Malkontent
Posty: 557
Rejestracja: czwartek 25 maja 2006, 23:00

wtorek 11 gru 2007, 12:30

Uważam, ze jedno z pierwszych zdań naszego listu powinno mieć takie brzmienie "W zwiazku ze zmieniajacymi się zadaniami biblioteki szkolnej, nowymi obowiązkami nauczyciela bibliotekarz i brakiem jakichkolwiek norm regulujących naszą pracę prosimy o zajęcie się i zainteresowanie naszą grupą zawodową.Jesteśmy jedynymi nauczycielami, którzy nie mają jasno sprecyzowanych przepisów dotyczących norm zatrudnienia, uzależnionych od ilości uczniów i księgozbiorów.Dochodzi do absurdów gdy bibliotekę liczącą kilkadziesiąt tysięcy zbiorów, z prawie 1000 uczniów, osobnymi czytelnią, wypożyczalnią i centrum multimedialnyym obsługuje jeden człowiek.Wszystkie prawa i przepisy ustala Organ Prowadzący w zależności od dobrej lub złej woli i istniejących finansów.Każdy nauczyciel w naszym kraju ma warunki pracy zapisane w Karcie Nauczyciela oprócz nauczycieli -bibliotekarzy zdanych na łaskę i niełaskę OP>

Karolina
Posty: 423
Rejestracja: poniedziałek 10 kwie 2006, 16:30
Kontakt: Strona WWW

wtorek 11 gru 2007, 12:58

...a ja myślę, że ciężko będzie "wyobić" się z pracą w czasie krótszym niż te 30 godzin - ja i tak juz ledwo daje radę (choć tu nieststy winne też sa zastepstwa i to że jestem jedna - choć z drugiej strony wolę pracować samam na cały etat niz go z kimś dzielić), może jakby był jeszcze jeden nauczyciel bibliotekarz to jakos byłoby łatwiej. Myslę, że powinno nam chodzić nie o pensum a o stawkę. Jak wyrównają nam stawkę z przedmiotowcami to wtedy i będziemy mieć czas na pracę i poczujemy sie wreszcie docenieni. Ale to pewnie marzenie ściętej głowy co :?: W końcu dostalibyśmy prawie dwie "nauczycielskie" pensje. Napiszcie co myślicie.
Pozdrawiam i całym sercem przyłączam się do apelu "Trzeba cos wreszcie zmienić"

czajola
Posty: 83
Rejestracja: czwartek 15 lis 2007, 11:35

wtorek 11 gru 2007, 20:18

Malkontent, DOBRE!
Tylko mała, malutka zmiana: w słowach "nauczyciel-bibliotekarz" bez myślnika. Nauczyciel bibliotekarz, taką formę należy przyjąć, i tego się trzymajmy. Sorki wielkie za drobiazgowość, ale tak wyglada lepiej :) .
W następnej części listu można wyszczególnić wszelkie prace, które przydziela się bibliotekarzom (na forum jest mnóstwo przykładów), nie zapomnieć o dyżurach na korytarzach w czasie przerw międzylekcyjnych, o opiece na wyjazdach, wycieczkach czy wyjściach z uczniami i szukaniu sponsorów (rola żebracza). Opisać jeszcze różne sytuacje finansowania potrzeb biblioteki, a właściwie całkowity ich brak, zakup nagród, za które jesteśmy posądzani przez dyrekcję, że takie drogie, a przez wychowawców, że byle jakie.
Szumna sprawa komputerów i centrów może iść jako kolejny punkt.
:shock: Przepraszam, ja się tu rozpisałam, a należy zacząć od tego, czy Ty, Malkontencie, zgodzisz się tworzyć takie pismo. Ja mogę też napisać część, ale nie jestem zbyt obeznana z przesyłaniem wiadomości, niemniej chcę pomóc, więc wykorzystam rodzinkę.
w życiu piękne są tylko chwile

Malkontent
Posty: 557
Rejestracja: czwartek 25 maja 2006, 23:00

środa 12 gru 2007, 19:09

Jolu,

zaczełam na dobry początek, bo widzę, że nikt się nie kwapił.I nie widzę żadnego odzewu.Wszystkie te osoby, które tak głośno i szumnie tworzyły wywody na temat niesprawiedliwości i dyskryminacji, o tym co je wkurza i denerwuje, teraz milczą.Próbowałam parokrotnie zachęcić do jakiegoś działania z miernym skutkiem.Nie bedę toczyć wojen za kogoś, podstawiać gotowców do podpisu, jesli widzę, że ktoś ma to w głebokim poważaniu.Drodzy koledzy, ja w porównaniu z wieloma z Was mam sytuację luksusową: na zastępstwa chodzę rzadko, nie mam ksera, upierdliwej dyrekcji i kłód rzucanych pod nogi.Dyżurów na przerwach i innych wynalazków.Ale dochodzę do wniosku, że Wy się z tymi faktami godzicie i nie chcecie nic zmieniać.Czy to już syndrom ofiary???Ruszcie się moi drodzy , bo jeśli naprawdę myslicie o zmianach to róbcie coś w tym kierunku.Chyba każde z nas potrafi powiedzieć co go boli, napisać z 2 zdania.To pismo mamy napisać MY WSZYSCY, a nie jedna osoba.

fona

pensum

piątek 14 gru 2007, 09:46

Myślę, że jednym z punktów powinno być uściślenie co to jest lekcja biblioteczna i kiedy ma być realizowana. Powinny być przeznaczone odzielne jednostki lekcyjne (płatne , 45 min) zapisane w planie pracy szkoły. Wtedy będziemy nauczycielami bibliotekarzami. W tej chwili bibliotekarka szkolna nie jest uważana za nauczyciela.

Malkontent
Posty: 557
Rejestracja: czwartek 25 maja 2006, 23:00

piątek 14 gru 2007, 11:10

Ja uważam, ze ścieżka medialna i czytelnicza powinna być realizowana w ten sposób, ze w kazdej klasie mamy w ciagu roku zagwarantowane 2 godziny na typowie lekcje biblioteczne.Niech juz będą bezpłatne i w godzinach naszej pracy, bo znając realia nikt nam za nie nie zapłaci.Ale niech to będzie godzina dydaktyczna czyli 45 minut.Tak samo z zastępstwami - mnie osobiście nie opłaca się zostawać godzinę po pracy by dostać 8 zł netto.W domu czeka na mnie niania i małe dziecko i to co zapłacę za opiekę to będzie akurat suma za nadgodziny.Dziękuję za taką przyjemność.Ale jak muszę już chodzić na te zastępstwa to byłabym wdzięczna za 15 minut wolnego w zamian.A jeśli chodzi o pensum to uważam, że pedagodzy, bibliotekarze i wychowawcy świetlicy powinni mieć to samo pensum.Naprawdę praca nas wszystkich jest tak w dużym stopiu pracą z uczniem, że nie rózni się od pracy typowego dydaktyka.Na typowo biblioteczno-techniczne prace bedziemy poswięcać coraz mniej czasu, jesli bedziemy mieli skomputeryzowane i "wyprowadzone" biblioteki.

Książniczka
Posty: 277
Rejestracja: piątek 02 mar 2007, 10:25

piątek 14 gru 2007, 11:11

A ja nie popieram tego pomysłu. Isnieje od pewnego czasu coś takiego, jak ścieżki przedmiotowe - także w zakresie edukacji czytelniczej i medialnej, które realizuje albo biliotekarz albo polonista albo wespół zespół ( najlepsze wyjście)...Nie cofajmy się wstecz do jakichś obowiązkowych z góry wyznaczonych lekcji, za które fona domaga się oddzielnej zapłaty (?), a przecież edukacja tego typu i tak wchodzi w zakres naszych obowiązków i nikt dodatkowo nie bedzie nam za nią płacił!My szkolimy uczniów także w innych niż jednostki lekcyjne momentach i miejscach: wycieczki do bibliotek innego typu,edukacja indywidualna w miarę potrzeb uzytkowników, pomoc w wyszukiwaniu informacji, cała działalność ICIM... My już j e s t e ś m y nauczycielami (i nie o to walczymy w tym momencie), tylko inni muszą to wreszcie zrozumieć!
"Śmiejmy się, bo życie jest śmiechu warte !"...

Aqa
Posty: 2295
Rejestracja: niedziela 26 sie 2007, 19:46

piątek 14 gru 2007, 15:21

Również, wybacz Malkontencie, NIE popieram. Przyłączam się do opinii, że nie można na siłę wciskać jakichś godzin lekcji obowiązkowo, ponieważ już wykonujemy masę zadań, edukujemy w rozmaity sposób. Po włączeniu ICIM stale uczymy przy komputerach robiąc za żaby najczęściej- nie wiedząc czy udać sie na lewo czy na prawo do potrzebujących. Są ścieżki uzgadniane w szkole- w zakresie realizacji i kropka.
W sprawie pensum- temat główny, ja mam mieszane uczucia. Nie protestuję że ktoś coś chce zrobić, ale nie widzę zbytniej możliwości oddziaływania przez napisanie listu ani jego napisania też tu. Wypadałoby się gdzieś zebrać/by to podpisać, wysyłac sobie list? Inna kwestia- myślę, że duże oddziaływanie dla takiej akcji miałoby wystąpienie całego Związku z pismem i apelacjami w sprawie do MENiS. Pensum wymaga zmian w przepisach i Karcie. Sprawa była omawiana przez Bibliotekę w Sz. nie tak dawno. /archiwum trzeba przeszukać/. Znając realia, list bibliotekarzy nie poparty szerszą organizacją mówiąc delikatnie "zginie". Obawiam się, że przy wielokrotnych zapowiedziach wielu rządzących w ostatnich latach na temat zwiększenia pensum dydaktyka, walka o obniżenie naszego- ma.. marne szanse. Mam nadzieję, że nam sie nie podwyższy.
Zły jest przelicznik wynagrodzenia za godzinę naszej pracy, ale to są skomplikowane obliczenia, wg ustalonego wzoru. Gdyby to zostało zmienione, ustalona jakaś kwota za godzinę pracy nauczyciela jednakowa dla danego wykształcenia i stopnia awansu A BEZ WZGLęDU NA STANOWISKO to byłoby coś.
Kto jeszcze mógłby się zająć pensum i innymi problemami? Z poparciem nas wszystkich - tu widzę sens wpisywania swojego poparcia wysyłając na 1 adres związku jakiegoś opr. wzoru, TNBSP. Teoretycznie. Ja usiłowałam parokrotnie kilku osobom tego związku przedstawic swoje racje, w moim mieście, z zastepstwami nielegalnymi na czele... Przemilczę sens, zostałam- "zaproszona na kawę i ciastka"/podziękowałam negatywnie/ w ramach działania, hmm. Działania nie było.
Najwiecej w naszej sprawie ZROBIłA BIBLIOTEKA W SZKOLE i jej art. Opieramy sie na nich w swoich dyskusjach z dyr. Ale trzeba pamietać, że B w Sz nie jest w stanie zmeiniać prawa.
Jakies prace na zmianą Karty trwają, nikt nie ma pojęcia w jakim kierunku.
Jak nie zostaną opracowane standardy zawodu bibliotekarza, dobrze nie bedzie- dowolność interpretacyjna.
Uprzejmie przepraszam za mój racjonalizm.

Zuzza S

"Lekcje biblioteczne"

piątek 14 gru 2007, 17:57

TZW. lekcje biblioteczne są zbędne, gdyż cały niemal program edukacji czyt.medialnej został przypisany do lekcji j.polskiego i jest tam właściwie realizowany. Wpisanie 2 godzin da podstawę do wysyłania bibliotekarzy na bezpłatne zastemstwa - przynajmniej po 2 rocznie w KAŻDEJ KLASIE! za to konieczne jest wstawienie zapisu - jedno ICIM - jeden etat!

Malkontent
Posty: 557
Rejestracja: czwartek 25 maja 2006, 23:00

piątek 14 gru 2007, 20:58

Nie wszędzie niestety ścieżka jest realizowana dobrze i w całości.Znając realia jesli nie bedziemy prowadzić lekcji to w oczach "światłych" dyrekcji nie bedziemy nauczycielami.Nie upieram się tak strasznie przy tych lekcjach, ale wolałabym mieć zapisane 2 godziny edukacji czytelniczej i nie chodzić 6 razy na zastępstwo do tej samej klasy.Zawsze mogłabym powiedzieć, że to co swoje już zrealizowałam.Ale to nic nie znaczące fakty.najważniejsze jest ustalenie ile osób powinno pracować przy określonej liczbie uczniów, księgozbioru i ICM.

PollyAnna
Posty: 289
Rejestracja: piątek 30 mar 2007, 08:18

piątek 14 gru 2007, 22:00

Witam Was raz jeszcze . I ja też jestem za tym , by pensum nauczyciela bibliotekarza było mniejsze , a jeśli jest to niemożliwe - niech nam troszkę zabiorą tych naszych obowiązków bibliotekarskich .

Podobały mi się słowa napisane tu przez Malkontent, ale ja dorzuciłabym - dopisała , czy napisała tak :

Żyjemy w czasach szybkiego , intensywnego rozwoju nauki i techniki. Wymienione zjawiska powodują ogromną zmienność zawodową, a to wymusza konieczność ustawicznego podnoszenia kwalifikacji zawodowych a często konieczność przekwalifikowania się.

Przed nami , nauczycielami bibliotekarzami , stawia się coraz to nowe zadania .

Wymaga się byśmy byli ludźmi komunikatywnymi , aktywnymi zawodowo , twórczymi i otwartymi na zmiany , posiadać umiejętności menadżerskie i odważnie głosić swoje poglądy . Mamy być innowatorami , efektywnie wykorzystującymi w swojej pracy różnorodne media i multimedia.

Nauczyciel bibliotekarz ma być osobą o szerokich horyzontach myślowych, znać podstawę programową, różnorodne programy nauczania i podręczniki obowiązujące w naszych szkołach , znać i stosować nowoczesne, aktywizujące metody nauczania, ma znać literaturę fachową i piękną.

Jako kompetentni nauczyciele bibliotekarze- w skomputeryzowanej bibliotece- mamy tworzyć wartościowy warsztat informacyjny (elektroniczne katalogi, kartoteki, umożliwić wykorzystanie encyklopedii, słowników i informatorów multimedialnych) .

Automatyzacja zbiorów bibliotecznych oraz dostęp do Internetu (wyszukiwanie informacji na określony temat, korzystanie z katalogów bibliotecznych na całym świecie, odwiedzanie galerii, muzeów, księgarni internetowych, czytanie prasy i czasopism w wersji elektronicznej itp) na pewno w dużym stopniu stworzy więcej możliwości i czasu na realizację edukacji czytelniczej i medialnej, pracę pedagogiczną, aktywny udział w sieciach bibliotecznych, stosowanie metod i form biblioterapii, organizację konkursów, wystaw, uroczystości itd.

Nasuwa się tylko jedno pytanie – kiedy i jak mamy to zrealizować przy niejednokrotnie jednoosobowej obsadzie , gdy niejednokrotnie w dalszym ciągu wysyła się nas na zastępstwa za nieobecnych nauczycieli , wciela w poczet komisji maturalnych , wysyła na wycieczki , a tym czasie Biblioteka Szkolna jest zamknięta .

---- I teraz dałabym słowa "Malkontent"]------

W związku ze zmieniającymi się zadaniami biblioteki szkolnej, nowymi obowiązkami nauczyciela bibliotekarza i brakiem jakichkolwiek norm regulujących naszą pracę prosimy o zajęcie się i zainteresowanie naszą grupą zawodową.

Wśród kadry nauczycielskiej , jesteśmy jedyną grupą , która nie ma jasno sprecyzowanych przepisów dotyczących norm zatrudnienia. Dochodzi do absurdów gdy bibliotekę liczącą kilkadziesiąt tysięcy zbiorów, z prawie 1000 uczniów, osobnymi czytelnią, wypożyczalnią i centrum multimedialnyym obsługuje jeden nauczyciel bibliotekarz .

Wszystkie prawa i przepisy ustala Organ Prowadzący w zależności od dobrej lub złej woli i istniejących finansów. Każdy nauczyciel w naszym kraju ma warunki pracy zapisane w Karcie Nauczyciela oprócz nas , nauczycieli bibliotekarzy zdanych na łaskę i niełaskę przełożonych .


I co Wy na to ??????

:lol:

Małgorzata
Posty: 138
Rejestracja: piątek 11 sie 2006, 09:37

sobota 15 gru 2007, 11:10

Dobre, PollyAnno! To byłby świetny wstęp. I dalej: W związku z powyższym prosimy o zajęcie stanowiska wobec następujących problemów: ... I tu w punktach nasze bolączki.

halinah
Posty: 938
Rejestracja: poniedziałek 04 gru 2006, 13:23

sobota 15 gru 2007, 11:11

Podoba mi się.
Myślę, że dobrze było by chociaż ustalić normy naszego zatrudnienia (np. w zależności od liczby uczniów, ilości woluminów, pomieszczeń, ICIM - może inne czynniki jeszcze wziąć pod uwagę). Bo teraz czuję się trochę jak ta żaba z dowcipów, co to nie wie, gdzie się obrócić: czy pomagać w doborze lektury, czy uzupełniać opisy katalogowe, prowadzić zajęcia, przygotowywać wystawę lub konkurs, konserwować zbiory, wypożyczać książki, sporządzać kartoteki, zajmować się komputerami.....
A może można by, wzorem bibliotek "zachodnich" zatrudnić technika bibliotecznego? Kogoś, kto wykonywałby czynności techniczne właśnie (np. porządki na półkach, klejenie książek...), dzięki czemu miałybyśmy więcej czasu na to, co wchodzi w zakres obowiązków nauczyciela bibliotekarza?

Gość

sobota 15 gru 2007, 13:15

Podobały mi się słowa Pani Barbary Tomkiewicz – polecam stronkę: http://www.vulcan.edu.pl/przegladoswiat ... lowna.html
Podczas styczniowej konferencji nauczycieli bibliotekarzy w Gdańsku wielu uczestników wypowiadało się na temat standardów zatrudnienia. Dlaczego są one tak ważne?
- Brak standardów zatrudnienia nauczycieli bibliotekarzy szkolnych to problem nurtujący nasze środowisko od dawna. Konieczne są standardy uwzględniające wszystkie zadania i funkcje nowoczesnej biblioteki szkolnej: informacyjną, dydaktyczną, wychowawczą, kulturalną. Określenie standardów jest potrzebne do ustalenia poziomu jakości pracy szkoły, placówki czy biblioteki. Wobec umacniającej się funkcji informacyjnej i dydaktycznej bibliotek szkolnych, w dobie ich komputeryzacji, przekształcania w centra multimedialne, niezbędne jest opracowanie standardów ze szczególnym uwzględnieniem obsady kadrowej czyli kompetencji merytorycznych pracowników oraz norm zatrudniania.
- Kto powinien formułować standardy?
Uważam, że najpierw powinny powstać ogólnopolskie minimalne standardy zatrudnienia, które następnie posłużą bibliotekarzom do szczegółowych opracowań. Na konferencji w Gdańsku postanowiono wystąpić z apelem do rządu i parlamentu o nie wykreślanie artykułu 30 ust. 9 Karty Nauczyciela zobowiązującego ministra edukacji do określenia norm także w zakresie obligatoryjnego zatrudniania nauczycieli bibliotekarzy szkolnych.
Ale na tym się niestety skończyło((

Polecam też księgę gości należy do serwisu: Towarzystwo Nauczycieli Bibliotekarzy Szkół Polskich oddział w Lublinie http://www.ksiega.4free.pl/ksiega.php?uid=100599
mi się la bibliotek szkolnych

PollyAnna
Posty: 289
Rejestracja: piątek 30 mar 2007, 08:18

sobota 15 gru 2007, 13:30

To może jeszcze dodam tak :


Niezwykle skromne są warunki lokalowe bibliotek. Brak odpowiednich pomieszczeń do prac technicznych i opracowania zbiorów. Szczególną bolączką jest brak czytelni oraz pomieszczeń do prowadzenia zajęć przygotowujących uczniów do samodzielnego korzystania z różnych źródeł informacji. W ostatnich latach wzrasta liczba uczniów korzystających z księgozbiorów podręcznych. Jedną z przyczyn są wysokie ceny książek, drugą zakładana przez reformę samodzielność ucznia w procesie uczenia się. Aby taką umiejętność uczniowie nabyli, niezbędne jest zastąpienie "kącików czytelniczych" czytelnią wyposażoną w narzędzia multimedialne.

Wyposażenie bibliotek to głównie stary sprzęt -gramofony, diaskopy, przeglądarki do przeźroczy. Niektórzy mają stare radia , czasami też i telewizory . Niewiele bibliotek wyposażonych jest w skomputeryzowany aparat informacyjno-wyszukiwawczy , sprzęt odtwarzający i reprograficzny. Do rzadkości należą urządzenia typu odtwarzacz CD, czy kody paskowe czy kserokopiarka.


Bardzo mało z nas korzysta z programu komputerowego MOL


Olbrzymim problemem każdego bibliotekarza są trudności są kłopoty finansowe. Brak stałych kwot, określonych w budżecie szkoły , nie pozwala na systematyczny zakup książek i prenumeratę czasopism. Kosztem pracy pedagogicznej prowadzimy sprzedaż podręczników, przyborów i materiałów piśmiennych, itp.


W dalszym ciągu wykorzystuje się nas do różnych prac na terenie szkoły np. wysyła się nas zastępstwa za nieobecnych nauczycieli lub do opieki nad uczniami poza szkołą.


Nową bolączką jest świadczenie usług ksero dla całej społeczności szkolnej .


Coraz częściej z braku sal lekcyjnych , pomieszczenia biblioteczne wykorzystywane są do prowadzenia zajęć lekcyjnych .


Wymusza się na nas otoczenie opieką uczniów , którzy nie uczestniczą w lekcjach religii , którzy w danej chwili – z braku stroju gimnastycznego czy innych kłopotów zdrowotnych nie ćwiczą na lekcjach wychowania fizycznego .


Niepokoi nas również fakt łączenia bibliotek szkolnych z innymi bibliotekami lub umieszczanie dwóch odrębnych bibliotek (szkolnej i powiatowej ) w jednym pomieszczeniu bibliotecznym .


Dużym problemem jest brak opieki doradcy metodycznego .


Jeśli niemożliwością jest skrócenie naszego pensum pracy ( z 30 godz. zegarowych na 25 -tak jak w przypadku pedagogów szkolnych ), to przynajmniej zmniejszenie obowiązków, które z roku na rok spadają na barki szkolnego bibliotekarza .

Jeśli się wam to podoba , dpisujcie co jeszcze nas boli :-)))

.........................................................................................................
Standardy ilościowe dotyczące norm zatrudnienia, wielkości zbiorów, wyposażenia oraz budżetu powinny być ustalone przez Ministerstwo Edukacji Narodowej w porozumieniu z organizacjami bibliotekarskimi.

Wróć do „Biblioteka w Szkole - Forum Ogólne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot], Majestic-12 [Bot] i 14 gości