miramax

likwidacja bibliotek

czwartek 22 paź 2009, 13:30

Witam!
Mam 43 lata. Od 1988 roku pracuję jako nauczyciel-bibliotekarz, od 13 lat w jednej placówce - Szkole Podstawowej.
Jestem zbulwersowana – i nie tylko ja - pomysłem zmian w ustawie o bibliotekach.
Dlatego szczerze, aż do bólu, wyrażę swoje zdanie!
1. Jaka to oszczędność zamienić status nauczyciela-bibliotekarza na bibliotekarza? Jednemu i drugiemu i tak trzeba mu płacić!
2. Ale najpierw zmienić status, a potem zwolnić, to może i byłaby oszczędność, gdyby była większa ilość n-b w skali kraju. A czy jeden etat na 1 szkołę to aż taka duża liczba? W porównaniu z pozostałymi nauczycielami znikoma! (u mnie jest 45 nauczycieli i 1 n-b)
3. Nauczyciel-bibliotekarz wykonuje tę samą, a często dużo większą pracę za te same pieniądze! Pensum nauczyciela to 19, a nauczyciela-bibliotekarza to 31 godzin!
2. Nauczyciel-bibliotekarz nie tylko opracowuje i udostępnia zbiory. N-b jest od wszystkiego! Prowadzi przeróżne zajęcia z dziećmi, lekcje biblioteczne, kółka przedmiotowe, teatr, chór i inne. Udziela pomocy nie tylko uczniom ale i nauczycielom. Dba o centrum multimedialne, administruje stronę internetową. Przygotowuje konkursy przedmiotowe. Wyjeżdża na wycieczki, zielone szkoły, obozy naukowe. Prowadzi współpracę zagraniczną. Działa w organizacjach… itd itd. Można by wymieniać pół dnia. Jeśli n-b zostanie bibliotekarzem, kto będzie to wszystko robił? Bo na pewno nie bibliotekarz, który w zakresie obowiązków nie będzie miał zajęć edukacyjno-wychowawczych!
3. Bibliotekarze w szkole oprócz mnóstwa innych zajęć prowadzą również zastępstwa. Robią to ZA DARMO! Jak dyrektor bez takiego darmowego pracownika poradzi sobie z płatnościami za zastępstwa?
4. Nauczyciel-bibliotekarz sam szuka sponsorów. Jeśli bibliotekę przejmą urzędy, miasto będzie musiało wykładać fundusze na zbiory!
5. Te i wiele innych faktów wskazuje na to, że za słowem OSZCZĘDNOŚĆ ukryto proces likwidacji bibliotek!!!!!!!!!!! który samorządowcy chcą wprowadzić kuchennymi drzwiami. Nie zrobią tego oficjalnie bojąc się oburzenia społeczeństwa!
6. W ciągu ostatnich 5 lat za duże pieniądze utworzono w prawie wszystkich szkołach pracownie multimedialne. Po co wkładano tyle pieniędzy jeśli teraz te biblioteki będą zamykane!?
7. A jeśli uczeń nie będzie miał biblioteki „pod ręką” to na miasto do miejskiej nie pójdzie! I gdzie tu troska o wykształcone społeczeństwo!!!
8. Idiotyczny, nielogiczny, i niemający uzasadnienia w życiu pomysł! Zapytajcie dyrektorów, czy chcą się pozbyć SWOICH BIBLIOTEKARZY! To oni wiedzą najlepiej, zobaczycie co Wam odpowiedzą!!!!!!!!!!

Żegnam się pełna smutku, że przyszło mi żyć w takich czasach, w których urzędnicy chcąc mieć więcej pieniędzy na służbowe samochody zamykają dzieciom biblioteki. SKANDAL!

Mimo wszytko pozdrawiam. Mira.

bibliofilka

piątek 23 paź 2009, 08:21

bardzo ładnie i rzeczowo sformułowane , tylko jak to przedstawić związkowi i ministerstwu, żeby dotarło?

Gość

piątek 23 paź 2009, 08:34

podpisuję się obiema rękami pod tym postem...ale tak na dobrą sprawę to my to wszystko wiemy...może tak napisać taki sensowny list do władz,posłów,Menu ?

Nouś

dobra współpraca z biblioteką miejską

piątek 23 paź 2009, 09:39

Mnie akurat dobrze współpracuje się z biblioteką miejską. Jestem zapraszana na spotkania organizowane przez nią, zapraszana do jury przez organizowane przez nią konkursy (nawet chcodzą do dyrektora poprosić o zwolnienie dla mnie :-) , zawsze mi pomogą w sprawach bibliotecznych jeśli tego potrzebuję. Jest symaptycznie i z koleżeńską pomocą.

madan
Posty: 157
Rejestracja: poniedziałek 26 mar 2007, 14:06

piątek 23 paź 2009, 14:28

Pani minister nie raczyła jeszcze odpisać na nasze pismo (datowane 20 sierpnia, złożone bezpośrednio w MEN). Pewnie radośnie zajmuje się "radosną szkołą". Ją też promowała na Kongresie Związku Gmin ... a biblioteki szkolne ...
Nie zamierzamy odpuścić. Co nie zabije, to wzmocni :? Na razie zaczynam podróż do Lublina, by stworzyć nowe wypracowania :lol:

Gość

sobota 24 paź 2009, 13:21

Panią minister też obowiązuje jak każdego urzędnika w tym kraju pewien termin w którym ma obowiązek odpowiedzieć na pismo.Tego bym też nie odpuściła.Potrzebna nam jasna sytuacja i opinia NASZEGO (niestety) ministra.

Książniczka
Posty: 277
Rejestracja: piątek 02 mar 2007, 10:25

sobota 24 paź 2009, 13:44

Kochani!Bardzo podziwiam Wasz optymizm pomimo wszstko oraz upór.Mnie - biję się w pierś - chyba opadły już skrzydła i ręce, czarno widzę naszą bibliotekarską przyszłość.A co kogo obchodzą tak naprawdę dzieci w tym kraju?I ich przyszłość ?Jest "radosna Polska" ( dla niektórych), będą "radosne szkoły', a potem to już tylko kolejne roczniki "radosnych debili' wypuszczanych z tzw. placówek oświatowych...I o to chodzi - niektórym...Tak przecież łatwiej, czyż nie?Śmiejmy się, bo życie JEST śmiechu warte - czasem śmiechu przez łzy...
"Śmiejmy się, bo życie jest śmiechu warte !"...

Ina 2

sobota 24 paź 2009, 15:22

Księżniczka ! :P nie sądzę , ze jak tu piszemy to, bije z naS optymizM ...
My po prostu chcemy zrobić Cos dla bibliotekarzy szkolnych , coś co możemy tak rozproszeni A jednak razeM ...
Ja osobiście też wiem , że taki minister to jest Nam wrogieM ..zrobi wszystko , by jego radosnaaaa szkoła byla góra / hmm jezeli ktoś sie jeszcze u nas na to nabierze /
Giertych !!!! wróć , mimo wszystko ..

Roja
Posty: 60
Rejestracja: niedziela 10 maja 2009, 19:36

sobota 24 paź 2009, 19:14

Ktoś pytał, co we Wrocławiu i Jarocinie.

Z tego, co wiem w Jarocinie baaardzo niewesoło, a Wrocław? No cóż... Niby jest oficjalne stanowisko Wojewody (spójrzcie kilka stron wcześniej - bardzo dla nas z Dolnego Śląska korzystne: wszelkimi środkami pozaprawnymi i prawnymi Kuratorium ma doprowadzić do stanu pierwotnego i mało tego - dodatkowo opowiadać się ze swych działań Wojewodzie), a jednak... dziś dowiedziałam się, że wrocławski oddział ZNP "wynegocjował" z dyr. MBP Ociepą, że będę mieć pół etatu bibliotekarskiego w publicznej.
Ręce wprost opadają. Zarząd Główny ZNP i prezes Baszczyński walczy o naszą brać nauczycielsko-bibliotekarską, ja swego stanowiska nie zmieniłam, Wojewoda mówi co mówi, a tu takie rzeczy... I gdzie jest najciemniej? Zawsze pod latarnią.

Moja dyr. Szkoły zna stanowisko Wojewody, stwierdziła jednak, że - cytuję - "nie opłaca się inwestować w bibliotekę szkolną" (prosiłam o zakup dywanika, kilka puf i regału na książki). Tymczasem biblioteka publiczna stoi pusta i zarasta kurzem. Były już trzy wersje jej wprowadzenia się - o wszystkich wiem nie wprost od dyrekcji. Najnowsza mówi o początku przyszłego roku szkolnego. Wstyd mi przed dziećmi i rodzicami, że - mimo starań - biblioteka wyglada jak wygląda (pomieszczenie pierwotnie przeznaczone na... sztanię, szarobury kolor scian, jedno gniazdko tak więc o ICIM można zapomnieć, książki mam nawet na stołach bo - jak jednak zauważyła pani dyr. w bibliotece jest za mało miejsca i regałów).
Przecież przy odrobinie dobrej woli jeśli już dyr. jest święcie przekonana o swojej racji, nasza szkolna biblioteka mogłaby sie mieścić do czasu wprowadzenia się publicznej w jej pomieszczeniu. Albo chociaż w zrobić w niej zrobić coś na kształt auli (ponad 200 m. kw., antresola) - tymczasem jest jak jest, a uroczystości szkolne odbywają się na... korytarzu. A ponoć to najnowocześniejsza szkoła w mieście, o ile nie w Polsce.

Ja sie nie poddam, żadne tam pół etatu w publicznej. Abstrahując od tego, że to niezgodne z prawem, odbieram to jako mały szantażyk: "Damy pół etatu w zamian za milczenie". Gdzie honor dyr. Ociepy i jemu podobnych? I troska o własny interes pani dyr.?

Jeśli ktoś myśli, że sprawa nowelizacji ustawy o bibliotekach jest zakończona niech zajrzy http://www.znp.edu.pl/text.php?action=v ... 0325&cat=7

Pozdrawiam i walczmy dalej

Gość

niedziela 25 paź 2009, 18:16

http://www.glos.pl/news.php?action=show&id=6853

a może wyślemy parę pytań do Pani minister...?
może coś nam odpowie na temat stanowiska MEN w sprawie likwidowania bibliotek szkolnych

Malkontent
Posty: 557
Rejestracja: czwartek 25 maja 2006, 23:00

niedziela 25 paź 2009, 19:11

Bardzo dobry pomysł!!!!!Kochani do roboty, w czwartek 29 męczymy Panią minister.Myślę, że jak wyślemy jej zbiorowo masę pytań i przypuścimy frontalny atak, będzie musiała się jakoś ustosunkować.
Trzeba ją zapytać o Jarocin i Wrocłam i totalny brak reakcji ministerstwana samowolę samorządu i łamanie istniejącego prawa.Pokażmy pani Hal, że problem bibliotek szkolnych istnieje i wymaga jakiegoś rozwiązania.Że byle urzędas nie ma prawa nie ma prawa łamać przepisów ustawy.

bogna3
Posty: 665
Rejestracja: środa 27 sie 2008, 15:03

niedziela 25 paź 2009, 20:49

A może (zgodnie z sugestią organizatorów czatu) zadawać pytania już dziś, bo w czwartek możemy się "nie dopchać". Czat trwał będzie tylko godzinę.
Madan może zapytaj kiedy odpowie na sierpniowe pismo.

Gość

poniedziałek 26 paź 2009, 10:39

ja już napisałam list na maila samorząd@pap.pl

mam nadzieję że mój list samorząd przekaże Pani Minister.
Nie ukrywam że wykorzystałam trochę z argumentacji miramax, prof.Jacka A. Wojciechowskiego(forum EBIB) i naszego TNBSP.

piszmy, a może zablokujemy im skrzynkę pocztową jak w czasie batalii z Komisją Przyjazne Państwo....nikt przecież za nas tego nie zrobi

Gość

wtorek 27 paź 2009, 15:49

zwróćcie uwagę że w mailu do Pani Minister trzeba zachować liczbę 256 znaków
http://www.samorzad.pap.pl/palio/html.r ... =235685837 :


Wróć do „Biblioteka w Szkole - Forum Ogólne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 10 gości