dyrekcja uważa za normalne fakt, że PŁACI dydaktykowi, a NIE PŁACI bibliotekarzowi sądząc, że " w tym samym czasie, w którym pracuje, ma zastępstwo, czyli norma- NIE JEST TO NORMA, bo wykonujemy wtedy podwójną pracę.
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Dyrektor stając się dyrektorem przestaje być człowiekiem widzącym sprawiedliwie. Widzi swój stołek.
Jak ty, ja również, obciążona podręcznikami w tysiącach, masą zadań innych, akcji, imprez, "wspieram" świetlicę w jej obowiązkach, często, jeżdżę na basen, chodzę do sal... bo wychowawca to i tamto... I MAM DOŚĆ. Lata zmarnowałam na rozmowy i oczekiwania, zszarpałam zdrowie, to paranoja tak pracować, w takim "poszanowaniu".
Ale ja już się przestawiłam, mam niewiele do emerytury i to mnie trzyma w pionie, po prostu myślę, że za kilka lat odejdę nie odwracając się nawet za siebie.

biblio8
Posty: 12
Rejestracja: środa 15 kwie 2015, 10:55

Re: Gratisowe zastępstwa, wspomaganie świetlicy...

piątek 19 sty 2018, 10:11

O, jest nowy sposób powiadamiania o "zastępstwie"; dzwoni nauczyciel, który dostał płatne zastępstwo, nie pasuje, zgłosił to i uzyskał odpowiedź, że ma sobie poszukać kogoś na zastępstwo... I co robi? Dzwoni do biblioteki. Ja nie staję tu przeciwko nauczycielowi. Szanuje i lubię moje koleżanki i jeśli byłyby to koleżeńskie prośby idę, nie mam z tym problemu. Problem tkwi w vice dyrekcji, to chyba pani dyr.obowiazek znależć kogoś na zastępstwo???????

Amelia
Posty: 45
Rejestracja: niedziela 05 paź 2014, 14:57

Re: Gratisowe zastępstwa, wspomaganie świetlicy...

niedziela 21 sty 2018, 19:04

Biblio8

to nie jest przynudzanie! To POWAŻNY problem! I dotąd, dopóki się nie zbuntujesz on będzie narastał. I powodował w Tobie ogromny stres i frustrację.
Znam to. I to bardzo.
W szkole, w której pracuję jest to samo. Nie płaci się za zastępstwa ani bibliotekarzowi ani nauczycielowi świetlicy ani pedagogowi.
Nie wiem ile to jeszcze będzie trwać, ja powiedziałam dość.
Jak się w szkole traktuje bibliotekarza w dużej mierze zależy od tego, jak jest traktowany przez dyrekcję. Jeśli słyszysz, że masz iść na zastępstwo bo przecież tylko na przerwach wypożyczasz książki, a na lekcji to masz luz - to co ty sobie myślisz o takim dyrektorze? Że jest kompletnym ignorantem jeśli chodzi o zakres obowiązków jego podwładnych.
Przede wszystkim nie wolno się obawiać, że gdy się upomnisz o swoje prawa,to cię zwolnią z pracy lub temu podobne. Myślę, że się dwa razy zastanowią zanim wpiszą cię do księgi zastępstw. A z czasem i trzy. Takie mogą być plusy.
Minusy - to kosztuje masę nerwów i to wiadomo. Można też stracić dobre relacje w pracy, bo możesz nagle stać się osobą spod znaku rozbójnika. Tak jak ostatnio mojej koleżance bibliotekarce (z innej szkoły) powiedziała z wyrzutem koleżanka tablicowa - "wiesz, ostatnio ciągle mam za ciebie jakieś zastępstwa." Ponieważ moja koleżanka odmawia niepłatnych zastępstw, więc dyrektor owe zastępstwa dawał tej nauczycielce mówiąc, że to za bibliotekarkę...Taka paranoja..
Nie wiem, może warto zapisać się do związków zawodowych. Na pewno jeśli sytuacja już jest nie do wytrzymania można zgłosić to w PIP.
W każdym razie nie można tego zostawić i do emerytury tak się stresować.

EMT
Posty: 299
Rejestracja: niedziela 10 kwie 2016, 17:13

Re: Gratisowe zastępstwa, wspomaganie świetlicy...

poniedziałek 22 sty 2018, 00:53

Zbuntowałam się już wiele lat temu i tylko mam do siebie pretensje, że i tak za późno. Najpierw się na mnie obrażano, a później... przyjęto do wiadomości. Ale nie powiem - trochę mnie to nerwów kosztowało. Na każdą propozycję robiłam spis nauczycieli-dydaktyków, którzy w danym czasie mieli "okienko". Oczywiście słyszałam na to, że im nie można przecież zapłacić, bo to zastępstwo za konkurs, szkolenie itd. No to niewinnie stwierdzałam, że w takim razie ja to pewnie mam odpłatnie...
Od września nasze gimnazjum przejęła podstawówka. Mamy szkółkę (i biblioteki również) w dwóch budynkach. Nie wiem, czy nie będę miała "powtórki z rozrywki", czyli walki od początku. Na razie mnie "nie ruszają" - może dlatego, że i tak już się sporo narażam?

biblio8
Posty: 12
Rejestracja: środa 15 kwie 2015, 10:55

Re: Gratisowe zastępstwa, wspomaganie świetlicy...

poniedziałek 22 sty 2018, 21:21

W szkole, w której uczę nauczyciele świetlicy, dyrektorzy mają płatne zastępstwa. tylko bibliotekarki są pomijane. Raz kiedyś jestem w stanie zrozumieć, ale notorycznie?! Do związków należę i co z tego? Szłam do biblioteki z nowym zapałem do pracy, entuzjazmem ... i bardzo żałuję, że zrobiłam się na szaro. Ktoś napisał, że nie ma argumentów na komentarz p. dyr. , że trzeba prowadzić zajęcia zachęcające uczniów do czytania; ja mam na to odpowiedź. Zajęcia. Tak. Ale przygotowane, zaplanowane i nie w takiej ilości. Co roku z koleżanką mamy na swoim koncie od 160 do 200... zastępstw w gratisie, w tym ileś tam przeprowadzonych zajęć bibliotecznych. Bo na początku planujemy, szykujemy, przeprowadzamy, a potem już nam się kończy kreatywność? może nie, ale chęć z pewnością.

Amelia
Posty: 45
Rejestracja: niedziela 05 paź 2014, 14:57

Re: Gratisowe zastępstwa, wspomaganie świetlicy...

środa 24 sty 2018, 23:02

Biblio,
trudno mi cokolwiek Ci radzić, bo każdy jest inny, ma inną psychikę i musi zrobić sobie bilans zysków i strat. Inaczej jeśli jesteś silna a inaczej gdy wolisz święty spokój. Możesz stracić dobre relacje w pracy, możesz być narażona na mobbing ze strony dyrekcji.
Jeśli nie powiesz nic, nadal będziesz przyjmować setki nielegalnych zastępstw, ale w środku nie zgadzać się z tym, możesz mieć taki poziom frustracji,że nie znajdziesz motywacji do dalszej pracy. Musisz się liczyć ze wszystkimi konsekwencjami, nawet z wejściem na drogę sądową. Musisz wszystko sobie poukładać i przemyśleć. Jeśli jesteś w związkach to masz też wsparcie. Oni powinni Ci udzielić pomocy prawnej. A jeśli nie udzielą, to wypisz się z takich związków. Szkoda nawet 20 zł.
Zupełnie nie pojmuję postępowania dyrektorów w tej sprawie. Tego, że to są przecież dawni szeregowi nauczyciele, którzy karmią tę patologię, którą wcześniej krytykowali.

Marianna8
Posty: 50
Rejestracja: piątek 03 paź 2014, 09:15

Re: Gratisowe zastępstwa, wspomaganie świetlicy...

wtorek 30 sty 2018, 12:57

Może taka delikatna wojna podjazdowa - wpisuj w dzienniki lekcyjne "Lekcja zastępcza" i temat z przedmiotu, na jaki cię wysłali. Broń się, że w grafiku na pewno zaaprobowanym przez dyrekcję lekcji bibliotecznych masz przewidzianą tylko jedną godzinę w jednej klasie, więc masz ten limit wykorzystany. Odmawiaj - jak Cie wysyłają, dzwon do dyrekcji i mów,że musisz podliczyć księgi dla księgowości, inaczej będzie problem i nie możesz przejmować czyiś obowiązków. Ja tak małymi krokami doprowadziłam do stanu, w którym moja praca jest szanowana. Mam nadzieję;)

Beata8
Posty: 257
Rejestracja: piątek 15 sie 2014, 18:33

Re: Gratisowe zastępstwa, wspomaganie świetlicy...

środa 31 sty 2018, 18:29

Z mojej strony delikatnie mówiąc, bunt w takiej sytuacji. Nie ma obligatoryjnej kontroli PIP nielegalnych zastępstw i kar dla dyrekcji i ... nie będzie. Teraz PIP będzie zajmować się kontrolą handlu w niehandlowe niedziele :evil: .

EMT
Posty: 299
Rejestracja: niedziela 10 kwie 2016, 17:13

Re: Gratisowe zastępstwa, wspomaganie świetlicy...

środa 31 sty 2018, 21:06

Obligatoryjnej nie ma (i pewnie nie będzie). Ale:
1) Każdy organ musi zareagować na "Skargę";
2) W szkołach, w których istnieją związki, to one powinny wystąpić o taką kontrolę (wszak ponoć mają bronić pracowników przed wyzyskiem...)

Zielona
Posty: 106
Rejestracja: wtorek 21 lis 2006, 13:28

Re: Gratisowe zastępstwa, wspomaganie świetlicy...

środa 14 mar 2018, 11:17

Mam pytanie do osób, którym świetlica podsyła uczniów. Czy Wy prowadzicie ewidencję, zapisujecie ich nazwiska i czas przebywania? Świetlica chce wypisywać u siebie takie dzieci z dziennika, nawet jak przychodzą na 15 minut i ja mam prowadzić swój zeszyt czy dziennik. Nawet nie mamy jak się skomunikować, nie mam telefonu i skąd one mają wiedzieć, że w ogóle mam czas wtedy przejąć opiekę.

Beata8
Posty: 257
Rejestracja: piątek 15 sie 2014, 18:33

Re: Gratisowe zastępstwa, wspomaganie świetlicy...

środa 14 mar 2018, 14:17

Zielona pisze:Świetlica chce wypisywać u siebie takie dzieci z dziennika
U nas do świetlicy zapisuje rodzic i wychowawcy mogą wypisać dziecko tylko za pisemną zgodą rodziców. Czasem sobie rodzic życzy, żeby dziecko czekało w bibliotece, ale to wyjątkowe wyjątki .
Kiedyś było podsyłanie dzieci, ale jakoś samo się skończyło. Mamy trzy świetlice i panie bardzo pilnują obecności i sprawdzają, czy są u nas poczytać.
Jeżeli uczeń przychodzi i zostaje, to zapisujemy w zeszycie odwiedzin biblioteki.
Ale z jakiej racji wychowawca świetlicy na Wam narzucać opiekę nad uczniami i dodatkowo prowadzenie jakichś dzienników!!! Bibliotekarze mają swoje obowiązki, a w świetlicy polega tylko na otoczeniu opieką uczniów!!! Po to jest świetlica. My w planie pracy nie mamy takich zapisów.

Rudolfina
Posty: 35
Rejestracja: wtorek 29 sty 2019, 10:25

Re: Gratisowe zastępstwa, wspomaganie świetlicy...

środa 27 lut 2019, 11:20

Dzień dobry.
Wznawiam temat nielegalnych zastępstw. Przed rozpoczęciem roku szkolnego przedstawiłam dyrekcji materiały opublikowane w "Bibliotece w Szkole" (teksty p. Skrzyńskiego) i wyjaśniłam nielegalność zastępstw "w ramach biblioteki". Panie dyrektorki pokiwały głowami i... miesiąc miałam spokój, bo przecież podręczniki. Od zimy chodzę na 1-2 zastępstwa dziennie. Dyrekcja wie, że nie mogę odrabiać tych godzin po pracy - mam w domu osobę niepełnosprawną, która wymaga mojej opieki. A poza tym każda godzina płatnego zastępstwa to 1/30. Kilkanaście złotych? Nie jestem asertywna. Próbowałam delikatnie oponować i w efekcie "doszło do mnie", że się wymiguję od pracy i nie jestem chętna do współpracy. No i że polecenia dyrektora należy wykonywać. Nie "wymiguję się" - przygotowałam sobie ciekawe lekcje popularyzujące czytelnictwo, ale po kilka dla każdej klasy - nie kilkanaście! Ponoć taka tendencja jest w moim organie prowadzącym, że zastępstwa bibliotekarza są cenne, bo... bezpłatne. Czy ktoś jeszcze nadal ma problemy z nielegalnymi zastępstwami?

mikronezja
Posty: 2
Rejestracja: środa 27 lut 2019, 12:47

Re: Gratisowe zastępstwa, wspomaganie świetlicy...

środa 27 lut 2019, 12:58

Niestety TAK :evil: i myślę, że tak długo będziemy się z tym borykać, jak długo nie będzie to prawnie uregulowane, nie będzie standardów pracy nauczyciela bibliotekarza. Są takie tygodnie, kiedy mam codziennie jakieś zastępstwo. Fakt- może i brakuje akurat nauczycieli na okienkach, no ale czy z tego powodu mam pracować za darmo?- nie sądzę. :?:

Wróć do „Biblioteka w Szkole - Forum Ogólne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot], Google [Bot] i 11 gości